Przepisy na świąteczne potrawy w Kuchni+

ostatnio na forum >>

Przystawka z cukinii >

Uwielbiam wszelkiego rodzaju potrafi z wykorzystaniem cukinii. Dodatkowo jest to bardzo zdrowe...

temptinglook, 14.12.2017 | czytaj dalej


Pomoc w organizacji eventu >

Hej! organizuję imprezę kulturalno-sportową i poszukuję firmy, która pomoże mi w...

jasang, 14.12.2017 | czytaj dalej


Wasze ulubione herbaty >

Mi w ostatnim czasie najbardziej smakuje herbata https://moyamatcha.com. Ma charakterystyczny, ciekawy aromat,...

Kambelina, 14.12.2017 | czytaj dalej

w sumie tematów: 2010, wpisów: 30162
najnowszy wpis: 14.12.2017 19:27

Mamy 27397 zarejestrowanych użytkowników.

Jeśli chcesz się wypowiedzieć na naszym forum zarejestruj się w serwisie.

Programy kuchni+

FORUM kuchnia+ WŁOSKIE PRZEPISY Z RIVER CAFE

więcej >>

SylwiaH

postów: 14

16.05.2015 14:24

Nigdy tego nie widziałam, ale widzę, że piszecie tu o ciekawych przepisach.

_____________
Ostatnio na moim blogu: Opnie o Ekspres Kasa
Antyhaczyk: Pożyczki Ekspres Kasa - opinie - szybka pożyczka pozabankowa przez Internet bez BIK - EkspresKasa - wasze opinie o pożyczkach

post edytowany 5 razy, ostatnio 27.05.2015 23:54

08.08.2011 10:44

 

Witam
Ta nieścisłość dotycząca ilości czekolady i cukru została już poprawiona - obie wartości są już takie same - 575 g, bardzo dziękujemy za tę uwagę.
pozdrawiam

Hestia Q-34

postów: 419

07.08.2011 16:38

Do Admina.
Zabieram sie do upieczenia CzekoladoweJ Nemezis,sprawdajac przepis zdziwila mnie
ilosc czekolady /75g/,Jesli mnie pamiec nie zwodzi,to bylo po rowno 575g cukru i czekolady?
Mam inny przepis - "CHOCOLATE NEMESIS RIVER CAFE" w ktorym jest po 675g
cukru i czekolady, masla i jaj jest ta sama ilosc,to ze cukru i czekolady jest po 100g wiecej nie jest az tak wazne,ale mysle ze powinno sie zachowac proporcje.
Pozdrawiam

Ola_D

postów: 308

20.05.2010 16:05

Dzień dobry,
to jest przepis z odc. 12, a krem ów nazywa się MONTE BIANCO i pod tą nazwą można go znaleźć w spisie przepisów.
Pozdrawiam,
OlaD

majo07

postów: 3

19.05.2010 18:42

a gdzie przepis na krem kasztanowy z 6 odcinka??? :(

kasiac

postów: 1

15.03.2010 12:09

Witam. Sprzedaję na allegro książkę z przepisami z programu River Cafe Italian Kitchen, zapraszam do licytacji.

jacek1f

postów: 2296

03.02.2010 16:30

Parownie pieczonej rzeczy buduje scianke skorupy solnej, a fizyka nie pozwala przeniknac jej do miesa, czy warzywa pieczonego.
Od srodka jest czesto jakby glazura w tej skorupce...

Ptactwo, schaby, pledwiczki i pieczenie wieksze wydobywa sie wlasnie rozbijajac skorupe i juz, nie potrzeba zadnej finezji, a z rybami postepuje sie bardzo delikatnie..

magnolia

postów: 61

03.02.2010 16:23

nie wyobrażam sobie tego... bo ryba przecież ma skórkę, którą później się odrywa. To chyba dlatego nie jest taka słona? a kurczak i inne mięsa obłupuje się tylko z tej soli.

jacek1f

postów: 2296

03.02.2010 16:16

powiem wiecej, w ten sam sposob mozna zrobic mieso kazde a i warzywa sa ok.
Owoco nie probowalem, choc taki ananas pieczony w calosc w soli.... pewnie spokojnie wychodzi smacznie.

Ela LISA

postów: 1956

03.02.2010 08:37

W ten sam sposob, mozna zrobic rowniez drob.

snoozy

postów: 2419

02.02.2010 18:50

I najwazniejsze jest to,ze ryba nie jest słona choc mogłoby sie wydawac,ze taka będzie.
W taki sposób robiłem wiele ryb morskich ale najlepsze wyszły dorady i okoń morski.Polecam tez dodac do środka ryby ocet balsamiczny zmieszany z fenkułem i pieprzem cytrynowym.Smak niepowtarzalny i taki ligurujski

Hestia Q-34

postów: 419

02.02.2010 16:39

Robilam rybe w soli wiele razy Wychodzi zawsze fantastycznie.Masz racje,
wylada bardzo efektownie i bardzo latwo zrobic.

magnolia

postów: 61

02.02.2010 12:25

Fajny był ten odcinek z rybami :-) podoba mi się przepis z zapiekaniem ryby w soli morskiej. Wygląda bardzo efektownie ;)

snoozy

postów: 2419

31.01.2010 11:58

Na żółtkach jest creme brulee, creme catalana lub flan.Panna cotta tylko na śmietanie ewentualnie z dodatkiem mleka i żelatyna.
Sorbet malinowy jest super.Nawet z malinami mrozonymi wychodzi ok choc nie maja one takiego smaku jak świeże.
Zrobiłem też lody z zielonych jabłek ze skórką takie jak pokazywali z tej lodziarni z Florencji.Wyszły rewelacyjne.Co tu dużo pisac, wszystkie lody i sorbety są rewela.

Hestia Q-34

postów: 419

31.01.2010 09:46

Napewno pomylil Ci sie z Creme Brulee

migotka333

postów: 1184

31.01.2010 09:22

spodobały mi się przepisy na sorbet malinowy i panna cottę... z długopisem w ręku i kartką papieru...szybciutko notowałam...maaam. Jaka jestem z siebie dumna, że zdążyłam zapisać :-DDD.
Nie wiem dlaczego, ale deser panna cotta zawsze kojarzył mi się, że jest na żółtkach, a nie na żelatynie :-)

snoozy

postów: 2419

30.01.2010 23:29

Ja używam 27 cm i pieke w wyższej temp tzn w 160 a w programie było 130.W 160 na wierchu powstaje super skorupka z upieczonej czekolady

miya_ke

postów: 1

30.01.2010 22:01

snoozy napisał 26.01.2010 21:30:
Ciasto czekoladowe czyli Nemesis jest przykładem typowego czekoladowego ciasta toskańskiego.
Ja ten przepis mam bardzo podobny tylko dodaje wiśnie do masy czekoladowej oraz migdały.
A oto przepis orginalny z River cafe wzbogacony o dwa moje dodatki, których oczywiście nie trzeba dodawac

675g ciemnej czekolady (70% kakao) lub tyle samo kakao
450g niesolonego masła
10 jajek
675 g cukru
2 szklanki wiśni z kompotu
150 g migdałów

Pokruszoną czekoladę i masło roztapiamy w misce w kompieli wodnej i odstawiamy do przestudzenia
Jajka zmiksowac z cukrem około 5 minut aż masa będzie jasna i bardzo gęsta.Do gotowej masy dodajemy przestudzoną czekolade i dokładnie mieszamy.
Do ciasta dodajemy odsączone wiśnie i migdały i dokładnie mieszamy.
Masę wylewamy do wysmarowanej masłem tortownicy.Tortownice stawiamy na blasze do której wlewamy wrzatek i pieczemy ok godzinę w 160 stopniach.
Po upieczeniu ciasto pozostawiamy w piekarnika do wystygnięcia.
Nie znam lepszego i prostrzego ciasta czekoladowego.Jego smak jest rewelacyjny a dodatkowo schłodzone smakuje jak lody czekoladowe.

Jeżeli ktoś z Was bedzie w Londynie to szczerze polecam River Cafe.Jedzenie maja fantastyczne, dania typowo sezonowe i ze składników głównie sprowadzanych z Włoch.Ceny jak na Londyn przystępne a atmosfera jedzenia nad Tamizą niesamowita.Jedząc możecie dojrzec krzątające się się Ruth i Rosie.
jakiej średnicy ma być tortownica? bo ta pokazana w programie była olbrzymia. ilość składników też wskazuje na dużą tortownicę.

snoozy

postów: 2419

26.01.2010 21:30

Ciasto czekoladowe czyli Nemesis jest przykładem typowego czekoladowego ciasta toskańskiego.
Ja ten przepis mam bardzo podobny tylko dodaje wiśnie do masy czekoladowej oraz migdały.
A oto przepis orginalny z River cafe wzbogacony o dwa moje dodatki, których oczywiście nie trzeba dodawac

675g ciemnej czekolady (70% kakao) lub tyle samo kakao
450g niesolonego masła
10 jajek
675 g cukru
2 szklanki wiśni z kompotu
150 g migdałów

Pokruszoną czekoladę i masło roztapiamy w misce w kompieli wodnej i odstawiamy do przestudzenia
Jajka zmiksowac z cukrem około 5 minut aż masa będzie jasna i bardzo gęsta.Do gotowej masy dodajemy przestudzoną czekolade i dokładnie mieszamy.
Do ciasta dodajemy odsączone wiśnie i migdały i dokładnie mieszamy.
Masę wylewamy do wysmarowanej masłem tortownicy.Tortownice stawiamy na blasze do której wlewamy wrzatek i pieczemy ok godzinę w 160 stopniach.
Po upieczeniu ciasto pozostawiamy w piekarnika do wystygnięcia.
Nie znam lepszego i prostrzego ciasta czekoladowego.Jego smak jest rewelacyjny a dodatkowo schłodzone smakuje jak lody czekoladowe.

Jeżeli ktoś z Was bedzie w Londynie to szczerze polecam River Cafe.Jedzenie maja fantastyczne, dania typowo sezonowe i ze składników głównie sprowadzanych z Włoch.Ceny jak na Londyn przystępne a atmosfera jedzenia nad Tamizą niesamowita.Jedząc możecie dojrzec krzątające się się Ruth i Rosie.

post edytowany 1 raz, ostatnio 26.01.2010 21:34

magnolia

postów: 61

26.01.2010 14:45

moim zdaniem ten program jest świetny ;) robiłam to ciasto czekoladowe i wyszło świetne.

aganiok

postów: 4

26.01.2010 11:40

Fatalnie , że przepisy nie są dostępne na kuchni tv.

Trissmer

postów: 1

25.01.2010 14:11

Droga Hestio Q-34, jestem zachwycona bogactwem tego ciasta, choć jeszcze go nie robiłam. A cieszę się, że znalazłam Twój przepis. Oglądając program zanotowałam, że z kandyzowanych owoców były tam jeszcze ARCYDZIĘGIEL oraz CYTRON i chyba zamiast ananasa skórka pomarańczowa. Oprócz migdałów blanszowanych i w skórkach było jeszcze 350g mielonych migdałów. Wszystko piecze się pół godziny w 140 st. C i potem jeszcze pół godziny w 120 st. C..
Pozdrawiam, T

Hestia Q-34

postów: 419

20.01.2010 15:50

Nareszcie znalazam przepis na keks.Nie byly podane ilosci owocow kandyzowanych,
bylo powiedziane ze duzo,ale to na szczescie nie az tak bardzo wazne,Byly
wisnie.mandarynki,ananas,bylo cos o kolorze zielonym- nie znam polskiej
nazwy,napewno domyslicie sie oco chodzi.
Owoce zalac 1 butelka ciemnego rumu na 1 godz.
250 g masla utrzec na miekko potem dodac cukier i ucierac na puszysto
100 g cukru
225 g maki
5 jaj po jednym
skorka z 3 cytryn
650 g b.gorzkiej czekolady pokrojonej na kawalki
dzem morelowy z kawalkami owocow
500 g miodu
150 g orzechow laskowych uprazonych calych i 150 pokrojonych
150 g migdalow uprazonych bez skorki i 150 g ze skorka
Dodac rowniez troche rumu z moczenia owocow.
Jesli czegos nie podalam,moze ktos inny uzupelni luke,nie zanotowalam jak dlugo piec i w jakiej temperaturze, ale to tez nie powinno przyspozyc problemu.
Jak widac to wcale nie taka tania historia.
Pozdrawiam

Mookka

postów: 2

09.01.2010 15:16

marghe napisała 07.01.2010 13:55:
w różnych regionach Polski róznie się ten dźwięk wymawia. Wykształcenie nijak się do tego ma..
moim zdaniem region nie ma znaczenia, gdyby miał, wiadomości podawanoby nam gwarą góralską ;) są normy języka literackiego, którego używa się w tego typu przypadkach. Rozumiem, że może to nie razić, mnie razi. I odbiera mi przyjemność z oglądania programu.

marghe

postów: 356

07.01.2010 13:55

Mookka napisała 07.01.2010 00:56:
Bardzo ciekawy program, tylko jednej rzeczy nie mogę znieść, a mianowicie lektorki. Nie wiem kto zacz, ale w końcu większość czytających tego typu programy to dyplomowani aktorzy, ludzie wykształceni, od których oczekuję wiedzy z wczesnej podstawówki.
Kiedy w trakcie przygotowywania rzeczonego keksu po raz piąty usłyszałam słowo dżem, gdzie dwuznak "dż" czytany jest jako dwie oddzielne głoski 'd' i 'ż' musiałam przełączyć. Co z tego, że program w porządku skoro słuchać się tego nie da. :/ I nie, nie jestem żadną purystką językową, po prostu to irytuje. Dla mnie to jak ludzie, którzy mówią "jjem".
w różnych regionach Polski róznie się ten dźwięk wymawia. Wykształcenie nijak się do tego ma..

paczek159

postów: 1

07.01.2010 13:51

Witam! A myslalam, ze tylko ja polakomilam sie na to pyszne ciasto z polenta. I nawet szybko zebralam skaldniki, postepowalam wedle przepisu..a jest przeciez tak prosty, ze ciezko bylo przyjac mi do wiadomosci fakt, ze mi poprostu nie wyszlo:( srodek ciasta byl plynny, brzegi upieczone. Wnioskuje, ze za duzo masla bylo, ale przeciez tak bylo w przepisie.. hmm.. czy ktos wie moze dlaczego tak sie stalo?

Hestia Q-34

postów: 419

07.01.2010 01:45

Do AgaPe jeszcze raz.Przepraszam,zagapilam sie i nie podalam polenty.
Otoz,ma byc jej 225g.
Pozdrawiam i zycze powodzenia

Hestia Q-34

postów: 419

07.01.2010 01:37

Do AgaPe
Juz raz wpisalam przepis na ciasto migdalowe z polenta ,ale chetnie podam raz jeszcze.

450g masla
450g cukru
450g b.drobno zmielonych migdalow - konsystencja ma byc taka,jak polenty
1 1/2 lyzeczki proszku do pieczenia
6 calych jaj
skorka i sok z 4 cytryn

Utrzec puszysto maslo z cukrem,dodawac po jednym jajku,potem zmielone
migdaly,polente z proszkiem do pieczenia , skorke i sok z cytryn.
Piec 45 min w 160 st.
Jesli ciasto jest suche - nakluc i nasaczyc likierem migdalowym.
Rzeczywiecie,likier byl potrzebny.Pyszne ciasto.

Zrobilam tez ciasto czekoladowe.Palce lizac!

Mookka

postów: 2

07.01.2010 00:56

Bardzo ciekawy program, tylko jednej rzeczy nie mogę znieść, a mianowicie lektorki. Nie wiem kto zacz, ale w końcu większość czytających tego typu programy to dyplomowani aktorzy, ludzie wykształceni, od których oczekuję wiedzy z wczesnej podstawówki.
Kiedy w trakcie przygotowywania rzeczonego keksu po raz piąty usłyszałam słowo dżem, gdzie dwuznak "dż" czytany jest jako dwie oddzielne głoski 'd' i 'ż' musiałam przełączyć. Co z tego, że program w porządku skoro słuchać się tego nie da. :/ I nie, nie jestem żadną purystką językową, po prostu to irytuje. Dla mnie to jak ludzie, którzy mówią "jjem".

snoozy

postów: 2419

06.01.2010 15:55

Jeżeli chodzi o keks to było PANFORTE.Przepis na panforte znajdziesz w Wasze Przepisy w temacie Moje wielkie włoskie gotowanie.Oczywiście przepis jest troche inny niż w programie.Co do tego drożdzowego to panettone.Też jest tam przepis.Przepisu na ciasto z polenty tam nie ma ale jak znajde chwile to wpisze w temacie kuchni włoskiej ale to też nie bedzie ten przepis dokładnie tylko moja inspiracja ale też smaczna.Zawsze możesz też obejrzec powtórkę programu dziś o 0.25 :-)

AgaPe

postów: 2

06.01.2010 10:54

Witam.
Z góry PRZEPRASZAM bo trochę namotam :P

Chciałabym się zapytać czy może ktoś z Was Szanowni miałby PRZEPISY z odcinka(emisja była wczoraj wieczorem nie pamiętam jaki był tytuł odcinka bo zerkałam tylko uganiając się za mym półtorarocznym brzdącem)ale było tam m.in.ciasto z polentą -szczególnie na KEKS i takie ciasto co wyglądało jak bardzo wyrośnięte drożdżowe(nie wiem jak inaczej je opisać :P) i potem je rzucano na ruszt ,czymś zalano i wstawiono do pieca. Nie znam włoskiego więc nazwy nie umiem powtórzyć ;/ a bardzo bym chciała wypróbować te przepisy:)

Program jest super i dzięki niemu zakochuję się coraz bardziej w kuchni włoskiej-tylko te braki językowe...

Pozdrawiam:)

marghe

postów: 356

06.01.2010 00:01

Snoozy, ja też ditalini :)

migotka333

postów: 1184

05.01.2010 20:40

ja tu się szykuję na kolejny odcinek River Cafe, a tu... Minimalista. Od jakiegoś czasu Kuchnia.tv, przed fajnymi programami wsadza właśnie Jego, bez uprzedniego zaznaczenia w programie tv.
O co kaman ?
Julie Gotuje jest zaznaczana, Mniam Mniam nie wiem, też czasami trafię.

To ja już wolę oglądać zapowiedzi programowe niż tego GURU.

jacek1f

postów: 2296

05.01.2010 16:18

to tak jak z polskim rosołem - prawdziwym domowym - każdy dom inaczej:-)

snoozy

postów: 2419

05.01.2010 16:01

Masz racje z tym smakiem.Nie udało mi sie zjeśc minestrone, która byłaby podobna do siebie.Każdy z gotujacych dodaje coś od siebie.Ja zdecydowanie wole tą z czarną kapustą ale niestety dostępna jest tylko we Włoszech.Smak pomodorów zbliżam poprzez podłużne w puszkach a i tak najwazniejsza jest pasja gotowania a później jedzenia :-)
Co do pasta e fagioli to rewelacja.Z jakim makaronem zjadasz?Ja z małymi ditalini.Pycha

marghe

postów: 356

05.01.2010 10:41

Nie ma jednego prawdziwego minestrone :)
Co region, co miasto.. ba.. nawet co dom to inny przepis. Dlatego tak trudno odtworzyć smak jednej konkretnej zupy :)
Moja ulubiona włoska zupa nie zupa to pasta e fagioli.

ps. riboLLita. Wybaczcie, zboczenie zawodowe ;-)

leo

postów: 29

04.01.2010 22:22

...bo to chyba właśnie oliwa jest kluczem do włoskiego smaku idealnego.

ja w toskanii zajadałam się rzeczoną brunatną ribolittą (gęstą, pikantną, fasolówką) i zwykłą pomidorówką ze świeżych słodkich pomidorów, chleba, bazylii i oliwy. a prawdziwej minestrone nigdy nie udało mi sie podrobić w domu w związku z tym przestałam próbować i na następny talerz pojadę kiedyś poprostu do włoch:)
jeśli chodzi o naprawdę niezły wybór oliwy, to ostatnio byłam zaskoczona ofertą Bomi. mają tam sporo ciekawych butelek w całkiem dobrych cenach.

snoozy

postów: 2419

04.01.2010 20:37

W dzisiejszym programie były zupy.Program oglądali ze mną znajomi i byli w szoku,ze zupy włoskie są takie gęste.Oczywiście nie wszystkie sa takie ale te toskańskie to zawsze.Pamietam moją pierwsza zupe z czarnej toskańskiej kapusty, w której łycha stała na sztorc :-) Wystarczyło kilka łyżkek i byłem tak najedzony,ze szok.Do moich najbardziej ulbionych należą:ribolita, minestrone, z czarną kapustą i makaronem pici, z zieloną botwiną i fontalem, cipollata, ginestrata i zupe z dyni z szpinakowymi kulkami.Troche tego dużo ale polecam zrobic choc jedną.Obowiązkowo każda polana zieloną toskańską oliwą.Rewelacja

snoozy

postów: 2419

08.12.2009 21:43

Obawiam się,że nie będą jak do tej pory sie nie pojawiły.
Pozostaja tylko ich książki, które mozna zakupic na e-bay, oczywiscie w języku angielskim

magnolia

postów: 61

08.12.2009 18:06

Czy ktoś wie kiedy przepisy z programu będą dostępne na forum?

Hestia Q-34

postów: 419

12.11.2009 16:23

laanolino!
Skupilam sie bardziej na ilosci produktow niz na procedurze przyrzadzania,jesli cos ominelam napewno dopowiesz sobie sama.

CIASTO MIGDALOWE

225g polenty
450g masla
450g cukru
450g migdalow zmielonych /konsystencja polenty/
11/2 lyzeczki proszku do pieczenia
6 calych jajek
skorka z 4 cytryn i sok /nie pamietam czy caly sok czy nie/
Maslo utrzec na krem,dodac cukier i ucierac na puszysto,dodac jajka /i znowu
nie pamietam,czy po jednym/,zmielone migdaly skorke ,sok i polente z proszkiem.
Piec 45min w 160st.
Jesli ciasto jest suche - nakluc i nasaczyc likierem migdalowym

CIASTO CZEKOLADOWE /nie zwrocilam uwage na jego nazwe/

400G CZEKOLADY 60%
300G Masla
10 jajek - osobno zoltka i bialka
225g drobnego cukru
3 lyzki kakao 90% - przesiac

Utrzec zoltka z cukrem - masa nie musi byc puszysta.Czekolade stopic z maslem
nad para nie mieszac za wczesnie,by nie zrobily sie grudki.przestudzona czekolade
i kakao dodac do masy jajecznej,lekko wymieszac,bialka ubite na polplynnie
dodawac w trzech porcjach i mieszac jak suflet.
Okragla forma,piec 35 min albo do suchego patyczka,temp.zgaduje 170 - 190?
Chyba po przestudzeniu wcisnela z calej sily w ciasto talerz z plaskim dnem
mniejszy o 3-4 cm od srednicy formy i obciazyla 10kg dynia.
Mam nadzieje,ze nie ominelam zbyt wiele.

snoozy

postów: 2419

21.10.2009 15:20

Zagramaniczne książki pojawiają się u nas w polskim tłumaczeniu tylko wtedy gdy autor jest znany wiekszemu gronu więc nie liczyłbym na polskie wydanie.Orginalne książki są dośc drogie bo kosztują ok 130 zeta za jedną

migotka333

postów: 1184

21.10.2009 11:34

i ile oni sobie za nie życzą...może się zdecyduję jedynie na "River Cafe Pocket Books. Cakes, Tarts and Ice Creams". Chyba na eBayu widziałam cały pakiet (z serii Pocet Books), ale nie pamiętam za ile...
:-)

snoozy

postów: 2419

21.10.2009 10:58

Jakoś mało prawdopodobne by było polskie wydanie tych 6 ksiązek.W EMPIKU mozna kupic ale wydanie orginalne

migotka333

postów: 1184

20.10.2009 20:51

tylko czekać na polskie wydania ich książek :-)

Sara

postów: 46

19.10.2009 21:14

Świetne!ale gdzie są przepisy?

Adela

postów: 6

19.10.2009 19:14

Świetny program! Szkoda, że się tak późno zorientowałam. Mam nadzieję, że nic straconego i będzie powtórka całej serii.

marghe

postów: 356

16.10.2009 00:06

Obejrzałam kolejne odcinki.
B. fajne

laanolina

postów: 3

15.10.2009 22:02

a może ktoś pamięta nazwę tego ciasta czekoladowego, bo ono tak charakterystecznie się nazywało nemezis niefretete czy jakoś tak :P

post edytowany 1 raz, ostatnio 15.10.2009 22:02

MaxRedaktor

postów: 174

14.10.2009 22:41

Mi się również spodobał, głównie za sprawą prowadzących, jak i prezentowanych dań. Polecam!

Sara

postów: 46

14.10.2009 19:38

Znakomity,interesujacy program,ale brak przepisów to jego jedyna słabośc.Redakcjo-zrób coś.

migotka333

postów: 1184

14.10.2009 08:09

pewnie gdzieś w necie by się znalazły...poszukam i dam znać
:-)

laanolina

postów: 3

13.10.2009 22:14

Hej, a jest szansa na znalezienie gdzieś w necie przepisów z tego programu, szczególnie zależny mi na tych wyemitowanych dziś 13 paźdź. tarta z migdałami i ciasto czekoladowe plissss pomóżcie

marghe

postów: 356

07.10.2009 20:03

Ola_D napisała 07.10.2009 15:28:
dziękujemy za zwrócenie uwagi na wymowę. Faktem jest, że tłumaczka zapisała wymowę prawidłową, ale niestety nie udało się dopilnować lektorki - bądź też posiłkowała się wymową bohaterek programu, które też nie mówią do końca poprawnie. Poprawimy to przy najbliższej okazji.
Tak myśłałam, że to wina prowadzących program :). "E" wymiawiane jak "I".
Dziękuję za wyjaśnienie
Ola_D napisała 07.10.2009 15:28:
Natomiast jeśli chodzi o salame, to według tego, co wiemy, jest to liczba pojedyńcza od salami - i tak mówi wiele źródeł, np.:

http://www.lifeinitaly.com /food/salami-salame.asp

Czy różnią się czymś jeszcze?

Pozdrawiam,
OlaD
Link mi się nie otwiera..
Zgadza się, "i salami" to liczba mnoga od "il salame".
Ale z tego co widziałam to panie z River używały jednej kiełbasy ;-) i nie bylo to powszechnie znane w Polsce salami tylko salame, czyli kiełbasa. Jedna z wielu, wielu produkowanych we Włoszech. Dlatego sądzę, ze w tym przypadku lepiej by było gdyby to słowo zostało przetłumaczone na kiebasa :).. włoska kiełbasa.
Zrobienie tego dania z salami to nie najlepszy pomysł. Nie ten smak..
Również pozdrawiam

snoozy

postów: 2419

07.10.2009 19:42

Dzisiejsza pasta z bobu dodawana do bruschetty jest też świetna jako nadzienie do ravioli tylko bardziej trzeba ją doprawic i dodac troche ricotty. Polecam :-)
Ciasto na ravioli oczywiscie z semoliny, która na całe szczęście jest już powszechnie dostępna

Ola_D

postów: 308

07.10.2009 15:28

marghe napisała 06.10.2009 11:55:
ps. prosciutto nie czyta się proS-Ciutto..
Linguine to linguinE, nie linguini..
SalamE, nie salami. Salame to włoska kiełbasa, nie mająca nic wspólnego z szeroko znanym w PL salami..

itp
Dzień dobry,

dziękujemy za zwrócenie uwagi na wymowę. Faktem jest, że tłumaczka zapisała wymowę prawidłową, ale niestety nie udało się dopilnować lektorki - bądź też posiłkowała się wymową bohaterek programu, które też nie mówią do końca poprawnie. Poprawimy to przy najbliższej okazji.

Natomiast jeśli chodzi o salame, to według tego, co wiemy, jest to liczba pojedyńcza od salami - i tak mówi wiele źródeł, np.:

http://www.lifeinitaly.com /food/salami-salame.asp

Czy różnią się czymś jeszcze?

Pozdrawiam,
OlaD

migotka333

postów: 1184

07.10.2009 08:13

program jak najbardziej ok :-)
wczoraj trafiłam na odcinek o rybach
:-)

marghe

postów: 356

06.10.2009 21:48

Właśnie leci powtórka :)

snoozy

postów: 2419

06.10.2009 20:24

Tak sie składa,ze ja tez dobrze znam Włochy i Wlochów i ich kuchnie i specjalnie się dziś pytałem przez skypa jak to jest z tym masłem.Ilośc jest zalezna od regionu a nawet od prowincji.Smak jest rzeczą subiektywna więc na ten temat nie będe dyskutował.
Co do arrabbiaty to ten sos na pewno do lekkich nie należy.Sama forma jego podania w Potenzie czyli klasycznie z penne już na to wskazuje ale każdy z nas może miec przecież inne doswiadczenia bo przecież sama wiesz,ze ilu Włochów tam tyle przepisów :-)
Fajnie móc podyskutowac z kimś kto ma taką wiedze i wie z czym to się je :-)
Dzięki i pozdrawiam

marghe

postów: 356

06.10.2009 16:29

Za szybko enter

Nijak się nie zgodzę ze stwierdzeniem, że włoskie masło jest dobre.
Kocham kuchnię włoską i wszystko (no prawie) co jest włoskie ale masło mają wyjątkowo niesmaczne.

Nie widzę nic złego w stosowaniu masła jako takiego .. natomiast przeraziła mnie ilość. 75g !

Zakładam, że będzie powtórka wczorajszego odcinka. Wsłuchaj się w to co mówią o rodzajach makaronów.. i ich połaczeniu z sosami (np sos arrabbiata zaliczony został do sosów cięzkich..).

marghe

postów: 356

06.10.2009 16:26

Snoozy, dość dobrze znam Włochy ;-) i włoską kuchnię

snoozy

postów: 2419

06.10.2009 15:20

Ja akurat nie zauważyłem by było coś źle jezeli chodzi o dobór sosów do makaronów (za duzo rzeczy robie na raz) a jeżeli chodzi o masło to proponuje Ci wybrac się w kilka rejonów pólnocnej części Włoch, szczególnie Piemontu, Lombardii czy Aosty.Tam do potraw dodaje się takie ilości masła,ze szok.Powód.Nie używają wogóle oliwy, to nie ten rejon Włoch a po drugie ich masło jest tak smaczne,że można je jeśc kawałkami bo nie ma dodatku badziewia typu beta-karoten, witamina A+E, emulgatorów itp dziwolągów.Spróbuj zrobic sos z octem balsamicznym dodając do potrawy masło i taką samą potrawę dodając oliwe.Nie ma porównania.Kiedyś tłumaczono mi dlaczego ale jestem za bardzo gapowaty by pamiętac.
Pamietam jak kiedyś dorwałem przezpis na risotto z jakiejś polskiej ksiązki gdzie było oczywiscie masło.Dodałem w takiej ilości w jakiej było napisane.Wyszła tragedia.Wystarczyło tylko dodac jeszcze troche masła i smak był już zdecydowanie lepszy.

marghe

postów: 356

06.10.2009 11:55

Plus - sposób przygotowywania makaronu (czyli to o czym wspomniał Snoozy). Aczkolwiek straszna ilośc masła w sosie z octem balsamicznym mnie przeraziła..

Natomiast jeśli chodzi o wiedzę dot. tematu "makarony" to panie wykazały niejakie braki. Chocoażby w kwestii dopasowywania makaronów do sosów

Zobaczymy co będzie dalej

W River Cafe nie byłam..

ps. prosciutto nie czyta się proS-Ciutto..
Linguine to linguinE, nie linguini..
SalamE, nie salami. Salame to włoska kiełbasa, nie mająca nic wspólnego z szeroko znanym w PL salami..

itp

snoozy

postów: 2419

05.10.2009 20:10

Nie zawiodłem się na dziewczynach z River Cafe.To najlepsza włoska restauracja w jakiej byłem poza Włochami.To co jest najlepsze to to,ze u nich nie zjesz tego samego przez cały rok jak w wiekszości knajp.Tam sezonowosc to podstawa.
Makaron robiły prawidłowo czyli nie przelewały zimną wodą (kto to wogóle wymyslił!!!!!!) i sos mieszają z makaronem w garku czy na patelni a nie makaron na talerz i sos na wierzch (następna masakra serwowana w większości restauracji).
Dzisiejsze przepisy były świetne, prawdziwie włoskie.
Wszystkim, którzy będą w Londynie i zawitają nad Tamize serdecznie polecam River.Ceny sa różne ale warto zjeśc choc jedną polecaną potrawe.
Nie moge się doczekac następnych odcinków :-)