Widelcem po mapie

przepisy internautów >>

Kradzione Racuchy Babuni

dodany 17.02.2011 17:21 przez sniemiec

rodzaj dania: inne

kuchnia: Kuchnia rosyjska

trudność: trudne

Składniki:
4 jajka
7 łyżek mąki tortowej
1 szklanka zsiadłego mleka
2 łyżki miodu
2 łyżeczki cynamonu
szczypta gałki muszkatołowej
1 kg jabłek
5 dkg rodzynek
czerwone wino
olej do smażenia

Przygotowanie:
Wiecie dlaczego wielcy mistrzowie kuchni zazdrośnie strzegą swoich przepisów? Tradycja zazdrości kuchennej wywodzi się z niepamiętnych czasów. Podejrzewam, że już w starożytności wielcy kucharze przekazywali najlepsze ze swoich przepisów tylko wybranym uczniom, i to na ucho, w tajemnicy, przy blasku księżyca w nowiu.

Być może właśnie dlatego nie mamy dzisiaj praktycznie żadnych zachowanych przepisów z czasów pradawnych. Na szczęście dla nas wszystkich, obok kasty pilnie strzeżonych mistrzów patelni i rondla, istniało całe mnóstwo kuchcików i pomocy kuchennych, które robiły wszystko, aby swoim mecenasom wydrzeć chociaż skrawek ich doskonałych umiejętności.
Nasze babcie i prababcie, pracujące na dworach i w pałacowych kuchniach, skrzętnie notowały w pamięci, co, ile i czego dorzucali do garnków ci wielcy i niezapomniani mistrzowie dawnych smaków.

To właśnie dzięki naszym skrzętnym przodkom zawdzięczamy to, że dzisiaj możemy raczyć się takimi specjałami, jak zrazy nelsońskie, czy chociażby lody włoskie. Kradzione przepisy były potem przekazywane z babki na matkę, z matki na córkę, a częstokroć z babci na wnuczka. Ci z was, których babcie dorównywały kunsztem kulinarnym dawnym mistrzom wiedzą, że równie zazdrośnie strzegły one swoich tajemnic. Ale od czego nasze oczy, uszy i inne zmysły?

Tradycja podkradania przepisów ciągnie się w mojej rodzinie od pokoleń. Przepisy na cudowne potrawy kradliśmy, kradniemy i kraść będziemy po koniec świata.
Jednym z moich ostatnich łupów padł przepis na doskonałe w smaku racuchy, które swoją drogą również zostały kiedyś skradzione. Żeby nikt mi potem nie zarzucał, że nie podaję źródeł, powiem, że przepis ten osobiście wyniosła prababcia mojego partnera, z zaplecza kuchni jednego z ostatnich carów Rosji. Nie wierzycie? Spróbujcie zrobić je sami, a zobaczycie, że taki smak mógł gościć jedynie na ociekających złotem carskich stołach.

Do miski wrzucacie 4 jajka. Do nich dodajecie mąkę tortową wedle zasady - tyle łyżek mąki ile jajek plus jedno dla siebie i dwa dla niespodziewanych gości. W sumie dodać musicie 7 łyżek. Dolewacie szklankę zsiadłego mleka. W ostateczności możecie dodać szklankę jogurtu, ale ta modyfikacja nie będzie już tak carska, jak oryginał. Do zalążka ciasta dodajemy jeszcze dwie łyżki stołowe miodu, 2 łyżeczki cynamonu i odrobinę gałki muszkatołowej. Całość ucieramy na pulchną masę. W tak zwanym międzyczasie obieramy ze skórki kilogram jabłek. Nikt nie obiecywał, że będzie szybko i łatwo, tak więc przyda się Wam pomoc kucharska. Uważajcie tylko, aby nie wyniosła wam przepisu z domu. Obrane jabłka kroimy w ćwiartki a następnie w cieniutkie plasterki. Muszą one być grubości papieru. Tak spreparowane jabłka dodajemy do masy ciastowej. Dla ukoronowania smaku dodajemy jeszcze 5 dkg rodzynek, uprzednio namoczonych w czerwonym winie. Rodzynki dodajemy oczywiście bez wina... Wino można wypić... Nie nie musicie moczyć 5 dkg rodzynek w butelce wina... No dobrze... możecie zużyć całą butelkę... Tylko kto później będzie smażył racuchy?

Kiedy szczęśliwie przebrnęliście przez przygotowywanie ciasta, pozostało Wam jedynie usmażenie całości. W tym celu rozgrzewacie patelnię, a na niej olej. Tutaj będę brutalny i powiem, że olej z pestek winogron bezapelacyjnie wygrywa mój konkurs na oleje do smażenia racuchów.

Na rozgrzany olej wykładacie porcje ciasta. Na jednego racucha powinna przypadać jedna łyżka ciasta. Smażycie do uzyskania złocistego kolorku z obydwu stron. Tak... racuchy trzeba w trakcie smażenia przewracać. Nie... nie należy robić tego ręką.
Co robić w przypadku poparzenia, dowiecie się innym razem.

Jeżeli udało się Wam nie spalić kuchni i wyjść z niech z dumną miną i tacą pełną pachnących i złocistych racuchów, to pamiętajcie, że najlepiej smakują one z bitą śmietaną i cukrem.
Smacznego,
PS. Ten facet za Waszymi plecami skrzętnie notuje!!!

Redakcja serwisu www.kuchniaplus.pl nie ponosi odpowiedzialności za przepisy i zdjęcia zamieszczone przez internautów z tytułu ewentualnego naruszenia praw osobistych i autorskich osób trzecich.

Organem właściwym w sprawach audiowizualnych jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji Skwer Ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego 9, 01-015 Warszawa tel. (22) 597-30-00; fax (22) 597-31-80 www.krrit.gov.pl