Widelcem po mapie

ostatnio na forum >>

Termometr gastronoiczny >

Jak chcesz to możesz sobie zainwestować w taki termometr i myślę, że...

B.Sadowska80, 20.10.2017 | czytaj dalej


kuchnia - ustrój >

Wszystko oczywiscie odgrywa jakas tam role. Ja osobiscie stawiam bardziej na dodatki...

marlenawwa, 19.10.2017 | czytaj dalej


Diety >

Sprawdź tabletki na odchudzanie może pomogą, ale polecam też stosować jakąś dietę.

Bubax, 19.10.2017 | czytaj dalej

w sumie tematów: 1974, wpisów: 29954
najnowszy wpis: 20.10.2017 14:33

Mamy 27177 zarejestrowanych użytkowników.

Jeśli chcesz się wypowiedzieć na naszym forum zarejestruj się w serwisie.

Wasze przepisy

FORUM kuchnia+ Moje Wielkie Greckie Gotowanie

Kaska33

postów: 17

18.06.2014 16:56

Fajne przepisy na greckie potrawy mają tutaj; http://superprzepisy.com.pl/ Najbardziej lubię musakę :)

jacek1f

postów: 2296

04.07.2012 20:00

Tomatosalata.
Na upał, najprostsze, czyli tomatosalata: pomidory - tak z 6 pokrojone w ósemki.
W misce dodajemy do pomidorów sól, pieprz, cukier, dodajemy dobrą oliwę z Krety i na koniec sok z jednej cytryny. Wstawiamy do lodówki na 1-2 godziny.
I już.
Dla mnie najlepszy na koniec, po wyjedzeniu pomidorów, jest ten sos na końcu,
do ...wypicia:-)

jacek1f

postów: 2296

17.06.2012 23:23

bardzo się cieszę!
Dziś były u nas sardynki (niestety, mrożone...) ale odmroziłem dzielnie i zamarynowałem w cytrynie, oliwie i oregano.
Osuszyłem dobrze na papierowych ręcznikach i na tarasie, tym razem na elektrycznym grillu, piekłem po 5 minut stronka.
Podawane z grzankami natartymi czosnkiem delikatnie bardzo.
polecam z białym winem zimnym bardzo!

(paczki sardnek z Portugalii leżą w zamrażarkach marketów)

kotwica

postów: 3

17.06.2012 20:38

czekadełko nie czekało zbyt długo na degustację , a przy okazji przypomniałam sobie kilka kreteńskich dni . Mam nadzieję ,że jeszcze tam zawitam choć wolałabym zamiast hotelu właśnie wiejskie życie. No i nieomieszkałam prześledzić postów aż do 2008 roku i wybrać kilku świetnych przepisów, za które serdecznie dziękuję :)

jacek1f

postów: 2296

15.06.2012 22:18

właśnie wróciliśmy z upojnych 2 tygodni z zapadłej dziury na Krecie, gdzie oliwki obrodziły zacnie, jagniątek zatrzęsienie, pomarańczy aż za dużo na drzewach, sery świeże, ośmiornice mają coraz więcej nóg, a góry pełne chorty. Ceny niższe, wino zimniejsze, a raki lodowata jak zwykle.....ech! Lubię to proste wiejskie życie....

Przypomnę coś, co ukradłem z taverny w Kamisiana od Lefterisa - czekadełko, które może być same w sobie meze, szczególnie teraz, gdy pomidory malinowe w Polsce są smaczne:

dwa pomidory obrać, wyfiletować i pokroic drobniutko;
do miseczki z pomidorami dodać sól i pieprz,
zalać oliwą i posypać garstka oregano.
Odstawić do lodówki na godzinę.

Podawać do grzanek z grilla lub piekarnika.

jacek1f

postów: 2296

28.04.2012 20:54

Bakłażany prawie Babi, czyli raczej po kreteńsku:
Duży bakłażan lub dwa średnie, dobrze umyte, pokrojone w plastry ze skórką, na 1-1,5 cm.
Na blasze na papierze do pieczenia rozkładamy plastry i pieczemy w 180-190 stopniach przez 20-30 minut, lekko posmarowane oliwą.
Na bok. Lub w międzyczasie robimy aromatyczny sos pomidorowy (teraz jeszcze w Polsce z małych truskawokowych lub z puszki włoskich krojonych.
Czyli jedna duża cebula, 3 ząbki czosnku na oliwie podsmażone, zeszklone, potem pomidory, sól, pieprz i cukier do smaku, garść oregano z Krety i powoli niech pyrka ze 20 minut.
Bakłażany wkładamy do sosu i dusimy razem z 15 minut powoli.
Na koniec dodajemy dwie łyzki octu białego oraz dwa pęczki pietruszki drobno pokrojonej i jeszcze z 10 minut.
Potem do naczynia żaro przekładamy bakłażany w sosie, a na wierzch kładziemy plastry cienkie fety (ja mieszam na pół z mozzarellą), by ładnie pokryć powierzchnię i zapiekamy w piecu w 180-190 st przez 20-30 minut.

Lampa wina i już!

jacek1f

postów: 2296

22.03.2012 12:54

Zrobiłem favę, dużo favy:-)
Zajadamy się zwykle własną pastą z bakłażana, czyli melitzanosalatą (przypominam; duży lub dwa małe bakłażany nasmarowane oliwą i nakłute widelcem i do pieca na 40-50 minut w 180-200 st. Schłodzić, wydrążyć środek upieczony łyżką i w blenderze, malakserze ukręcić z oliwą, 2-3 ząbkami czosnku, pietruszką lub miętą świeżą i z sokiem z cytryny, sól, pieprz)

Ale kupiłem w Makro żółte połówki grochu i fava wyparła meltzanę na długi czas:-)

Fava - pasta z grochu

400 gr połówek grochu namaczamy na 30-40 minut, dobrze 1-2 zmienić wodę. Taki wypłukany groch zalewamy zimną wodą i gotujemy z dwiema cebulami w ósemki pokrojonymi oraz z 2-4 liśćmi laurowymi. Ok 30-40 minut. Lepiej żeby groch nie rozpadł się, ale żeby był już miękki.
Odlewamy, schładzamy, wyjmujemy liście, dodajemy 2-3 ząbki czosnku zmiażdżone, sól i pieprz, i miksujemy lub ucieramy dodając powoli i stopmniowo, jak do majonezu domowego, około szklanki oliwy. Także sok z cytryny.
Próbujemy na smak i konsytencję. Do lodówki pod folią.
Następnego dnia można już jeść, albo jako smarowidło na pieczywo, albo jako dip, albo jako osobną potrawę z chlebem lub frytkami na ciepło - polewamy oliwą na talerzu porcję, skrapiamy cytryną i dodajemy poszatkowaną dymkę.

Kreta w domu na talerzu, mmmm.
Przepraszam za ewentualne błędy ale po atropinie jestem i słabo widzę literki:-)))

Te 400 gr grochu, to duuuużo favy, połowa do zamrożenia, znosi bardzo dobrze.

post edytowany 1 raz, ostatnio 22.03.2012 13:28

Hestia Q-34

postów: 419

19.03.2012 18:32

Bardzo,bardzo smakowite.

jacek1f

postów: 2296

19.03.2012 16:51

i drugie buraki kreteńskie:
upieczone buraki w plastry średniej grubości,
tyle ile buraków - tyle pomarańczy: z połowy sok, z połowy obrane plastry;
czosnek, oliwa, sól i pieprz;

Na patelni na oliwie smażyć plastry pomarańcz, dodać czosnek, dodać sok pomarańczowy i odparować, by było gęsto - wtedy dołożyć buraczki - zamieszać, by się oblepiło i podawać.
Dla kontrastu można pokruszyć fetę na talerz z buraczkami.

post edytowany 1 raz, ostatnio 19.03.2012 21:50

jacek1f

postów: 2296

19.03.2012 16:51

dla Hestii - odpowiedź buraczana:
:-)

buraki po grecku
kilka upieczonych buraków
obieramy i tniemy w półksiężyce cieniutko;
2-3 ząbki czosnku drobniutko szatkujemy, można lekko nożem podmiażdżyć;
ocet balsamiczny lub odparowany ocet z czerwonego wina - ze 2-3 łyżki;
1/3 szklanki dobrej oliwy kreteńskiej oraz sok z jednej cytryny, cukier i pieprz do smaku;

Zalać buraczkowe plastry w salaterce składnikami zmieszanymi i odstawić do lodówki na noc, lub 4-6 godzin.
Podawać jako meze, dodać łyżkę jogurtu na środek talerza.

post edytowany 1 raz, ostatnio 19.03.2012 21:50

Gonzo

postów: 103

15.03.2012 22:32

Muszę też spróbować grecki ocet balsamiczny. Uwielbiam jako sos do sałat połączenie octu balsamicznego i oleju z pestek dyni (raczej Fandlera, bo z polskimi mam mieszane doswiadczenia)

myszsza

postów: 251

15.03.2012 21:51

W Greckich Delikatesach kupiłam 3 litrową puszkę Kropli Krety. Skończyła się, teraz kupię 5, rozdzielam do ciemnych flaszek i rozdaję po rodzinie. Świetna do bagietki z ziołami, do sałat, do kromki domowego chleba ze szczyptą soli. W tych samych delikatesach kupiłam ocet balsamiczny Kalamata, możnaby go pić z kieliszka, jak wino.

Gonzo

postów: 103

15.03.2012 16:55

Nie omieszkam wypróbować obu. Jaszcze raz dziękuję za cenną informację. Postaram się też wpaść do Blue City.

jacek1f

postów: 2296

15.03.2012 11:03

Ta pierwsza pewnie była - jak ta od chłopa - na szybko z obciekacza, na zimno skręcona - pierwiosnek na dziewicy:-)
A potem już grzali koło, a może żeby było więcej, to pierwsza była wczesna z zielonych, a potem juz z dojrzałych dali jednak? Każda przywieziona, nawet taka primo primo z Toskanii, wysiada przy Sitii i Kropli Krety, zaprawdę!
;-)

post edytowany 2 razy, ostatnio 15.03.2012 18:35

Gonzo

postów: 103

15.03.2012 10:34

Właśnie w Toskanii właściciele domu, który wynajmowaliśmy dali nam na powitalny prezent swoja własną oliwę i była boska, ale jak potem dokupiliśmy od nich wieksza ilość to juz było zupełnie co innego (smakowała supermarketem). Odtad szukam smaku tej pierwszej.

jacek1f

postów: 2296

15.03.2012 10:28

aha,Sitia jest wspaniała rzeczywiście,
ta od chłopa dla amatorów wyraźnych świeżych smaków,
a ja na codzień w hektolitrach używam Kropli Krety - to oliwa najlepsza z rejou Chani, ta sama , co od chłopa:-) bo to ten sam chłop.

Z oliwą jest jak z winem - trzeba samemu spróbować, nie dam rady opowiedzieć o smaku - nam odpowiada - wolimy ostre nuty i wyraźny smak oliwy - a te tak mają, są zbierane wcześniej, na pół dojrzałe, jeszcze zielonkawe.

Kup stopniowo po kolei każdej i sama oceń:-)

Hiszpańskich i włoskich unkam, właśnie z powodu ich okrągłości i łagodności - by mieć najwięcej oliwy z oliwek, zbierają ciężkie, pełne, dojrzałe na czarno owoce - dla nas za łagodne, to już wole wspaniały nasz rzepak virgin:-) Wyjątkiem jest Toskania i Sycylia, które część oliw z małych domowych upraw tłoczą z wcześniejszych zbiorów, by uzyskać pieprzny smak.

post edytowany 3 razy, ostatnio 15.03.2012 10:29

jacek1f

postów: 2296

15.03.2012 10:19

a przy okazji dostalem wiadomosc, ze
...........

Jarmark Produktów Regionalnych w Galerii Blue City.

W najbliższy weekend odwiedzimy Warszawę.
Zapraszamy do kosztowania i zakupów oferowanych przez nas produktów.
Wina Lafkiotis, sery greckie, chałwa, tahini, miody, oliwa, oliwki, pomidory suszone i półsuszone, dolmadakia czekają na Państwa.

Czas: 16-18 marca 2012r. w godz. 10 - 20.
Miejsce: Centrum Handlowe Blue City (Aleje Jerozolimskie 179).

Gonzo

postów: 103

14.03.2012 23:16

Moje pytanie o "znajomość" było praktyczne - czy lepsza jest "oliwa od chłopa" czy "sitia 03". Czyli, jako specjalista, ktorą z oliw dostępnych (łącznie ze "smakami..") uwazasz za najlepszą, taką która, trawestując ocenę ryb, smakuje nie oliwą tylko drzewem oliwnym.

jacek1f

postów: 2296

14.03.2012 22:21

aha, żeby być uczciwym do końca, to uwaga o cenach dotyczy różnicy w oliwie greckiej i kreteńskiej:-)

jacek1f

postów: 2296

14.03.2012 22:06

Gonzo - oczywiście, znam i sklep i ludzi i produkty - oliwę biorę od lat od nich, bo to ta sama, co ją zwoziłem kiedyś w bańkach w bagażu:-) Teraz dzięki nim jest łatwiej.
Ocet czerwony IMHO, kiedy dodatek czerwonego wina do potrawy, biały do tych z białym - jakoś tak jest:-)

te
Smaki Grecji
też niezłe, choć mają ceny lekko wyższe dla oliw, ale to przez butelki i klasyczny zakup eksportowy pewnie, ale słodycze i inne - bardzo OK.

post edytowany 2 razy, ostatnio 14.03.2012 22:07

mancol68

postów: 260

14.03.2012 20:19

Fajny sklep z "grecją" jest w Wągrowcu. Kiedyś robiłem w nim zakupy. Wtedy zaopatrzony był znakomicie, z greckimi słodyczami włącznie. Prowadzą także sprzedaż przez internet. Greckie Smaki lub Smak Grecji. Jakoś tak się nazywa.

Gonzo

postów: 103

14.03.2012 19:34

W "greckich delikatesach" zaciekawiła mnie "oliwa od chłopa" i "sitia 03". We Włoszech sprezentowano mi kiedyś przepyszną oliwę. Odtąd bezskutecznie szukam mozliwości powtórzenia tego niebiańskiego doznania. Czy znasz te oliwy?

Gonzo

postów: 103

14.03.2012 19:22

Czyli 6% ocet winny (nieważne czy biały czy czerwony?). A przy okazji dziękuję za podanie danych ciekawego greckiego sklepu internetowego, którego nie znałam.

jacek1f

postów: 2296

14.03.2012 19:07

hej hej,
jest jakbyco
TUTAJ
ale chodzi o 6%, więc można takie dostać w sklepie spokojnie, tylko spójrz na etykietkę, czy nie 10%. Oczywiście można też przecież rozcieńczyć, więc xido-niexido nie powinien być przeszkodą:-)

Ta, jak kiedyś pisałem Grecy i Kreteńczycy często używają do marynat mięsnych octu, w małych ilościach ale to właśnie daje charakterystyczny smaczek np. suvlakom wieprzowym i drobiowym (o baranich nie wspominając...) i mięsu na gyros z patelni, a nie z rożna.

post edytowany 1 raz, ostatnio 14.03.2012 19:08

Gonzo

postów: 103

14.03.2012 17:48

Nie widziałam w sklepach octu "xido". Czym mozna go zastapić? Czy"lekki" oznacza niewielką kwasowość? (wydaje się, ze w tym przepisie ten ocet jest dość istotny)

jacek1f

postów: 2296

14.03.2012 14:43

Udka nadziewane fetą i suszonymi pomidorami

6 udek bez kości - marynujemy na 2-3 godziny w oliwie i oregano z dwoma łyżkami xido, czyli octu winnego lekkiego.

Rozpłaszczamy udka dłonią i kładziemy podłużny plasterek fety, jednego pomidora suszonego z oliwy, i kawałek czerwonej papryki surowej.
Zawijamy mocno i spinamy wykałaczkami dwoma lub specjalnymi klamerkami.
I tak 6 razy (lub tyle ile mamy ud).

Rozgrzewamy oliwę - ja chętnie dodaję tej ze słoija z pomidorami - wzmacnia aromat suszonych pomidorów - i obsmażamy chwilę na rumiano z każdej strony.
Podlewamy reszta marynaty i kieliszkiem czerwonego wina wytrawnego.
Solimy i pieprzymy lekko.

Piekarnik nagrzany do 200 stopni, termoobieg, 25 minut pod przykryciem (wstawiam patelnię, na ktorej obsmażałem i przykrywam folia alu) oraz drugie 25 minut w 180 stopniach, przy okazji można odwrócic, podlać jeśli trzeba i powiedzieć coś miłego.

Do tego lampa wina i albo ziemniaczki po grecku albo oliwkowe bułki i już.
Smacznego.

post edytowany 1 raz, ostatnio 14.03.2012 14:45

ursi5

postów: 219

27.11.2011 19:51

Odpowiem inną drogą.

jacek1f

postów: 2296

27.11.2011 18:04

Ursi, przykro mi, zapomnialem dodac, ze to z cytrusow niepryskanych i niechemicznyhc i nie woskowanych.:-(

Kuoilem prosto z Sycylii skrzynkę.

Ten przepsi z normalnymi nie ma sensu, bo trzeba moczyc 2-3 dni owoce i wyparac z syfu:-(

Ale polecam zakup bezposredni z Sycylii, 4 grudnia znow zamawiamy grupa warszawska:-) Jakby co sluze pomoca.
12 kg owocow zerwanych dobe przed dostarczeniem = ok 120 zl....

ursi5

postów: 219

27.11.2011 16:58

Dobry czas na taki przepis. Czy to coś w rodzaju dżemu? Trzeba chyba dobrze wyszorować skórki?

jacek1f

postów: 2296

26.11.2011 17:10

a tu dla zasady greckiej:-) - glko pomaranczowe:

Gliko Koutaliou Portokali 10 srednich
Potrzebujemy na podstawową porcję 4 duże pomarańcze (lub 8 małych),
dobrze jak gatunek z grubą skórą, oraz tyle cukru ile będą ważyć owoce
po wygotowaniu. Myjem, odcinamy plaster z wierzchu i spodu. Wkładamy do garnka i zalewamy wodą całość, gotujemy 1 godzinę. Gdy ostygną, tniemy je na pół wzdłuz i na pół wszerz, i kroimy takie ćwiarteczki na cienkie - 1 cm - półplasterki. Usuwamy grubsze błony i pestki. Warto zważyć teraz masę. Wracają do garnka, dosypujemy tyle cukru, ile ważą. Zagotowujemy powoli - lub smażymy powoli przez jakieś 30 minut - ma nie być za gęste. Gorące zlewamy do słoików, stawiamy do góry pupą. Można dodac w fazie smażenia sok z cytryny; Można zrobić mieszane z cytrynami. Tak samo można zrobić z cytryn - gotuję je tylko o 30 minut dłużej.

jacek1f

postów: 2296

29.10.2011 14:42

oczywiscie mozna te grzyby podac w dyni:-) czyli do wydrazaonej srednije wlac i zapiec ja przez 30-45 minut w 180 st.:-)

jacek1f

postów: 2296

29.10.2011 14:41

chcialem przypomniec sprzed dwóc lat zamieszczany przepis - taki polsko-grecki - jak sie grzyby pojawiaja u nas:-)

Manitaria, czyli grzyby po kreteńsku
drogie ale są... piekne rydze, maslaki i podgrzybki, u mnie nawet oczyszczone wstepnie, to podgrzybki dziś proponuję na sposób grecki...

Świeże grzyby po grecku

Pół kg grzybów pokrojonych w kawałki średnie,
250 gr cebuli poszatkowanej drobno,
Szklanica białego wytrawnego wina,
Łyżka pomidorowego koncentratu, lub 3-4 łyżki mocnego, aromatycznego przecieru
Pół szklanki oliwy,
Oregano, koperek, sól, pieprz i cukier.

Tak, i tu jest różnica - te pomidory... ale pyszne!

Oliwa, pasta Pomo i wino podgrzewamy w rondlu, aż zabulgocze. Na bulgoczące dodajemy resztę, czyli grzyby i cebulę i ziola i przyprawiamy. 30 minut gotujemy na średnim ogniu.

Mozna jako meze podac, albo do ryzu lub makaronu.
////////

ursi5

postów: 219

25.10.2011 19:50

Też sobie tak pomyślałam, tym bardziej, że jeszcze trzeba nasypać trochę cukru. Trzymam kciuki za Twoje gęsi i proszę o trzymanie za mojego królika (a raczej 2 tuszki):-)

jacek1f

postów: 2296

25.10.2011 16:31

daj sobie spokoj lepiej. One sa tak slodkie, ze tylko popsuja.
Bez tez bedzie super - normalnie.
Minimalnie dluzej odparuj, jesli za duzo sosou lekkiego i juz. Tylko lepsze bedzie.

powodzenia!

ja trenuje gesi przed Marcinem:-)

ursi5

postów: 219

25.10.2011 13:54

Ja jeszcze w sprawie stifado z królika. Będę go przyrządzać w tym tygodniu. Na rynku nie ma już świeżych brzoskwiń. Czy wersja z puszki wchodzi w rachubę, czy dać sobie spokój? Pomóż Jacku!

ursi5

postów: 219

08.10.2011 15:05

W samą porę takie rady, bo zbliżają się moje imieniny i jestem na etapie wymyślania menu. Dzięki.

jacek1f

postów: 2296

08.10.2011 12:35

miło mi, ze smakuje!

Pllecam tez Ci do wypróbowania jak kupisz małe hokkaido - odcinasz wieczko i po usunieciu miekkiego z pestkami nadziewasz czym chcesz
1. serowe fondue z grzankami i smietana - 3-4 sery i 30-40 minut pieczenia;
2. gulasz zrobiony wczesniej do dyni i 30 minut pieczenia;
3. grzyby w dyni , mmmm ze smietana i koperkiem duszone w niej 30-40 minut.
4. co tam sobie czllek wymysli smacznego:-)

ursi5

postów: 219

08.10.2011 11:20

Dzięki Tobie Jacku, dynia zagościła w mojej kuchni od ubiegłego roku, kiedy upiekłam ją po raz pierwszy z fetą. Teraz wypróbuję zupę dyniową. Dziękuję za wszystkie Twoje wypowiedzi i rady;-)

jacek1f

postów: 2296

08.10.2011 10:36

Dyniowa zupa.

Zupa jak wszedzie, ale Kretenczycy uzywaja zamiast imbiru, chili i galki najczesciej
kumin (kmin rzymski), pieprz i tymianku dużo.

Bulion warzywny.
Dynia upieczona w plastrach w oliwie - 20-30 minut lub w kosteczkach przesmazona na cebuli i czosnku (10 minut).

Zalewamy bulionem, dodajemy kmin i wszystkie inne przyprawy - sol, pieprz, tymianek i gotujemy 30-40 minut na wolnym ogniu.

Miksujemy, przecieramy przez sito - dodajemy ze dwie lyzki soku z cytrynu i juz nie gotujemy, ale podgrzewamy mocno.
Podajemy z lycha jogurtu w srdoku.

Polecam - sezon w pelni, dynki od pizmowej po hokkaido po 3-5 zl za kg....

jacek1f

postów: 2296

25.08.2011 22:41

Udka faszerowane feta i suszonymi pomidorami - pieczone

9 udek wyluzowanych;
zamarynowane na dobe w oregano, oliwie, skorce cytrusowej, sol, pieprz;

9 kawalkow fety - jak maly palec;
9 suszonych pomidorow z oliwy;
9 plastrow szynki - moze byc parma, byla szwarcwaldzka;

duza cebula, 4 zabki czosnku rozgniecione, kieliszek bialego wina.

Rozlozyc udka, fete i pomidora w srodek, zawinac, owinac plastrem szynki, zapiac dwoma wykalaczkami. Obsmazyc na brązowo na lyzce oliwy.
Cebule przedusic z czosnkiem na oliwe, ulozyc udka, podlac winem i do pieca na 3 x 15 minut na 200-220 stopni.
15 min odkryte, 15 minut przykryte i 15 minut odkryte - wyobracane.

jacek1f

postów: 2296

22.07.2011 15:31

polecam, swietny i na zimno i na cieplo. z tatzikami - bombowy!

toskaniau

postów: 41

21.07.2011 16:52

Ciekawy ten przepis :O)

jacek1f

postów: 2296

21.07.2011 15:14

Pieczony placek cukiniowy

Sezon w pelni, taniej i smaczniej nie bedzie niz w lipcu - lipiec jest miesiacem, gdzie mimo deszczow i burz warzywa i owoce polskie zblizaja sie jakos jakosiowo do greckich. (Jeden miesiac w miejsce 4.....ech...)

2 srednie cukinie albo 3-4 male.
3 jaja
250 g fety
zielenina aromatyczna ale świeża! Natka plus mieta, oregano, troche tymianku cytrynowego.
sol i pieprz.
5-6 lyzek - albo bulki tartej albo kaszki manny albo kaszki kukurydzianej.

Cukinie starte na grubych okach tarki, odcisniete na sicie lapkami z nadmiaru wody/plynu/soku.
W misce laczymy cukinie z jajami, pokruszona feta, ziolami, wypelniaczem - i mieszamy troche lapkami.
Wykladamy na blache warstwa 2-3 cm. Do pieca do 170 stopni na 40-45 minut lub do ladnego zrumienienia.

ursi5

postów: 219

05.07.2011 19:51

Dzięki, teraz już nie przesłodzę:-)

jacek1f

postów: 2296

05.07.2011 17:41

nie nie, sorry - 1 lyzeczka lub do smaku - ale tylko raz. Jak sa pomidory to ZAWSZE dodaje sie cukier - do wszystkiego gdzie ida pomidoruy.
I o to mi chodzilo - przyjalem za pewnik.

a jak bez pomidorow, to tez wtedy koniecznie cukier .

Wino wytrawne odparowane, przyprawy i wtedy troszke cukru do smaku.
pozdrawiam i sorry za niescislosci.

ursi5

postów: 219

05.07.2011 14:42

Wczytałam się jeszcze raz w ten przepis i trochę nie rozumiem co z tym cukrem zrobić, bo najpierw piszesz Jacku żeby wsypać 1 łyżkę cukru, a potem jeszcze raz 1 łyżeczkę cukru?

ursi5

postów: 219

05.07.2011 14:33

Ciekawy przepis, fajnie, że nie ma problemu z kupnem królika, więc chętnie wypróbuję.

jacek1f

postów: 2296

05.07.2011 08:05

Stifado z królika
kawalki krolika dowolne marynujemy skropione oliwa i posypane ziolami
(u mnie swieze ilosci tymianku cytrynowego i oregano swiezego, ale moga byc i suszone...),
troche soli i pieprzu, pare kropel cytryny i na noc do lodowki (lub na kilka godzin).

Potem, 3-4 duze cebule w plastrach na oliwie, ze 2 czosneczki-zabki, na to krolika i lekko zrumienic, bez fanatyzmu.

Zalewamy winem czerwonym wytrawnym, zeby do polowy rondla bylo mokro, wrzucasz pol laski cynamomu w calosci, kilka gozdzikow, lisc laurowy - stawiasz na malutki ogien, przykrywasz i niech bulgocze ze 2-3 godziny sobie.

Na koniec albo dodajesz passaate/koncentrat/puszke pomidorow i lyzke cukru, sol pieprz, albo bez pomidorow, tlko troszke trzeba - lyzeczka? - doslodzic.

Mieso ma odchodzic pod dotykiem od kosci.

Mozna dodac - wersja wlasna - poltorej brzoskwini obranej i pkrojonej - sos zagesci sie dodatkwo wspaniale.

jacek1f

postów: 2296

29.06.2011 16:42

poli orea!
Efcharisto!

Ten szpinak przypominial mi, jak bardzo Kretenczycy (Grecy pewnie tez) kochaja "chortę". Chorta tzn ielenina - znaleziona w gorach, na lakach -dzikie jadalne rosliny - wszedzie do dostania w tawernach i domach i na bazarach i targach.

mmmm

aga.m

postów: 3

29.06.2011 12:32

Witam Wielbicieli kuchni greckiej,
Na dobry początek dorzucam przepis na szpinak z ryżem według babci Ewangeliji czyli SPANAKORIZO.

Potrzebować będziemy 1kg umytego szpinaku,jedną cebulę pokrojoną w drobną kostkę,garść koperku,pół szklanki ryżu(najlepiej sprawdza się arborio)jedną łyżkę przecieru pomidorowego,sok z cytryny, chlust oliwy i sól do smaku.
Na głębokiej patelni szklimy cebulę na oliwie,dorzucamy szpinak(duże liście rwiemy na miejsze kawałki)i podsmażamy go do momentu aż zwiędnie.Nastepnie dodajemy ryż,przez chwilę smażymy,dokładamy koperek i koncentrat pomidorowy,podlewamy wodą ok 1szklanki,solimy i gotujemy na małym ogniu aż ryż będzie miękki sprawdzając od czasu do czasu czy nie trzeba dolać wody.Kiedy ryż zmięknie zdejmujemy potrawę z ognia i obficie skrapiamy sokiem z cytryny.
SPSNAKORIZO jest zaskakująco smaczne, a podane z kawałkiem fety z oliwą i oregano jeszcze lepsze.

SMACZNEGO !

jacek1f

postów: 2296

04.06.2011 20:27

Frappe, frapka, kawa na zimno.... - na upal:
Mozna w dlugiej/wysokiej szklance od azu, jak mamy mikserek specjalny, albo we wlasnym spoliku zakrecanym, albo w shakerze barmanskim:

Wlewamy malo zimnej wody,
sypiemy 2 lyzeczki neski,
zakrecamy i shake baby shake:-) potrzasamy dlugo i namietnie trenujac przedramiona.
Potem dolewka reszty wody, plus smak plus 3-4 kostki lodu:
- bez cukru bez mleka;
- bez cukru zlamana mlekiem;
- z jedna lyzeczka cukru bez mleka;
- z jedna lyzeczka curku z mlekiem;
- z 2 lyzeczkami bez
- z 2 lyzeczkami z mlekiem - na bogato:-))

smacznego!

jacek1f

postów: 2296

03.06.2011 10:06

smakowanie oliwy:

1. lejemy złoto na talerzyk z rantem, szzypta soli i pieprzu, obok porwany 9nie krojony!) chleb, bagietka...

2. lejemy złoto na talerzyk plus wkrapiamy 6-8 kropli xido, czyli octu delikatnego winnego czerwonego, mieszamy widelcem i do pieczywa....

3. jak powyzej, ale oprószamy talerzyk z oliwa oregano z gór...mmm

4. minidakos - 2 cm na grubosc kawalki pieczywa, tym razem krojonego - albo bagietka, albo bialal bulka - polowki, albo chleb - cwiartki - pod opiekaczem/grillem podpiekamy.
Nie na grzanke ale do stwardnienia lekkiego z wierzchu. Ukladamy na taleryzyk i zlewamy obficie oliwa kazdy kawalek. Kazdy tez doprawia sobie jak chce.

5. no i moj ulubiony sposob - polączenie Krety z Syrią:-) na talerzyk oliwy duzo, do niej pol garsci zatharu - i w tym maczamy kawalki pieczywa...... mmm.

migotka333

postów: 1184

09.05.2011 21:19

nie robię jej za często...dla mnie trochę pracochłonna...efekt wart zachodu...więc jest na bogato
:-DDD

migotka333

postów: 1184

09.05.2011 21:18

swego czasu próbowałam z cynamonem...dla mnie nie z bardzo, do beszamelu dodaje sporo startej gałki muszkatołowej, dla mnie kapitalne połączenie. Prawdziwy Grek z "moich" delikatesów, powiedział że tak jak robię, to tak się właśnie robi (prawdziwa grecka musaka), właśnie z cukinią (pieczarki to mój dodatek)
:-D

jacek1f

postów: 2296

09.05.2011 18:17

no, Migotko,
nie jest to ortodoksyjna wersja:-)
Nawet na jesien i zime bylaby "na bogato" że hej!...

Oregano robi duzo, jasne, ale i cynamonu dodaj kiedys tyć tyć....

migotka333

postów: 1184

08.05.2011 19:14

U mnie z reguły wychodzi taka porcja (jak dla wojska), że tylko mieszczę w blasze do zapiekania (30cm na 40cm).
Podsmażam plastry ziemniaków, bakłażanów i cukinii. Osobno podsmażam mielone woł - wieprz z cebulką i starkowanymi pieczarkami i zieleniną, dodaję przecier pomidorowy. Obowiązkowo suszone oregano (z greckich delikatesów). W formie układam warstwami warzywa z beszamelem, mięso z pomidorami, beszamel. Sera już nie daję. Zapiekam. Podaje najczęściej (gdy jest gorąco) na kolację lekko przestudzone z kieliszkiem białego wina.
Musaka nigdy mi się nie znudzi, tak jak lazania
:-DDD

jacek1f

postów: 2296

08.05.2011 15:01

Musakas
(bo to w greckim rodz. męski)
Jest musaka z ziemniakami i bez.
Jest musaka z beszamelem i bez, lżejsza, coraz czesciej robiona - na jogurcie.
Jest musaka z baraniny - pierwotna, delikatna z cielęciny, no i mieszana.

Była to potrawa resztkowa - mielone okrawki, warzywa, no i duzo energii, czyli ser i beszamel, plus smaki "tureckie" - cynamon, szczypta kuminu.
Odarta z magii pieca może być porównana do gotowców fastfoodowych w stylu makaronu z serem, zalegającym zamrażarki marketów i domów singli
Ale podana w glinianych miskach i w nich właśnie zapiekana w ostatecznej swej łączonej kompozycji - daje kopa. I kalorie.
W sumie jest to dość prostacka, wiejska zapiekanka. I tyle.

Bakłażany obieramy lub nie, ja nie, kroimy w cienkie plasterki i smażymy.
Ja od lat układam je na blasze , smaruję oliwą i piekę do zrumienienia lekkiego.
Odkładamy na papierowe ręczniki do dobrego odsączenia;

Mięso mielone (baranina, wołowo-wieprzowe) smażymy partiami z cebulą drobno poszatkowaną na oliwie i gasimy winem (czerwone mocne I chamskie - i to jest ten smaczek!);
Dodajemy przetarte wcześniej pomidory (u nas - może być z puszki przecier albo rozdrobnione bezskórkowe z puszki), solimy, pieprzymy i niech się dusi wszystko wolniutko aż sos nie odparuje. Dopraienie oregano, cynamon z palcow;, szczypta kumino tylko pomoże - ale każdy nadaje swój smak tej części porawy.

Żaroodporne naczynie, brytfankę, gliniankę, żeliwko - smarujemy lekko lub wykładamy czym tam chcemy I znamy - antyprzywierająco.
Połowę bakłażanów układamy do brytfanki i posypujemy tartym serem (im ostrzejszy tym lepiej - oryginalnie jest to kefalotiri, czyli ichnia graviera, parmesan, reggiano zastępuje to dobrze), przekładamy połową mięsa, na to reszta bakłażanów i (!) znów posypujemy serem i układamy resztę mięsa.;
I znów bakłażany - zawsze więcej było w gospodarstwie warzyw niż mięsa. Miło gdy warsty są równe - jaka grubość bakłażanów; taka mięsa, a ser klei;
Nieortodoksi budują warstwy z ziemniaków obgotowanych, pokrojonych w plastry podobnej grubości. Albo cukinie...

Na wierzchu dajemy grubą warstwę wcześniej przygotowanego sosu beszamelowego;
Posypujemy znów tartym serem;
Ja mieszam jedynie jogurt grecki z serem (ew jednym jajem) i zalewam właśnie tym motywując, że lżejsze....

Pieczemy w gorącym piekarniku dopóki wierzch sosu nie zrumieni się na złoty kolor.
40-50 minut w 180 stopniach powinno starczyć, bo przecież w zasadzie każda warstwa z osobna była już gotowa wcześniej.
I to jest to, ciężkie, ale to.

Zawsze z podziwem oglądam turystów, którzy w południe potrafią zamówić musakę w tawernie, gdy na zewnątrz 30-35 stopni.... Hej.

jacek1f

postów: 2296

08.04.2011 14:36

kupilem wczoraj siweza osmiornice (75 zl/kg) miala 850 g. Taki sredniak.

Ale goscie byli od razu, a nie za dzien lub dwa, wiec mrozenie przez nocke odpadalo.
Mrozi sie zwykle zeby uniknac slynnego walenia glowonogiem o taras lib posadzke w celu rozbicia miesni.

Sprawdzilem wiec metode iberyjska i dziala!

Wrzatek, duzo w garnku i 3 razy za noge zanurzyc cala do obkurczenia.

Potem jak zwykle, czyli
na wrzatek z pryprawami (lurowy zawsze, plus pol cytryny wcisniete) i zaleznie od wagi na malym ogniu - sredniaki po 40-50 minut, duze 60-70 minut.

Odlac i wystudzic i z tego juz moza wszytsko:
- z grilla;
- krasato, czyli w winie czerwonym;
- oliwa i cytryna;
- w bialym winie;
- inna do saltki;

Ja tym razme w oliwei, cytrynie, czaosnek i pietruszka.
2 godziny w lodiowce.
Mozna podawac na zimno, mozna podgrzac.

jacek1f

postów: 2296

06.04.2011 20:47

Sezon grecki sie zbliza....

paidakia na warzywach z pieca:

kilka kotleckow jagniecych z kostka zamarynowanych w oliwie z cytryna i rozmarynem;
warzywa do pieca: 2 papryki, 4 ziemniaki, cukinia, 2 baklazany, 1 marchewka, 2 cebule, pol glowki czosnku, seler, por.

Warzywa pokrojone, wymieszane w duzej misce z oliwa i sola i pieprzem i oregano.
Rozkladamy na blasze i do pieca w 200 st na 30 minut.
Przewracamy troche i kladziemy obok lub na warzywach kotleciki i 30 minut.
Ziemniak i marchewka powinn byc upieczone do miekkiego - wtedy gotowe.

Podajemy z cytryna i pieczywem.

jacek1f

postów: 2296

16.08.2010 10:34

Nie chodzi o obranie papryki glownie, tylko o UPIECZENIE jej - zeby nie jesc surowej obranej pod palnikiem:-)

Pieczesz - 30 minut w 200 stopniach i masz upieczoną. Akurat - nie rozpada sie i jest lekko al dente ale jest UPIECZONA>

Skora nie nadaje sie do jedzenia po takim p[ieczeniu wiec ja sciagasz. I juz.

kamil

postów: 283

15.08.2010 23:36

jacku, piszesz o obieraniu papryki po upieczeniu. Ale obieraniu z czego? Obieranie to w tym przypadku usunięcie gniazd nasiennych czy usunięcie skóry? Bo na cholere piec paprykę pół godziny, by usunąć z niej skórę? Wystarczy ją opalić opalarką, a jak ktoś nie ma, to po prostu nad gazem, grillem, ogniskiem - czymkolwiek.

jacek1f

postów: 2296

15.08.2010 21:39

Kretenska papryka

Pieczesz papryki w piekarniku 30 minut ale w maks 200 stopniach.

Studzisz, obierasz nad sitkiem i miseczką, zeby zachować wszelkie soki.

Obrane papryki kroisz w szerokie paski, wkladasz do miski z sokiem, doprawiasz oliwą zmieszaną z sokiem z cytrymy i oregano, sól i pieprz do smaku. Mozna podgrzac i na cieplo jesc z ryzem, makaronem, ziemniakami, chlebem.

Albo z lodówki - po 2-3 godzinach - samą na zimno, z chlebem, na sałatach.

Mozna - to kretenskie bardzo - plastry papryki takiej, odsączyć, wytaplac w mące i smażyć na oliwe na patelni po minucie z kazdej strony.

Mozna trzymac takie papryki do 10-14 dni w lodowce, robia sie tylko lepsze.

migotka333

postów: 1184

12.04.2010 11:30

WSZYSTKO WYSZŁO PYSZNE, KUCHNIA GRECKA - NAJLEPSZA NA ŚWIECIE.
WŁAŚNIE KONSUMUJĘ HUMMUS - Z CIECIERZYCY, PIECZONEGO CZOSNKU, SOKU Z CYTRYNY, OLIWY, PASTY SEZAMOWEJ (+SÓL I PIEPRZ). Z PALUCHAMI KRAKERSOWYMI. PYYYYCHA
:-)

migotka333

postów: 1184

02.04.2010 20:18

Wielkie dzięki :-D

Zrobię tapenade na dwa sposoby: z anchois i bez.

Dla moich gości wszystko (lub prawie wszystko) z kuchni greckiej będzie nowością
:-)))

Hestia Q-34

postów: 419

02.04.2010 13:26

Migotko,dodaj jeszcze kilka filecikow anchovis

jacek1f

postów: 2296

02.04.2010 12:30

zrob jeezcze swoja wlasna tapenade - czyli oliwki zielone lub czarne bezpestek, oliwa, czosnek ioregano duzo i zmiksuj na pate do pieczywa, mniam.

migotka333

postów: 1184

02.04.2010 08:57

to było zmiksowane, właśnie do maczania warzyw czy pieczywa, zrobię na oko jak radzi Ania7403, feta, suszone pomidory i trochę jogurtu greckiego, czosnek. Zobaczymy co wyjdzie.
:-)

jacek1f

postów: 2296

02.04.2010 08:22

ale do czego ten dip - do maczania warzyw, pitek? TWedy musi byc zmiksowany? Czy taka salsa grubo pocieta, bardziej jak rozdrobniona sałatka?

ania7403

postów: 63

01.04.2010 23:54

migotka333 napisała 01.04.2010 18:49:
Zasmakował mi dip na bazie pomidorów i fety. Chciałabym zrobić, ale nie mam przepisu.
:-)))
Pewnie chodzi Ci o dip z fety, pomidorów, oliwek czarnych i zielonych, bazylii, czosnku i jogurtu. Proporcje musisz dobrać sobie sama bo sama doskonale wiesz, które smaki powinny być bardziej a które mniej wyraziste. Kwestia gustu.
Pozdrawiam :)

jacek1f

postów: 2296

01.04.2010 20:02

nie znam:-( jak to dip z pomidorow i fety - dip? Miksowany, czy co?
Pierwsze slysze, przyznam.

migotka333

postów: 1184

01.04.2010 18:49

Na drugi Dzień Świąt robię UCZTĘ GRECKĄ :-DDD
Będą przystawki: marynowane warzywa, dipy, feta, ser kefalotiri, oliwki, sos tzatziki, no i na główne danie mussaka.
Zasmakował mi dip na bazie pomidorów i fety. Chciałabym zrobić, ale nie mam przepisu.
:-)))

jacek1f

postów: 2296

15.12.2009 11:49

Pieczeń cytrynowa

Jagniecina - udziec, lub indyk udziec.
1,5 kg mięsa na 3-4 godziny lub lepiej na noc - nakłuć nożem i 4 ząbki czosnku pocietego w igiełki, amieszanego z rozmarynem i skórka cytryny - w nakłucia powkładac, natrzec oliwa i sokiem z cytryny jednej.

Wyjąć z marynaty, wytrzec i piec 20 minut w 180 st, potem dodac ziemniaki obrane pociete w cwiartki, zmieszane z oliwa i sokiem z drugiej cytryny, pieprz i sol.
Dodac te ziemniaki wkolo miesa i piec jeszcze 40-50 minut.
Podawac z pieczywem.

jacek1f

postów: 2296

15.12.2009 11:44

Znów potknąłem sie o filo w Bomi w Klifie, piekne paczki - i tym razem zrobiłem w dwóch wersjach:
1. jak ponizej z jogurtem na słodko, ale do jogurtu duzo wtartych skórek z cytryny i pomarańczy - sama skórka bez albedo! Niezwykły smak i aromat - jak sorbety na ciepło:-)

Na wytrawnie - zwinąłem slimaczki, czyli płaty ciasta smarowałem mieszanka fety z zielonymi i czarnymi oliwkami i suszonymi pomidorami i oregano - taka miazga.
I do pieca na 180 st na 20 minut.

mmm

jacek1f

postów: 2296

24.09.2009 12:52

Słodkie sakiewki z ciasta fila z serkiem z jogurtu greckiego

Wycinamy kwadraty z ciasta filo, 4 warstwy, każda posmarowana
maśłem stopionym;
na każdy kwadrat duża łyzka serka z jogurtu (obciekniety przez cała noc na drobniutkim sitku lub gazie...)
z dodatkiem wanilii lub cukru waniliowego;
Zwinać w sakiewke ciasto na górze.
Do piekarnika na 15-20 minut w 180-190 stopni,
po wyjęciu skropic obficie woda różana
lub / i
wczesniej posypac cukrem pudrem.

migotka333

postów: 1184

11.09.2009 13:05

ja w tym roku znalazłam parę prawdziwków i kilka maślaków... większość okazała się robaczywa i nadżarta przez ślimaki. Na święta z reguły kupuję słoiczek lub dwa.
:-D

jacek1f

postów: 2296

10.09.2009 20:45

ja maślaki kocham w duszeniu - tę ich strukturkę zmienioną w taki lepki gęsty smakowy ... coś.:-)

alicka

postów: 134

10.09.2009 20:35

Znaleźć prawdziwka to prawdziwy skarb :)
Uwielbiam maślaki bo jak rosną to grupowo znalezienie jednego gwarantuje inne, minus to trzeba się przedzierać przez niskie laski :) mi osobiście większe kapelusze maślaków smakują jako kotlety, przyrządzane tak jak kotlety z kani.
Maślak mimo ,że obślizgły super do marynaty a zimą dodać takie do sałatki jarzynowej mniam.

MarcinO

postów: 415

10.09.2009 14:43

ja nawet dla samej przyjemności chodzenia po lesie lubię wybrać się na grzyby. A jak przy okazji znajdzie się coś na zupę lub risotto to już w ogóle super. W tym roku po kilku wypadach mam już zamarynowane, ususzone i zamrożone:)

jacek1f

postów: 2296

10.09.2009 13:23

ja sam zbieram maslaki, podgrzybki, koźlaki, kurki,
purchawki mlode i twardzioszki,
no.. gąski czasem - ale wtedy nie bywam w lasach za duzo.

Te rozpoznaje zlat i z doswiadczenia, ale to mało:-(
Żałuję bardzo, ale innych nie czuje sie pwewny mimo ksiazek atlasow itp. - a sasetki wspanialych grzybow wkolo nas:-)

Rydze i kanie - nie zdazaja sie jakos mi, wiec kupuje.

Treska

postów: 161

10.09.2009 12:33

Mniam :)
Na Szembeka w zeszły piątek z grzybami jeszcze krucho było. Rydzów niewiele i zmarnowane takie.
Wstyd się przyznać. Nie znam się w ogóle na grzybach. Nie zbieram więc (ogromnie żałuję), tylko korzystam z kupnych, gdy chodzi o świeże, a w suszone zaopatrują mnie rodzice, jeżdżący rok w rok na grzybobrania.

I zawsze przypomina mi się anegdotka zasłyszana parę (naście ???) lat temu. Otóż rodzinka po grzybobraniu właśnie przygotowała sobie jakąś grzybną pychotę. Po paru chwilach kot Maciek, który (a jakże) też trochę skubnął, dostał boleści. Wszyscy jak jeden mąż pojechali do szpitala na płukanie żołądka. Gdy wrócili okazało się, że Maciek się ... okocił :)))

post edytowany 2 razy, ostatnio 10.09.2009 12:35

jacek1f

postów: 2296

10.09.2009 12:00

na straganach na bazarku pojawily sie piekne rydze, maslaki i podgrzybki, u mnie nawet oczyssczone wstepnie,
wiec maslaki zrobilem normalnie po polsku, ale juz podgrzybki dla odmiany - przypominam grecki sposob, bo fajny:
30.10.2007 11:54 EDYTUJCYTUJ
Świeże grzyby po grecku

Kiedy uzbieramy przy drodze pół kilograma leśnych grzybów (teraz jeszcze gąski!!!!)
I chcemy zrobić je inaczej niż na sto sposobów polskich, to zróbmy po grecku...

Pół kg grzybów pokrojonych w kawałki średnie,
250 gr cebuli poszatkowanej drobno,
Szklanica białego wytrawnego wina,
Łyżka pomidorowego koncentratu, lub 3-4 przecieru...
Pół szklanki oliwy,
Oregano, koperek, sól, pieprz i cukier.

Tak, i tui jest różnica - te pomidory... ale pyszne!

Oliwa, pasta Pomo i wino podgrzewamy w rondlu, aż zabulgocze. Na bulgoczące dodajemy reszte, czyli grzyby i cebulę i ziola i przyprawiamy. 30 minut gotujemy na średnim ogniu.
Już.
///////////////

jacek1f

postów: 2296

04.09.2009 19:51

Flety, czyli flutes, czyli flogieres

bardzo slodkie....

potrzebujemy
szklanke orzechow wloskich posiekanych drobno
szklanke migdalow posiekanych
(ewentualnie po pol tamtych plus pol orzechow laskowych dodatkowo...)
dwie lyzki bulki tartej
jedna lyzeczka cynamonu zmielonego
jedna lyzeczka gozdzikow mielonycyhdwie lyzki cuktu
szklanke oliwy

pol kilograma ciasta fillo lub francuza (wtedy rozwalkowujemy jeszcze cieniej plastry.

Z orzechow, migdalow, bulki, korzeni i cukru ukrecamy mase nadzinia.
Plastry ciasta przykraiwamy na dlugie kawalki, prostokaty i smarujemy oliwa i skladamy na pol i lekko walkujemy znow.
Nakladamy lyzke masy na kazdy i zwijamy cygaro - albo wlasnie flecik:-)

Na naoliwonej blasze ukladamy flety/cygara/paluchy/zawisjasy zrolowane i w 180 nagrzanego pieca pieczemy jakies 30 minut.

a teraz albo na slodko:
delikatnie lyzka i szczypcami wyjmujemy flety (powinno wyjsc ok 20-25 sztuk...) i moczymy szybko w syropie z wody, cukru i wody rozanej. Odkladamy do ostygniecia.

albo na wytrawnie:-))) czyli jeszcze gorace posypujemy cukrem pudrem bardzo obficie...

ufff robilem i caly sie lepilem... slodka masakra, ale budzi podziw i jeki slodkie zachwytu:-)

jacek1f

postów: 2296

18.08.2009 18:02

czesc xxxx

Własne pyszne oliwki

Bierzemy oliwki włoskie lub hiszpańskie, ważne zeby z pestka, bo bez pestki to to nie sa oliwki.;-)

Do sloika z pokrywka i zalewamy oliwą, a do niej dodajemy rozmaryn posiekany swieży, skórkę z jednej cytryny bez albedo posiekana drobniutko, sok z polowki cytryny, oregano siwże ze stoku wzgórza lub bazylie z donicy sprzed domu, 2 ząbki czosnku drobniutko pociete.

Mieszamy i zamykamy w słoneczku na 3-4 dni minimum.

Mmmmmm.

migotka333

postów: 1184

17.08.2009 13:57

no to miłego urlopu życzę
:-)

jacek1f

postów: 2296

17.08.2009 09:13

a teraz znikma trenowac i zbierac po wioseczkach gorskich Krety jakies ciekawe przepisy... pozdrawiam!

jacek1f

postów: 2296

17.08.2009 09:10

Biedna kura, czyli KouraBiedes...
Pół kilograma maki drobnej, jakies 30 dkg dobrego masła niesolonego, 100 g cukru,
200 g migdałów (płatków albo drobniutko zmiksowanych lub posiekanych nozem),
2 łyzeczki proszku do pieczenia, dwa żółtka, 200 g cukru pudru - ten jest wszedzie w Grecji, wszedzie.....:-) Do tego kieliszeczek metany lub dobrej brandy jakies.
Masło ucieramy długo na puszytą białą mase i dodajemy żółtka, cukier zwykły, migdały, make, proszek i alkohol. Wyrabiamy łyzką i ręcznie potem. Na papierze rozwałkujemy na cienko i wycinamy ciasteczka - na blache z papierem i do 160-170 stopni na 15-20 minut (zalezy jak cienkie zrobiliśmy)
Gorace posypujemy cukrem pudrem. Jak mamy rozana wode to wczesniej można skroic i zaraz potem puder.

Te ostatnie - woda rozan ai cukier puder sa dosłownie wszedzie i każdemu wypiekowi można lawowo nadadc "grecki" charakter używając woduy i pudru))

jacek1f

postów: 2296

17.08.2009 08:45

Dzieki Tomkowui z Greckiego Forum:
postne placuszki figowe z Itaki:
Składniki:
- 3 suszone figi (autor doradza, że najlepiej te z Kalamaty lub
ewentualnie z Kimi na Eubei :-))
- pół filiżanki od herbaty drobno utłuczonych orzechów włoskich
- pół filiżanki od herbaty migdałów z łupinką, delikatnie
podpieczonych i grubo utłuczonych
- pół filiżanki od herbaty lekko podsmażonego, zarumienionego sezamu
- 1 filiżaneczka od kawy cukru (białego lub czarnego)
- 1 łyżka stołowa miodu
- 2-3 łyżki stołowe koniaku
- cynamon w proszku (opcjonalnie)
- zmielone goździki (opcjonalnie)
- cukier puder
- kilka kropli oleju z nasion (np.lnianego) -do zagniatania

Wykonanie:
Odkrawamy ogonki fig, kroimy owoce na drobne cząstki (możemy je też
przepuścić przez maszynkę do mięsa). Wkładamy je do naczynia i
mieszamy ze wszystkimi składnikami, z wyjątkiem cukru pudru i oleju.
Ugniatamy aż powstanie jednorodna masa. Na blat zakraplamy odrobinę
oleju i obtaczamy w nim "ciasto", któremu nadajemy cylindryczny
kształt. Posypujemy je obficie cukrem pudrem i kroimy
w "pierścienie". Placuszki, idealne na poczęstunek, można
przechowywać w temperaturze pokojowej.

Potrawa nadaje się na obecną porę, gdyż jest ściśle postna (także na
okres postu bezoliwnego).

Przepis podał duchowny Theodosios Dendrinos, który wskazuje, że
przepis ten liczy ponad 120 lat. Doradza też, że placuszki te
pomagają także osobom cierpiącym na zaparcia.

jacek1f

postów: 2296

17.08.2009 08:43

to nie sa "moje" przepisy, ale pyszne i tak:

pita z nadzieniem pomaranczowym
Składniki:
-1 szklanka świeżego masła lub oliwy z oliwek
-1 szklanka cukru
-3 jajka
-skórka i sok z 1 pomarańczy
-1 łyżeczka sody
-2 szklanki mąki
Na syrop- 1 szklanka cukru pudru, 1 szklanka zmieszanego soku
pomarańczowego i mandarynkowego

Wykonanie:
Ubijamy oliwę z cukrem i dodajemy żółtka, skórkę pomarańczową, sodę
rozpuszczoną w soku pomarańczowym i mąkę, stale mieszając.
Rozkładamy w naczyniu do pieczenia i wkładamy do piekarnika.
W garnku gotujemy syrop (cukier puder plus sok mandarynkowo-
pomarańczowy)- przez 2 minuty. Gdy pita wystygnie, polewamy ją
syropem i pozwalamy mu wsiąknąć.

Źródło: z zeszytu przepisów pani Any Emiri (1945 r.)

jacek1f

postów: 2296

03.08.2009 10:37

zrobilem wczoraj jeden z kilkunastu greckich smakowych chlebkow i polecam, bo prosty szybki a smaczny:
250 g maki,
2 i 1/2 lyzeczki proszku
lyzeczka soli
250 ml mleka
lyzka lub dwie szalwi
50 g fety lub haloumi lub kefalo
50 g szynki
pieprz.

Pomieszzac wszystko ok 1 minuty lycha w misce, na blache na papier i do pieca na 200 stopni na 30 minut lub do suchego patyka.

Mozna szalwie zastepowac innymi swiezymi ziolami, ale wtedy i ser zmienic i szynke na cos - oliwki, pomidory suszone, kapary, inne rzeczy... aby proporcje sie zachowaly mniej wiecej.

Arczi

postów: 89

02.08.2009 18:10

sos do mięsa (ciąg dalszy z poprzedniego posta)

Kroimy słodkie papryki wzdłuż na ćwiartki, usuwamy ogonki, nasiona itd. Bierzemy kilka cebul i BEZ OBIERANIA kroimy na pół. Podobnie pomidory. Wrzucamy to dość nisko nad rozpalone węgle - wszystkie składniki łupą do dołu. Czekamy aż się upieką - cebula i papryka mogą być całe czarne (od strony skóry), natomiast pomidory niekoniecznie. Teraz papryki zdejmujemy i wrzucamy do miski, po czym szczelnie zaklejamy folią (i odstawiamy na pół godziny). Cebulę i pomidory dalej pieczemy, przekładając na stronę bez łupy (cebulę warto posmarować z tej strony oliwą). Kiedy już jesteśmy zadowolenia z poziomu podpieczenia, zdejmujemy składniki z ognia, studzimy, zdejmujemy łupy i kroimy w kostkę. Papryki, po odstaniu, obieramy ze spalonej skóry i również kroimy. Wszystko to leci do blendera z dodatkiem oliwy, soku z cytryny, oregano i paru ząbków czosnku. Rozdrabniamy na gęstą pastę (można zostawić trochę kawałków). Doprawiamy do smaku kropelką tabasco, odrobiną soli, pieprzu itd. Podajemy schłodzone z mięskiem :D

uwagi końcowe: mieszanka ziół do marynaty to moja osobista propozycja, ale można zastąpić ją swoją ulubioną - co kto lubi. Jeśli nie wiemy co dać i w jakich proporcjach, to ostatecznie mogą być zioła prowansalskie. Sos można wzbogacić innymi pieczonymi warzywami (cukinia, bakłażan itd.) i warto zacząć pieczenie od niego - i tak może być na zimno (choć pewnie nie musi). W roli dodatków do mięsa sprawdza się też tzatziki, pasta z bakłażana, sałatka grecka itd., zależnie od preferencji. Enjoy!

Arczi

postów: 89

02.08.2009 18:07

Po dzisiejszym rodzinnym grillu postanowiłem podzielić się przepisem:

polędwica z cebulą i sosem z pieczonych warzyw

Aha, przepis leci w 2 częściach bo to forum to jest niedorobione jakieś :/

Składniki:

polędwica (chyba każda się nada)
cebula
czerwone papryki
suszone ostre papryczki
suszony tymianek, pietruszka, oregano, rozmaryn i estragon
oliwa z oliwek
cytryna

Przygotowanie:

-marynata: rozkrajamy ostre papryczki i pozbywamy się nasion. Lekko rozdrabniamy i wrzucamy do moździerza - tłuczemy na drobne kawałeczki. Teraz dodajemy suszone zioła i dalej pracowicie rozcieramy, aż będzie gładki proszek (dotyczy to szczególnie rozmarynu i tymianku, bo chyba nikt nie lubi jak wchodzą między zęby, hm?). Teraz do dużej michy lejemy sporo oliwy z oliwek oraz soku z cytryny. Wrzucamy nasze zioła z papryczkami. Kroimy cebulę w półplastry, po czym porządnie solimy i wrzucamy do naszej miski z marynatą. Mieszamy, aż wszystko dobrze się połączy i cebula będzie dobrze pokryta ziołami i oliwą. Mięso kroimy na plastry grubości palca i lekko rozbijamy. Wrzucamy do marynaty i pilnujemy, żeby plasterki nie były pozwijane itd., tylko dobrze obłożone cebulą i ziołami na całej powierzchni. Odkładamy na parę godzin, a najlepiej na całą noc do lodówki. Wyjmujemy i oddzielamy mięso od cebuli - ta wędruje na aluminiową tackę. Pieczemy najpierw cebulę na najniższej półce, często mieszając i pilnując żeby się nie spaliła (za to zrobi się bardzo szybko). Zdejmujemy. Teraz mięso - dajemy sól i pieprz, po czym również rzucamy na najniższą półeczkę. I teraz szybko - jak tylko złapie kolor i "grillowe paski", to natychmiast obracamy na drugą stronę (to trwa dosłownie po 10 sekund na jednej). Szybko ściągamy i podajemy na posłaniu z pieczonej cebulki w towarzystwie sosu :D Można udekorować każdy kawałek ćwiartką plasterka z cytryny.

post edytowany 1 raz, ostatnio 02.08.2009 18:12

jacek1f

postów: 2296

27.07.2009 12:25

o tak, mmmm, ilosc oliwek jest nieskonczona - w rodzajach zalewy, w czazie marynowania, zasalania, kiszenia, nadziewania, suszenia..... orgia.
Kazda faza zerwania decyduej tez o smaku plus rodzaj obrobki - kazdy dom ma inny przepis, sa tacy co jedza tylko od takiego i nie innego sprzwedawcy. alby tylko wlasne od babci i koniec:-)))

Ja nauczylem sie w Polsce jak skoncza sie kalamatki, lub wiaderka przywiezione z Krety - podbijac wlasna marynata smak kuopnych oliweik "hiszopanek", ktore w swiecie oliwek sa.... takie sobie conajmniej - w Polsce.

hania-kasia

postów: 82

22.07.2009 15:04

Jacku, cudowne to zdjęcie greckiego śniadania. Najgorsze, że akurat głodna jestem ;o(( Moje pierwsze skojarzenie z Grecją to zawsze pomidory, ogórki i ich smak - czuje się w nich słońce. I te intensywne kolory - takie jak na zdjęciu. Drugie skojarzenie to soczyste arbuzy i melony - w Polsce się takich nie zje. Wypieki też tam mają dobre, choć takich jak na zdjęciu akurat nie jadłam, ale inne smakowite owszem.

Z pewnością byłeś na targu w Grecji. Mnie też się zdarzyło być i oszołomiło mnie bogactwo rodzajów oliwek sprzedawanych na wagę.

jacek1f

postów: 2296

22.07.2009 11:32

i jeszcze:

4 bakłażany
4 łyżki tartej bułki
6 łyżek oliwy
5 dag masła
20 dag sera mozzarella
2 pomidory
1 papryka czerwona
1 papryka żółta
5 dag oliwek czarnych
25 kaparów
2 filety anchois (ja daje 4) :-))
1 pęczek zielonej pietruszki
1 łyżka oregano
Bakłażany myjemy, przecinamy wzdłuż na pół i wycinamy miąższ tak, by zostało
tylko ok 1 cm przy skórce. Solimy, pieprzymy i smarujemy 2 łyżkami oliwy.
Pomidory parzymy, odskórzamy, usuwamy pestki i kroimy na kawałki. Opalamy
papryki nad ogniem, obieramy, oczyszczamy z nasion i kroimy na kawałki. Myjemy
zieloną pietruszkę i drobno kroimy. oliwki (bez pestek) i kapary tniemy na
ćwiartki. Rozdrabniamy filety anchois - można widelcem sie poznęcać. Miąższ z
bakłażanów siekamy i przesmażamy na łyżce oliwy.

Mieszamy jeden farsz: przesmażony miąższ bakłażanów, tartą bułkę, oliwki,
kapary, zieloną pietruszkę, oregano i anchois. Dodajemy 2 łyżki oliwy i jeszcze
raz dokładnie mieszamy.

Bakłażany po napełnieniu farszem układamy na posmarowanej oliwą blasze, na
wierzchu układamy kawałki papryki oraz kaparów i pieczemy przez godzinę w 180
st. C. Pilnujemy, by się za bardzo nie podpiekły (łatwo się przypalają). Na 5-8
minut przed końcem zapiekania wyjmujemy i posypujemy serem mozzarella. Podajemy
gorące.

A tu na szybko - ekspresowy bakłażan:
1 bakłażan, 1 mała cebula, 10 dag pieczarek, 1 duży dojrzały pomidor, 1 ząbek
czosnku, 3 łyżki oliwy, 3 łyżki sosu sojowo-grzybowego, szczypta ostrej
papryki, pieprz, sól, natka pietruszki, ewentualnie inne zioła wg gustu.
Bakłażana kroimy w kostkę. Pieczarki oczyszczamy i kroimy w cienkie plasterki
lub w kostkę, podobnie jak cebulę. Pomidora sparzamy, obieramy ze skórki i
kroimy w ósemki. Na 2 łyżkach oliwy szklimy cebulę, a następnie dodajemy
pieczarki. Gdy odparuje z nich sok, wrzucamy bakłażany. Dusimy około 10 minut,
po czym dodajemy pomidory i czosnek. Mieszając dusimy wszystko na średnim ogniu
jeszcze przez ok. 15 minut po czym doprawiamy. Dobre na gorąco i na zimno.

A tu marynowane::
4 bakłażany nieduże, dojrzałe.
Marynata: ocet zwinny biały, 6 ząbków czosnku, grubo zgnieciony pieprz,
strączki ostrej papryczki, liście laurowe, oliwa.
Bakłażany na plastry grubości 1 cm. Solimy i odstawiamy na pół godziny.
Spłukujemy i przekładamy do garnka. Zalewamy octem, zagotowujemy, zmniejszamy
płomień i gotujemy ok 5 minut. Po ostudzeniu i odcedzeniu układamy plastry
ciasno w wyparzonych słojach - przekładając grubo zmielonym pieprzem i
pokrojonymi ząbkami czosnku. Na każdy słoik dodajemy po 1 papryczce chili i
liściu laurowym. Zalewamy oliwą. Zamykamy i odstawiamy w chłodne miejsce co
najmniej na 4 tygodnie.
Smacznego.

jacek1f

postów: 2296

22.07.2009 11:27

bakłażany po grecku:
albo z greckiego:
Bakłażany obieramy, kroimy cienkie plasterki, obficie solimy i na pół godziny.
Mięso mielone (baranina, wołowo-wieprzowe) smażymy z cebulą na oliwie i gasimy
winem (czerwone - i to jest ten smaczek!). Dodajemy przetarte wcześniej
pomidory (u nas - może być z puszki przecier albo rozdrobnine bezskorkowe z
puszki), solimy, pieprzymy i niech się dusi wolniutko az sos nie odparuje.
Odsączone bakłażany smażymy. Połowę bakłażanów do brytfanki (ja nie sprawilem
sobie miseczki do zapiekania:-(( ), posypujemy tartym serem (im ostrzejszy tym
lepiej), przekładamy połową mięsa, na to reszta bakłażanów i (!) znów
posypujemy serem i układamy resztę mięsa. Na wierzchu dajemy grubą warstwę
wcześniej przygotowanego sosu beszamelowego. Posypujemy znów tartym serem.
Pieczemy w gorącym piekarniku dopóki wierzch sosu nie zrumieni się na złoty
kolor. I to jest to, ciezkie, ale to!!!! Do tego lampa wina:-)

jacek1f

postów: 2296

21.07.2009 15:44

Arczi, to taka wariacja na podstawowe feta saganaki, czyli wszystko zapiekane co sie rusza z fetą...:-)

Haniu - tu śniadanko clasikki:
http:// fotoforum .gazeta.pl/ 3,0,529369, 2,45.html

hania-kasia

postów: 82

21.07.2009 08:04

A propos greckiego śniadania, przypomniało mi się, że gdy byłam na urlopie w Grecji, bardzo smakowała mi w hotelu jajecznica z cukinią - same jajka z podsmażonymi półplasterkami cukinii. W domu dodaję jeszcze cebulkę, bo dla mnie jajecznica musi być koniecznie z cebulą.

I jeszcze prosty przepis na smaczną przekąskę z cukinii - tym razem z grilla. Składniki: cukinia, feta, boczek wędzony w cienkich plasterkach. Cukinię kroimy na prostokątne plastry - najpierw przekrajamy na 4 części a potem wzdłuż. Stosownie do wielkości plastrów cukinii, kroimy fetę. Układamy: plaster cukinii, na to plaster fery - możemy ją przyprawić oregano czy też inną przyprawą wg upodobania, na wierzch znowu plaster cukinii, całość zawijamy w plasterek boczku i folię aluminiową. Pieczemy na grillu lub w piekarniku. Bardzo smaczna przekąska.

Arczi

postów: 89

21.07.2009 01:10

Nudzi mi się, to jeszcze wpiszę mój ekspresowy "breakfast special" - może komuś podejdzie. Fajnie wychodzi też jako przystawka na grill party.

pieczona feta z pomidorami:

bierzemy fetę, nieco rozdrabniamy, posypujemy oregano i tymiankiem. Pomidora siekamy w drobną kostkę, znowu sypiemy trochę ziół. Układamy fetę, na to pomidory, a na górze trochę świeżo zmielonego pieprzu i nieco oliwy z oliwek. I teraz do wyboru - albo używamy małego naczynia żaroodpornego i wrzucamy to na parę minut do piekarnika, albo montujemy całość do folii aluminiowej i pieczemy na grillu. W obu przypadkach stawiamy obok naszego produktu kilka chlebków pita - niech się podpieką, będzie na czym rozsmarować gorący ser z pomidorami. Zdejmujemy z grilla / wyciągamy z pieca i mieszamy - można podawać.

Oprócz tego fajnie jeszcze podać combo typu masło czosnkowe i melitzanosalata (lub inne tego typu) - mini bufet gotowy i goście mają co przegryźć do alku (oczywiście na grillu, a nie przy śniadaniu :D ).

post edytowany 1 raz, ostatnio 21.07.2009 01:14

jacek1f

postów: 2296

18.07.2009 23:30

tiropitaki juz dawalem = kilka lat temu:
jacek1f
postów: 1525

14.06.2007 15:31
Moze cos nie dla mięsożerców na koniec tygodnia:-)
Najpierw małe - Tiropitaki

tu jest przepis generalny, a ja robie trójkaciki, smaruje tez masłem rozwalkowane francuskie, zamiast mleka daje jogurt naturalny, zamiast natki mozna dac oregano i tymianek. Smaruje jajkiem z wierzchu i w polowie pieczenia probuje odwrocic pitaki i tez posmarowac. Doskonale od razu i na zimno tez.

TIROPITA lub więcej mniejszych, to TIROPITAKI
30 dkg sera feta rozdrobnionego, 20 dkg ciasta francuskiego, 1 filiżanka ostrego tartego sera,1 filiżanka mleka, 1 filiżanka roztopionego masła i 5 rozkłóconych jajek, posiekaną natka pietruszki, pieprz.
Okrągłą formę natrzeć masłem, rozłożyć na niej 3 warstwy ciasta francuskiego/ nacierając każdą warstwę masłem. Przygotowujemy w misce farsz z serem , jajek, mleka, pietruszki i pieprzu. Rozkładamy równomiernie farsz na
cieście i pokrywamy dwoma warstwami ciasta francuskiego. Smarujemy wierzch masłem i pieczemy w gorącym piekarniku około 50 - 60 minut (180-200 st).
/////
Jak dodamy do masy szpinak, to mamy Spinakopitki... itp itd

jesli kupimy ciasto filo, to zamiast rozwalkowancyh platow 3-4 francuza, uzyjmy 5-6 filo - smarowanie maslem jak zawsze.

Podobnie robi sie z broklami, zoltym serem i szynka, salami, cale warzywne itd.

A slodko-slone - czyli platy filo 6-7 na nie feta z pieprzem rozdrobniona i po upieczeniu - polewamy miodem tymiankowym. .

jacek1f

postów: 2296

18.07.2009 22:55

tuby lamarow sa teraz tez wszedzie dostepne. Tylko drozsze jakos niz w czasach komuny...

Nadziewam je po rzomrozeniu i oczyszczeniu z plastiku (tego wielkiego czegos) jak dolmadaki- tyle ze ryz jest juz ugotowany wczesniej, z rodzynkami i oregsno i bazylia i dusze 30-40 minut w sosie pomidorowym,
lub tlylko w bialym winie. Proste.

Ela LISA

postów: 1956

18.07.2009 22:37

Dziekuje ,bez problemu czyszcze osmoirnice, od kiedy pamietam. Kalmary tez,w stanie wojennym,namietnie je jadalismy.Ludzie nie wiedzieli co to, a moja matka i rodzinka, kupowla je w olbrzymich ilosciach.Byly robione na rozne sposoby, tanie i pyszne. Zawsze kochalismy wszystko co z morza i wody.

jacek1f

postów: 2296

18.07.2009 22:16

osmiornica
zawsze zamrozona, nawet jak swieza, to zamiast tluc o beton, zamrozic.
Odmrozic i oczyscic - wyrwac dziub, oczy i worek. W Polsce osmiornice mrozone sa juz oczyszczone. To miłe.

W rondlu na lyzce oliwy smazymy/dusimy we wlasnym osmiornicowym sosie, bez podlewania, 30-35 minut.

lub

Na wrzatek na 5-10 minut z lismi laurowymi i lyzka octu wrzucamy osmiornice.

Tniemy na kawalki wlasciwe dla potrawy - na grilla w wieksze kawalki.
Do salatek w male kawalki.
Do makaronow i potrawek tez male kawalki.

Teraz juz mamy wyjsciowy material i dalejże:
- salatki - marynata: cebula, czosnek, wino czerwone, sol, pieprz i oregano - 8 godzin w lodowce;
- biale wino, szalotki, sol, pieprz i zagotowac chwile i 8 godzin w lodowce;
- ocet winny, oregano, cukier, sol, piperz, 3-4 godz w lodowce;

grill - nasmarowane oliwa na grilla, sol i pieprz tylko na talarzu na koniec.

itp itd.

Ela LISA

postów: 1956

18.07.2009 14:37

Obiecałem, to szukam po zeszycikach z Krety - szukam kilku na tiropitaki dla Eli, właśnie takie słodko serowe z miodem, w cieście filo od malutkich po dużutkie - bo takie robiłem kiedyć w tavernie u Janisa w Agii Pelagii w Mononaftis 12 lat temu.
Nie dla siebie, dla załogi jachtu:-)

A tiropitaki z serem feta na słono, ale polane orzechami z miodem tymiankowym i dyktamonowym - cacy! :-) Kocham!

Co odgrzebie, to wpiszę - część z zaznaczeniem, ze nie robiłem nigdy sam i nie będę pewnie w życiu...

jacek1f napisał

Mam 3-4 przepisy na tzw maleństwa, ktre robiłem w tawernach lub dla kreteńskich gosci na Krecie i podam - melamakaroni, kółeczka, jakies zawisjasy z sezamem i miodem - obiecuje, ze odnajde i podam, ale tak - to nie ja, sorry.

Filopastiko, czyli wszystko zawijane w filo - ale na wytrawnie - zawsze.
A kalamaraki i osmiornice - tez - podam wkrotce. To mogę:-)
[/quote]

[quote jacek1f
napisał 31.05.2009 21:56:
ojej... przeczytalem dopiero...

Nie czytacie watkow uwaznie:-(

Ja jestem ostatni do slodkosci - nie lubie, nie cenie, nie uzywam, żadko robie, nie zbieram... więc ostatni jestem do podawania czegokolwiek na słodko...

Greckich slodyczkow nie znosze szczególnie, bo są kalką z arabiki i tureckich okropieństw słodkich za bardzo:-)

Dla mnie najlepszym słodkim deserem jest jogurt wlasnej roboty z miodem tymiankowym i szczypta cynamonu, o to codziennie robie i podaje...

Mam 3-4 przepisy na tzw maleństwa, ktre robiłem w tawernach lub dla kreteńskich gosci na Krecie i podam - melamakaroni, kółeczka, jakies zawisjasy z sezamem i miodem - obiecuje, ze odnajde i podam, ale tak - to nie ja, sorry.

Filopastiko, czyli wszystko zawijane w filo - ale na wytrawnie - zawsze.
A kalamaraki i osmiornice - tez - podam wkrotce. To mogę:-)
Prosze o te przepisy:-)))

Ela LISA

postów: 1956

18.07.2009 14:22

A obiecane przepisy na kalmary, osmoirnice i inne ciasteczka , gdzie:-(((

jacek1f

postów: 2296

18.07.2009 12:59

Melon na upal

polowki melona wydrazone z pestek zalewamy kieliszkiem ouzo (lub pastisu - ma byc anyzkowy smak)
albo inym smakowym alkoholem (mozna pokombinowac)
- i wstawiamy do lodowki na 2-3 godziny.

Wyjadamy lyzeczka malutka z wlasnych podanych polowek jak z miseczki, i czujemy sie wspaniale.

jacek1f

postów: 2296

15.07.2009 20:49

Grecy tez maja pochodna hummusu, a jakzeby inaczej, jesli 400 lat byli pod wplywem...

Jest to FAVA:
żółty groch łuskany gotuje sie do miekkosci w osolonej wodzie z dodatkiem 1-2 lisci laurowych.
Odcedzony ale ciply ubija sie tluczkiem, czesciej teraz w mikserze, dolewajac oliwe i sok z cytryny.
Paste podaje sie z drobniutko posiekana cebula - posypuje sie caly talerzyk gruba warstwa...

jacek1f

postów: 2296

06.07.2009 17:42

krolik w czeresniach

jeden krolik podzielony na czesci. Kazda smarujemy maslem (!) wymieszanym z oregano suszonym. Wrzucamy do garnka wysokiego i posmazamy trzesac garnkiem. Solimy i pieprzymy.

pol kilograma czeresni nozykiem na pol i wyjmujemy pestki. polowe z tego dokladamy do krolika i dodajemy kieliszek ouzo/jakiejs anyzowki/lub ostatecznie bialego wina.

Na malym ogniu 40-45 minut. Na 10 ostatnich dodajemy restze czeresni.

Podajemy samo, z pieczywem, lub z ryzem.

snoozy

postów: 2419

21.06.2009 16:59

Dokładnie się to potwierdza w moich rodzinnych przepisach z 1783 roku gdzie była robiona dziczyzna z pomarańczami i z 1877 mazurek z konfiturą pomarańczową

jacek1f

postów: 2296

21.06.2009 15:31

Jak nauczal mnie moj prof Tazbir:-) cytrusy sa w Polszcze od XV wieku dzieki Wazon (przed Bona jeszcze),
XVI wiek to bunt przeciw nim w literaturze,
ale koniec XVII i XVIII to juz normalnie dostepne i jadane.
Moze nie pod strzechą mazowiecką:-) ale po-wsze-chnie.

Dlatego obok kaczki z jablkami wystepuje jako przeois polski z pomaranczami - kaczucha:-) (oczywiscie w kuchni mieszczanskeij i dworkowej).

snoozy

postów: 2419

19.06.2009 19:51

Chińska lub japońska :-))))))

migotka333

postów: 1184

19.06.2009 19:41

dla mnie kaczka z jabłkami (Renetami) jest polska... w pomarańczach ?

jacek1f

postów: 2296

19.06.2009 09:20

kaczka jest obecna w kazdej kuchni swiata od Togo, po Inuitow - tylko dodatki decyduja o charaktzerze narodowego dania takiego:-)

To oregano odroznia kaczuche od naszej polskiej w pomaranczach - no i oczywiscie same pomarancze:-) nie do podrobienia tutaj.

snoozy

postów: 2419

18.06.2009 22:27

Wcale bym nie zgadł,że to greckie danie.Bardziej pasuje mi do Niemiec

jacek1f

postów: 2296

18.06.2009 21:46

okazalo sie ze kaczka w pomaranczach jest greckim daniem:-))

Bardzo czesto uzywam piersi kaczych - i pomaraanczowy sok z miodm tymiankowym w marynacie dobowej - to to. Potem sok z calej do obsmazonej juz jak zwykle na suchej patelni od strony skory w kratke nacietej, wysuszonej wczesniej recznikami...

Plus oregano.. i to pewnie jest cala greckosc przepisu - jednego z 18 z pomarancza z innych krajow i narodow:-)

Ale niezla - polecam!

migotka333

postów: 1184

18.06.2009 16:54

a moje : "nie samym chlebem człowiek żyje" i taki nosi tytuł mój kulinarny zeszycik z przepisami :-D

Ela LISA

postów: 1956

18.06.2009 10:33

Moje tez.:-))

snoozy

postów: 2419

18.06.2009 08:22

Takie jest moje motto kulinarne :-)

Ela LISA

postów: 1956

18.06.2009 07:37

Jedz na zdrowie.
Ewolucja obdarzyla nas instynktownym apetytem. Jak cos smakuje i masz na to ochote,to zjedz. Wyjdzie tylko na zdrowie.

snoozy

postów: 2419

15.06.2009 19:47

Jezeli chodzi o jedzenie nigdy nie żartuje.Bardzo lubie marynowane oliwki z sokiem pomarańczowym polane nutellą.Pycha :-)

migotka333

postów: 1184

15.06.2009 19:36

snoozy napisał 15.06.2009 19:16:
A jeszcze lepsze oliwki z nutellą:-)
żartujesz ???

snoozy

postów: 2419

15.06.2009 19:16

A jeszcze lepsze oliwki z nutellą:-)

jacek1f

postów: 2296

15.06.2009 19:10

a dla mnie najlepsze slodkie, to
oliwki zawijane w boczek lub w prossciutto:-)
mniam.

Moge na to kapke miodu, czemu nie:-)

migotka333

postów: 1184

15.06.2009 19:08

ja bym bez słodkiego nie mogła chyba żyć :-)

jacek1f

postów: 2296

15.06.2009 18:45

absolutnie mnie nie ciągnie:-)

Nie uznaję słodkiego,
ale jogurtu z miodem a i samego miodu nie uznaję równocześnie za "słodki" i za "deser" i za "słodycze" :-)

Tak to sobie wykopinowałem:-))) Baklawa = tak, słodkie, be dla Jacka,
ale miód z orzechami - cacy:-)
Syrop z cukru - be, miód - cacy itd...
Sernik z czekolada - be, a golonka w polewie miodowej - bardzo cacy!

Obiecałem, to szukam po zeszycikach z Krety - szukam kilku na tiropitaki dla Eli, właśnie takie słodko serowe z miodem, w cieście filo od malutkich po dużutkie - bo takie robiłem kiedyć w tavernie u Janisa w Agii Pelagii w Mononaftis 12 lat temu.
Nie dla siebie, dla załogi jachtu:-)

A tiropitaki z serem feta na słono, ale polane orzechami z miodem tymiankowym i dyktamonowym - cacy! :-) Kocham!

Co odgrzebie, to wpiszę - część z zaznaczeniem, ze nie robiłem nigdy sam i nie będę pewnie w życiu...

migotka333

postów: 1184

15.06.2009 18:25

widzę Jacku, że coś Cię jednak ciągnie na słodkie... również bardzo lubię naturalny jogurt (nie tylko grecki) z płynnym miodem... mniammm :-)
z sokiem pomarańczowym spróbuję w najbliższym czasie... choć teraz pomarańcze są już u nas kijowe.

jacek1f

postów: 2296

15.06.2009 17:39

Jeszcze prostszy: orzechy włoskie w miseczce, lekko zbite ręką i na to 2 łychy miodu. Można z cytryną, można bez. Można ze szczypta cynamonu, można bez...
eszcze prostszy: orzechy włoskie w miseczce, lekko zbite ręką i na to 2 łychy miodu. Można z cytryną, można bez. Można ze szczypta cynamonu, można bez...

jacek1f

postów: 2296

15.06.2009 17:39

No i miodowo - bo tam miód to życie, szczególnie ten tymiankowy....

Najprostszy i najwspanialszy deser to

Gyioghurti me Meli, czyli miseczka płaska pełna jogurtu greckiego naturalnego obficie polana miodem - płynnym złotem.
Ja dodaje na "top" pare kropel soku z cytryny lub z pomarańczy.

jacek1f

postów: 2296

15.06.2009 17:39

Amygthalota - migdałkowe ciasteczka
Na ok. 30 ciasteczek bierzemy
50 dkg migdałów (zalać wrzątkiem na 2 minutki i obrać i zemleć z bułką tartą - 1 łyżka i z 2 łyzkami cukru.

2 jaja ubić z 1 łyżeczką wody różanej (lub pomarańczowej).

Połączyć z masą zmieloną migdałową i ugnieść na jedno gładkie cisato.

Odrywamy łapka kawałki zgrabne i robimy gruszeczkę a w nia wtykamy goździk od tyłu

Blacha, papier do pieczenia, układamy rzędami i w 150 stopniach ok. 20-25 minut pieczemy - do pełnego zrumienienia. Kiedyś maczano w miseczce z wodą różana tuz przed włożenime do ust korali, lepiej skropić po wystygnięciu różanką z rozpylacza i posypać przed podaniem cukrem pudrem.

jacek1f

postów: 2296

05.06.2009 16:51

Marcin:-) Ja przez Ciebie, czy też bardziej dzieki Tobie dostałem zaproszenie na niedzielna banicę - bedzie pieczone i jedzone specjalnie przez podawanie mi przepisu:-)))

Więc to ja dziękuję:-) bo nie narobie sie, a zjem pysznie:-)

migotka333

postów: 1184

05.06.2009 16:22

z wodą różaną to super :-)
zawsze jak kupuje, to z myślą, że zrobię z niej natychmiastowy użytek, a potem buba...stoi i stoi :-D

migotka333

postów: 1184

05.06.2009 16:20

udanej zabawy na weselu :-)))

MarcinO

postów: 415

05.06.2009 16:00

Dziękuję bardzo Jacku. Jesteś Wielki! Zrobię w tygodniu i napiszę jak było, bo w ten weekend "weselę się";)

jacek1f

postów: 2296

05.06.2009 15:22

2 x TAK:-)
Jak w dawnych wyborach, czy referendum...

Tak - szczyptę sody dodajesz do jogurtu, to pewnie przyspiesza scciecie jaj i kontroluje troszke nadzienie by za rzadkie nie wyszlo i nie wyplywalo.

Tak - wode rozana mozesz uzywac po terminie - jesli nadal ma zapach. Spokojnie.

migotka333

postów: 1184

05.06.2009 15:11

mam również pytanie (może i głupie) o wodę różaną.
Zostało mi pół butelki, a straciła ważność przydatności... czy mogę jeszcze jej użyć, czy nadaje się już tylko do wylania (ma jeszcze bardzo ładny aromat) ?

migotka333

postów: 1184

05.06.2009 15:07

smakowity przepis tu zapodałeś Jacku1f.
Nie rozumiem, co zrobić z tą sodą, tzn. wymieszać ją z tym jogurtem?
Nie mam cierpliwości do rozwałkowywania ciasta pierogowego (zawsze mi wychodzi za grube), to może się wreszcie zaprę ( i uprę) na rozwałkowanie tego ciasta :-D

jacek1f

postów: 2296

05.06.2009 12:11

Marcinie, maaaam! Przed chwilą wstukane - cały przepis:

Banica (Börek)

Ciasto gözleme

1 kg mąki tortowej (mąka nie powinna być świeżo zmielona)

2 jajka

2 łyzku oleju

400 ml wody letniej wody

1 lyzka soli

300 g masła, roztopionego

Nadzienie

400 g dobrej jakości fety, pokruszonej

4 jajka (3 całe +1 żóltko)

2 szcztypty sody

trochę jogurtu naturalnego

Przesiać mąkę, zrobić dołek. Do dołka wsypać sól, wbić jajka. Dodawać po trochu letnią wodę i wyrobić miękkie ciasto.
Pokroić ciasto na 24-30 kawałków z których uformować małe kulki wielkości dużego orzecha włoskiego.
Włożyć kulki do foremki wysmarowanej masłem, przykryć wilgotną sciereczką lub folią spożywczą. Odstawic na 30 minut.
Rozwałkować kulki na małe okrągłe placuszki o średnicy 10-12 cm. Smarować masłem i składać po 4 (nie smarować ostatniej) i starać się rozwałkować jak nacieniej.
Przełożyć rozwałkowany placek na ścierteczkę, posmarować nadzieniem. Unięść ściereczkę do góry i zwinąć rulonik. Rulonik zakręcić w wysmarowanej masłem foremce.
W taki sam sposób zrobić resztę ruloników i ukladać w kształcie spirali.
Włozyć foremkę do piekarnika nagranego do temperatury 180 stopni C. i pieć około 30 minut ąż bjurek się ładnie przyrumieni.

Oczywiście można też nie zakręcac ruloniki, a upiec proste długie pałeczki. Turcy nazywaja te potrawe borek, a Bulgarzy banica.
A nadzienie się robi tak:

Zgaszyć sodę w odrobinie jogurtu. Wymieszac jajka, jogurt i fete. Nadzienie nie powinno być rzadkie.

i w dodatku dostalem sciage lokalną:-))
http://www. coolinarika. com/forum/ viewtopic.php?id=433

jacek1f

postów: 2296

05.06.2009 10:31

SPrawdzona baklava Sasanki z FK - pyszna po przeróbce - baklava, czyli esencja lepkości i słodkości, brrrr:-)

400ml roztopionego masla
1kg mrozonego ciasta filo

nadzienie:
300g pistacji
225g cukru
1 kopiasta lyzeczka zmielonego kardamonu

syrop:
200g cukru
150ml wody
1 lyzka soku z cytryny
ze 2 lyzki wody rozanej

Ponizszy wypiek zostal w trakcie przygotowywania nieco zmodyfikowany: 2,5
kostki masla, znacznie wieksza ilosc orzechow (2 warstwy pistacjowych i 1
warstwa piniowych z woda rozana, troszke wiecej cukru i o polowe wiecej
syropu).

1. Przygotowac syrop: cukier rozpuscic w wodzie - na malym ogniu, dodac sok z
cytryny, chwilke pogotowac. Wode rozana dodac doń pozniej, tuz przed polaniem
(zapach szybko sie ulatnia).
2. Posiekane orzeszki (jeśli solone kilkakrotnie przeplukac i osuszyc)
wymieszac z cukrem i kardamonem.
3. Forme wysmarowac maslem, ulozyc 10 platow filo (ostroznie, jest bardzo
cienkie i delikatne) - każdy kolejny smarujac maslem.
4. Rozprowadzic pierwsza warstwe nadzienia (pistacjowe),
5. Na to ok. 15 wysmarowanych maslem platow filo,
6. Warstwa nadzienia piniowego,
7. Znow 10-15 platow filo smarowanych maslem,
8. Ponownie nadzienie pistacjowe,
9. Na to znow filo z maslem - sztuk kilkanascie, albo i do wyczerpania
zapasow. (ostatni rowniez wysmarowany maslem).
10. Pokroic (po upieczeniu byloby trudno),
11. Piec ok. 1/2h (w piekarniku nagrzanym do temp. 200C), az się zezloci.
12. Kiedy przestygnie polac syropem i ozdobic pokruszonymi pistacjami.
..

KATARZYNKA

postów: 760

01.06.2009 12:51

Ela LISA napisała 31.05.2009 21:57:
Szkoda ze ta Pani zmarla,byl tam zyczliwy czlowiek ,od nas.
Ja też ogromnie żałuję, że już jej nie ma. Serce mi się ściskało gdy rozmawiałam z jej mężem, bo gdy o niej mówił to dosłownie miał łzy w oczach. Jak jeszcze żyła widać było, że byli wspaniałym małżeństwem, a po tej rozmowie jestem w 100% pewna, że były to dwie bratnie dusze które przeżyły ze sobą życie.

KATARZYNKA

postów: 760

01.06.2009 12:45

jacek1f napisał 31.05.2009 21:56:
Nie czytacie watkow uwaznie:-(

Ja jestem ostatni do slodkosci - nie lubie, nie cenie, nie uzywam, żadko robie, nie zbieram... więc ostatni jestem do podawania czegokolwiek na słodko...
Coś tam kiedyś o tym wspominałeś, ale mimo wszystko liczyłam na to, że jednak jakieś zakamuflowane gdzieś masz. Ja za tymi ulepkami przepadam, mimo, że dużo ich nie jestem w stanie zjeść.

Ela LISA

postów: 1956

31.05.2009 22:00

Bedziemy czekali Jacusiu f:-))

Ela LISA

postów: 1956

31.05.2009 21:57

Kasiulu,ja Was wszystkich kocham i tesknie jak dlugo sie nie odzywacie.Jestescie teraz moja jedyna rodzina.Pawelku,jak sie zakocham,to Wam powiem o tym.Bratu albo siostrom bym nie powiedziala? Szkoda ze ta Pani zmarla,byl tam zyczliwy czlowiek ,od nas. Sciskam Was rodzinko,znowu w komplecie.
Zle mi bylo bez Was.

jacek1f

postów: 2296

31.05.2009 21:56

ojej... przeczytalem dopiero...

Nie czytacie watkow uwaznie:-(

Ja jestem ostatni do slodkosci - nie lubie, nie cenie, nie uzywam, żadko robie, nie zbieram... więc ostatni jestem do podawania czegokolwiek na słodko...

Greckich slodyczkow nie znosze szczególnie, bo są kalką z arabiki i tureckich okropieństw słodkich za bardzo:-)

Dla mnie najlepszym słodkim deserem jest jogurt wlasnej roboty z miodem tymiankowym i szczypta cynamonu, o to codziennie robie i podaje...

Mam 3-4 przepisy na tzw maleństwa, ktre robiłem w tawernach lub dla kreteńskich gosci na Krecie i podam - melamakaroni, kółeczka, jakies zawisjasy z sezamem i miodem - obiecuje, ze odnajde i podam, ale tak - to nie ja, sorry.

Filopastiko, czyli wszystko zawijane w filo - ale na wytrawnie - zawsze.
A kalamaraki i osmiornice - tez - podam wkrotce. To mogę:-)

snoozy

postów: 2419

31.05.2009 21:32

Też bym bardzo prosił o greckie słodkości.Dziewczyny widze,że padacie na wiosne zakochane,że hej.Nieźle :-)

KATARZYNKA

postów: 760

31.05.2009 18:21

Elu co do przepisów na greckie przepisy chętnie wpisałabym Wam jakieś od siebie, ale z dogadaniem się w Grecji mam pewne problemy (co oczywiście nie przeszkadza, zwłaszcza starszym Greczynkom, nieustannie próbować się ze mną porozumieć. Zdumiewające i urocze). Trzy lata temu trafiłam na naszą rodaczkę mieszkającą w Grecji od kilkudziesięciu lat i mającą tam rodzinę. Dogadałyśmy się na samym końcu, że zbierze mi przepisy na domowe łakocie gdy przyjadę następnym razem (to miał być taki żartobliwy warunek). Niestety Gdy wróciłam tam w zeszłym roku dowiedziałam się od jej męża, że rok wcześniej zmarła na serce. Smutna wiadomość, bo była naprawdę bardzo serdeczną osobą. Na wystawie swojego sklepu wystawiła nawet tabliczkę z napisem - Wasza rodaczka chętnie udzieli Wam wszelkiej informacji i pomocy. Aż żal serce ściska.

KATARZYNKA

postów: 760

31.05.2009 18:07

Ela LISA napisała 31.05.2009 14:45:
Katarzynko,dobrze ze wrocilas - uczciwie mowie ze tesknilam.
Eluńku, Ty to jednak jesteś kochana. Zresztą jak zawsze. :-)))

Ela LISA napisała 31.05.2009 14:45:
Ciesze sie ze Minutka zdrowieje. Moze ktos jej wpadl w oko?
Elu, czyżbyś złapała żyłkę detektywistyczno - amorową od Pawła? :-)))

Ela LISA

postów: 1956

31.05.2009 14:45

Katarzynko,dobrze ze wrocilas - uczciwie mowie ze tesknilam.
Ciesze sie ze Minutka zdrowieje. Moze ktos jej wpadl w oko?
Ciasta i ciasteczka greckie sa bajeczne.Bardzo piekne. Mozna dostac oczoplasu,chetnie bym popiekla takie cuda.Mamy super przepisy od Snooziego,na wloskie.Trzeba wyzebrac od Jacka f na greckie.

KATARZYNKA

postów: 760

31.05.2009 13:57

Elu mimo, że czasami nie ma mnie fizycznie na forum to nie oznacza, że nie jestem przy Was myślami.

Jacku przyłączam się do prośby Eli, jeżeli masz jakieś zakamuflowane przepisy to prosimy podziel się nimi z nami.

Zawsze jak wchodzę do cukierni w Grecji czuje się jak małe dziecko w słodkim raju. :-)))

Ela LISA

postów: 1956

31.05.2009 12:57

Jacku f, czy moglbys nam dam jakies ciekawe przepisy na greckie ciastka i ciasta.Przyznaje ze dzialaja na wyobraznie.Zwlaszcza takie ciastka z cieniutkich paskow ciasta fillo, Zwijanych z nadzieniem orzechowym. Uwielbiam tez osmiornice i kalmary.Na tym punkcie mam bzika. Bardzo prosze. :-))

Ela LISA

postów: 1956

31.05.2009 12:25

Katarzynko,Minutko,Migotko333,Snoozy.
Wszyscy jakos zamilkliscie na forum .Teskie do Was.Kazdy zagoniony,ale bardzo mi Was wszystkich brakuje.
Dobrze chociaz ze wiem o tym,ze jestescie.

KATARZYNKA

postów: 760

29.05.2009 09:43

jacek1f napisał 28.05.2009 20:00:
Nigdy nikogo nie "ochrzaniam" i proszę mnie nie wkręcać w to!
Jacku nikt Cię o to nie oskarża. Tylko postaraj się zrozumieć Elę. Poczuła się zaatakowana, chociaż wiem, że to nie było Twoim zamiarem. I zrobiło jej się przykro ponieważ chciała się tylko podzielić z nami przepisami (choć czasami nieco dziwnymi, jak sami oboje przyznaliście).

Co naszego dylematu oliwa - masło. Dzięki za opinię. Jesteś jak zawsze nieceniony w sprawach kuchni greckiej. Może jednak Ela zmieni zdanie i wklepie swoje przepisy, a Ty przy okazji zerkniesz na nie i rozwiejesz ostatecznie nasze wątpliwości. :-)

snoozy

postów: 2419

28.05.2009 20:46

Ten pomysł na temat Rodzinne przepisy to super pomysł Jacku

jacek1f

postów: 2296

28.05.2009 20:00

Nigdy nikogo nie "ochrzaniam" i proszę mnie nie wkręcać w to!
To po pierwsze.

Po drugie: sama Elus przyznałaś, ze nie robiłaś żadnego z tych przepisów, nie rozumiesz dlaczegow kilku jest coś tam.. itd - więc nie jest to na pewno miejsce tu na takie przepisy.

Nie ma po co manifestowac i się obrazac i podsylac sobie mailam prywatnie - wystarczy zalozyc obok wątek np pt:
Moje Przepisy Rodzinne, a;bo Przepisy Eli z Zeszytu, albo
SMaczne ZApiski Rodzinne - i wklepywac ile wlecie - a kazdy chetnie skorzytsa z wybranych sobie i sprawdzi i podzieli sie uwagami. I wszystko bedzie jasne w wątku:-)
To bylo po trzecie chyba..

A po czwrte: masla nie da sie zastapic oliw ai odwrotnie, jesli to w niewielu potrawach. W Greckiej kuchni masla uzywa sie wszedzie gdzie nie oliwy - oczywiscie tradycyjnie jest to sprawa dostepnosci i kosztów - maslo=mleko krowie=hodowla krow. Na wyspach i poludniu nie ma krow i tyle. Na polnocy sa normalnie jak w Polsce.... Ale masla uzywa sie do wypiekow niektorych na wyspach tez - pewnie sprowadzanego od dawna.
Cala Grecja stoi maslem duńskim... wyłaącznie, nawet dziś:-)

Ela LISA

postów: 1956

28.05.2009 18:52

Wole nie pytac,po co mi kolejny ochrzan?
Oliwe jedli od kiedy pamietam.Nie o to chodzi.Zreszta zawsze mozna zmienic,to nie problem.Zamiast masla,oliwa. Calus Kasiulu:-))

KATARZYNKA

postów: 760

28.05.2009 18:36

Więc jednak Elu nie zmieniłaś zdania? Szkoda. :-(
Ale cieszę się, że chociaż nam je wyślesz. :-)
Co do tej oliwy i masła to też nie wiem co o tym myśleć. Może Twoja rodzina wpisała masło zamiast oliwy, bo tak im bardziej smakowało? O jakich daniach konkretnie mówisz? Może Jacek się wypowie na ten temat, bo ma większe doświadczenie z kuchnią grecką niż ja.

post edytowany 1 raz, ostatnio 28.05.2009 18:42

Ela LISA

postów: 1956

28.05.2009 17:25

Powysylam Wam,te obiecane przepisy.Dajcie mi troche czasu,bo nie mam kiedy.Zagoniona jestem.Pamietam,i wysle.Dziwi mnie tylko to,ze czesc tych przepisow,jest na oliwie,a czesc na masle.Moze w Grecji tez tak jak we Wloszech,na polnocy maslo,na poludniu oliwa.Nie wiem co o tym myslec.

KATARZYNKA

postów: 760

28.05.2009 15:05

Czy to znaczy, że mam zacząć się bać? ;-)

snoozy

postów: 2419

28.05.2009 12:15

Jeszcze mnie nie znasz.Nie poddaje sie tak łatwo SIOSTRO:-)

KATARZYNKA

postów: 760

28.05.2009 10:08

Ela LISA napisała 27.05.2009 20:48:
Greckie rodziny sa piekne.Pamietacie moze taki film : Moje Wielkie Greckie Wesele. Kiedys widzialam u nas ,taka rodzine. Taka cudowna wielka grecka rodzina.Duzo ciotek,ciotecznego rodzenstwa.Jak rodzinne spotkanie ,to ze 150 osob.Tesknie za taka rodzina.Kiedys dziadkowie ,przyzwyczaili nas do takiego spotykania sie, do tego ze w domu jest wielki stol i gromada ludzi.Nas bylo malo,ale znajomi,przyjaciele.Tlumnie przychodzili do ich domu.Teraz nie ma do kogo ust otworzyc.To jest okropne.
Z tym nie moge sobie poradzic.Rodziny powinny byc duze.Dobrze, ze mam chociaz tu, na tym forum Was.Dziekuje za to.
Elu jasne, że pamiętam ten film. Mam go nawet w domu. :-))) Zgadzam się, że duże rodziny są cudowne. Niby jej członkowie nie zawsze się zgadzają ze sobą na co dzień, ale w trudnych chwilach zawsze mogą na siebie liczyć. I to jest właśnie m.in. takie cudowne.

KATARZYNKA

postów: 760

28.05.2009 10:01

snoozy napisał 27.05.2009 17:07:
Poddaje się.Ide gotowac kluski szfranowe z tażinem z kurczaka :-)
Wiedziałam, że Cię w końcu skłonię do kapitulacji braciszku. :-D

Ela LISA

postów: 1956

27.05.2009 20:48

Greckie rodziny sa piekne.Pamietacie moze taki film : Moje Wielkie Greckie Wesele. Kiedys widzialam u nas ,taka rodzine. Taka cudowna wielka grecka rodzina.Duzo ciotek,ciotecznego rodzenstwa.Jak rodzinne spotkanie ,to ze 150 osob.Tesknie za taka rodzina.Kiedys dziadkowie ,przyzwyczaili nas do takiego spotykania sie, do tego ze w domu jest wielki stol i gromada ludzi.Nas bylo malo,ale znajomi,przyjaciele.Tlumnie przychodzili do ich domu.Teraz nie ma do kogo ust otworzyc.To jest okropne.
Z tym nie moge sobie poradzic.Rodziny powinny byc duze.Dobrze, ze mam chociaz tu, na tym forum Was.Dziekuje za to.

snoozy

postów: 2419

27.05.2009 17:07

Poddaje się.Ide gotowac kluski szfranowe z tażinem z kurczaka :-)

KATARZYNKA

postów: 760

27.05.2009 16:42

Grek to Grek, wszystko jedno gdzie. Uwielbiam ich jako przyjaciół, ale nic ponad to. :-)

snoozy

postów: 2419

27.05.2009 16:36

A kto Ci każe wyjeżdzac do Grecji.mało to Greków w Polsce :-)

KATARZYNKA

postów: 760

27.05.2009 16:32

To mi chyba grozi najmniej. :-)
Co prawda ten kraj, kuchnię, kulturę i ludzi uwielbiam, ale szybsze pikanie serca raczej mnie tam nie spotka. :-)

snoozy

postów: 2419

27.05.2009 14:14

Jako,że temat się rozwinął w tym temacie to nie masz wyboru jak tylko zakochac sie w Greku :-)

KATARZYNKA

postów: 760

27.05.2009 12:58

Eluńku, tylko, że ja zakochana nie jestem. Paweł się po prostu ze mną droczy i trochę mi "dokucza". Teraz już wiem jak to jest mieć starszego brata. :-D
Co do tego zakochania na stare lata, to owszem może i lepiej pewne rzeczy przeżywać w młodości, ale w zasadzie trudno przewidzieć kiedy dopadnie kogoś strzała Amora. :-)))

Ela LISA

postów: 1956

27.05.2009 12:04

Katarzynko,wiosna ma swoje prawa. Kiedy chcesz miec czas na amory jak nie teraz.Na stare lata? Wiosna jest najpiekniejsza pora roku, teraz najprzyjemniej byc zakochanym.A Pawel,bedac dobrym bratem,bedzie jak my wszyscy trzymali za Ciebie kciuki siostrzyczko,zebu Ci bylo bardzo milo:-)),i zebys byla szczesliwa.

snoozy

postów: 2419

27.05.2009 11:35

Tak to wygląda :-)

KATARZYNKA

postów: 760

27.05.2009 11:13

Ojej...małe zakręcenie i czytanie po łebkach (jak poprzednio). Ale żeby od razu podejrzewać człowieka o jakieś amory? ;-)

snoozy

postów: 2419

27.05.2009 11:03

MarcinO napisał 26.05.2009 22:11

Wiem, może nie zrozumiałaś mojego postu, ale on właśnie wspierał Elę:D
Napisałeś - "oznacza prezentowanie SWOJEJ wariacji",dlatego źle Cię zrozumiałam. Wybacz.

A to co jest:-)

KATARZYNKA

postów: 760

27.05.2009 10:41

snoozy napisał 27.05.2009 08:48:
A Ty Katarzynko widze,że jdnak się zakochałaś i jestes rozkojarzona :-)
Pawełku naprawdę nie wiem na czym oparłeś swoje wnioski. Ale się mylisz. :-)
Chyba, że podciągnę pod to miłość do otaczającego mnie świata. :-)

KATARZYNKA

postów: 760

27.05.2009 10:38

Elu to nie chodzi o żadne "denerwowanie się" tylko o wyjaśnienie/ustalenie pewnych kwestii. Jeżeli Cię nie przekonałam do wpisywania przepisów z Grecji, to bardzo mi przykro. Może to jeszcze przemyślisz. Jeżeli jednak nie zmienisz zdania, to wzorem Marcina, proszę o przesłanie mi ich.

snoozy

postów: 2419

27.05.2009 08:48

Elu proszę mi tu wpisywac swoje dania.Moja Książka Forumowiczów nie może obejść się bez Twoich super dań więc do roboty.

A Ty Katarzynko widze,że jdnak się zakochałaś i jestes rozkojarzona :-)

snoozy

postów: 2419

27.05.2009 08:37

Mistrzem kuchni włoskiej nie jestem i pewnie nie będe.Robie tylko przepisy, które dostaje.Jestem tylko szczesliwy,ze przepisy sa orginalne i od włoskich gospodyń a nie z książek napisane przez tzw znawce.Będe dalej je umieszczał bo wiele z nich jest super.Przekonałem sie tez do kuchni greckiej właśnie pod wpływem dań tu umieszczonych (głównie przez Jacka ale nie tylko).I prosze mi skończyc te dziarmolenie i brać się za wpisywanie super przepisów bo głodny jestem :-)

Ela LISA

postów: 1956

27.05.2009 08:09

Prosze bardzo Marcinku : -)) Duzy calus.

MarcinO

postów: 415

26.05.2009 23:51

Elu, jak nie chcesz tu wpisywać, to proszę przesyłaj mi je na priv albo podam Ci maila, bo chciałbym te przepisy poznać. Również ściskam mocno:)

Ela LISA

postów: 1956

26.05.2009 23:40

Nie warto sie denerwowac,Jacek f,zna sie na greckiej kuchni,a ja nie.To wszystko,a ze ludzie rozne przepisy posiadaja,zbieraja,dziela sie nimi,to nie wazne.Nie bede wiecej takich greckich przepisow wpisywala.Nie wiem nawet,co oznaczaja rozne znaczki przy nich. Dolmades jest przekreslone,nie smakowalo.Malo wazne.Jestescie kochani,a czy warto przejmowac sie takimi starociami.Nie. Sciskam Was wszystkich mocno.Mam gdzies nawet ,jakies zapiski z wojny,piernik wojenny,i cene wegla wpisana w malutki porwany notesik.Nawet jakies przedwojenne przepisy Oetkera,w male broszurce reklamowej. Jak potrzebne beda nam jakies greckie przepisy,to do Jacka f jak w dym.Jak wloskie,Pawel jest mistrzem,i nie ma sobie rownych.iI nigdy nie bedzie mial. Sciskam Ela

KATARZYNKA

postów: 760

26.05.2009 23:06

Jacku, gdyby to były przepisy z książek, niesprawdzone, a tylko przepisane toteż bym się oburzała. Ale przepisy były przywiezione przez rodzinę Eli. Więc zakładam, że z nich gotowali. Dlatego też dopuściłabym ich podanie tutaj, bo można je przecież podciągnąć pod - "... zaczerpniętym z innych kuchni świata...". Zgodzisz się ze mną?

KATARZYNKA

postów: 760

26.05.2009 22:55

MarcinO napisał 26.05.2009 22:11:
Wiem, może nie zrozumiałaś mojego postu, ale on właśnie wspierał Elę:D
Napisałeś - "oznacza prezentowanie SWOJEJ wariacji",dlatego źle Cię zrozumiałam. Wybacz.

jacek1f

postów: 2296

26.05.2009 22:51

i o to chodzi chyba wszystkim:-)

Że jak będę chciał zrobić mięcho z Lacjum, to wezmę Twój podany na cielecinę z szałwią, a nie jedne z kilku książek z półki, których nie robiłem wcześniej... Tak? Bo wiem, że tak właśnie go robiłeś i podałeś tu i poleciłeś w ten sposób ten sposób:-)

snoozy

postów: 2419

26.05.2009 22:42

Jacku nie denerwuje sie a potrawy włoskie, które podaje sam robie i to wielokrotnie, częśc jest troche przeze mnie zmieniona.To co podałem do tej pory to jest ułamek tego co zrobiłem do tej pory.W swojej kolekcji mam ok 300 orginalnych przepisów kuchni włoskiej regionalnej, które uzyskałem od cioci i jej znajomych oraz moich znajomych.

MarcinO

postów: 415

26.05.2009 22:37

wszyscy piszą to samo tylko każdy inaczej rozumie kontekst:D standard:D zgadzam się z Jackiem, Elą i pozostałymi, bo wszyscy macie rację, tylko przeinaczacie treść wypowiedzi innych niepotrzebnie:)

jacek1f

postów: 2296

26.05.2009 22:33

Pokój poświęcony Waszym autorkim przepisom jak również tym zaczerpniętym z innych kuchni świata..."

Przepraszam mili Państwo, ale czegos nie rozumiecie chyba, znaczy o o mi chodzi. TEN pokój jest poświęcony SWOIM daniom, autosrkim, nie z notatników, ani z pamiętników, ani z innych miesjc, jesli nie jest sprawdzony przez Was.

Nigdy w życiu bym się nie czepnął, ze ktoś cos inaczej robi, bo to jest idea kuchni i gotowania!
Autorskie, włąsne - tak, jak najbadziej. Milion sposobow na grecka salatke - prosze bardzo - lae jak sama Ela pisze ze to dziwne, co gdzies napisane ... to nie o to chodzi przecież.

Z sałątką.. pewnie jest to jedna z tysięcy wiejskiej sałatki, czyli horiatiki slate - jest ich tyle ile wiosek w Grecji. I pewnie rodzinka zapisałą, że "grecka" bo przepis z Grecji - tak się wydaje.

Paweł - nie denerwuj się, tylko czytaj ze zrozumieniem posty proszę:-)

I mam nadzieję, ze włoskie potrawy, które nam wspaniale podajesz robiłes kiedyś sam osobiście:-)

Ela LISA

postów: 1956

26.05.2009 22:22

Wszyscy jestescie kochani, nie wiem gdzie znalezli te przepisy. Jest tu tez przepis na szwedzkie placki ziemniaczano - sledziowe lub rybne, ktore podaje sie z przecierem jablkowym.Domyslam sie ze to wujka,szwagra mamy.Cala jego rodzina to marynarze,plywali nawet na kutrach,wujek tez plywal.Po calym swiecie ,tez zaczynajac na kutrach,w wielu spelunach i tawernach bywal.Zeby bylo zabawniej byl kucharzem.Kochal to.Testowal przepisy.

MarcinO

postów: 415

26.05.2009 22:11

Wiem, może nie zrozumiałaś mojego postu, ale on właśnie wspierał Elę:D

KATARZYNKA

postów: 760

26.05.2009 21:59

Marcinie Ela podała przepisy przywiezione przez jej rodzinę. Może wspomnianą sałatkę sami postanowili wzbogacić np. jajkiem. Kto wie? A ponieważ Ela przepisy po nich odziedziczyła, więc są teraz jej. I fajnie, że chciała się nimi z nami podzielić.

MarcinO

postów: 415

26.05.2009 21:38

toteż dlatego ten dział nazywa się serwuj SWOJE danie, co dla mnie oznacza prezentowanie swojej wariacji na temat danego dania.

KATARZYNKA

postów: 760

26.05.2009 21:32

Jacku może i ta sałatka nie jest typowo grecka, ale trzeba założyć możliwość, że krewni Eli podłapali przepis indywidualny jakiegoś Greka czy Greczynki. Fakt, ja nigdy takiej nie jadłam w Grecji, ale widocznie oni jedli, zasmakowało im, poprosili o przepis i oto jest. Ja np. czasami do pierogów ruskich dodaję trochę bryndzy, dzięki temu wychodzą nieco na ostro. Chociaż zapewne większość osób tak nie robi i pewnie by się pukali w głowę mówiąc - " co ta baba czyni, tak się ruskich pierogów nie robi?"

Ela LISA

postów: 1956

26.05.2009 20:28

Do paluszkow migdalowych ,jest wyblakly wpis,zeby grubo polac lukrem.Skladu na lukier ,nie ma.

Ela LISA

postów: 1956

26.05.2009 20:25

Dobrze Jacusiu f. Obieuje. Faktycznie,nie pamietam zebym to jadla,moze tak bylo,ale nie pamietam.Ten pilafi tez jest dziwny,z szynka i salami,groszkiem i parmezanem.Duzo masla i odzielnie sos cytrynowy.Nie moge zapytac, gdzie znalazly cos takiego,ani gdzie widzialy,bo rodzina sie rozpadla.Brak kontaktu.Ale zrobie to.Dziwne bo dziwne.Co mi tam.

snoozy

postów: 2419

26.05.2009 20:20

Nie rozumiem czemu masz tego Elu nie robic.Wkurza mnie jak ktos uwali sobie w głowie jedno utarte danie i niedopuszcza,że moga byc inne wersje.Jak ja bym się trzymał wszystkiego co do joty we włoskim gotowaniu to gwarantuje,że 3/4 przepisów bym nie zrobił.Miałem taka historie jak pewien Włoch napadła na mnie jak zacząłem opowiadac jak robie panna cotte.Zwymyślał mnie,ze nie mam prawa tak robic bo tak się we Włoszech nie robi.Zdębiałem i nic nie powiedziałem.Oczywiście nie darowałem sobie sprawdzenia u innych osób, które znam z Włoch.Odpowiedz jaka usłyszałem była następująca-niech ten Włoch walnie się w łep i niech się nie przyznaje,że jest z Włoch.Niektórym wydaje się,ze tylko oni maja patent na dane potrawy.Ja pomimo wielu przepisów z Włoch nigdy nie kazałem nikomu gotowac tak jak ja ani mi nikt tego nie kazał.Dlatego czegos tu nie rozumiem albo jestem walniety

jacek1f

postów: 2296

26.05.2009 20:14

Eluś, ja nie wiem czy one sa dobre - dziwna jest ta sałtaka niby...grecka.
Raczej mi chodzi o to, że jesli SAMA Ty nie robiłąś tego, to nie powinniśmy wpisywać.
Tylko sprawdzone i polecane, i zrobione przez siebie. Ja za podawane przepisy mogę ręczyć osobiście.

Inaczej moglibysmy skopiowac i wpisać miliony różnych przepisów istniejących, a chyba nie o to chodzi...?

:-)

Jak zrobisz pilaw, i bedzie dobry, to wpisz koniecznie!

Ela LISA

postów: 1956

26.05.2009 20:02

Te przepisy,sa na pewno z Grecji,i moja matka i ciocia,jezdzily do grecji,tak samo ich znajomi.Moze ktos to robil, a one zapisaly?To jest ze starego zeszytu ,z przepisami,ponad 30 lat jak sadze.Sa jeszcze inne przepisy; souwlakia, pilafi - saltsa avgolemono - pilaw z ryzu w sosie cytrynowym itd. Skoro twierdzisz Jacku f,ze nie dobre,nie wpisze wiecej zadnych przepisow.

jacek1f

postów: 2296

26.05.2009 19:18

Emilek powedrował, dzieki!

minutka

postów: 1250

26.05.2009 18:46

Jacku, zajrzyj do swoich prywatnych wiadomości - to ważne.

jacek1f

postów: 2296

26.05.2009 18:17

kurabiedes to klasyka pyszna, ale jakie paluszki??? Robi sie kazdy ksztalt, ale nie paluszka, raczej plaskate ksztaltki i 180 st 25 minut to duzo... beda sie rozpadac chyba?

160-`70 stopni i 15-20 minut maks - ale moze ksztalt ten paluszkowy wymaga dluzej...
Najwazniejsze, że nie ma o posypaniu cukrem pudrem i to gruuuuubo po upieczeniu, to wlasnie jest charakterystyczne dla kurabiedeskow.

Galaktobureko (gala to mleko) czyli ciasto mleczne, to nasz budyniowiec, albo napoleonka, tylko ze na kqaszce pszennej - jakiej kukurydzianej???? W dodatku zawsze jest na ciesie fillo lub ostatecznie francuzie, a nie samo w formie....

Skąd te przepisy Elu?

Moze prosze nie wpisuj ich, jesli sama nie robilas czegokolwiek i nie sprawdzilas? Watek powinien byc Serwuj SWOJE danie, czyli sprawdzone i zrobione raczej....

Ta grecka salatka, to taka grecka jak i ryba po grecku - nic nie rozumiem, skąd to wszystko???? Czy z jakiejs "wspanialej" ksiazki polskiej o greckiej kuchni?

Nieporozumienie.

Ela LISA

postów: 1956

26.05.2009 17:19

Sa jeszcze naskrobane jakies przepisy,wpisze przy okazji.
Moze Jacek f powie ,czy to sie nadaje,zwlaszcza dziwna salatka.

Ela LISA

postów: 1956

26.05.2009 17:16

Grecka salatka.


Dziwna wersja przyznaje - gdzie one to jadly?

Ulozyc na polmisku krazki jajek na twardo,plasterki pomidorow, ogorki w plasterkach,oliwki ciemne i sardynki.( nie pisze jakie) Mozna polac oliwa. Podac z chrupkim pieczywem i ouzo lub piwem

Ela LISA

postów: 1956

26.05.2009 17:12

KREATOPITA ARGOSTOLI - PASZTET.

4 filizanki ryzu,ugotowanego al dente,roztarty zabek czosnku,3 filizanki chudej mielonej pieczonej baraniny,skropionej cytryna.Filizanka gotowanych ,pokrojonych w kostke ziemniakow,4 jajka na twardo,pokrojone w cwiartki,1 lyzka tartej skorki cytrynowej,2 lyzki siekanej miety,siekana natka,sok z cytryny,1 1/2 filizanki,zgniecionego sera owczego, 1/2 filizanki oliwy,filizanka rosolu,lyzeczka soli,po 1/2 lyzeczki,majeranku i pieprzu,,1 jajko surowe. Calosc wymieszac i upiec w wysmarowanej tluszczem formie. 130 C ok 2 godzin.

Ela LISA

postów: 1956

26.05.2009 17:01

Galatoboureko ( ciasto z syropem)

W rondlu zagotowac 7 filizanek mleka,z 2 filizankami cukru,Dodac filizanke maki kukurydzianej,zagotowac do zgestnienia,lekko przestudzic,wbic 6 calych jajek,wymieszac i gotowac mieszajac przez 2 minuty.Dodac 4 lyzki masla,1 lyzeczke ekstraktu waniliowego,po 2 lyzeczki startej skorki pomaranczowei i cytrynowej.Wlac do wysmarowanej tluszczem formy,piec 180C ok 1 goodziny.

Wyjac i gorace polac syropem.

Syrop: 3 filizanki cukru,1 filizanka wody. Zrobic gesty syrop,dolac 2 lyzki soku z cytryny i troche cynamonu.

Ela LISA

postów: 1956

26.05.2009 16:54

Kourambiedes Paluszki migdalowe. ( filizanka 0,20 litra)

Wyrabiac reka przez 5 - 10 minut 1/2 kg dobrego prawdziwego masla.Dodac 2 zoltka, filizanke cukru pudru, 1 1/2 filizanki mielonych migdalow,2 lyzki anyzowki lub ouzo,4 filizanki maki, czubata lyzeczka proszku do pieczenia.Wyrobic,zrobic ok 50 paluszkow,w koniec paluszka,wbic po gozdziku.Piec 180C 25 min.

Ela LISA

postów: 1956

13.05.2009 12:23

W tej dziedzinie sie nie wypowiem.Gotuje potrawy greckie, z przepisow z ksiazek czy programow kulinarnych.Jest to bardzo sloneczna i pyszna kuchnia.Jacku f ,jestes wielkim ekspertem tej kuchni.Masz moj podziw.Szacunek tez.

jacek1f

postów: 2296

13.05.2009 07:38

polecam kurczka cytrynowego, mmmm.

migotka333

postów: 1184

12.05.2009 21:03

praca domowa odrobiona :-)
przewertowałam cały temacik na nowo... no i uzbierało się sporo przepisów (Jackowych)... same oryginalne perełki. Będzie osobny "rozdzialik" w mojej, domowej książce kucharskiej.
Taki przedsmak, tej przyszłej... o Wielkim Greckim Gotowaniu :-)

jacek1f

postów: 2296

11.05.2009 12:05

kiedy mamy za duzo oliwek, albo zostaly same tzw pastewne...
to robimy ciasto nalesnikowe na piwie.
I wkrajamy do niego pelno olwiek bez pestek.
Smazymy na oliwie.....

jacek1f

postów: 2296

05.05.2009 17:29

mmm, ciesze sie, bo smaczne jest zaprawdę.

snoozy

postów: 2419

05.05.2009 15:41

Na razie zrobiłem jedno Twoje danie.Ale jakie-Arni giouvetsi me orzo.Poprostu poezja.Ubóstwiam jagnięcinę a ta potrawa uwydatnia jej smak chyba jak do tej pory, które jadłem najbardziej

jacek1f

postów: 2296

05.05.2009 08:19

Bardzo dziekuje, widziałem i odpisałem!

A Ty Paweł nie czekaj, tylko rób, co do tej pory w necie podaje:-))) i doczekasz jakos nie na głodzie...

Dzidka

postów: 33

04.05.2009 21:35

Jacku, dopiero dziś wysłałam Ci maila z karczochami ale lepiej późno niż itd...:-)

Pozdrawiam

snoozy

postów: 2419

04.05.2009 21:16

Nie ma mozliwości ,żebym osiwiał bo od 5 lat gole się na łyso

migotka333

postów: 1184

04.05.2009 21:02

osiwiejesz i zmarszczki Cię dopadną... :-D

snoozy

postów: 2419

04.05.2009 21:00

5 lat!!!!Ja oszaleje.Tyle czasu?nie wiem czy wytrzymam

migotka333

postów: 1184

04.05.2009 20:47

Jacku1f, ja poczekam :-) Brakuje mi takiej książki na naszym rynku. A do tej pory będę się dalej rozwijała kulinarnie korzystając z przepisów z Mojego (czyli Jackowego)Wielkiego Greckiego Gotowania.

jacek1f

postów: 2296

04.05.2009 14:59

pomyslmy - jezdze na Krete od 16 lat, gotuje tam i poznaje tavery od 10. Mam sprawdzonych osobiscie tam i tu jakies 20 przepisow tylko...,a le kazdy na inny produkt razy 3, to raptem tylko z 60.
Za malo. To jeszcze z 5 lat pojezdze...i potem dopiero bedzie material.

snoozy

postów: 2419

04.05.2009 14:42

To swietna wiadomośc Jacku.Kiedy mam spodziewac sie autografu na Twojej książce?

jacek1f

postów: 2296

04.05.2009 13:17

:-) ja wydalem nie jedną, ale nie o greckiej kuchni.
Zbieram swojaod lat i wydam ale to bedzie o Kreteńskiej - specyficznej.
Nie ma w Poslce dobrej, a z regionami to w ogole.
Mam ze 3 po angielsku, jedna z wysp wspaniala... ale o calej Grecji i regionach w jednym - zapomnijcie. Nie ma i raczej nie bedzie, a jak jest, to nie polecam z definicji - bo nie da sie zrobic dobrej jednej:-) Chyba ze taka jak Qulianria Italiana - gdzie kazyd z regionu pisla swoj rozdzial.

Ale Qulinaria Elleniko.... nie wyobrazam sobie, zeby byli w stanie ukonczyc w 200 lat taka ksiaze:-)))))

snoozy

postów: 2419

01.05.2009 16:32

No to ładnie :-).a ja myślałem,ze już coś wydał.

migotka333

postów: 1184

01.05.2009 15:55

już poruszyłam ten temat w Kociołku Literackim... jak Jacek1f czegoś nie stworzy i nie wyda, to nic nie będzie.

snoozy

postów: 2419

01.05.2009 12:12

Czy moze ktoś w Was ma może godna polecania książke dotyczącą kuchni greckiej ale takiej, w której jest podział na regiony grecji?Bardzo dziękuje za wiadomośc (licze tu na naszego grekofila :-))

KATARZYNKA

postów: 760

30.04.2009 13:25

Minutko, napisałam tak bo to prawda (chociaż miło mi, że sprawiłam Ci tym przyjemność). Wiedza + doświadczenie. To ostatnie jest moim zdaniem najważniejsze. U mnie niestety ogranicza się tylko do domowej uprawy roślin, ziół, czy ew. zbierania tych dziko rosnących.

minutka

postów: 1250

29.04.2009 17:43

Katarzynko, zanim przeczytałam Twój wpis, już 2 razy zdążyłam we wspomnianym poście coś dorzucić.
Ależ mnie miło połaskotałaś tą "kopalnią doświadczenia" :-) No cóż, kocham prace w ogrodzie (czasem się zastanawiam co bardziej - gotowanie czy ogrodnictwo;-) ) i "robię w tym" od dzieciństwa (rany, to już ponad 30 lat!).

KATARZYNKA

postów: 760

29.04.2009 12:36

Wiecie co mi właśnie przyszło do głowy? Może założymy nowy temat pt. "Owoce i warzywa sezonowe"? Podamy prawdziwe okresy pojawiania się poszczególnych warzyw, owoców czy nawet ziół. MINUTKO nie będę ukrywać, że najbardziej liczę na Ciebie. Jako szczęśliwej posiadaczki ogrodu i kopalni doświadczenia w tym temacie. Chociaż opinie innych forumowiczów też są oczywiście mile widziane. Otworzę ten temat w pokoju POSIEJ I ZBIERZ.

KATARZYNKA

postów: 760

29.04.2009 11:50

Mmm... już mi ślinka cieknie na myśl o tych placuszkach. Chociaż ze względu na cukinię, jeszcze trochę się wstrzymam.

snoozy

postów: 2419

28.04.2009 21:03

Ja do dipu z pieczonych bakłażanów dodaję placki z cukini z dodatkiem zielonego groszku

2 średnie cukinie ścieram na tarce i dodaje mąke, mięte, jajko sól pieprz, oregano i zielony groszek (jesli mrozony był to go lekko obgotowuje w wodzie z dodatkiem soku z cytryny).Wszystko dokładnie mieszam i smaże na oliwie z obu stron.Podaje z dipem z pieczonego bakłażana i czosnku
Takie cudo jadłem w Pireusie

jacek1f

postów: 2296

28.04.2009 14:54

tak samo, prawie - tylko ta kasza malo grecka, dlatego oni bulke dodaja, bo zawsze duzo suchego pieczywka jest w greckim domu, a zmarnowac nie wolno:-)

Natka taka polska, dlatego inne ziolka.

ale inne wsio tak samo:-)

migotka333

postów: 1184

28.04.2009 14:47

ja robię trochę inaczej...może mniej po grecku

Jest to przepis z programu Kręglickich

2 -3 średnie cukinie (te wczorajsze były z Biedronki),
spora garść pokruszonego sera feta (chociaż wyrób fetopodobny też się sprawdza),
sól, świeżo zmielony czarny pieprz,
pół pęczka świeżego koperku (posiekać),
pół pęczka świeżej natki pietruszki (posiekać),
garść kaszy manny,
mąka (tortowa) do panierowania,
oliwa/olej do smażenia

Cukinię ze skórką ścieram na tarce o dużych otworach. Lekko solę, odstawiam na 2 godziny. Mocno cukinię z płynu odciskam. Dodaję zieleninę, przyprawy, fetę i kaszę manną. Mieszam. Łyżką do lodów formuję małe kotleciki, spłaszczam i panieruję w mące. Smażę z obu stron na rozgrzanym tłuszczu. Przeprowadzam konsumpcję gdy lekko ostygną.

jacek1f

postów: 2296

28.04.2009 12:21

Jak to...?! nie ma sztandarowego Kolokithokeftedes????

Dwie srednie cukinie lub jedna dużą zcieram na tarce najgrubszej ze skóra oczywiście!
Solimy i odstawiamy na sito - nie żeby była gorzka, ale nie chcemy płynu w niej i plackach. Odciskam i mieszam w misce z jaejm jednym roztrzepanym, fetą pokruszona drobno, przyprawami - moze byc mieta, oregano, bazylia... Pieprz i sól i szczypta cukru.
Jak za rzadkie to ciut bułki tartej, ale ja nie daję.

Na oliwę bardzo gorącą łyzka kładziemy i formujemy na patelni płaskie placuszki... MMMM..

KATARZYNKA

postów: 760

28.04.2009 11:31

Jaceńku, gdzie? Przejrzałam dwa razy cały temat i nie znalazłam :-( Może to dlatego, że jestem krótkowidzem. Natknęłam się za to na bakłażany z serem. Chciałam go podać MINUTCE, na przełamanie niechęci, ale widzę, że nie muszę. Więc powiem tylko, że POLECAM.

jacek1f

postów: 2296

28.04.2009 10:54

no, mam nadziej ze to z moich przepisow - ponizej - placki cukiniowe:-)

a tu na "po majówce":

Zupa cytrynowa:
1. mocny esencjonalny wywar/bulion zrobić,
2. ugotowac ryz,
3. sok z duzej cytryny i
przyprawy do smaku,
potem jajko na koniec dodać i mocno rozbeltac -
i na
talerze :-)

Toż to avgo lemono - grecka zupka na Day After :-)) I lampa wina!

KATARZYNKA

postów: 760

28.04.2009 10:11

Może właśnie w tym tkwi to zaskoczenie (czasami oczywiście), że docierają do nas warzywa na które już jest sezon, tyle, że gdzie indziej. To by wyjaśniało zachwyt migotki nad jej plackami. A właśnie migotko mogę Cię poprosić o przepis? :-)

snoozy

postów: 2419

28.04.2009 09:59

Jest jedyna rzecz, która mnie zaskoczyła.To truskawki,które kupiłem w sobote i były super.Może dlatego,ze hiszpańskie.W tamtym roku byłem w Barcelonie właśnie w kwietniu i był już sezon truskawkowy.Były takie jak u nas w czerwcu

KATARZYNKA

postów: 760

28.04.2009 09:34

Ja też Pawle. Smak sezonowych warzyw jest bez porównania lepszy. Ale przyznasz, że czasami kuszą nas mimo, że nie sezon na nie. Muszę powiedzieć też, że czasami mogą nas zaskoczyć właśnie smakiem. Może to nasze wygłodniałe po zimie kubki smakowe uzupełniają sobie braki? Nie wiem na czym to polega?

post edytowany 2 razy, ostatnio 28.04.2009 09:37

snoozy

postów: 2419

27.04.2009 20:32

Nie wiem ale ja nie przepadam za warzywami, które nie są w sezonowe.Kupiłem niedawno cukinie na leczo i była taka spsiała.Jestem zdecydowanym zwolennikiem wszystkiego co ma swój odpowiedni czas

migotka333

postów: 1184

27.04.2009 19:56

właśnie przeprowadziłam konsumpcję PLACKÓW Z CUKINII Z FETĄ. Ogarnia mnie błogość, takie proste danie, a jakie pyszne

jacek1f

postów: 2296

27.04.2009 15:06

a tu prosze i ryba "grecka" nie po grecku:-)))
i z rusztu zwanego z zagranicznego gryllem, wiec na majówke jak znalazł - o ile znalazl dobra swieza rybe:-P

:
Ryba z grilla w całości

1,2 kg ryby (karp, makrela, pstrąg, szczupak)
marynata: 4 łyżki oliwy lub oleju,
2 łyżki soku cytrynowego,
pieprz,
1 łyżka ziół (tymianek, estragon, oregano, koperek)

Rybę sprawić, umyć, osuszyć, naciąć ostrym nożem w najszerszych miejscach.
W głębokim naczyniu wymieszać oliwę, sok z cytryny, pieprz i zioła.
Włożyć do marynaty rybę i odstawić na 1 godzinę (po 30 minutach odwrócić na drugą stronę).
Ryby ułożone w koszyczkach lub na kawałkach aluminiowej folii posmarowanej oliwą wstawić na ruszt. Piec przez 25-30 minut.
Podczas pieczenia odwracać 3 razy i smarować oliwą, stopionym masłem lub marynatą.

Dobra rada
Do ryb pieczonych można podawać gotowane lub pieczone kartofle, sałatki kartoflane, krokiety z ryżu, sałatki z warzyw surowych i gotowanych oraz sosy zimne i gorące.

jacek1f

postów: 2296

20.04.2009 08:53

i dziele sie blyskawicą, bo obrabiałem własnie baklazany w weekend:

Naj naj lepszy sposob na baklazany, to:

skroic je w plastry pół cm maks.
Na rozgrzanej kratce w piekarniku na 180-200 polozyc plastry i leciutko posmarowac pedzelkiem oliwa.

po 10 mintach przewrocic. posmarowac i 10 minut znow.

Koniec.

Do salatek,
do musaki,
do zapiekanek,
do roladek

Solic przed podaniem:-)

no i na zimno w sosie pomidorowym-pietruszkowym, mmmm.

jacek1f

postów: 2296

18.04.2009 10:06

Podeślij, chętnię zobaczę! Na [email protected] poproszę.

A karczochy z serami, to w Polsce:
serca z puszki, odsączam z zalewy, robię własną
z oliwy, duzo czarnego pieprzu i oregano plus sok z cytryny i łyzka miodu.
Po 2-3 godzinach marynowania wyjmuję serca i ukladam w żaro, na każdy kładę pokruszoną fetę wymieszaną z kefalotiri startym.
Na 200 st do zrumienienia delikatnego sera. Na wierzch świeży tymianek i oregano, ciut oliwy, i już.

Dzidka

postów: 33

21.03.2009 23:19

Jacku, robię kiepsko bo nijak się mają do tych które jadłam. Tak naprawdę spotkałam się z tym daniem w ciągu kilku lat tylko w Matali - co ciekawe, w co najmniej dwóch wersjach ( w knajpach obok siebie - pewnie wiesz, jak wygląda lokalizacja knajpek w Matali:-)
Uwieczniłam je na zdjęciach więc chętnie Ci prześlę. Już na zdjęciach widać różnicę - jedna wersja to karczochy polane sosem serowym, w drugiej zapiekane, na pewno z pomidorami i fetą na wierzchu. W karcie figurowały pod tą samą nazwą.

Pozdrawiam serdecznie

jacek1f

postów: 2296

14.03.2009 12:39

czesc Dzidko! Niestey nie ma, nigdy nie robilem i przyznam, ze nigdy nie jadlem w czterech serach - czy mozesz podrzucic tu, jak Ty robisz? dzieki!

Dzidka

postów: 33

13.03.2009 21:26

Jacku! Jestem pod ogromnym wrażeniem! Znalazłam przepis i na dakosy i na moje ulubione krewetki saganaki. Krewetki robię dość często bo je po prostu uwielbiam. Na dakosy nie znałam przepisu - teraz już znam :-) i mogę zrobić.
Czy masz może przepis na karczochy w sosie z czterech serów? ( danie z południa Krety). Robiłam różne eksperymenty ale efekt nigdy mnie nie zadowolił.

pozdrawiam

jacek1f

postów: 2296

06.03.2009 20:01

wiem, juz na jakims forum doszlismy, ze wyspy i Kreta to tradycyjnie chleb (bo oszczednosc i zuzycie suchego) a kontynent to ziemniaki czesciej..:-)

czaja

postów: 39

06.03.2009 19:01

skordalię można robić z samych ziermniaków bez chleba- ja tak właśnie robię i mi nigdy nie traci puszystości a trzymam ja nawet dwa tygodnie w lodówce

jacek1f

postów: 2296

04.03.2009 16:12

a jak juz czosnek obieramy..... to i fete zamarynujmy przy okazji:

dobra twarda grecka feta plus oliwa plus czosnek i cebula, moze byc tez papryka, oliwka, kapar,
i oregano, pieprz w ziarnach, lisc laurowy - co tam sie znajdzie.
Miska - domowy uzytek, lub sloik - na prezencik.

Plastry fety obkladamy cieniutkimi plasterkami czosnku i cebuli, dodajemy do naczynia z plastrami przyprawy i ew, inne - zalewamy oliwa i do chlodu na 2-3 dni.
Po tym czasie gotowe do uzycia.

Do sloikow mozna w dlugie "paluszki" pociac fete, ale nie w kawaleczki, kosteczki, bo latwiej "mazieje".

jacek1f

postów: 2296

04.03.2009 16:05

zimnoo, więc czosnkowo poleciałem, i przypominam lub przedstawiam niezznającym: z "Traditional Greek Cooking". Skordalio, czyli sos czosnkowy:
3-4 zabki czosnku zalane na noc 3-4 lyzkami bialego octu winnego
sol i pieprz
6 kromek bialego czerstwego chleba, bez skorek
120 ml dobrej oliwy extra virgin
W mikserze lub w mozdzierzu rozbic czosnek z odrobina soli na papke. Namoczony w
wodzie chleb dobrze odcisnac i wymieszac z papka czosnkowa (najlepiej robic to w
mikserze) i po trochu dodawac oliwe i troche czosnkowego octu, przez caly czas
mieszajac. Sos zrobi sie gesty i puszysty. Podprawic sola i pieprzem. Najlepszy
jest podawany tego samego dnia. Raczej nie nadaje sie na przechowywanie w
lodowce bo traci swoja puszystosc i robi sie lekko klejowy.

Niewyprobowane, ale ciekawe wariacje na temat skordalii:
1. Zastapic 1/2 objetosci chleba ta sama iloscia zimnych ziemniakow.
2. Do sosu mozna dodac 2 zoltka. Taki sos (nazywany tez aliada)podawany jest do
ryby z pary...

jacek1f

postów: 2296

11.02.2009 10:46

Dudtka - pewnie, ale nie wiem jak Ty robilas.. wiec powiem jak ja robie. I jak robia na Krecie:-)

Arni giouvetsi me orzo (me pasta) czyli jagniecina z makaronem

1 kilogram łopatki lub karkówki jagniecej - tansze w kazdym razie czesci... przesmazamy/brązowimy w kawalkach na masle solonym razem z 1 duza cebula posiekana i 2 ząbkami czosnku posiekanymi.
Dodajemy 4 srednie pomidory (ech - greckie najlepsze) albo cala puszke wloskich w kawalkach. (jezeli swieze, to obrane koniecznie i pokrojone w ósemki). Dodajemy teraz sól i pieprz do smaku i dusmy wszystko na malym ogniu z 30-40 minut.

W miedzyczasie gotujemy makaron do polowy czasu tylko!.

Do naczynia zaro wkladamy odlany makaron i ze 3 łyzki masła, teraz ser - graviera, lub inny twardy ostry mocny - starty - z pol szklanki, na to mieso z sosem i zapiekamy w piekarniku w 180 st az sie wchlonie caly sos/ply w makaron.

Ser jest wazny. Mozna tez dodac do miesa i pomidorow jak na Krecie troszke cynamonu.

dudtka

postów: 1

10.02.2009 18:57

A czy ktoś zna może przepis na Arni giouvetsi czyli jagnięcinę zapiekaną z greckim makaronem orzo? Próbowałam to zrobić na wyczucie, ale wyraźnie brakuje jakiegoś składnika...

jacek1f

postów: 2296

20.01.2009 13:14

dodaje nowe od Coriny:
Noworoczny królik z oliwkami i cebulkami
corrina_f1 01.01.09, 22:28 odpowiedz
Przepis z "Kuchni greckiej" wydawnictwa RM (to już kolejny przepis wypróbowany z tej
książki, jak dotąd - wszystkie trafione)

Proporcje z książki, w nawiasach własne modyfikacje :

750 g porcjowanego królika (u mnie 2 podudzia)
375 ml wytrawnego białego wina (u mnie symbolicznie pół małej szklaneczki dla smaku i
czerwonego, z braku białego)
3 świeże gałązki oregano (u mnie gałązki rozmarynu)
3 listki laurowe
80 ml oliwy z oliwek
220 g młodych cebulek (najlepiej szalotki, lub zwykłe cebulki małych rozmiarów) ,
przekrojonych na pół
6 ząbków czosnku w łupinach
1 łyżka mielonej papryki
170 ml bulionu z kurczaka
1/2 szklanki czarnych oliwek
sól, pieprz

1. W dużym garnku umieścic królika w zalewie z wina, oregano, liści laurowych.
Pozostawić na noc w lodówce.
2. Osuszyć królika, zachować marynatę. Podgrzać piekarnik do temp. 180C.
3. Na patelni na oliwie podmażyć mięso ze wszystkich stron na brązowo. Przełożyć do
glinianego naczynia (lub żaroodpornego etc)
4. Na oliwie pozostałej ze smażenia królika, zrumienić cebulę i czosnek na złoto. Dodać
paprykę i dalej smażyć 2 min. Dodać bulion i marynatę. Całość zagotować.
5. Powstałym wywarem zalać królika, dodać oliwki, pieprz i sól do smaku.
6. Piec pod przykryciem ok. 15 min aż mięso zmięknie (piekłam ok 25 min w nieco niższej
temperaturze). Dekorować świeżym oregano, podawać z pieczywem, które świetnie nada
się do maczania w sosie.

Królika robiłam po raz pierwszy i bardzo mi zasmakował. Następnym razem spróbuję
oryginalnych składników (w nowy rok zmuszona byłam użyć, co było w domu ;) )

migotka333

postów: 1184

20.06.2008 09:42

Ostatnio zrobiłam kotlety z piersi kurczakowych, nafaszerowałam je fetą (nie miałam orginalnej, więc dałam podróbę czyli Favitę Mlekovit-y) i posypałam szczyptą suszonego oregano, obtoczyła w mące, jajku i bułce tartej i na patelnię. Miodzio...następnym razem spróbuję z ORGINALNĄ FETĄ.

alicka

postów: 134

01.06.2008 14:34

No tak udzielanie się na forum wraz z nadejściem wiosny wyraźnie spadło, to wina pogody zbyt piękna by siedzieć przed komputerem :) ja często zaglądam ale to fakt mało piszę bo brak mi weny, nawet w kuchni ostatnio bez szaleństw jakoś za tęskniłam za tradycyjnymi pierogami ruskimi, krokietami z barszczem czerwonym, kluski śląskie roladka i modra kapusta itd, od tak mnie wzieło :) trochę jest roboty z pierogami czy krokietami ale na razie jeszcze mi się nie znudziło

jacek1f

postów: 2296

28.05.2008 10:05

Nadziewaj, nadziewaj:-) Smacznego!

Treska

postów: 161

27.05.2008 21:37

Witajcie !!!

Gotujemy, gotujemy Cheniu, ale jakby zapał przygasł do udzielania się w Forum "Kuchni TV". Szczerze, nie wiem nawet czemu. A co gorsza nie mam pomysłu na rozruszanie Towarzystwa, który możnaby podrzucić Szanownym Adminom ...

Jutro nadziewam co się da według przepisu Jacka1f. No i może z tym cynamonem Yamnika ? Kto wie :)

Pozdrawiam Wszystkich :)

post edytowany 2 razy, ostatnio 27.05.2008 21:42

Chenia

postów: 459

30.04.2008 11:32

Może faktycznie lepiej się z góry nie uprzedzać... a wiec tu jeszcze zaglądasz :-) pozdrowienia, trochę brakuje starych znajomych, przestali gotować??!! ;-)))

jacek1f

postów: 2296

30.04.2008 10:38

Wiesz Cheniu co sie robi wtedy? Znaczy jak sie boisz sprobowac?
Musiz isc do greckiej knajpki i zamowic stifado albo cos wlasnie z cynamonowym dodatkiem i sprobowac tam.

Zreszta nie demonizujmy, to szczypta jako jeden z wielu dodatkow, a nie soso o smaku cynamonowym - ktory zreszta polecam do łososia pieczonego - ale to juz inna jazda....:-)

Chenia

postów: 459

30.04.2008 10:11

A ja się boję spróbować, nie przepadam za cynamonem :-)

Marlej

postów: 202

29.04.2008 16:09

Dzięki Yamnik :)
Wyszło super, nawet się nie spodziewałam, co prawda dysponowałam tylko sproszkowanym cynamonem ale myślę, że osiągnęłam spodziewany efekt.

jacek1f

postów: 2296

27.04.2008 18:34

o tak Yamniku, o tak:-)

Do soów do makaronu, do mięs - stifado - czyli gulaszy jakby, do potrawek z krolika i kurczaka, ten cynamon robi wiele!

Wlaśnie taka jak trzeba różnicę robi.

Dzieki za ten sos - do ryżu i do makaronów w każdej tavernie kreteńskiej bedzie własnie takie coś pysznego.
Mniam.

yamnik

postów: 1

25.04.2008 22:55

jak tak czytam te twoje przedpisy to mi sie przypomnialy moje 2 lata ( czyt. pory roku :) w grecji tez na wyspie tylko troche innej, Santorini. Podam tu przepis na sos bolognese, niby nie grecki ale tam robili go w troche inny sposób, z dodatkiem laski cynamonu, strasznie zmienia samk potrawy, moim zdaniem na lepsze.

porcja dla 2-3 osób (zalezy ile kto potrafi zjesc)

30 dkg miesa mielonego (wolowe, wieprzowe, wolowo wieprzowe)
1 duza cebula
2-3 zabki czosnku
1 marchew
pomidory w puszce
2 swieze pomidory
2 szklanki polwytrawnego czerwonego wina
oliwa
sol, pieprz, cukier, laska cynamonu, oregano

na poczatek nalewamy sobie szklaneczke wina zeby sprawdzic czy dobre, do rozgrzanego garnka wlewamy oliwe smazymy cebule, jak sie zeszkli dorzucamy mieso, niech sie smazy. w miedzyczasie trzemy marchew na tarce, zgniatamy nozem zabki czosnku i drobno siekamy, jak mieso zlepie odpowiedni kolor dorzucamy starta marchews mazymy chwile z miesem i cebula ( do 5 min.) wrzucamy czosnek. po chwili wlewamy wino i czekamy az sie zredukuje. nastepnie ida pomidory z puszki ( mozna posiekac przed wrzuceniem do gara) i te swieze pokrojone, oraz cynamon. solimy pieprzymy i odrobina cukru. zostawiamy niech sie gotuje ok 30 min. pod koniec szczypta oregano suszonego. Podawac z makaronem ;)

Niby zwykle bolo ale ten cynamon ahhh, ja uwielbiam.

jacek1f

postów: 2296

09.04.2008 13:51

Zrób jak podawałem kiedyś gemste, tylko dodaj fete - zmieszaj ja z czym chcesz, lub daj sama, ale wtedy warto podpiec warzywa i fete daac w polowie.
Inaczej ser splywa kompletnie lub jest przegrzany po 30 minutach, ktorych potrzebuja warzywa...

ponizej gemista

//// ////// //////// ///// ///// ///////
13.09.2007 12:41
Gemista (g/jemiste) Nadziewanki w wolnym tłumaczeniu:

Nadzienie bądź mięsne z ryżem, bądź tylko ryzowe, przesmażone z ziołami (oregano, tymianek, bazylia, kumin, cynamon) i z cebula posztakowana drobno i z czosnkiem posiekanym. Schłodzone.

Duże pomidory, papryki różńokolorowe, duże cebule obgotowane przez 10 minut we wrzątku - odcinamy czubki, wydrążamy zgrabnie i napełniamy nadzieniem. Wlewamy łyzke oliwy dobrej i przykrywamy odcietymi końcówkami.

Kładziemy na blache i do pieca na 180 st na 30-40 minut. Skropione oliwą.

I już.
Mniam.
/// ////// /////// ///// //

Chenia

postów: 459

09.04.2008 11:51

To proszę o przepis :-)

Martusia K

postów: 10

08.04.2008 23:15

Ja uwielbiam bakłażany nadziewane mniam:)
Ale jutro zrobię pomidory nadziewane serem feta, nie ma nic lepszego niż warzywa i sery:)

Chenia

postów: 459

08.04.2008 13:44

Wczoraj miałam nieodpartą ochotę na bakłażany - no i zrobiłam Musakas - pyszności :-)

jacek1f

postów: 2296

21.03.2008 20:02

sam nie piekę:-( więc pozwalam sobie zamiescic z FK cudne klasyczne tradycyjne ciasto na Pasche - znaczy Wielaknoc,
tu od Liski - wspaniałej osoby ze wspaniałym blogiem!

Tsoureki, wielkanocne ciasto z Grecji
lis_ka 20.03.08, 08:34 odpowiedz
To już drugie moje podejście do tego wypieku, wreszcie się udało.
Tylko następnym razem poszukam innego sposobu na barwienie jajek, bo farbki spożywcze
podczas pieczenia, puszczają kolor.
Przepis zaczerpnęłam z tej strony: www.recipezaar.com/87775

Tsoureki

Składniki:

2 szklanki mleka
2 torebki drożdży instant (użyłam dr Oetkera)
8-9 szklanek mąki chlebowej
1 3/4 szklanki cukru
1 szklanka migdałów, bardzo drobno posiekanych (opcjonalnie)
1 łyżeczka soli
1 pomarańcza, - a raczej starta z niej skórka
2 łyżeczki drobno startych nasion anyżu lub
1 łyżka mahlepi
1 teaspoon zmielonej mastiki (opcjonalnie)
1/4 szklanki topionego masła
5 jajek, dobrze ubitych

Polewa:
1 żółtko
2-3 łyżki mleka
1/2 szklanki płatków migdałów (pominęłam je)
3 jajka ugotowane na twardo i zafarbowane barwnikiem spożywczym wg instrukcji /w
oryginalnym przepisie autorka nie piecze tsoureki z jajkami/

Wykonanie
1
Podgrzać 2 szklanki mleka i wlać do dużej miski.
2
Dodać drożdże, szklankę mąki, i 1/4 szklanki cukru.
3
Przykryć i odstawić na 1 h do wyrastania.
4
W dużej misce, połączyć 7 szklanek mąki, mielone migdały, sól, pozostały cukier, skórkę
pomarańczową, anyż lub mahlepi i mastika (jeśli ich używamy).
5
Zrobić dołek w mące.
6
Dodać miksturę z drożdżami, topione masło i jajka.
7
Zagniatając od zewnątrz, zagniatać aż ciasto zacznie się formować w kulę.
8
Posypać blat odrobiną pozostałej mąki i zagniatać, dodając mąkę w razie potrzeby, aż ciasto
będzie gładkie i nie będzie przylegało do rąk - ok. 12 minut.
9
Włożyć do posmarowanej olejem miski, przykryć ściereczką, i odstawić w ciepłe miejsce na ok.
2 godziny, aż ciasto podwoi swoją objętość.
10
Uderzyć pięścią ciasto, by je odgazować.
11
Podzielić na sześć kulek i z każdej z nich uformować wałek długości 30-37,5 cm, szerokosci 5
cm.
12
Połączyć 3 paski, zlepiając końce razem i zapleść warkocz.(Ja plotłam z 4 pasków - przyp.
Liska)
13
Zlepić razem paski po skończeniu zaplatania i podwinąć je pod spód.
14
Opcja: Wcisnąć w chałkę 2 (dałam 3) na czerwono ufarbowane jajka lub włoxyć zaplecioną
chałkę do podłużnej foremki.
15
Powtórzyć to samo z drugą chałką.
16
Położyć chałki na wyłożonych papierem do pieczenia blachach i odstawić na 2 godziny do
wyrośnięcia.
17
Kiedy chałki rosną, rozgrzać piekarnik do to 190°C.
18
Rozbić jajko i pozostałe mleko.
19
Posmarować chałki i posypać płatkami migdałów.
20
Piec ok 40-45 minut, lub do czasu, kiedy zaczną brązowieć (ja piekłam 25-30 minut).
21
Chałki, popukane od spodu, powinny wydawać głuchy dźwięk.
22
Położyć na kratkach do studzenia.

jacek1f

postów: 2296

06.03.2008 14:00

musialem wyszukac dolmy dla wege, wiec i tu podam:
Dolmadakia Yialancci (galanci) czyli bez mięsa....

50-60 lisci winogronowych młodych
1,5 szklanki cebuli, drobniutko
1 szklanka dymki, drobniutko
1 szklanaka oliwy
1 szklanka ryżu
Sol i pieprz
2 duze cytryny, a właściwie sok z tychze
Pol szklanki koperku,
¼ szklanki miety świeżej

Przygotowac liscie -ze sloika opłukać i osuszyc. Swieze -
zblanszowac 4-5 minut, osuszyc i schłodzić.

Wymieszac wszystko dobrze oprocz soku z cytryny, i zawnac w liscie,
zrobic cygarka.

Reszte lisci niewykorzystanych rozłożyć na dnie garnka, rondla.
Poukładać na nich dolmadaki, scisle obok siebie..

Na wierzch położyć talerz, nie zacieki żeby nie zgniotl golabkoa,
ale żeby przytrzymal, żeby się nie pootwieraly.

Zalac całość woda zimna i sokiem z cytryn, tak żeby były wszystkie
przykryte.

Gotowac na malutkim ogniu tak dlugo Az zniknie plyn, wchłonięty
przez ryz w golabkach.

Odstawic do wystygniecia, podawac na zimo z plastrami cytryny,
tzatzikami i winem
/////////
Ja dodałbym garść rodzynek suchych, oraz tę Twoja pastepomidorową
lub koncentrat, ale wtedy tez ciut cukru do nadzienia....

jacek1f

postów: 2296

22.02.2008 11:28

Królik kreteński

potaniały króliki, a że zawsze są wdzięczniejsze niz kurczaki to zawedrował na stół wczoraj w postaci kreteńskiej:

- krolik umyty, osouszony, w cześciach - przesmazony na oliwe na rumianona dużej patelni lub w szerokim rondlu.
- pod koniec obsmażania dodac 5-6 szalotek przekrojonych na pół, lub dwie cebule w ćwiartkach oraz ze 4-5 ząbków czosnku, obranych i lekko zmiażdżonych nożem;
- sól, pieprz i cukru troszke z reki;
- podlac szklanicą białego wina, zmniejszyć ogień i udusic mieso przez 60-80 minut.
- schłodzic tak, by móc obrac całkowicie od kości;
- mieso wraca do rondla, podlewamy cała jedna smietana oraz sokiem z dwóch cytryn oraz skórka zestowana z polowy cytryny.
- dodajemy garśc oregano roztartego w reku,
i dusimy do zagęszczenia sosu prze jakies 15-20 minut.

Mozna z ryzem, mozna tylko z bulą, biale wino - mile widziane.

Treska

postów: 161

07.01.2008 10:36

Dziękuję bardzo !!!
Co ślepemu po oczach :)

jacek1f

postów: 2296

04.01.2008 16:38

był:
Re: greckie jedzenie - na jesień
jacek1f 18.12.04, 14:22 Odpowiedz Podciągne z innego wątku, niech będzie razem....
Zupa cytrynowa:
1. mocny esencjonalny wywar/bulion zrobić,
2. ugotowac ryz,
3. sok z duzej cytryny i
przyprawy do smaku,
potem jajko na koniec dodać i mocno rozbeltac -
i na
talerze :-)

Toż to avgo lemono - grecka zupka na Day After :-)) I lampa wina!

............"

Mozna zestować pół skórki drobno i dodac na 5 mnut gotowania bulionu ostatnie.

Smacznego
:-)

smacznego

Treska

postów: 161

04.01.2008 12:18

Ratunku, jacek1f proszony o pomoc !!!
Jacku, natrafiłam kiedyś na FK na Twój przepis na cytrynowego kurczaka. Wiem, że tu na samym dole też jest cytrynowy kurczaczek, ale tam był w połączeniu z zupą cytrynową - przyjemne z pożytecznym ;)
No i teraz jak na złość nie mogę tego znaleźć. Podkliknij słówko podpowiedzi, plissssss, bo już mi się mózg (czy to, co tam jest) zlasował od szukania :)))

Treska

postów: 161

08.11.2007 11:30

alicka napisała 26.10.2007 19:52:
Dziś zrobiłam danie z dyni pomysłu pana jacka,no powiem krótko rewelacja :)
Muszę powiedzieć, że nigdy w życiu jeszcze dyni nie jadłam. Do zeszłego tygodnia :)))
Jak widać - bardzo szkoda - bo pieczona dynia smakuje cudnie.
Jestem ZA !!!

jacek1f

postów: 2296

05.11.2007 11:11

Nigela robi wszystko co na świecie od tysięcy i setek lat sie robi:-)

I skromnie podaje ze to jej pomysły :-)))

marieta5

postów: 495

05.11.2007 02:37

Grillowany ser haloumi - chyba Nigella robiła kiedyś takie cudo :)

jacek1f

postów: 2296

03.11.2007 09:05

Pewnie że tak, to będzie przeciez jak grillowany ser haloumi - cypryjski, albo biała grawiera z gór Krety:-)
Górale wszedzie sobie grilluja i smazą sery:-)))

mozaika

postów: 58

03.11.2007 01:08

Jacku, a saganaki z oscypka może być? To w końcu też owczy ser. Ja jadłam oscypek smażony bez panierki i był bardzo smaczny.

Chenia

postów: 459

30.10.2007 12:05

Znowu jestem głodna... potworze
Pomysł ciekawy :-)))

jacek1f

postów: 2296

30.10.2007 11:54

Świeże grzyby po grecku

Kiedy uzbieramy przy drodze pół kilograma leśnych grzybów (teraz jeszcze gąski!!!!)
I chcemy zrobić je inaczej niż na sto sposobów polskich, to zróbmy po grecku...

Pół kg grzybów pokrojonych w kawałki średnie,
250 gr cebuli poszatkowanej drobno,
Szklanica białego wytrawnego wina,
Łyżka pomidorowego koncentratu, lub 3-4 przecieru...
Pół szklanki oliwy,
Oregano, koperek, sól, pieprz i cukier.

Tak, i tui jest różnica - te pomidory... ale pyszne!

Oliwa, pasta Pomo i wino podgrzewamy w rondlu, aż zabulgocze. Na bulgoczące dodajemy reszte, czyli grzyby i cebulę i ziola i przyprawiamy. 30 minut gotujemy na średnim ogniu.
Już.

marieta5

postów: 495

27.10.2007 19:59

Potwierdzam to co napisała Alicka. Palce lizać :) Podałam tak z oliwą na ładnym talerzyku, efekty wizualne i smakowe - cudowne:) A feta rzeczywiście, taka jędrna (jeśli oczywiście można tak o niej powiedzieć:) i twarda jak przed pieczeniem:D
Pyyyyyyycha.

jacek1f

postów: 2296

26.10.2007 20:01

Bardzo się cieszę! Że smakowało:-)

alicka

postów: 134

26.10.2007 19:52

Dziś zrobiłam danie z dyni pomysłu pana jacka,no powiem krótko rewelacja :) nie sądziłam,że feta naprawde ani nie drgnie (nie rozpuści się),przypatkowy znajomy załapał się i nie chciał uwieżyć,że to dynia . Super połączenie dynia feta i oregano :-) ja dotej pory fetę dodawałam tylko do słatek.

marieta5

postów: 495

24.10.2007 21:55

:-))))))))

Aaa, to może ja już nie będę się wypowiadać o rzeczach o których nie mam pojęcia. ;)

Mmm, z oliwą:-))))

Ok, to robimy w sobotę:)

jacek1f

postów: 2296

24.10.2007 21:49

Marietto, wrrrrróć!
:-)

Feta - pokruszona prawdziwa - lekko sie rozpuści, inna - zupelnie.
I o to chodzi, zeby oblepilo dynie/cuk/kab itp.

No, jemy z poieca gorace, albo skropione balsamiko i oliwą pozniej w kazdej chwili na zimno jako dodatek do ...wszystkiego:-)

marieta5

postów: 495

24.10.2007 21:37

To dobra nasza:) Bo feta to feta, ma pozostać twarda :)

A taką dynię prosto z pieca jemy? Jakąś sałatę do tego? :-)

jacek1f

postów: 2296

24.10.2007 21:13

no właśnie, nawet nie troszkę:-))

marieta5

postów: 495

24.10.2007 20:15

To jak o dyni to polecam przepis Kręglickich. Boski.

Jacku, a ta feta troszkę się rozpuści?

jacek1f

postów: 2296

24.10.2007 12:43

o, jesiennie bylo wczoraj:-)

Dyniowo.

Ale pakujeto do "greckiego", bo normalnie z cukinii lub kabaczka podaje sie tamże.

Dynię lub cukinię lub kabaczka - wyszorowane solidnie, tniemy w kawałki większe (jak 1/3 kostki masła.
I skropione oliwą i pieprzem i solą pakujemy na blache do pieca - do miękkosci (skóra trzyma i nie pozwala żeby kompletnie sie rozpadło).
Na 8-10 minut przed koncem z ręki kruszymy twarda dobra fetą i posypujemy oregano mocnym.

I juz, na talerze i mniam.

jacek1f

postów: 2296

13.09.2007 12:41

Gemista (g/jemiste) Nadziewanki w wolnym tłumaczeniu:

Nadzienie bądź mięsne z ryżem, bądź tylko ryzowe, przesmażone z ziołami (oregano, tymianek, bazylia, kumin, cynamon) i z cebula posztakowana drobno i z czosnkiem posiekanym. Schłodzone.

Duże pomidory, papryki różńokolorowe, duże cebule obgotowane przez 10 minut we wrzątku - odcinamy czubki, wydrążamy zgrabnie i napełniamy nadzieniem. Wlewamy łyzke oliwy dobrej i przykrywamy odcietymi końcówkami.

Kładziemy na blache i do pieca na 180 st na 30-40 minut. Skropione oliwą.

I już.
Mniam.

jacek1f

postów: 2296

30.08.2007 09:00

".....Ogień zabił ponad 60 osób, strawił 200 tys. ha lasów i ponad 4,5 mln drzew oliwnych. Pochłonął też 60 tys. owiec i kóz...."
Jeden skutek łatwo przewidzieć - ceny oliwy pójda dramatyczne w górę.
Peloponez to 70% całosci produkcji oliwy Greckiej.
Kreta podniesie ceny, inni tez.
Włosi, którzy kupuja grecka oliwe i mieszjaa ja z trzecimi
wytłoczynami i sprzedaja jako swoją virgin - tez podniosa ceny.
To Hiszpanie byliby gupi, jakby tez nie podniesli..

jacek1f

postów: 2296

29.08.2007 13:06

każda kropleka sie przyda :-)
dzieki

Chenia

postów: 459

29.08.2007 10:07

Dzięki Jacku za informację, puściłam symboliczny przelew, bo trochę krucho po wakacjach, ale ziarnko do ziarnka...

jacek1f

postów: 2296

28.08.2007 19:53

Kochani Miłośnicy Grecji,
Ambasada Grecji utworzyła specjalne konto, na które wszyscy możemy wpłacać pieniądze na pomoc dla poszkodowanych przez katastrofalne pożary tysięcy osób. Konto to jest założone w polskim oddziale Polbanku, dlatego cała suma pójdzie dla ofiar a nie na międzynarodowe transfery.
Oto namiary:

Account Name: Embassy of Greece

Account Number: PL26234000090010222000000016

Swift Number: EFGBPLPW

Bank Name: PolbankEFG

Inicjatywę wspiera Związek Greków w Polsce, Towarzystwo Przyjaciół Grecji (a ja tam jestem w Komisji Rewizyjnej) oraz greckie przedsiębiorstwa działające w naszym kraju.

Oczywiście innym rodzajem pomocy jest też nieodwoływanie wycieczek- wbrew medialnej przesadzie nie płonie cała Grecja ani jej połowa, tylko określone obszary. W żadnym z popularnych miejsc wyjazdów pożarów nie ma. Poza Eubeą, nie ma pożarów na wyspach, w tym na Krecie.Jest duża nadzieja, że większość frontów ognia na Peloponezie
i na Eubei wkrótce będzie pod kontrolą.Tysiące turystów w spokoju wypoczywa nad Morzem Egejskim.
Pozdrawiam!

Jeśli Admin uzna, że out, to trudno, ale będzie smutno:-(

jacek1f

postów: 2296

28.08.2007 16:02

Proszę:

Souvlaki, czyt. suwlaki, czyli shish kebab, czyli shashlik, czyli nasz szaszłyk - chodzi o mięso pieczone na grillu lub w piekarnku (nie na patelni) w kawałkach nadziane na patyk lub szpikulec.
Różnia się tym od naszych szaaszłyków, że nie sa z wołowiny (bo szybko sięje robi) i nie maja warzyw, boczku itp pomiędzy kawałkami mięsa.

Spotkacie sie z souvlakami
tradycyjnie z wieprzowiny
jagnięciny
obecnie zdrowo z kurczaka
ale i z cielęciny i z ryb - np., tuńczyk lub miecznik.

Polecam w Polsce wieprzowine najlepszą, czyli polędwiczki wieprzowe albo piers kurczaka.

Marynujemy mięso pokrojone w grube kostki w oliwie (pół szklanki na 500-600 g miesa, sok z cytryny dużej lub ocet winny biały, oregano lub tymianek suszone - łyzeczka solidna, sól, pieprz i cukier oraz 4-6 ząbków czosnku skrojonych w kosteczkę.

Marynujemy w misce lub w torbie foliowej, zeby dobrze wymieszało ise i przykryło mieso - minimum noc w lodówce, lepiej całą dobę.

Mięso obcieramy z grubsza z marynaty i nadziewamy na patyczki (namoczone ze 30 minut w zimnej wodzie) lub na szpikulce do szaszłyków, ale nie ściskamy bardzo, maja być luźno.

Pieczemy na grillu 10-15 minut, lub w piekarniku npod grillem ze 20 minut obracając.

Albo podajemy na szpikulcach z chlebem i warzywami dodolnymi i tzatzikami.
Albo podajemy z chlebkami pita, wtedy wsuwamy mięso w chlebki.

(smak charakterystyczny souvlaków pochodzi od marynaty i kwasnego czynnika w niej połączonego z iołami i czosnkiem, mniam.)

Smacznego.

Chenia

postów: 459

28.08.2007 15:08

Czy mógłbyś Jacku podać swój przepis na souvlaki, suflaki, suvlaki, czy jak to się pisze?

Marlej

postów: 202

28.08.2007 00:20

Chenia napisała 27.08.2007 13:13:
Czasami lubię sobie zajrzeć na przepisy internautów w kuchniotece. Zauważyliście, że osoby stamtąd nie pojawiają się na forum? Greckie przepisy podaje grumko - miałam pytanie do jednego z jego przepisów - wysłałam PM ale pozostaje bez odpowiedzi... szkoda
Ja też to zauważyłam jakiś czas temu, czy to nie jest dziwne?

Chenia

postów: 459

27.08.2007 14:05

O dziękuję, na googlu mi nic nie wyrzuciło, teraz wiem dlaczego :-)

jacek1f

postów: 2296

27.08.2007 13:55

eh, kEfalograviera:-)
(głowa graviery:-)) kefalo = głowa..)

to graviera, czyli grecki gruier - ostry, intensywny twardy ser.
Mozesz go zastapic z powodzeniem jeśli nie gruierem z lepszych skleppow, to parmezanem lub gran padano - włoskimi.

I tyle:-)

Chenia

postów: 459

27.08.2007 13:43

Co to jest ser kafalogravier i czym ewentualnie można go zastąpić?

Chenia

postów: 459

27.08.2007 13:42

może...

Przytaczam przepis grumko na ciasto porowe:

Składniki:
1/2 kg porów
1 woreczek ryżu
1/2 litra mleka
125 ml jogurtu naturalnego
3 jajka
1/2 kg sera feta
1/4 kg sera kafalograviera
1/2 filiżanki masła
1/4 oliwy
1 łyżeczka soli

Ciasto
1/2 kg mąki
3 łyżki stołowe oleju
1 łyżka stołowa octu winnego
sól i woda

Przygotowanie:
Siekamy pora. Ryż gotujemy do miękkości wg instrukcji na opakowaniu i odcedzamy. Do naczynia wkładamy posiekanego pora, jogurt, mleko, masło i oliwę. Wbijamy jajka. Dodajemy oba gatunki sera, i ryż - wszystko starannie mieszamy. Mieszamy ze sobą mąkę, olej oraz ocet winny - wody dodajemy tyle aby uzyskać gładką konsystencję ciasta. Ciasto dzielimy na 4 części i każdą z nich wałkujemy. Smarujemy masłem naczynie żaroodporne. Na spód kładziemy jedną rozwałkowaną część ciasta, a na niej rozprowadzamy 1/3 masy porowej. Powtarzamy do momentu aż całość przykryjemy ostatnią warstwą ciasta. Na wierzch kładziemy kawałeczki masła i całość zapiekamy w temperaturze 200 stopni Celsjusza przez godzinę lub do momentu uzyskania ładnie spieczonej skórki.
Smacznego!!

jacek1f

postów: 2296

27.08.2007 13:29

Może ja będe mógł pomóc...?

Chenia

postów: 459

27.08.2007 13:13

Czasami lubię sobie zajrzeć na przepisy internautów w kuchniotece. Zauważyliście, że osoby stamtąd nie pojawiają się na forum? Greckie przepisy podaje grumko - miałam pytanie do jednego z jego przepisów - wysłałam PM ale pozostaje bez odpowiedzi... szkoda

jacek1f

postów: 2296

27.08.2007 12:32

Papryke marynowana podałem w "Przetworach" Wesiko:-)

A tu sos uniwerslany:
sos cytrynowy

... to jest cytrynowo-jajeczny, fajny;
(ale najczesciej uzywamy prostego, czyli pol szklanki dobrej oliwy zmiksowanej
mocno z sokiem z 2-3 cytryn i skorka cieniutko otarta z polowy. Do ryb z
grilla - obowiazkowo!)

Sos cytrynowo-jajeczny.
Ja robilem tak:
jajka rozdzielone (3) - bialka na bok, z duzej cytryny skoreczka otarta
cieniutko i sok z trzech wycisnietey - ubijam zoltka z skorka i sokiem i dodaje
pol - slownie pół lyzeczki maki ziemniaczanej. Do rondelka i na malutki ogien.
Dolewamy powoli - po lyzce - goracy rosol, tak z 1,5 szklanki podgrzewajac i
mieszajac powoli az zgestnieje. I teraz ubite bialka na sztywno dodajemy i znow
powoli mieszamy... Wychodzi puszysty i gesty.
Daje do ryb i mies delikatnych czasem.

wesika

postów: 17

24.08.2007 13:40

a propos musaki, nie wiedziałam jak będzie mi smakować bakłażan więc robię ją z cukinią posypaną czosnkiem i bardzo mi smakuje.

wesika

postów: 17

24.08.2007 13:33

weszłam na wasza stronkę i bardzo mnie cieszy taka duża ilość przepisów, które jak czytam są w 100% sprawdzone, powoli bede je także próbowała, ale ja mam pytanie z innej beczki: wiem że paprykę czerwoną można grilować i dawać do słoików wraz z serem, oliwą i tp. czy ty Jacku nie masz przypadkiem parę takich przepisów, bo papryczka teraz tania a ja chętnie bym zrobiła zapasy.

jacek1f

postów: 2296

21.08.2007 11:44

Juz niedługo jesień, wrzos w lesie sie pojawił - no to winorośl...jakos mi przypomniała o gołąbeczkach klasycznych:

Dolmadaki
Składniki:
- 50 liści winogron
- 40 dag mięsa mielonego (dowolne) (moze byc wege, bez miesa - spokojnie, wtedy więcej ryzu i innych dopraw:-))
- 2 cebule
- 10 dag ryżu
- 2 łyżki posiekanego koperku
- 2 łyżki posiekanej natki
- sól
- pieprz
- tarta bułka
- 2 jajka
- 1 łyżka mięty (może być herbatka miętowa z saszetki)
- oliwa do smażenia
- plasterki cytryny i liście winogron do wyłożenia naczynia

Liście opłukać. Cebulę zsiekać i zeszklic na oliwie. Zrobic swój farsz z mięsa, jajek, tartej bułki, ryżu, cebuli, koperku, mięty, natki i przypraw.
Farsz nakładamy na liście i zawijamy jak gołąbki. Dno garnka wykładamy plasterkami cytryny i liśćmi. Dolamdaki ciaśniutko układamy obok siebie i lekko dociskamy talerzem
Podlewamy wodą lub kieliszkiem białego wytrawnego wina, lub wywarem warzywnym i, dusimy ok 90 minut na
małym ogniu. Lub w naczynku żaro wstawiamy do piekarnika i w nim dusimy 60 minut.
Ja dodaje czasem namoczone rodzynki, które łamią miło cytrynowy smak....
mmmmmmmmmmmmmmmmmmmm brzmi groźnie ale łątwizna i efektowna zawse dla gości.
Świetne na zimno na wiele dni potem jeszcze.

zbyszek

postów: 1

10.08.2007 10:00

czyli mielony inaczej

grumko

postów: 1

09.08.2007 12:55

jacek1f napisał 21.06.2007 15:55:
Dzis szybko w miare i skromnie, ale pysznie jak zwykle....

Fasolakia freska = zielona mloda fasolka
Może być zastąpiona naszą żółtą.

W rondlu oliwa rozgrzana, duza cebula drobno skrojana na oliwe.
Zeszklic i posypac 1/2 lyzki cukru, jeszcze z 1-2 min trzymać na ogniu..
Dodac pomidory skrojone bez pestek - w Polsce poza sezonem lepiej uzyc z puszki i 4-5 suszonych drobno skrojonych.Ale teraz warto nasze nawet.
Dodac 2-3 zabki czosnku, 2 lodygi selera naciowego, sól, laur, goździki mielone i wszystko razem dusic mieszajac z 10-15 minut.
Teraz dodac mlodziutka zielona fasolke/cieniutką zółtą i dusic dalej ok. 20 minut bez przykrycia.

Podawać na zimno lub na cieplo - jako mezede lub czesc dania lub samo w sobie z piweczywem.
Ja robiłem ostatnio fasolkę wg podobnego przepisu:
Fasolka szparagowa w oliwie
Fasolakia Me Lathi

Składniki:
1 kilogram fasolki szparagowej,
szklanka oliwy,
2 średnie cebule,
ząbek czosnku,
pół kilograma dojrzałych pomidorów,
natka pietruszki,
sól i pieprz,
łyżka cukru

Fasolkę obieramy z włókien i kroimy na kawałki ok. 3 cm. W rondlu rozgrzewamy oliwę, wrzucamy drobno posiekaną cebulę i czosnek. Smażymy aż będą miękkie, ale nie zrumienione. Dodajemy pomidory bez skóry i pestek, fasolkę oraz dużą garść posiekanej natki pietruszki. Przyprawiamy solą, pieprzem i cukrem. Przykrywamy i dusimy na wolnym ogniu ok. 30 minut. Podajemy na zimno.

marieta5

postów: 495

03.08.2007 18:29

To życzymy szybkiego powrotu do zdrowia ;-))

jacek1f

postów: 2296

03.08.2007 17:18

Ciesze sie!

Wrocilem, niestety;-)
I od razu jestenm chory - z zapaleniem gradla i zatok - zmiana o 20 stopni temperatury w 3 godziny jest doslownie... powalajaca...

Bede Was meczyl kuchnia grecka jak dojde do siebie.

pozdrawiam
(hehehe)

kiwi

postów: 234

29.07.2007 23:29

Ryba w miodzie - pyszniutka
A to szybkie smazenie faktycznie powinno byc szybkie. Patelnia nagle zrobila sie brazowa ale bylo warto :)

marieta5

postów: 495

22.07.2007 20:26

Zrobiłam wreszcie te sagnaki! Pychota! Zrobiłam z fety, bo tę najbardziej lubię. Na patelni usmażyłam, skropiłam obficie cytryną. Boskie! Akurat zatrzymał się przejazdem na kilka dni kolega Mariusza i też mu bardzo smakowało ;-)
Dzięki za przepis.

Chenia

postów: 459

14.07.2007 19:40

Dzisiaj na obiad zrobiłam Musakas wg przepisu jacka1f i wyszło pysznie!!! Bardzo syte danie - robiłam z 1/2 kg szynki i 2 bakłażanów i chyba z 1 szkl wina (reszta Imiglikosa poszła przy obiadzie :-)). Jedzenia było na 4 osoby, więc mamy zimną przekąskę na kolację. Dzięki Jacek :-)))) - Musakas zawita do naszego domowego menu na stałe!!!

kiwi

postów: 234

12.07.2007 00:05

jacku, jesli jeszcze jestes - ktory z rodzajow fety, jakie sa dostepne u nas, najbardziej odpowiada tej tradycyjnej, greckiej fecie?

jacek1f

postów: 2296

10.07.2007 19:15

Potwierdzam odbior potwierdzenia:-) I malo oliwy, bo wypija kazda ilosc te baklazany pijusy. I odsaczyc na recznikach papierowych:-)

Chenia

postów: 459

10.07.2007 18:08

jacek1f napisał 10.07.2007 14:18:
:-) no to jeszcze raz na spokojnie z baklazanami:-)

Nigdy nie obieramy baklazana - nawet do melitzanosalaty:-)

Smazymy, pieczemy czy co nieposoleone plastry, nieobranego baklazana - do masaki też.

Zawsze solimy NA KONIEC, jak najpoźniej bakłażana. W musace jak warstwe polozymy to mozemy wtedy oprószać sola i piperzem, ale jak dobrze doprawimy mieso, to nie trzeba.

W przypadku faszerowanych - tez nie solimy, solimy farsz.

W przypadku najwspanialszych - saute plastrow z grilla lub z piekarnika - tez solimy nakoncu - juz na talerzu jak podamy.

uff - wyprostowalem, co namąciłem:-) ?
Zrozumiałam: nieposolone krążki nieobranego bakłażana smażymy na oliwie potem jak w przepisie na musakas

jacek1f

postów: 2296

10.07.2007 14:21

Cheniu - mozesz dodawac co chcesz i to bedzie Twoja wersja tzatzikow:-)

Moze nie bedzie sie nazywac tzatziki, ale tzatziki Cheni z fetą i koperkiem:-) wtedy.

Normalnie - to różnia się bardzo zawartością ogórków, czosnku - oj, potrafią wstrząsnąć:-), olwiy, czasem dodaje się ocet winny lub cytrynę...

Poniewaz u nas trudno jeszcze o specjalny ichni jogurt, to jak sie kombinuje z serkami, serami i twarozkami, to i feta i koperek nie zaszkodzi.

ma smakować. Kazda wersja.

jacek1f

postów: 2296

10.07.2007 14:18

:-) no to jeszcze raz na spokojnie z baklazanami:-)

Nigdy nie obieramy baklazana - nawet do melitzanosalaty:-)

Smazymy, pieczemy czy co nieposoleone plastry, nieobranego baklazana - do masaki też.

Zawsze solimy NA KONIEC, jak najpoźniej bakłażana. W musace jak warstwe polozymy to mozemy wtedy oprószać sola i piperzem, ale jak dobrze doprawimy mieso, to nie trzeba.

W przypadku faszerowanych - tez nie solimy, solimy farsz.

W przypadku najwspanialszych - saute plastrow z grilla lub z piekarnika - tez solimy nakoncu - juz na talerzu jak podamy.

uff - wyprostowalem, co namąciłem:-) ?

Chenia

postów: 459

10.07.2007 13:58

I skoro są różne rodzaje tzatziki - to mogę do swojego sosu dodawać fetę i koperek i nie będzie to jakaś herezja?

Chenia

postów: 459

10.07.2007 13:57

Jacku trochę zamieszałeś z tymi bakłażanami, czy dobrze zrozumiałam? Do musakas smażymy na oliwie nieposolone krążki bakłażanów bez skórki?

marieta5

postów: 495

10.07.2007 13:11

jacek1f napisał 26.06.2007 14:46:
A tu w prezencie Saganaki tiri - czyli serowe:-)
Saganaki tiri
twardy ostry ser - np. tu u nas gruyer (ostatecznie zwarty tylżycki) kroimy w
plastry ok. 1,5 cm. Panierka mąka-jajko-mąka i na bardzo rozgrzana oliwę. Po
zrumienieniu pierwszej strony na drugą i taki sam czas. Na ręcznik papierowy na
chwilę, przewrócić żeby druga strona oddała też oliwę i na talerz. Podawać z
ćwiartką cytryny, albo i połową.
Oczywiście najlepiej mieć saganaka - czyli maly saganJ, tj specjalny garnuszek, patelenke do zapiekania wszystkiego... ale na patelni tez wychodzi pysznie....
No, w tym tygodniu koniecznie zrobię. Może jestem opóźniona troszkę w przepisach, ale ten mnie po prostu zainspirował :D
Proste i cóż, że ciężkie - ważne, ,żeby było po pyszne :D

jacek1f

postów: 2296

10.07.2007 13:09

Naj naj lepszy sposob na baklazany, to:

skroic je w plastry pół cm maks.
Na rozgrzanej kratce w piekarniku na 180-200 polozyc plastry i leciutko posmarowac pedzelkiem oliwa.

po 10 mintach przewrocic. posmarowac i 10 minut znow.

Koniec.

Do salatek,
do musaki,
do zapiekanek,
do roladek

Solic przed podaniem:-)

jacek1f

postów: 2296

10.07.2007 13:07

Oczywiscie powinno byc
NIE SOLIMY baklazana:-)))

jacek1f

postów: 2296

10.07.2007 13:07

Nieee, nie smazymy baklazana nigdy! ani na grillu ani na patelni ani na blasze w piekarniku.
Dopiero potem. Wczesniej zrobi sie z niego szmatka nieapetyczna.

na 0,5 kg miesa, 1 kg baklazanow - średnio.
Ale z tego sie nie strzela:-) i moze byc wiecej.

Czesto spotyka sie musakas, gdzie do baklazanow dodaje sie warstwe plastro ziemniakow - taka turbo wersja:-) wtedy wiecej miesa oczywiscie odpowiednio.

Tzatziki:

to tylko ogórki, czosnek, jogurt i sol i oliwa i oregano i oliwka jedna:-)

Ale jest ich milion...

2 ogorki duze proponuje - poszatkowac lub zetrzec na gruubej tarce, leciutko posolic i odstawic, odcisną wode.
Dodac do 0,5 litra jogurtu - ma to byc grecki gesty jogurt, najlepiej Total, albo ostatecznie Bałkański. W Poslce, gdzie mozna dostac wszedzie takiego jogurtu mozna dodac troche bielucha albo podbnego delikatnego bialego serka - tylko po to by zagescic.

Ząbki 4 - 5 - 6 :-) to juz zalezy od indywidualnego podejscia do czosnku - albo zmiażdżyć, albo drobniutko pociąć. Wymieszac ogorki, czosnek z jogurtem, posolic, dodac łyzkę olwiy.
ODstawic konieczniew na godzine (minimum) do lodowki.

Mozna lekko posypac przed podaniem suszonym oregano i oczywiscie magiczna JEDNA :-))) olwika na środek.

Chenia

postów: 459

10.07.2007 12:02

Czy bakłażany trzeba posolić przy smażeniu? Na czym smażyć - na oliwie? Na pół kg mięsa ile najlepiej usmażyć bakłażanów?

Chenia

postów: 459

10.07.2007 11:57

No tak, brzmi wspaniale, w końcu spróbuję :-) Jacku mógłbyś jeszcze podać swój przepis na tzatziki zanim nam uciekniesz?

jacek1f

postów: 2296

10.07.2007 11:45

No i na koniec:-) przed przerwa długą - bo jadę sobie zbierac przepisy inne na Kretę :-)

czas na klasykę klasyk:

Musakas

Bakłażany obieramy, kroimy cienkie plasterki i smażymy. Odkładamy na papierowe reczniki do dobrego odsączenia.

Mięso mielone (baranina, wołowo-wieprzowe) smażymy z cebulą na oliwie i gasimy winem (czerwone - i to jest ten smaczek!).

Dodajemy przetarte wcześniej pomidory (u nas - może być z puszki przecier albo rozdrobnine bezskorkowe z
puszki), solimy, pieprzymy i niech się dusi wolniutko az sos nie odparuje.

Połowę bakłażanów do brytfanki i posypujemy tartym serem (im ostrzejszy tym lepiej), przekładamy połową mięsa, na to reszta bakłażanów i (!) znów posypujemy serem i układamy resztę mięsa.

Na wierzchu dajemy grubą warstwę wcześniej rzygotowanego sosu beszamelowego.

Posypujemy znów tartym serem.

Pieczemy w gorącym piekarniku dopóki wierzch sosu nie zrumieni się na złoty kolor.

I to jest to, ciezkie, ale to!!!!

jacek1f

postów: 2296

09.07.2007 16:03

Można już kupic z Grecji w warszawce, ale po co? Teraz ładne bakłażany sie zaczynaja u nas.

Melitzanosalata - pasta bakłażanowa

Duży bakłażan lub dwa średnie - nakłuwamy widelcem na około i do piekarnika nagrzanego 180-200 st na 40-60 minut. Niech się piecze do czarnej skorki.

Ma/mają być miękkie bardzo. Potem jak z paprykami pieczonymi - do torby papierowej wsadzamy i nich stygna. Obieramy ze skórki - żmudne to. Usuwamy pestki, jeśli przerośnięte gniazda są.

Kroimy i miksujemy razem z 3-4 ząbkami czosnku na gładko. Potem miksujemy dalej i powolutku wlewamy oliwę (ok. 50 ml?).

Potem miksujemy dalej i dodajemy sok z pół cytryny, troche soli, cukru, pieprzu. Koniec.

Jeśli podamy z oliwkami i natką pietruszki do ciepłego pieczywa (pitki mile widziane), to nas troche rozgrzeje jak greckie słoneczko :-)

Chenia

postów: 459

05.07.2007 21:40

Aha :-)))

jacek1f

postów: 2296

05.07.2007 14:21

a na piatek - bezmięsnie, czyli krewetki zapiekane:
Garides saganaki

1.krewetki (solidna porcje)(moga byc wieksze, moga mniejsze)robimy na szybko i krotko na oliwie, cytrynimy i pieprzymy - i na bok. 1,5 - 2 min to maks.

2. do rondelka - na oliwie cebula drobno pokrojona i czosnek (bez obawy), jak zeszklone, to do tego dodajemy pomidory bez skorek z puszki (np. Pellati) i doprawiamy solidnie - oregano i bazylia (suszone) i sol, cukier (ja jeszcze podsypuje
imbiru trochę). Poddusic zeby sie razem połączyło i przegryzlo.

3. Naczynie do zapiekania jakowes, a do niego z rondelka wlewamy nasza baze, do tego dodajemy krewetki - lekko zamieszac i do pieca 180-190 stopni na 10 minut.

4. Teraz jeszcze dodajemy mocną fete (nie mało), pokruszoną z ręki - ale nie okruszki tylko male kawaleczki, bo ona sie cudnie ma podtopic i tak bedzie sie ciagnac smakowicie.

5. Zapiekamy z feta jeszcze do skutku - ok 4-5 minut.
[dlatego krewetki na poczatku krociotko, zeby potem nie za twarde byly]

Jest wiele takich krewetkowych saganakow i nie tylko krewetkowych. Takze spotykam sie ze podaja nie z feta ale z kefalotiri tartym. Lub parmezanem...

jacek1f

postów: 2296

05.07.2007 10:39

:-) ząbki...ZĄBKI

czosnku.

Chenia

postów: 459

05.07.2007 08:32

Czekam na wyjaśnienie :-) i dziękuję za przepis na pewno wykorzystam!

Chenia

postów: 459

05.07.2007 08:31

2 żabki czosnku?!

jacek1f

postów: 2296

05.07.2007 08:06

a proszę:
Ziemniaki po grecku, to smażone i duszone (szybciej), lub pieczone (dłużej).

Ziemniaki obieramy i kroimy w 8-ki, takie łódeczki.
Na oliwie smażymy na średnim cierpliwie 8-10 minut aż się ładnie zrumienią z każdej strony.
Teraz podlać/skropić oliwą znów i przykryć i dusić na malutkim ogniu, ok. 5-8 minut.

Wymieszać 2 żabki pokrojone czosnku z 4-5 łyżeczkami oregano suszonego, skórką z cytryny i sokiem z cytryny i oliwą - wszystko na oko - bo zależy ile ziemniaków.

I już. Dodać to do ziemniaków, potzrąsnąc patelnią i podawać.

Można szaleć: dodać oliwki posiekane, lub kapary, lub cząsteczki cytryny, lub fetę pokruszoną... Jak kto chce, ale podstawa jak wyżej.

Na blasze w piekarniku tak samo, tyle, że dłuższe czassy potrzebne na etapy.

smacznego.

Chenia

postów: 459

04.07.2007 22:36

Poproszę przepis na ziemniaki po grecku :-)

jacek1f

postów: 2296

04.07.2007 11:33

Kokinisto, czyli "raz na czerwono" :-))

A jakie?!
A jest i z królika, i z wołowiny, i z kurczaka, jagnięciny a i z ryby..... z każdego mięsa, tyle, że w "czerwonym sosie", bo to znaczy nazwa (w zasadzie "na czerwono").

Ok, prościutkie i przesmaczne:

mięso dowolne (różnice w długości duszenia oczywiście wołowina dłużej, kurczak krócej, ryba minimalnie itp..),
2-6 ząbków czosnku,
2-3 cebule CZERWONE,
1-2 puszki pomidorów,
cynamon...
inne doprawy (oregano i kumin mile widziane)
.
Na oliwie na patelni zeszklic cebule do miękkości - ma jej być duzo. Dodac mięso, cukier, sól, pieprz i pomidory z puszki.
Przelozyc do rondla. [Podlac kieliszkiem wina czerwonego - niekoniecznie - zależy ile sosu było w puszkach
pomidorowych..]

Dusić do miękkości - różnie z czasem w zależności do rodzaju mięsa - przed samym końcem duszenia dodać szczyptę cynamonu.

Podawać z:
ryżem,
ziemniakami pieczonymi po grecku,
makaronem rizo,
albo z pieczywem tylko:-)

jacek1f

postów: 2296

03.07.2007 07:13

no, mozna spokojnie ciasta robic z kabaczka, cukinii, jak z dyni słynne. Tylko jakoś z bakłażana ne moge sobie wyobrazic:-)

kiwi

postów: 234

03.07.2007 00:28

Prawda, dyniowate...;)
A z tymi smakami to rzeczywiscie fascynujące, kiedyś zrobiłam cukinię z makaronem na słodko, z miodem, slodką papryką... podalam z makaronem. Zaskoczył mnie jej smak! Pozytywnie oczywiście :)

jacek1f

postów: 2296

03.07.2007 00:06

a i małe dynie też tak samo.
bo to dyniowate wszystko chyba:)

I wdzieczne, ponieważ ziołami i dodatkami kształtujesz smak mocnijeszy jaki zechcesz.

kiwi

postów: 234

02.07.2007 23:56

:) a właściwie jest jakas istotna róznica miedzy kabaczkiem, cukinią, bakłążanem, patisonem? W tym roku na działce zaskoczyla nas cukinia, która skrzyżowała sie z patisonem! - widzę różnicę w wyglądzie, połysku między cukinią a patisonem, smak tez nie jest do końca ten sam, ale i tak zawsze używam tego zamiennie.

jacek1f

postów: 2296

02.07.2007 23:47

no pewnie, ze tak. Albo i kabaczka....
Zdradze Ci, ze i z plastrami ziemniakow wychodzi to pysznie:-)

kiwi

postów: 234

02.07.2007 23:37

jacek1f napisał 02.07.2007 14:27:
Melitzana me tiri = Baklazany serowe
Sam smak prostoty.

Baklazany, przecier z czosnkiem, ser ostry!! (graviera najlepsza, mozna spokojnie z parmezanem - bedzie "włoskie" :-) świeżo starty ok 120 gr.

1 kg bakłażanów średnich (bo duze moga miec zle gniazda nasienne juz) tniemy w plastry wzdłuż! W piekarniku rozgrzac blache w 200 st i posmarowane lekko oliwa pedzelkiem plastry w jednej warstwie po 5 minut na strone opiec, zeby zmiekly i
zarumienily sie. Wyjąć.

Piecyk na 180-190 st. Do żaroodpornego zapiekankowego naczynia wlać troche/warstwę skordodomate, czyli jak passata (przecier pomidorowy z dwoch, trzech kartonikow - powinno byc z ponad pół litra - 2,5 szklanki i zmiksowany
z 5-6 zębami czosnku).

Ulozyc plastry baklazanow wasstwą i posypac serem, I
polac sosem, warstwa i ser itd. Na wierzch kończymy serem oczywiscie.

20 minut w tych 190 st. az rumiane i chrupkie z wierzchu. I juz.
zamist bakłażana użyję cukinii ;)

jacek1f

postów: 2296

02.07.2007 19:59

Hejka:-) jak byk napisane pod programem:

Niestety producent nie zgodził się na zamieszczanie przepisów z tego programu na stronie internetowej Kuchni.tv.

sorry.

jest tam stronoa firmowa z wszystkimi przepisami - w oryginale.

anas14

postów: 1

02.07.2007 19:29

Hejka wiecie moze gdzie tu moge znaleść przepisy z "Dania w pół godziny"??

jacek1f

postów: 2296

02.07.2007 14:27

Melitzana me tiri = Baklazany serowe
Sam smak prostoty.

Baklazany, przecier z czosnkiem, ser ostry!! (graviera najlepsza, mozna spokojnie z parmezanem - bedzie "włoskie" :-) świeżo starty ok 120 gr.

1 kg bakłażanów średnich (bo duze moga miec zle gniazda nasienne juz) tniemy w plastry wzdłuż! W piekarniku rozgrzac blache w 200 st i posmarowane lekko oliwa pedzelkiem plastry w jednej warstwie po 5 minut na strone opiec, zeby zmiekly i
zarumienily sie. Wyjąć.

Piecyk na 180-190 st. Do żaroodpornego zapiekankowego naczynia wlać troche/warstwę skordodomate, czyli jak passata (przecier pomidorowy z dwoch, trzech kartonikow - powinno byc z ponad pół litra - 2,5 szklanki i zmiksowany
z 5-6 zębami czosnku).

Ulozyc plastry baklazanow wasstwą i posypac serem, I
polac sosem, warstwa i ser itd. Na wierzch kończymy serem oczywiscie.

20 minut w tych 190 st. az rumiane i chrupkie z wierzchu. I juz.

marieta5

postów: 495

27.06.2007 15:29

Spróbuję!

jacek1f

postów: 2296

27.06.2007 12:42

Robia roznie - na czysto bez niczego - jak maja saganaki prawdziwe do pieca, z patelni albo tylko mąka z palcow albo regularna panierka:-)
Waznew zeby obficie skropic cytryną;-)

jacek1f

postów: 2296

27.06.2007 12:39

Saganaki tiri robi sie z grawiery - sera owczego żółtego, najbliższy temu jest grujer.
Ale i z fety, i z haloumi, i ze zwykłych zółtych - tyle, ze musza byc - ja k napisalem - twarde.

buba

postów: 56

27.06.2007 09:48

Jacku--ale saganaki chyba jest bez panierki, najwyzej maka oproszony?I ja bym go nie robila z zoltego sera, no, chyba, ze robimy smazeny syr czeski, to ok, ale to juz inna potrawa. W Polsce ciezko kupic odpowiedni ser na saganaki--powinien byc twardy owczy. Niezgorzej nadaje sie endemicznie wystepujacy rodzaj polskiej fety--nieregularne kawalki, pakowane w folie, w Warszawie wystepuje w Elei (tzn. w mojej wystepowal, bo juz ja zamkneli). Jest twardszy i suchszy od fety, ale ścina się z zewnatrz bez rozplywania na goracej patelni (bez tluszczu). W arabskich sklepach bywa tez haloumi--idealny do smazenia.

jacek1f

postów: 2296

27.06.2007 09:19

no ser to ser:-) lekki nie jest, a smażony..

Jesli robimy po bożemu z ostrego twrdego sera - to sila rzeczy jest chudszy troche...
ale jesli z normalniejszych zoltych, to tłustsze są i cięższe.

Ale smaczne!

kiwi

postów: 234

26.06.2007 20:34

Takie saganaki po raz pierwszy jadlam w Czechach, kiedy wracalam z obozu w Chorwacji. Pyszne były. Ale kiedy zrobiłam je w domu, wydawały mi sie za cieżkie.

marieta5

postów: 495

26.06.2007 20:08

Mmm.. te Saganaki tiri(?) mogą być pyszne... dobra, robię je w sobotę!

jacek1f

postów: 2296

26.06.2007 14:46

A tu w prezencie Saganaki tiri - czyli serowe:-)
Saganaki tiri
twardy ostry ser - np. tu u nas gruyer (ostatecznie zwarty tylżycki) kroimy w
plastry ok. 1,5 cm. Panierka mąka-jajko-mąka i na bardzo rozgrzana oliwę. Po
zrumienieniu pierwszej strony na drugą i taki sam czas. Na ręcznik papierowy na
chwilę, przewrócić żeby druga strona oddała też oliwę i na talerz. Podawać z
ćwiartką cytryny, albo i połową.
Oczywiście najlepiej mieć saganaka - czyli maly saganJ, tj specjalny garnuszek, patelenke do zapiekania wszystkiego... ale na patelni tez wychodzi pysznie....

jacek1f

postów: 2296

26.06.2007 14:39

o, jak fajnie! Dzieki za dodatkowe info:-)

buba

postów: 56

26.06.2007 12:50

A z Chorwacja nie do konca tak, ze tylko sliwowica. Sliwowa to bedzie sliwowica, a grozdowa bedzie z winogron. I jeszcze jest smokwowa--ta jest z fig, piekny ma posmak figowy.
W Czarnogorze rakia nazywa sie loza/łoza.
A na Cyprze raki to ziwanija, z winogron i bez anyzku, bo z anyzkiem to ouzo.

jacek1f

postów: 2296

26.06.2007 12:19

A tsikoudia - to kreteńska raki bardzo mocna z czystych wytłoczyn winogornowych, a meli raki - mmmmmmmm - to miodowa raki, pyszna!

Chenia

postów: 459

26.06.2007 10:14

A travarica to chorwacka rakija z ziołami :-)

marieta5

postów: 495

26.06.2007 00:15

Aaaa... ;)

jacek1f

postów: 2296

25.06.2007 22:43

ouzo - to wódka z wytłoczyn winogron zaprawiana anyżem mocno..
tsipoura - jest mniej zaprawiana anyzem, bardziej wódczana;
arak - syryjska wódka anyżowa - patrz ouzo:-);
rakija - w Turcji anyzowa wódka - patrz ouzo i arak...
pastis - ach,,, wódka anyżowa z Francji, patrz ouzo, arak i rakija z Turcji:-)
Raki/raky - wódka czysta z wytłoczyn winogron z Grecji;
rakija - z Bułgarii wódka z jak z Grecji plus często ze śliwek;
rakia - z Chorwacji zawsze śliwowica:-)
itd itp

Chenia

postów: 459

25.06.2007 22:10

grecka wódka o smaku anyżkowym

marieta5

postów: 495

25.06.2007 21:45

Ouzo? Co to jest ? :)

jacek1f

postów: 2296

25.06.2007 18:35

Włąsnie skończyliśmy dakosy domowe, tylko jednak jak sam psąłem o Prowansji, ...to dodałem też anchois:-)

jacek1f

postów: 2296

25.06.2007 09:58

Dakos, ach dakos
(ponieważ pomidory sa dobre, to mozan robic te pyszne przekąski, lub jak wiecej, traktowac jako pierwsze danko. Świetne na upał...)

Na samej Krecie są 3 podstawowe techniki. Podam sekretny przepis od Babci z Achlady...
Zawsze trzeba mieć podstawki, czyli wysuszony chleb wiejski w kromkach 2-2,5 cm. Samemu powoli w piekarniku się suszy lub kupuje gotowe. Na Krecie w domach mają własne, bo zostaje, a w tavernach kupują w pakach wielkich.

Powiedzmy, że bierzemy 8 podstawek - kromek.
Oliwa - kreteńska (ważne, żeby pyszna była), często półroczna - ostra.
Powiedzmy 1/4 szklanki takiej oliwy..
Ouzo - tak, tak - ouzo tyle, ile oliwy, tu 1/4 szklanki....
Feta - tradycyjnie, ale można tez (tu się spierają już wszyscy przy stolach, całymi rodzinami :-))) tu dac myzithre.
Zostańmy przy fecie - cały kawał pokruszony dobrze, lub odpowiednia ilość rozdrobnionej mizy.
No i 1 ogromny lub 2 średnie dojrzale, pękające od słońca
pomidory.
Jeszcze tylko oregano z Krety, pieprz świeżo zmielony i sól morska gruba.

1. Z pomidora obranego, oliwy, 3 łyżeczek ouzo, oregano, soli, pieprzu - łączymyy
i robimy miks. Dajemy mu odpocząć w miseczce ze 30 minut.

2. Dakoski (podstawki) szybko moczymy pod zimną bieżącą wodą, ale krótko - żeby nie zciapciały, i polewamy ouzo.

3. Kładziemy na to masę, skrapiamy oliwą z wierzchu i posypujemy serem.

// /// /// //

W tavernie w misce jest zawsze gotowa masa z pomidora z przyprawami i oliwa...
A obok lezą sery i dakosy.

I juz.

Dakosy tym roznia sie od bruschietty i innych grzankowych, suchych tworow, ze maja kladziona mase... a tamte sa smarowane polowka pomidora, a sam chleb jest nasaczony oliwa i czosnkiem (anchoisami w Prowansji itp itd..)

jacek1f

postów: 2296

21.06.2007 15:55

Dzis szybko w miare i skromnie, ale pysznie jak zwykle....

Fasolakia freska = zielona mloda fasolka
Może być zastąpiona naszą żółtą.

W rondlu oliwa rozgrzana, duza cebula drobno skrojana na oliwe.
Zeszklic i posypac 1/2 lyzki cukru, jeszcze z 1-2 min trzymać na ogniu..
Dodac pomidory skrojone bez pestek - w Polsce poza sezonem lepiej uzyc z puszki i 4-5 suszonych drobno skrojonych.Ale teraz warto nasze nawet.
Dodac 2-3 zabki czosnku, 2 lodygi selera naciowego, sól, laur, goździki mielone i wszystko razem dusic mieszajac z 10-15 minut.
Teraz dodac mlodziutka zielona fasolke/cieniutką zółtą i dusic dalej ok. 20 minut bez przykrycia.

Podawać na zimno lub na cieplo - jako mezede lub czesc dania lub samo w sobie z piweczywem.

jacek1f

postów: 2296

19.06.2007 12:37

Jaki światowy? Właśnie odwrotnie - uciekam jak moge na najdalsza, najmniesza wioseczke kreteńską:-))

A na słoneczna i deszczową pogode proponuje aromaty w postaci:

maschori stifado (cielecy "gulasz" :-))

Cielecine (1kg) bierzemy i tniemy na kawalki tyć wieksze od gulaszowych tak 5x5 cm.
Obsmazamy mocno do zrumienienia na oliwie (można oprószyc na patelni z placów maka, ale nie trzeba...). I na bok.
Obieramy cebule - dobrze dobrac male, srednie (ew. na pół) i sparzamy wrzatkiem. Takie w polowkach lub calosci - nie kroimy.
Do rondla na oliwe wrzucamy cebule i czosnku duzo (5-6 zabkow) pokrojonego na plasterki, do
tego od razu cynamon mielony (łyzeczkę), pieprz, gozdziki 6-7 lub mielone z palców troche, sol, cayenne i cukier. Dodaje też imbir w plasterkach, ale troszke - 2 cm w plastereczki.
Smazymy-dusimy wszystko razem chwile na mocnym ogniu - ahhhh, jak pachnie...
Dodajemy mieso i podlewamy/zalewamy zeby wszystko bylo tylko lekko przykryte winem czerwonym (pół lub ¾ butelki wytrawnego) i teraz PÓŁTOREJ godziny powoli dusimy, na najmniejszym ogniu. Warto czasem zamieszac, by nie nie przywierało.
Podajemy z pieczywem lub z ryzem, lub z makaronem grizo - ksztaltem przypomina duzy ryz.
Czasem na 30 minut przed koncem dodaje się polowki ziemniakow malych - i podaje się wszystko razem.

marieta5

postów: 495

19.06.2007 02:04

O! Jacek, nie wiedziałam, że Ty taki światowy jesteś ;) Znasz dobrze grecki? A w ogóle zazdroszczę... też bym chciała na Kretę 2 razy w roku jeździć ;)

jacek1f

postów: 2296

18.06.2007 23:34

a tam, tylko 16 lat wyjazdow na Krete, po 2 razy w roku:-)))
I chrzest syna tamze, i jezyk i przyjaciele i gotowanie proste a piekne.

Chenia

postów: 459

18.06.2007 22:30

Kleftiko? Znowu będę mądrzejsza! Jacek uspokój się, bo nie nadążam gotować! :-)))) Skąd te greckie fascynacje?

jacek1f

postów: 2296

18.06.2007 19:54

W oryginale tymiankowy:-) ale w Polszcze - to aby tylko nie gryczany, bo on za aktywny sam w sobie... A tak to kazdy - ja namietnie lipowy...

kiwi

postów: 234

18.06.2007 19:39

a do tej rybki jaki miód?

jacek1f

postów: 2296

18.06.2007 11:47

Dzis kleftiko - samo sie robi..:-)
Kleftiko - to setki sposbow...Jest wiele przepisow na Kleftiko, a wieść niesie, ze "pakieciki", "sakiewki" itp wymyslili partyzanci w gorach... zeby moc uciekac z jedzeniem
w łapie :-)
Mozna to robic w glinanych naczyniach do zapiekania, jak mousake itp, mozna w żaroodpornych innych. Albo się przykrywa ciastem, albo można folią alu. Można też robić właśnie takie kieszonki, czyli po ludzku - paszteciki, pierogi, czy jak go zwał.

Miesa mozemy pomieszac jakie chcemy, przyprawy też, zawsze musi byc ser.
Zamiast piec w pergaminie, najlepiej kupic gotowe ciasto filo. Jesli nie da rady, to spokojnie wykorzystajmy gotowe francuskie. Tylko ze, trzeba miesa i warzywa przesmazyc wczesniej i poddusic (dlatego super wychodzi wszystko z piekarnika z naczynia żaroodp).
Potem na płaty ciasta ułożone jak chcemy ukladamy warstwę mięsa i warzyw, na to ser z pomidorem, mile widziane duzo natki. Zawijasz pakunek, jaki by nie byl i na blachę, lub płaskie coś do zapiekania. Posmarujmy wierzchy oliwą (można posypac sezamem) i w 180 st. ok 30-35 minut, az sie zloty wierz zrobi.

Oczywiscie pergaminowe czy foliowe pakuneczki swietnie nadaja sie na grilla...

marieta5

postów: 495

16.06.2007 23:11

O! Nie wiedziałam. Ale ja właśnie przepadam za tą gorczką.. mmmm.... ale jak sie nie nadaje, to przeżyję ;-)

jacek1f

postów: 2296

16.06.2007 19:09

Grapefruit z cytrusow jako jedyny nie nadaje sie do gotowania, bo po obrobce wzmacnia sie gorycz...

Chenia

postów: 459

15.06.2007 16:25

Ryba miodowa - ciekawe! Będę chciała spróbować :-)

marieta5

postów: 495

15.06.2007 14:42

Rybki to ja niebardzo. A czemu grapefruit się nie nadaje? Bo przepadam za tymi owockami :D

jacek1f

postów: 2296

14.06.2007 15:36

No i postnie - ryba z frytkami:-)) Żartuje. Ryba - tak, ale w miodzie. I ziemniaki tez, ale jako sałata z oliwkami. Bombowe zestawienie.

Ryba miodowa - psari me meli
Miecznik/łosoś/ lub inna ryba o grubych filetach, ale delikatnym nie bardzo morskim-rybnym smaku

Marynujemy filety - nacieramy sola i pieprzem, skrapiamy sokiem z cytryny i smarujemy miodem. W lodówce trzymamy ok 3 godz., ale nie dłużej.
Smazymy na oliwie mocno i szybko jak steki. Podając oprószamy wierzch z palców odrobina cynamonu.
Oczywiście Grecy podaja do tego połówke cytryny do
pokrapiania jeszcze na talerzu.

Patatosalata me throumbes - sałatka ziemniaczana z marszczonymi oliwkami

Kilo ziemniakow gotujemy w mundurkach, hartujemy zimną wodą i odcedzamy, studzimy;
2 duze cebule na plasterki, do rondelka i zalewamy dwoma łyżkami winnego octu, dwoma wody, pół łyżeczki cukru i gotujemy 2 minuty pod przykryciem (to w ogole niezły sposob na szybka "marynowaną" cebule do sałatek); Zostawiamy do
ostygnięcia.
Ziemniaki obieramy i kroimy w grube plastry lub w grubą kostkę i do michy. Pół słoiczka oliwek (najlepsze to hroumbes - czyli wszystkie te pomarszczone, czarne, zasolone) - ale kalamata ze sloika tez siwetne - wazne zeby były bez pestek,
plus 2 łyżeczki kaparów (fajnie jak z zalewy wodnej nie octowej, ale jak kto lubi) i odsączona cebulę. 1/3 szklanki oliwy, jeden ząb duży czosnku i natka pietruszki, tyć soli i pieprz czarny.
Delikatnie zamieszac i podawac.

jacek1f

postów: 2296

14.06.2007 15:31

Moze cos nie dla mięsożerców na koniec tygodnia:-)
Najpierw małe - Tiropitaki

tu jest przepis generalny, a ja robie trójkaciki, smaruje tez masłem rozwalkowane francuskie, zamiast mleka daje jogurt naturalny, zamiast natki mozna dac oregano i tymianek. Smaruje jajkiem z wierzchu i w polowie pieczenia probuje odwrocic pitaki i tez posmarowac. Doskonale od razu i na zimno tez.

TIROPITA lub więcej mniejszych, to TIROPITAKI
30 dkg sera feta rozdrobnionego, 20 dkg ciasta francuskiego, 1 filiżanka ostrego tartego sera,1 filiżanka mleka, 1 filiżanka roztopionego masła i 5 rozkłóconych jajek, posiekaną natka pietruszki, pieprz.
Okrągłą formę natrzeć masłem, rozłożyć na niej 3 warstwy ciasta francuskiego/ nacierając każdą warstwę masłem. Przygotowujemy w misce farsz z serem , jajek, mleka, pietruszki i pieprzu. Rozkładamy równomiernie farsz na
cieście i pokrywamy dwoma warstwami ciasta francuskiego. Smarujemy wierzch masłem i pieczemy w gorącym piekarniku około 50 - 60 minut (180-200 st).
/////
Jak dodamy do masy szpinak, to mamy Spinakopitki... itp itd.

jacek1f

postów: 2296

13.06.2007 21:46

O, bardzo sie ciesze ze smakowalo!
To nie ja:-) to Kreta jest boska z prosta ale inna troszke kuchnią:-)
A najlepsze sa i tak ...te ziemniaki z tym smaczkiem z cytryn, prawda?
:-)

Goga

postów: 38

13.06.2007 20:37

Jacku1f jesteś boski!!!!!!! P-Y-C-H-O-T-A!!!!!! Do tego podałam sałatę. W sobotę mama gości, tym razem zrobię z pomarańczami

jacek1f

postów: 2296

13.06.2007 17:40

Z cytryna je sie wszelkie ryby i wszelkie miesa w calym Śródziemnomorzu:-)

Mozna z pomaranczami oczywiscie.
Tylko grapeifrut odpada w tych potrawach (bo juz do salatek wszelkich - jak najbardziej).

marieta5

postów: 495

13.06.2007 16:29

Z cytryną mówisz? Ja z moim "wielkim kulinarnym bagażem :)" o kurczaku z cytryną nawet nie myślałam. Ale widziałam na kuchni.tv jak już takie coś robiono, a dodatkowo Twój przepis mnie zachęcił. Może spróbuję.

jacek1f

postów: 2296

13.06.2007 11:23

Co by tu w taki upal - smak cytrusow.... No to:

Cytrynowy kurczak z Krety = kotopulo lemonato (z cynamonem:)

5-6 srednich ziemniakow
4 podudzia kurczacze (moga byc same udka, moze byc caly w czesciach - tylko piersi wychodza wtedy lekko suche)
1 lyzka oliwy
1 lyzka masla
2 lyzki maki
6 lyzek bialego wina
2 szklanki wywaru drobiowego
sok z 1 cytryny
otarta skorka z polowki cytryny (bez bialego miazszu)
1 lyzeczka mielonego cynamonu
1 lyzeczka miodu
sol, pieprz cytrynowy

5-6 ziemniakow obrac i gotowac ok. 10 minut. Lekko posolic.
Wyjac (jeszcze twarde) i pokroic w plastry - grube. Rozlozyc na dnie naczynia zaroodpornego (1 warstwa, reszta pozniej).

4 podudzia kurczacze oproszyc sola i pieprzem cytrynowym.
Na patelni rozgrzac 1 lyzke oliwy i 1 lyzke masla. Obsmazyc mieso z obu stron. Gdy lekko się zrumieni - wyjac i ulozyc na ziemniakach. Oblozyc pozostalymi ziemniakami (jesli sie uchowaly:)
Do rozgrzanego tluszczu dodac 2 lyzki maki, energicznie mieszajac i smazyc przez 1 minute.
Dodac wino, mieszac. Stopniowo wlewac wywar, caly czas mieszajac. Dodac sok z cytryny. Gotowac do zgestnienia, mieszajac. Wmieszac miod, cynamon i starta skorke cytrynowa.
Polac sosem mieso. Ziemniaki oproszyc sola i pieprzem cytrynowym.
Wstawic do rozgrzanego piekarnika (200°C). Piec pod przykryciem 45 minut (az ziemniaki beda miekkie).
Obrocic mieso, polac sosem w polowie czasu pieczenia.
Ostatnie 10 minut piec bez przykrycia, do lekkiego zrumienienia.
Posypac siekana natka pietruszki. I lampa wina! :)

Podobnie mozna zrobic krolika.

jacek1f

postów: 2296

12.06.2007 16:58

pamietacie ten kawałek z Greckiego Wesela?:-)))

jak Tula mowi, ze on jest wegetarianinem, na co Ciotka pyta, co to znaczy.... Tula odpowiada cichutko, zawstydzona, że to znaczy, że "nie je miesa..."
JAK TO, nie je miesa?!!!! - drze sie Ciotka!
I wszyscy milkna i patrza z przerazeniem.
A Ciotka po chwili mowi:
- aaa, dobrze, to upieke mu jagnięcinę...

:-)))

Podziele sie tu kilkoma sprawdzonymi przepisami, zanim znów wyjade na moja Wyspę...

Zaczne od keftedes - małe mielone, a jednak inne:-)
(przepisy umieszczałem kiedys w mim greckim wątku na FK...)

no to - Keftedes atakują

Pół kg mięsa mielonego - tu wieprzowe. Ale może być każde....
Jajo całe, garść bułki tartej, 3 łyżki oliwy, sól, piperz, cukier, imbir,
kumino (kmin rzymski - duzo), garść miety, kolendry i melisy, pół skórki z
cytryny zzestowana.
Łapka jkieszać długo, zostawić na noc w lodówce foliowane.
Toczyć kulki, smażyć na oliwie partiami, odsączać na papierowym ręczniku.

Można podawać tak i już.

Można z jogurtem wymieszanym z goździkami i cukrem i sokiem z cytryny, można z
sosem pomidorowym z dodatkiem cynamonu.
//////////////