Widelcem po mapie

ostatnio na forum >>

kuchnia - ustrój >

Wszystko oczywiscie odgrywa jakas tam role. Ja osobiscie stawiam bardziej na dodatki...

marlenawwa, 19.10.2017 | czytaj dalej


Diety >

Sprawdź tabletki na odchudzanie może pomogą, ale polecam też stosować jakąś dietę.

Bubax, 19.10.2017 | czytaj dalej


Meble z Ikei >

Jeżeli chodzi o jakość wykonania mebli i wytrzymałość materiałów to z czystym...

Katulla, 19.10.2017 | czytaj dalej

w sumie tematów: 1974, wpisów: 29953
najnowszy wpis: 19.10.2017 17:28

Mamy 27176 zarejestrowanych użytkowników.

Jeśli chcesz się wypowiedzieć na naszym forum zarejestruj się w serwisie.

Wszystko o... kuchni+

FORUM kuchnia+ potworna kłótnia o jaja! :-))

migotka333

postów: 1184

15.04.2009 21:49

ja jeszcze zjadam pozostałości po Świętach :-D

minutka

postów: 1250

15.04.2009 18:51

Przyszalałam dziś i zrobiałam jajecznicę ze szparagami. Wyszła bosssko! Na jej wspomnienie znów mi ślinka cieknie;-)

jacek1f

postów: 2296

15.04.2009 09:57

ano:-( tak jest z TRADYCJĄ:-)

Ja mam w domu w rodzinie umowę - jedna ciekawa, nowa dla nich rzecz na stole w roku w święta (i BN i W), oczywiscie, jak nie w Wigilię, ale w kolejny dzień świąt np.

Teraz były ośmiorniczki w czerwonym winie.

A jaja marmurkowe od lat i tak jem wlasnie ja i Młłody, reszta pomrukuje cos i omija:-))) siegajac po majonezowe ze szczypiorkiem - jak zwykle.

minutka

postów: 1250

14.04.2009 20:30

Nowinki stosuję już tylko dla samej siebie lub przyjaciół. W rodzinie zaprzestałam przed kilku laty. Już się pogodziła, że wszystko musi być klasycznie (czyt. po staremu i basta).
W sobotę jajek ugotowało się dużo. Część poszła do koszyczka ze święconką (i te zjedliśmy jako dodatek do białego barszczu w niedzielę), a reszta znalazła się w sałatkach - jarzynowej i pieczarkowej.

alicka

postów: 134

14.04.2009 13:55

znam ten ból, nie wszyscy zachwyceni nowinkami (choć było ich niewiele) największym powodzeniem cieszyły sie jaja na twardo z chrzanowym sosem i klasyczne sałatki jarzynowe

migotka333

postów: 1184

14.04.2009 09:31

Święta, święta i po świętach...

zrobiłam jajeczka marmurkowe - kurze, wyszły super. Lecz moi domownicy nie docenili ich :-( dla nich to tylko jajka w sosie wiosennym (z tymi sztucznymi nowalijkami),

w tym roku również zrobiłam jajka z wędzonym łososiem w galarecie,

i jajka faszerowane pieczarkami z cebulką, palce lizać. Zostało mi sporo tego pieczarkowego nadzienia, będę miała teraz "pastę" na krakersy :-)

minutka

postów: 1250

10.04.2009 20:45

Też lubię jajeczną "paprankę": jajka na twardo, starta biała rzodkiew, szczypiorek i serek z chrzanem. Do tego trochę soli i ewentualnie biały pieprz, a w sezonie obowiązkowo świeżą chili. PYSSSSSZNE!

funkyfood

postów: 59

10.04.2009 11:07

ja uwielbiam śniadaniową paprankę - czyli pastę z jajek na twardo z posiekanym drobno ogórkiem (bez pestek), rzodkiewką, szczypiorkiem i twarożkiem. z grubo mielonym pieprzem na kromce razowca mmmmmm... wypasiony prościuch:)

migotka333

postów: 1184

09.04.2009 10:14

najprostsza pasta śniadaniowa do pieczywa: ugotowane jaja na twardo i obrane rozgnieść widelcem dodać majonez rozrobiony z kwaśną śmietaną lub jogurtem naturalnym, sól, pieprz i posiekany szczypiorek z dymki. Zmieszać, nie wstrząsać :-D

migotka333

postów: 1184

09.04.2009 09:50

do jajecznicy z plastrami wędzonego łososia obowiązkowo dodaję masełko i koperek lub natkę pietruszki i szczyptę pieprzu kolorowego :-)

Jacku1f,
jajeczko "kukułcze"super :-D, cena też super. Bardzo możliwe, że się zdecyduję na zakup.

Jajeczek marmurkowych w tym roku spróbuję. :-)))Rozumiem, że tą zalewę, w której mają się gotować prawie godzinę mam porządnie przyprawić, aby jajka miały smak. Przed podaniem oczywiście obrać ze skorupki?

snoozy

postów: 2419

08.04.2009 21:07

spróbuj dodac do jajecznicy łososia wędzonego i kolendry.Super smak

jacek1f

postów: 2296

08.04.2009 13:17

sadzone - ech, to taki mój rytuał w tygodniu z moim Młodym. posadzone na szynce lub na chorrizo, z dodatkiem rukoli. Mmmm.
ja z dodatkiem tabasco. ech.

snoozy

postów: 2419

06.04.2009 21:08

A ja lubię wbic 2 jajka do małego naczynka, dodac 2 łyżki śmietany i trochę oliwy grzybowej, którą sam robie.Oczywiście sól i pieprz.Wstawiam do piekarnika na 15 minut na 180 stopni.Pycha

jacek1f

postów: 2296

06.04.2009 08:55

świątecznie bardziej z jajami:

nieustająco polecam jaja marmurkowe - jako "udziwnienie" stolu. Moga być kurze, kacze, lub przepiórcze, choć te trzeba głęboko nakłuwać.

Gotujemy lekko na twardo, potem lekko obtlukujemy (kurze i kacze), żeby skorupki popękały, ale się trzymaly
i gotujemy z godzinę/45 minut na malym ogniu
w zalewie z herbaty mocnej, sosu sojowego i przypraw wybranych.

Potrzymać całą noc w tej zalewie jeszcze.
Obrać i wyeksponować.

Warto uaromatyzować takie jaja, bo inaczej rozczarowują - tylko wygladają atrakcyjnie, ale smaku malo. Dlatego:
pieprz w ziarenkach 8-10, 2-3 goździki, 1 cm cynamonu, ziele angielskie 8-10, pół gwiazdki anyżku, pol malej chili lub czuszki, 8-10 ziaren kolendry...
Utłuc w moździerzu, dodać do herbaty czarnej (3-4 lyżki na wrzatek), plus sos sojowy (pol szklanki?).
Niech się pyrkają dobrze obite:-), potem niech stygną w tym. Polecam.

minutka

postów: 1250

05.04.2009 20:48

Marcinie, w moim przypadku jajecznica jest podstawowym daniem jajecznym. I jaja w niej są podstawą, a reszta pełni rolę dodatków - poza oczywiście tą wersją z kurkami, bo grzyby (własnoręcznie zbierane) uwielbiam.

MarcinO

postów: 415

05.04.2009 19:26

oj kipi temat kipi;)

Ja podobnie jak Jacek nie lubię połączenia octu i jajek, więc w jaja koszulkach odpadają. Tu ciekawostka, bo do ciasta na tamago dodaje się troszkę octu (ryżowego rzecz jasna) żeby przechowywany japoński omlecik nie zrobił się w środku sino-niebieski. Tamago lubię, ale tego octu jest tam niewiele.

Jajecznica w moim wykonaniu ma mało wspólnego z jajkami. Jaja są tylko dodatkiem, a dominują grzyby, pomidory itd.
Omlety spożywam wyłącznie na słono, bo za słodyczami w ogóle nie przepadam.
Sadzone kojarzą mi się z czasami kiedy nie pałałem jeszcze miłością do gotowania, to wtedy klasycznym obiadem były właśnie sadzone z frytkami i ketchupem (smutne, prawda?;)).

Uwielbiam jajka na miękko choć nie zawsze idealnie wyjdą. Mój sposób podpatrzony z któregoś programu, to włożenie jajka o temp. pokojowej do garnka z gotującą wodą, z tymże płomień w momencie wrzenia wyłączamy, wkładamy jajko i zostawiamy na 8-9 minut pod przykryciem. Nie zawsze się udaje, bo jajko jajku nie równe, a i temperatura jaja potrafi spłatać figla. Jak ktoś ma przepis na jajka na miękko, które zawsze idealnie wychodzą, to czekam z niecierpliwością.

W dzisiejszej podróży kucharza z San Sebastian w jednej z knajpek pokazywali jajko na miękko, które najpierw leży przez noc w woreczku foliowym (nie pamiętam czy było tam coś oprócz jajka), a następnego dnia jest gotowane z tym woreczkiem i wychodzi fajnie na miękko. Ktoś za mną nadąża i może wie o co chodzi albo nawet próbował takiego patentu?

minutka

postów: 1250

05.04.2009 19:13

Jacku, brawo za pomysł tematu.
Musimy podyskutować o jajach, by zawrzało;-), więc dorzucam swoje 3 grosze. Na miękko, sadzonych i w koszulce nie znoszę. Ale na twardo do sałatek, past i na kanapki lubię bardzo. I jajecznica na cebulce i boczusiu - mniam!
Albo latem jajecznica z kurkami!

jacek1f

postów: 2296

05.04.2009 17:56

:-))))
http:/ /www. toys4boys.pl/ Kukulcze-Jajo-item158.html

Kukulcze jajo - jedno jao, ktore dodaje sie do jajek na miekko, twardo i innych i wie - pokazuje kiedy sa ok. Oczywiscie musisz sama sobie wyskalowac, ale jak juz iweszze teraz wlasnie teraz pokazuje to co lubisz, to wtedy zadna wysokosc, ani minutkik popsuty ani woda wapienne, ani klasa jaja nie popsuje miekkosci jaja.:-)

:-) Ono jest z jakiegos materialu, a nie od kukulki:-))

migotka333

postów: 1184

05.04.2009 17:26

Najczęściej robię sadzone na cebulce (czasem z dodatkiem wędzonego boczku), bo i pasuje do kanapek i na obiad do ziemniaczków.

W kokilce na specjalne okazje. Na codzień zamiast kokilki używam wydrążonej kajzerki, reszta bez zmian. Wersja eksclusiv - plaster wędzonego łososia i do tego sosik chrzanowy.

Na miękko tylko wtedy gdy mam pewnośc, że sa super świeże. A taką pewnośc mam rzadko, więc i na miękko mam nieczęsto na stole.

W koszulkach juz dawno jaj nie robiłam, a bardzo lubię. Do nich zawsze lekki sosik musztardowy i chrupiący tościk.

Omlety zawsze jaram, więc przerzuciłam się na naleśniki, tzw. pancakesy.

Niedoceniane jaja przepiórcze...bardzo smaczne.

a skąd Ty, Jacku masz jaja kukułcze ?

jacek1f

postów: 2296

05.04.2009 16:47

No to tak, ja z Wami sie nie zgadzam z gory, choc nie wiem jakie macie zdanie!

Na miekko gotuje zawsze z jajem kukulczym, ktore mowi mi dokladnie kiedy mam wyjac perfekt jajjo miekkie.
W szklance wole takie gotowane w szkle, bo widac czy jz czy nie, a jak bez szklanki - na wbicie potem, to i tak trzeba umic robic na miekko.

W koszulce - nie czesto robie, bo nie lubie zapachu octu z wody i nie lubie obracac lyzka.

Lubie za to jesienia i zima uzywac piekarnika - taka odmiana jaja w szklance tylko z kokili i zpieca - polecam.
Na dno kokilki żaro wsadzam to co kto zazyczy sobie, an ato wbijam jajo delikatnie i do pieca na 10 minut w 200 stopniach...

A teraz Wy - nie zgadzajcie sie ze mna i kloccie sie, a Brgida bedzie miala alibii:-))))