Widelcem po mapie

ostatnio na forum >>

Blog >

Wpadlam na pewien pomysl zwiazany z moja pasja czyli gotowaniem. Chcialabym stworzyc...

kamilawroc, 22.10.2017 | czytaj dalej


Wasza opinia na temat upominków >

A propo preznetow to zastanawiam sie na jakims upominkiem dla mojej corki....

kamilawroc, 22.10.2017 | czytaj dalej


Witam >

Czesc!

kamilawroc, 21.10.2017 | czytaj dalej

w sumie tematów: 1976, wpisów: 29962
najnowszy wpis: 22.10.2017 13:49

Mamy 27184 zarejestrowanych użytkowników.

Jeśli chcesz się wypowiedzieć na naszym forum zarejestruj się w serwisie.

Kącik zdrowia

FORUM kuchnia+ Miody i produkty pszczele

migotka333

postów: 1184

20.10.2009 20:50

ja mam explorera i mozille i obie dobrze działają... była kiedyś taka reklama w tv...facet mówi: nic nie widzę, a babka (wróżka) i nie zobaczysz...dopóki nie kupisz talerza satelitarnego firmy takiej i śmakiej
:-DDD

jacek1f

postów: 2296

20.10.2009 20:10

ha!! widze... cos sknociliscie Admini, bo pod ohydnym explorerem widze ten kacik, a pod mozilla i opera nie:-(

jacek1f

postów: 2296

20.10.2009 20:06

nic nie widze w tym temacie, nawet swokjego akuku co go wpisalem, nic...:-(

jacek1f

postów: 2296

20.10.2009 20:05

a kuku

KATARZYNKA

postów: 760

26.08.2009 20:51

No i się skończyło...
Wy na szczęście już się znacie poza forum, ja poznać Was nie zdążyłam. Szkoda, ale może nie macie czego żałować. W każdym razie płakać nikt za mną nie będzie.

snoozy

postów: 2419

26.08.2009 20:00

Na szczęscie znamy się poza forum.Zresztą to samo dotyczy się mnie.Jeżeli ktoś z Was bedzie miał ochote na jakieś przepisy to na prywatnego maila bo tu już nic nie wpisze dzieki Adminowi

minutka

postów: 1250

26.08.2009 18:45

1 lipca obiecałam Wam ciąg dalszy informacji o miodach i produktach pszczelich. Zamierzałam się za to wkrótce zabrać. Jednak po dzisiejszym wpisie admina w temacie kuchnio.tv wróć w pokoju WSZYSTKO O... nie jestem w stanie obietnicy dotrzymać.
Z całym szacunkiem dla wszystkich starych i nowych forumowiczów
minutka

snoozy

postów: 2419

02.07.2009 18:48

Minutka, przeczytałem i odpisałem :-)))

minutka

postów: 1250

02.07.2009 18:36

Moja znajoma Marysia nie ma działki.
Snoozy - PW (bardzo mi podpasował skrót nikity)

snoozy

postów: 2419

02.07.2009 18:02

Działke marysi? :-)))))

minutka

postów: 1250

02.07.2009 11:15

Ależ z Ciebie żartowniś :-) Mam tylko kapustę włoską i dopiero zaczyna się zwijać w główki. I będzie do zupy lub na kapustę z grochem.
To, co muszę zrobić jest o wiele bardziej czasochłonne. Siedzę nad tym od ponad godziny i zaczynam mieć dość :-( Bardzo lubię tę działkę, lecz gdy mam to robić na czas, przestaje być przyjemne. A muszę się z tym uporać w ciągu tygodnia, by inni mogli ruszyć z robotą.

snoozy

postów: 2419

01.07.2009 23:45

Beczki kapusty? :-))))))))

minutka

postów: 1250

01.07.2009 21:35

Elu, to bardzo się cieszę, że mogłam pomóc :-D
Pozwólcie, że na kilka dni wstrzymam się od wpisywania kolejnych info w tym temacie. Muszę przygotować materiały z zupełnie innej beczki i potrzebuję na to czasu.

snoozy

postów: 2419

01.07.2009 19:36

Ja bym Elu nie podawał takich preparatów 10-miesiącznemu dziecku.Jakby nie było to homeopatia a z nią trzeba ostrożnieMusisz też sprawdzic czy dzieci nie mają uczulenia na pyłki bo nawet preparaty zawierające je w małych ilościach uczulają

Ela LISA

postów: 1956

01.07.2009 18:57

Czytalam ,ze jest bardzo zdrowey . Aniu. mieli miod spadziowy,z zeszlego roku,z drzew lisciastych.Pytalam, o ten z iglastych.
Sprzedajacy,byl zdziwiony, dzieki Tobie, bylam jedyna lepiej poinformowana klientka.Musze wszystko przeczytac jeszcze pare razy.Dzieki temu,moze bede miala miod z plastrem,obiecal ze zapyta,czy taki mi zrobia.Patrzyl zdziwionym,i przychylnym okiem. Mam madra kolezanke. Dzieki temu,ja tez troche zmadrzalam.Dziekuje.

minutka

postów: 1250

01.07.2009 16:27

Dziś właśnie skończyliśmy przeżuwać wosk z miodem po poniedziałkowym miodobraniu. Lubię taki sposób zjadania miodu, bo wydaje mi się mniej słodki. Ciekawi mnie też, że wosk z miodem smakuje inaczej z każdego ula. Ojciec mówi, że to z powodu faktu, iż pszczoły z danego ula "zajmują" jedno drzewo i z niego pszczoły z innej rodziny już nie zbierają.

Ela LISA

postów: 1956

01.07.2009 15:49

Pawle,jedno dziecko ma 10 miesiecy,drugie 4,5. Chcialabym im kupic preparaty z mleczkiem pszczelim,a nie wiem ktore.
Dzis kupilam 2 duze sloje miodu(tegoroczny) Rzepakowy i Wielokwiatowy.Szukam jeszcze Akacjowego dla 10 miesiecznego. Pytalam o plaster miodu w sloiku z miodem.Moze mi przywioza. Kacper bedzie sie dziwil.moze nawet go zuc, jak gume.Ale tymi preparatami,boje sie chlopcow skrzywdzic.

snoozy

postów: 2419

01.07.2009 11:44

MELIPROPOLEN podaje się dzieciom.pomocny jest szczególnie w stanach zapalnych dróg moczowych ale i nie tylko

minutka

postów: 1250

01.07.2009 10:12

PODAWANIE I DAWKOWANIE MIODU c.d.
Napar z 1-2 łyżek surowca (odpowiedniego do schorzenia, o czym niżej) na szklankę wrzącej wody odsącza się i po przestudzeniu dodaje się 1-2 łyżki miodu. Przyjmowanie - 1/4 lub 1/2 szklanki 2-3 razy dziennie przed jedzeniem lub po jedzeniu.
- choroby serca i naczyń - napar z owoców głogu lub owoców róży
- zapalenie oskrzeli - napar z korzeni i liści prawoślazu, liści szałwii, liści podbiału, ziela miodunki, ziela lebiodki i ziela tymianku
- wrzody żołądka i dwunastnicy - napar z kwiatu nagietka, ziela dziurawca, liści szałwii, nasion lnu, kwiatów i liści podbiału

Miód plastrowy jest doskonały na choroby układu oddechowego. Kęsy takiego miodu żuje się przez 15 min 4-6 razy dziennie przez tydzień-dwa. Po ustąpieniu ostrych objawów miód plastrowy żuje się jeszcze raz dziennie i dodatkowo przyjmuje po łyżce świeżego miodu podczas posiłków.
Żucie takiego miodu kilka razy dziennie przez 3-4 dni przed okresem kwitnienia roślin pomaga w złagodzeniu kataru siennego.

W schorzeniach układu oddechowego pomocne są inhalacje termiczne: łyżkę miodu zalewa się szklanką wrzącej wody i po wymieszaniu wdycha przez nos przez 5-7 min, najlepiej wieczorem przez 12-15 dni.
W chorobach układu oddechowego najlepiej jest stosować miodową terapię kompleksową przez 1-3 miesiące - przyjmowanie doustnie (2-5 łyżek w 4-5 dawkach w postaci ciepłego roztworu wodnego) +inhalacje (20%-owy roztwór miodu w fizjologicznym roztworze chlorku sodu 0,9% lub w naparach z surowców zielarskich; podawanie co 2 dni 10ml za pomocą inhalatora ultradźwiękowego) + jonoforeza (w tym samym dniu co inhalacja; w gabinetach apiterapii)

Jonoforezę stosuje się w: ostrym zapaleniu błony śluzowej nosy, zapaleniu zatok przynosowych, ostrym zapaleniu gardła, stanach zapalnych gałki ocznej, stanach zapalnych pochwy i szyjki macicy.

CDN :-)

minutka

postów: 1250

01.07.2009 09:26

Elu, na lekach zupełnie się nie znam. Tak jak pisałam, w przypadku preparatów z mleczkiem posiłkowałam się danymi pp Kędzia. Sama nie mogę przyjmować mleczka ze względu na astmę atopową. Może snoozy pomoże. Albo zapytaj w aptece.

Ela LISA

postów: 1956

30.06.2009 22:18

Aniu,czy MELIPROPOLEN , tez jest dla dzieci?

Apistimul Crataegi i Apistimul Urtica kupie dla dzieci jutro.

minutka

postów: 1250

30.06.2009 22:05

To może coś o kąpielach miodowych ;-)
Wodne 30%-owe roztwory miodu stosowane są w miejscowych kąpielach o temperaturze zbliżonej do temp. ciała i trwających 20-30 min w przypadku leczenia ran i oparzeń.
W rozległych schorzeniach skóry, chorobach kobiecych i guzach krwawicowych - 15-20-minutowe kąpiele ogólne z użyciem 4-6 łyżek miodu na jedną kąpiel.

snoozy

postów: 2419

30.06.2009 21:49

Będe jak miodzio:-)

minutka

postów: 1250

30.06.2009 21:41

Kąpiele w miodzie to dobry pomysł. Kleopatra kąpała się w mleku, a Snoozy w miodzie. I na pewno Snoozy wyjdzie na tym lepiej;-)
Bardzo się cieszę, że mogę Wam pomóc.

snoozy

postów: 2419

30.06.2009 21:21

Będzie fajnie jak zrobimy tonowe zapasy a tu będzie full miodu.Chyba będe się w nim moczył :-)

Ela LISA

postów: 1956

30.06.2009 21:10

Aniu,Twoje wiadomosci bardzo sie przydaja.Obaj chlopcy choruja,przez telefon powiedzialam ich mamie o miodach dla chlopcow i mleczku pszczelim.Ja zobacze ich dopiero w sobote.
Jutro beda je jedli,Oskar ,pierwszy raz w zyciu.Mila, powiedziala ze zrobi im zapas,zgodnie z Twoja opinia na teman tegorocznych zbiorow. Dziekujemy wszyscy.

minutka

postów: 1250

30.06.2009 20:56

snoozy napisał 30.06.2009 19:24:
Co do przekroczenia 1000 wpisu to już jesteś na mecie i dołączysz do Jacka,Eli i mnie tylko czy to takie ważne :-)
Snoozy, absolutnie nieważne. Dlatego wklepałam buźkę z przymrużeniem oka.
A buziaki proszę rozłożyć na raty, żeby się nie pomylić przy liczeniu ;-)

snoozy

postów: 2419

30.06.2009 20:42

Odbierze ją na pikniku :-)
Dla dalekich forumowiczek całusy są wirtualne

migotka333

postów: 1184

30.06.2009 20:28

ale jesteś słodziak, ale nie wiem co na to mój mężuś (na szczęście jest w chwili obecnej w Norwegii)

a Ela nagrodę odebrała ?

snoozy

postów: 2419

30.06.2009 20:24

1000 buziaków ode mnie (wyłączam z tej nagrody Jacka :-)),

migotka333

postów: 1184

30.06.2009 20:15

próg tysiąca wpisów... jakaś dodatkowa nagroda czeka :-)

snoozy

postów: 2419

30.06.2009 19:24

Super są te wiadomości o miodach.Jesteś naszą miodopedią :-)
Co do przekroczenia 1000 wpisu to już jesteś na mecie i dołączysz do Jacka,Eli i mnie tylko czy to takie ważne :-)

minutka

postów: 1250

30.06.2009 18:21

Moi drodzy, to ja Wam dziękuję i Jackowi (za pomysł na temat) - przynajmniej mam jakieś intelektualne zajęcie na czas odpoczynku od prac fizycznych w domu. Poza tym - podobnie jak Wy - chcę przekroczyć próg 1000 wpisów w pięknym stylu ;-). Dziś kosiłam podwórko przez 5 godzin (facetom się nie chciało), w głowie mi huczy, bicepsy i tricepsy sztywne (utrzymanie kosiarki przy moich gabarytach to wyzwanie;-) ), a ciało ciągle jeszcze odczuwa jakieś impulsy od drgań silnika. Przyszła kolej na odpoczynek :-) Dokończę zatem temat miodu, bo mleczko było przerywnikiem na życzenie Eli.

PODAWANIE I DAWKOWANIE MIODU
Kuracja miodowa trwa miesiąc do dwóch i można ją przeprowadzać 2-3 razy na rok.
Zazwyczaj w celach leczniczych miód przyjmuje się w ilości 1-3 łyżki stołowe 3 razy dziennie, często z terapią standardową. Jednak wielkość dawki jest zależna od schorzenia, co pewnie już zauważyliście, gdy pisałam o zastosowaniach poszczególnych odmian miodu.
W schorzeniach układu moczowego 2-4 łyżki dziennie
W schorzeniach serca i naczyń, zaburzeniach układu nerwowego, wątroby i jelit 3-6 łyżek
W schorzeniach układu oddechowego 4-6 łyżek
W schorzeniach żołądka i chorobach psychicznych 5-10 łyżek
Powyższe dobowe dawki dotyczą osób dorosłych.
W przypadku dzieci 4-7 łyżeczek dziennie, niemowlętom (tutaj z dużą ostrożnością) łyżeczka dziennie i lepiej rozłożyć ją na porcje co kilka godzin.

W większości przypadków miód powinien być rozpuszczony w ciepłej wodzie, zostawiony na noc i pity godzinę przed jedzeniem. Są jednak takie schorzenia, które wymagają innego sposobu podawania miodu.
Przy podwyższonej kwasowości żołądka - pić wolno ciepły roztwór na 1,5-2 godziny przed posiłkami
Przy obniżonej kwasowości żołądka - pić szybko zimny roztwór na 10-15 min przed jedzeniem
W schorzeniach wątroby - miód z sokiem z cytryn i oliwą z oliwek (w stosunku 1:1:1) 3 razy dziennie po łyżce stołowej na godzinę przed jedzeniem
W stanach zapalnych jelit - po ropzuszczeniu w ciepłej wodzie bądź soku jabłkowym 1,5 łyżki miodu na szklankę cieczy
W nadciśnieniu i miażdżycy naczyń wieńcowych serca - jako uzupełnienie właściwego leczenia miód z sokiem ze świeżych buraków, marchwi lub chrzanu (w stosunku 1:1) po pół szklanki 2 razy dziennie przed posiłkami przez maksymalnie 2 miesiące
W chorobach układu moczowego - miód rozpuszczony w lekko ogrzanej wodzie mineralnej
W leczeniu biegunek u dzieci - doustnie w postaci 2%-ego wodnego roztworu elektrolitu (np. płyn Ringera) jako płyn nawadniający organizm, zamiast dożylnych preparatów konwencjonalnych
W przypadku przewlekłych biegunek u dorosłych - 3 łyżki miodu przed pierwszym posiłkiem i przed snem przez co najmniej 3 tygodnie

CDN :-)

Ela LISA

postów: 1956

30.06.2009 10:28

Ale wiadomosci,oko mi zbielalo.Aniu,jestes genialna. Tyle sie napisalas dziewczyno.Wielkie dzieki.

snoozy

postów: 2419

30.06.2009 09:46

Ale Ty się dziwczyno napiaszesz.Dziekujemyyyy :-)

minutka

postów: 1250

30.06.2009 09:27

Zastosowanie MLECZKA PSZCZELEGO c.d.

Układ pokarmowy
przy wrzodach dwunastnicy i żołądka (obok podstawowej terapii), przewlekłych zaparciach i stanach zapalnych jelita grubego
Mleczko stosuje się też w leczeniu stanów zapalnych wątroby i woreczka żółciowego. Poza tym ochrania ono tkankę wątrobową przed działaniem toksyn oraz zapobiega marskości wątroby.
Badania wykazały, że można podawać mleczko w lżejszych postaciach cukrzycy - obniża poziom cukru we krwi.
Stosować je można w stanach zapalenia trzustki.

Narządy ruchu
Samodzielnie lub uzupełniająco w stosunku do konwencjonalnej terapii mleczko stosowane jest (doustnie, pod postacią wstrzyknięć lub jonoforezy) w schorzeniach reumatycznych, np. w chorobie reumatycznej, reumatoidalnym zapaleniu stawów i kręgosłupa, stanach zapalnych stawów, chorobie zwyrodnieniowej stawów.

Poza tym mleczko stosuje się przy: nerwobólach, migrenach, bólach pourazowych, zapaleniu jajników, przewlekłej niewydolności nerek, dnie moczanowej, nadczynności tarczycy.
Można je stosować w terapii niedokrwistości z powodu niedoboru żelaza czy wit. B12 oraz w zaburzeniach krzepnięcia krwi i aplazji.
Na etapie badań jest leczenie mleczkiem nerwicy natręctw, depresyjnej, lękowej, neurastenicznej, schizofrenii, psychozy (u pacjentów, którzy nie reagują na wstrząsy insulinowe i elektryczne).

Geriatria
Mleczko korzystnie działa w zapobieganiu i leczeniu chorób związanych z wiekiem starczym - wpływa na polepszenie słuchu i wzroku, polepszenie składu krwi, unormowanie poziomu glukozy we krwi, pomaga w zaburzeniach krążenia mózgowego, miażdżycy tętnic mózgowych, przy osteoporozie i złamaniach.
Mleczko polecane jest w okresie przekwitania oraz w zaburzeniach krążenia wieńcowego, podwyższonym ciśnieniu tętniczym krwi i schorzeniach miażdżycowych naczyń kończyn dolnych.

Skóra i błony śluzowe
Najlepiej jednocześnie stosować świeże mleczko miejscowo i przyjmować doustnie. Stosuje się je szczególnie wówczas, gdy nie działają środki ogólnie dostępne, np. w leczeniu ran oparzeniowych i odleżyn, owrzodzeń żylakowych podudzi, guzów krwawnicowych, łojotoku skóry twarzy, łysieniu łojotokowym i plackowatym, świerzbiączki, tocznia rumieniowatego, liszajów rąk i nóg, półpaśca.
Doustnie wykorzystuje się mleczko przy opryszczce oraz w stanach zapalnych błony śluzowej jamy ustnej, gardła, języka i dziąseł, a także w terapii rogowacenia białego błon śluzowych.
Maść z mleczkiem pszczelim wykorzystuje się w pourazowym zapaleniu rogówki, oparzeniu rogówki oraz ostrym i przewlekłym zapaleniu skóry powiek.
Mleczko dodawane jest do kremów pięlęgnujących skórę suchą, normalną i tłustą, dzięki właściwościom odnowy skóry, działaniu tonizującemu, normalizującemu wydzielanie gruczołów łojowych, regulującemu nawilżenie i elastyczność.

minutka

postów: 1250

30.06.2009 08:33

Pytałam Ojca o klasy czystości miodu - nie ma czegoś takiego. Natomiast zarejestrowani pszczelarze zaczynają dbać o to, by na etykiecie miodu znalazła się informacja o obszarze zbierania pożytku. W ten sposób człowiek sam może uznać, czy taki miód chce zakupić, czy nie.
Natomiast powinny się znaleźć na etykiecie klasy/poziomy dojrzałości miodu, ale póki co nikt (przynajmniej na tych słoikach, jakie było mi dane oglądać) tego nie robi.
Weszłam wczoraj na stronę pasieki z Krasnowa, więc już wiem, gdzie leży - nic dziwnego, że najczystszy w Polsce. Dobrze, że ktoś pomyślał o założeniu tam pasiek, bo żal by było zmarnować taki teren.

Kasiu, w Polsce też staramy się zbadać pioruny kuliste. Dlatego poszukujemy osób, które ewentualnie je widziały - takie podejście wydaje się racjonalne, bo co innego słyszeć, a co innego zobaczyć i przeżyć.

snoozy

postów: 2419

30.06.2009 07:37

Kiedyś czytałem artykuł w którym przebadano miody z różnych obszarów w Polsce.Najlepsze okazały się z Kujaw i Mazur.Najmniej ze Śląska.zawierały dziwne metale itp syfy

jacek1f

postów: 2296

29.06.2009 23:58

Mam na myśli czystość obszaru:
"...Przeciętny zasięg lotu pszczół wynosi 3 km. Maksymalny zasięg może wynieść 10 km i więcej.
Pszczoły muszą odwiedzić około 4 milionów kwiatów, aby zebrać nektar na 1 kg miodu.
..."
Jak znajdziemy juz w ogóle na mapie Krasnowo, to łatwo pojąć jakie tereny nieskażone cywilizacja sa od zawsze tam akurat.

(oczywwiscie wiem, ze takich obszarow moznaby znalezc wiecej, ale ja znam z 8wlasnych miodowych tylko ten wlasnie naj naj...) :-))

U mnie pod blokeim na Zoliborku sa pszczoly, na tarasie tez - ratuje jak moge bo bardzo wysokie dla nich pietro:-( i pasieka obok nad Kanalkiem - ale miod jednak ma klasy czystoscim ajkies srodowiskoqe z obszaru zbieractwa ?

KATARZYNKA

postów: 760

29.06.2009 22:31

Aniu oglądałam dokument na NG o piorunach. Coś tam niektórzy naukowcy próbują robić, żeby lepiej poznać to niesamowite zjawisko. Niestety zrobić mogą niewiele, więc wiedza na ten temat wciąż pozostaje niewielka. :-)

minutka

postów: 1250

29.06.2009 22:18

jacek1f napisał 29.06.2009 22:16:
Czystszego nie ma pewnie w Polsce:-))
Co masz na myśli, Jacku?

minutka

postów: 1250

29.06.2009 22:17

Kasiu, ja mam wrażenie, że piorun kulisty w ogóle nie jest zbadany. Nie wiadomo, kiedy i jak powstaje, więc nie można go wytworzyć sztucznie. Brakuje drugiego Beniamina Franklina, który mógłby złapać piorun w butelkę;-)

Elu, nie stosowałam nigdy preparatów z mleczka pszczelego, Ojciec też nie, więc poniższe info pochodzą z książki pp Kędzia.

Preparaty zawierające mleczko pszczele
w postaci tabletek: Apivit - mleczko pszczele; Apivit P - mleczko + pyłek kwiatowy.
preparaty płynneodżywcze: Apistimul ; Apistimul tonik - oba dla dorosłych oraz Apistimul dla dzieci.
ampułki do picia: Apstimul crataegi i Apistimul urtica (mite i forte) to mleczko w ziołomodzie głogowym lub pokrzywowym z dodatkiem miodu pitnego.
poza tym: Miód z mleczkiem pszczelim; Melipropolen - mleczko+pyłek+ekstrakt propolisowy; Mleczko pszczele w miodzie; Mleczko pszczele w ziołomiodzie sosnowym, w miodzie z aronią, czarną porzeczką i orzechami laskowymi

Ze Słowenii: Apifit2 - timjan - na górne i dolne drogi oddechowe - mleczko+wyciąg z kwiatu dziewanny+olejek tymiankowy i anyżowy w miodzie; Apifit3 - valerijana - na bezsenność, zmęczenie psychiczne i nadmierną pobudliwość nerwową - mleczko+wyciągi z korzenia waleriany, koszyczków rumianku, liści mięty pieprzowej, liści melisy i szyszek chmielu w miodzie

Zawsze przed zakupem trzeba się skonsultować z lekarzem. Tylko on może przepisać większe dawki tych preparatów.

Przed zastosowaniem mleczka trzeba się zapoznać z przeciwwskazaniami, gdyż nie można go spożywać np. w chorobie Addisona, ostrych chorobach zakaźnych, alergicznych i nowotworowych. Przy astmie oskrzelowej leczenie mleczkiem może się odbywać jedynie pod kontrolą lekarza!

jacek1f

postów: 2296

29.06.2009 22:16

Snoozy - pod Hala Miroswka w budkach jest Pasieka - same sprowadzane podobno. ALe podobno!

Ja tylko z Krety (tymainkowy, pomaranczowy i z dykatamonu) lub z Krasnowa - polecam Krasnowo - wysla kazdy jaki ich pszczółki zrobią! Czystszego nie ma pewnie w Polsce:-))

Ela LISA

postów: 1956

29.06.2009 21:56

Czyli moga go jesc i dzieci. Tylko czy w tabletkach? Moze istnieje w innej formie.

KATARZYNKA

postów: 760

29.06.2009 21:38

Najbardziej fantastyczną przeżyłam na Thassos. Nawałnica straszna z piorunami nad morzem. Śmiałam się później, że to na moje powitanie. Może właśnie stąd się wziął mój sentyment do tej wyspy? Ale jeżeli chodzi o pioruny kuliste to się w pełni z Tobą zgadzam Aniu. To niebezpieczne, nieobliczalne i mało zbadane zjawisko.

snoozy

postów: 2419

29.06.2009 21:34

A mam do Was pytanie.Czy w Warszawie jest jakieś dobre, sprawdzone miejsce z produktami pszczelarskimi tzn miody, woski, mleczka itp?

minutka

postów: 1250

29.06.2009 21:26

Ja tu wstukuję dla Was info, a Wy sobie gadu gadu w najlepsze. Aż żal, że tak późno się zorientowałam.
Ja burz nie lubię i się ich boję. Po pisaniu pracy dyplomowej na ich temat boję się ich jeszcze bardziej, głównie piorunów kulistych, bo są nieobliczalne.
U mnie też ciemno, ale dlatego że zmrok zapadł. Wcześniej niebo wokół było zabudowane cumulonimbusami, ale wszystkie burze przeszły obok. Moje zaklinanie trwa ;-)

minutka

postów: 1250

29.06.2009 21:19

Wysłałam prywatnie, Katarzynko.

Zastosowanie MLECZKA PSZCZELEGO

Przemiana materii
Mleczko reguluje czynności fizyczne i psychiczne człowieka - poprawia samopoczucie, polepsza wzrok, zwiększa koncentrację, przywraca równowagę psychiczną, redukuje stan zmęczenia. Polecane jest w stanach wyczerpania fizycznego, psychicznego i nerwowego, obniżenia sprawności umysłowej i bezsenności.
Mleczko pszczele powoduje wzrost odporności organizmu na zakażenia.
Podaje się je w niedożywieniu, zaburzeniach łaknienia, odżywiania i trawienia (głównie niemowląt i starszych dzieci) - w krótkim czasie przywraca łaknienie, powoduje przyrost masy ciała i unormowanie czynności trawiennych. U dorosłych stosuje się je w rekonwalescencji po ciężkich chorobach i zabiegach chirurgicznych - prowadzi do szybkiej odnowy białek ustrojowych, przyrostu masy oraz uzupełnienia podstawowych substancji odżywczych.
Mleczko stosuje się w zapaleniu kłębków nerkowych.

Układ krążenia
Doustnie w niedokrwieniu serca, miażdżycy tętnic wieńcowych i w okresie rehabilitacji po zawale mięśnia sercowego.
Mleczko wykorzystuje się też przy nadciśnieniu tętniczym, arytmii serca, w stanach skurczowych tętnic kręgowych, zatorach mózgowych, w leczeniu krwotoków pochodzenia naczyniowego, miażdżyc tętnic i choroby Buergera.

Układ oddechowy
Zastosowanie mleczka okazuje się bardziej skuteczne od konwencjonalnego leczenia zapalenia oskrzeli. Sprzyja ono odnowie błony śluzowej oskrzeli i poprawia przenikanie leków do dolnych dróg oddechowych. Stosuje się je w astmie oskrzelowej alergennej i w czasie rekonwalescencji po gruźlicy płuc.
Można je aplikować na błony śluzowe nosa i gardła w profilaktyce zachorowań na choroby przeziębieniowe.

CDN :-)

snoozy

postów: 2419

29.06.2009 21:15

Dzięki Minutka za kartke imieninową.Szkoda,że nie pachnie miodem :-)

snoozy

postów: 2419

29.06.2009 21:05

Ja też lubie burze i jak pada ale nie tak by zalewało ludzi i ule i kwiatki by miodu nie było.Za dużo go używam by go nie było

KATARZYNKA

postów: 760

29.06.2009 20:57

snoozy napisał 29.06.2009 20:40:
A ja wole jak troche kropi i jest chłodniej bo jestem zimnolubny.
To tak ja! :-D
Dodatkowo uwielbiam burze (wiem, że to niezbyt popularne, wiec proszę o wyrozumiałość), dlatego czuję się trochę winna, że np. ludzi pozalewało.

Ela LISA napisała 29.06.2009 20:46:
liczy sie to,ze obie Nasze i obie kochane.
Eluś-siostro, buziak za to. :-D

snoozy

postów: 2419

29.06.2009 20:54

U mnie ciemnica i grzmi ale nie pada.Pewnie,że są nasze :-)

Ela LISA

postów: 1956

29.06.2009 20:48

Teraz jest okropna burza.Grzmialo tak glosno.Ciemno od dluzszego czasu.Jestem ciekawa czy u Was tez pada.?

Ela LISA

postów: 1956

29.06.2009 20:46

Niech sobie mieszkaja gdzie chca. Szkoda ze nie powiedzialy gdzie. To jest ,co prawda bez znaczenia, liczy sie to,ze obie Nasze i obie kochane. A moze sie kiedys przyznaja?

snoozy

postów: 2419

29.06.2009 20:40

Kasia mieszka w Kreskowie a Minutka w Przecinkowie.
A ja wole jak troche kropi i jest chłodniej bo jestem zimnolubny.Na swoim targu w sobote też rozmawiiałem z Panem od miodu i potwierdzał Twoją teorie Minutko.Miodu będzie w tym roku mniej.Dlatego zaraz po wakacjach kupuje zapasy z mazurskich łąk i pól

KATARZYNKA

postów: 760

29.06.2009 19:28

minutka napisała 29.06.2009 19:15:
A chatkę mam zdecydowanie bliżej Ciebie, w miasteczku okolonym lasami.
Żartujesz? Gdzie? :-)))

minutka napisała 29.06.2009 19:15:
Kasiu, lepiej nie będę pisać, co robiłam ;-)
Dlaczego? Jezeli to się nie nadaje na forum, to możesz mi to "szepnąć" do ucha (czyt. przesłac na priva). :-)))

post edytowany 1 raz, ostatnio 29.06.2009 19:33

minutka

postów: 1250

29.06.2009 19:15

Kasiu, lepiej nie będę pisać, co robiłam ;-) Ważne, że podziałało:-) A chatkę mam zdecydowanie bliżej Ciebie, w miasteczku okolonym lasami.
Zaraz muszę wyskoczyć podlać kwiaty w doniczkach, bo nareszcie trochę przesuszyło im ziemię. A potem wracam do pisania o mleczku :-)

migotka333

postów: 1184

29.06.2009 19:11

u nas w Gdyni zadziały czary, dziś pełne słońce, istny żar z nieba
:-DDD
oby tak dalej

KATARZYNKA

postów: 760

29.06.2009 19:06

minutka napisała 29.06.2009 18:39:
A myślałam, że na Podlasiu najwięcej wiedźm i czarodziejów ;-)
A ja właśnie byłam przekonana, że Ty tam masz swój domek.

minutka napisała 29.06.2009 18:39:
Wyobraźcie sobie, że zaklinałam pogodę w sobotę wieczorem i od tego czasu zero deszczu.
Aniu, nie wiedziałam, że Ty takimi zdolnościami jesteś obdarzona. :-)
Co tam dokładnie wyczyniałaś, że tak szybko poskutkowało? Może i u mnie to zadziała? ;-)

Ela LISA

postów: 1956

29.06.2009 18:43

Ogladalby pewnie z zaciekawieniem .Chetniej tez by jadl.
Popytam pod Hala,czesto maja tam miody z wlasnej pasieki,moze przywioza dla dziecka taki z plastrem. Aniu,jestes kochana,bardzo dziekuje za informacje.

minutka

postów: 1250

29.06.2009 18:39

A myślałam, że na Podlasiu najwięcej wiedźm i czarodziejów ;-)

Wyobraźcie sobie, że zaklinałam pogodę w sobotę wieczorem i od tego czasu zero deszczu. Nadciągająca wczoraj (i dziś jakąś godzinę temu) przeszła obok. Dziś z nieba owszem leje się, ale skwar :-) Zbierając porzeczki tak się spaliłam, że pewnie wieczorem Ojciec będzie się śmiał, że się do mnie nie przyznaje z taką cerą :-)
I udało nam się zebrać trochę miodu z jednego ula! - niedoszła burza wypłoszyła z pasieki.

Elu, zupełnie zapomniałam o Twoim pytaniu co do miodu dla Chłopaków. Dla tego młodszego wyboru nie masz - tylko akacjowy. Dla starszego, jaki tylko zechcesz. Ja bym wybrała wielokwiatowy tegoroczny, by był jeszcze lejący. I gdyby Ci się udało dostać taki z plastrem w środku, to miałby ciekawą niespodziewankę ;-)

KATARZYNKA

postów: 760

29.06.2009 12:18

minutka napisała 28.06.2009 21:59:
Forumowicze zaglądający do tego tematu - mam do Was apel. Jeśli umiecie czarować czy zaklinać pogodę, to zróbcie to jak najszybciej, bo w przeciwnym razie będziemy mieć w Polsce miodową posuchę.
Minutko, u mnie na południu to dosłownie grzmiało i padało cały czas. Jedna burza się kończyła, a następna nadchodziła. I tak w kółko. Nie pamiętam żeby kiedyś już tak było. Może w ciągu jednego dnia, ale nie rozciągnięte na tak długi czas. Wiec obawiam się, że jedna osoba nic by tu nie wskórała. Musiało by się ich chyba kilka zebrać. Ale przecież to w Twoim regionie najwięcej szeptuch mieszka.

Ela LISA

postów: 1956

28.06.2009 22:47

Aniu,odpocznij.Twoje wiadomosci sa wspaniale i warto na nie czekac.To mile oczekiwanie.Zmienilam dodatkowo swoje nastawienie do miodu.Twierdze ze to bardzo wartosciowy i zdrowy pokarm.Wczesniej, nawet na to nie zwracalam uwagi.
Dzisiaj w pracy,zaskoczylam wszystkich wiadomosciami o miodzie spadziowym.Tylko jedna osoba,wiedziala,z czego jest
produkowany.Zainteresowaly ich Twoje wiadomosci.Podczytywali sobie,Twoje informacje.Na koncu stwierdzenie.Pszczoly wiedza co jest zdrowe i co im smakuje.
Trzeba kupic miody.
Widzisz ile osob nawrocilas? Powinnas nawracac ludzi na dobra droge zawodowo.Ja kupie Kacperkowi i Oskarowi kilka miodow.
Co bardziej zdrowego moge im dac?

minutka

postów: 1250

28.06.2009 22:21

W najbliższym czasie pożary raczej lasom nie grożą, stwierdzam po ostatnich wypadach do lasu. Jest tak mokro, że jagody zaczynają gnić i pleśnieć na krzewinkach. W ogródkach szczypior cebuli skręca się od nadmiaru wody, truskawki totalnie gniją zanim dojrzeją. Słońce jest bardzo potrzebne :-)

migotka333

postów: 1184

28.06.2009 22:19

Minutko, kalendarzowe lato, a za oknem jesień.
W Trójmieście jeszcze jako tako, każdy dzień inny. Ulewy nas omijają, ale za to jak jest wichura to na całego.
Tego się trzeba spodziewać, że miód będzie drogi ( i cała reszta też). Należy wykupywać zapasy z zeszłego roku. Meteorolodzy przepowiadają takie załamania pogody. Okropność.

jacek1f

postów: 2296

28.06.2009 22:14

nie obawiaj sie:-( Raczej za tydzien bedziemy narzekac na upaly stale i pozary lasow...

minutka

postów: 1250

28.06.2009 21:59

Forumowicze zaglądający do tego tematu - mam do Was apel. Jeśli umiecie czarować czy zaklinać pogodę, to zróbcie to jak najszybciej, bo w przeciwnym razie będziemy mieć w Polsce miodową posuchę.
By móc podebrać miód pszczołom potrzeba wcześniej kilku ciepłych i słonecznych dni. Dziś było (bo właśnie zbiera się na potężną burzę z południowego wschodu) ładnie, ale jeden dzień nie wystarcza.
Znajomi pszczelarze w większości jeszcze ani razu nie dokonali w tym roku zbioru miodu. Nieliczni szczęściarze zrobili to w maju i na razie to jedyne zebrane litry. Codziennie zapowiadane są przelotne opady i burze, więc w najbliższym czasie znów nie będzie można podebrać miodu. A to oznacza, że miód będzie towarem pożądanym, ale deficytowym, co oznacza drożyznę :-(

minutka

postów: 1250

28.06.2009 21:53

No to miałaś uciechę, Elu :-) To miłe, prawda? I bardzo podnosi na duchu. Z Młodym, moim bratankiem, jesteśmy na etapie urozmaicania kanapek - szczypiorek, koperek, rzodkiew biała, pomidor itp. Kroję wszystko, a On potem wybiera sobie różne kolorki i kładzie na kanapkę. Przednia zabawa :-)
Elu, wybacz nie jestem dziś w stanie wklepać czegokolwiek z sensem, bo padłam po przygodzie z jagodami (kilkanaście litrów) i grzybami - ich zbieraniu, przebieraniu, przerabianiu. Na jutro została jeszcze spora część (na szczęście już oczyszczona) do wyciśnięcia soku i połączenia z sokiem porzeczkowym - zmierzę poziom cukru i kwasowości, przeliczę i nastawię na wino.

Ela LISA

postów: 1956

28.06.2009 07:37

Wstrzymam sie , z zakupem mleczka pszczelego.
Tak mnie tymi miodami zauroczylas,ze mysle o nich czesto.
Pare dni temu,na krotko, wrocila z Norwegii,zona mojego ciotecznego brata z chlopcami. 4,5 ROKU I 10 MIESIECY.
Kupie miod dla Kacperka i Oskara.Wczoraj poznym wieczorem rozmawialam przez telefon z Milena,i Kacperek tez chcial porozmawiac z ciocia.Byl spiacy,po 22. To male sloneczko powiedzialo : Kiedy przyjedziesz? Kupie Ci loda,mam pieniazki ,jak przyjedziesz to kupie dla Ciebie. A jak bede duzy ,kupie kurczaka i Ci upieke,z taka dodra skorka.
Wzruszyl mnie,jego zreszta ciagnie do kuchni i garnkow.Kupuje mu takie rozne zestawy dla dzieci,w przyszla sobote,zawioze mikser,toster,czajnik elekryczny - na baterie.Super komplet nozy itd. Niech sie uczy.Sama przyjemnosc.Moze rosnie kolejny wielbiciel gotowania. Poczytam Twoje informacje jeszcze raz,i wybiore miody.A ktore Ty bys polecila dla nich?
Zaluje ze nie moge z nim gotowac,tak jak ty ze swoim siostrzencem.Za daleko.

minutka

postów: 1250

27.06.2009 21:48

Zamierzałam dziś napisać o dokładnym dawkowaniu i podawaniu miodów w poszcególnych schorzeniach, ale czuję takie parcie ze strony Eli ;-), że dziś początek o mleczku pszczelim.

MLECZKO PSZCZELE powstaje w gruczołach gardzielowych młodych pszczół robotnic. Uboższa jego odmiana służy do karmienia larw pszczół robotnic i trutni przez 3 pierwsze dni ich życia oraz bogatsza - dla matek pszczelich w okresie larwalnym i w czasie składania przez nie jajeczek. Mleczko dla przyszłych matek pszczelich zawiera m.in. hormony płciowe wpływające na szybkość rozwoju larw (przez pierwsze 3 dni ciężar larwy matki wzrasta 5 razy w porównaniu z larwą robotnicy), wielkość, płodność i długość życia. Dorosłe matki są prawie 2 razy większe od robotnic, mają intensywną przemianę materii, składają nawet 3000 jajeczek dziennie i żyją kilka lat (robotnica ok. 3 tygodni).
Od jednej rodziny pszczelej w sezonie (od początku maja do końca lipca) można uzyskać max 100g mleczka.
Mleczko ma zmienną konsystencję i barwę: od 3 dnia karmienia larw pszczelich jest jasnokremowe bądź jasnożółte. Jest cierpkie i kwaskowate w smaku i ma ostry zapach. pH 3,4 - 4,3. Jest częściowo rozpuszczalne w wodzie (tworzy się roztwór opalizujący, o intensywnie niebieskim zabarwieniu w świetle UV) i gęstsze od niej, ale dobrze rozpuszczalne w alkoholu etylowym, eterze i acetonie.
Przeciętnie w mleczku pszczelim znajduje się 13,5% białka (w nim od 18 do 25 aminokwasów, z których 9 to substancje egzogenne niezbędne dla organizmu), 3,7% lipidów, 12% węglowodanów, ok. 3% innych substancji organicznych oraz do 1,2% związków mineralnych.
Białko mleczka składa się w 40% albumin i 60% globulin (w tym 20% gamma-globulin). Poza tym w mleczku znajdują się również enzymy, m.in.: proteaza, kwaśna fosfataza, amylaza, inwertaza.
Wśród lipidów wyróżnia się kwasy tłuszczowe nasycone i nienasycone, fosfolipidy, sterole i woski.. Najważniejszym kwasem wśród nienasyconych jest 10-hydroksy-2-decenowy, którego ilość może dochodzić do 66%.
Wśród kwasów organicznych znaleźć można kwasy pirogronowy i mlekowy.
Hormony obecne w mleczku to: neurohormon acetylocholina, i hormony płciowe: estradiol, progesteron i testosteron.
Wśród cukrów najwięcej jest glukozy i fruktozy, ale oprócz nich stwierdzono obecność sacharozy, maltozy i gencjobiozy.
Witaminy: dużo kwasu pantotenowego, kwasu nikotynowego, wit. PP i inozytolu; mniej wit. B1, B2, B6, B12, C, biotyny, kwasu foliowego; śladowo wit. A, D, E.
W mleczku obecne są 22 biopierwistki, wśród których dominują fosfor, potas i siarka oraz cynk, żelazo, miedź i mangan.

Na razie tyle. Wkrótce więcej - o zastosowaniu, wiec wstrzymaj się jeszcze, Elu, z zakupem.

Ela LISA

postów: 1956

27.06.2009 19:53

To co Ania napisala,do mnie przemawia.Wiem ,ze pisze to co wartosciowe,i co powinnismy wiedziec.Jestem ciekawa,co bedzie o mleczku pszczelim.To jest dopiero produkt.Zastanawiam sie czy nie kupic,ostatnio ledwo czlapie.Czytalam ,ze juz po paru dniach,jedzenia mleczka,czlowiek lepiej sie czuje.Podobno dziala niesamowicie.

KATARZYNKA

postów: 760

27.06.2009 10:50

minutka napisała 26.06.2009 21:54:
Ze względu na swoje bardzo szerokie zastosowanie w lecznictwie, profilaktyce i odżywianiu miód ze spadzi iglastej jest nazywany miodem królewskim lub papieskim.
Dlatego zawsze był w czołówce moich ulubionych. :-)))
A jeżeli kogoś wciąż coś w nim odrzuca, to niech sobie wyobrazi, że człowiek w ciągu życia połyka (zazwyczaj śpiąc) kilkanaście/kilkadziesiąt owadów-pająków, much itp.

minutka

postów: 1250

26.06.2009 21:54

MIÓD ZE SPADZI IGLASTEJ c.d.
Polski miód ze spadzi iglastej charakteryzuje się średnią i wysoką aktywnością antybiotyczną (dla porównania w Nowej Zelandii miód ten ma aktywność antybiotyczną niższą niż miody nektarowe).
Zastosowanie:
- w chorobach dolnych dróg oddechowych (zapalenie oskrzeli, astma oskrzelowa, zapalenie płuc i gruźlica) - ze względu na działanie przeciwzapalne, przeciwdrobnoustrojowe i łagodzące kaszel wynikające z obecności olejków eterycznych, biopierwiastków i substancji żywicznych; przyjmowanie systematycznie: miód należy rozpuścić w naparze z kwiatu jasnoty białej, szałwii, tymianku, podbiału, podróżnika, kopru włoskiego i krwawnika
- w okresie rekonwalescencji po zabiegach operacyjnych i po przejściu ciężkich chorób - jako odżywka regeneracyjna
- przy hipowitaminozie i anemii (szczególnie u dzieci) - miód sosnowy i jodłowy
- jako profilaktyka i leczenie skutków napromieniowania, np. w Niemczech u górników kopalni uranu - wykorzystuje się właściwości odżywcze i odtruwające miodu
- przy regulacji przemiany materii
- przy zaparciach/biegunkach - łagodnie przeczyszcza w związku z zawartością substancji żywicznych/zapiera dzięki garbnikom pochodzenia roślinnego
- w stanach zapalnych jelit - działanie przeciwbakteryjne i rozkurczające
- w cukrzycy - głównie w USA
- w miażdżycy mięśnia sercowego - 3 razy dziennie w sumie 100-120 g miodu przez 2-3 miesiące (obok zaleconej terapii)
- przy schorzeniach naczyń krwionośnych (głównie zakrzepowych): zakrzepowe zapalenie żył, guzy krwawnicowe odbytu
- w nerwicy serca
- w zapaleniu pęcherza moczowego, zapaleniu nerek i zapaleniu gruczołu krokowego - dzięki właściwościom moczopędnym, rozkurczającym, przeciwzapalnym i przeciwdrobnoustrojowym olejków eterycznych i żywic; w terapii należy ograniczyć przyjmowanie białka i soli wraz z pokarmem
- w kamicy dróg moczowych - przyjmowanie miodu razem z sokiem z rzodkwi lub miodu z oliwą z oliwek i sokiem z cytryny
- wspomagająco w chorobach reumatycznych układu ruchu
- wspomagająco w schorzeniach układu nerwowego
- w chorobach skóry (ropnie, ropowice, czyraki, krosty, liszaje) - miód (szczególnie sosnowy) oczyszcza rany wywołane laseczkami beztlenowymi, gronkowcami i paciorkowcami oraz przyspiesza gojenie ran

Ze względu na swoje bardzo szerokie zastosowanie w lecznictwie, profilaktyce i odżywianiu miód ze spadzi iglastej jest nazywany miodem królewskim lub papieskim.

minutka

postów: 1250

26.06.2009 19:59

Elu, no to się bardzo cieszę (nie z fig oczywiście). Postaram się dokończyć dziś miód spadziowy i jeśli nie padnę, to wklepię info o mleczku, na temat którego wczoraj badałam Ojca i Brata.

Ela LISA

postów: 1956

25.06.2009 22:50

Wiesz Aniu,w takim razie duzo ich zjadlam w swoim zyciu.Smakowaly,duza na nich uroslam, zyje i mam sie dobrze.Kupie tez miod spadziowy. Jest bardzo zdrowy,A dzieki Tobie,inaczej patrze na miod.Dziekuje za otwarcie mi oczu.

minutka

postów: 1250

25.06.2009 22:04

Elu, osę w fidze dostrzeżesz, ale jajeczek - nie.

minutka

postów: 1250

25.06.2009 22:02

MIÓD ZE SPADZI IGLASTEJ (absolutnie nie dlatego, by Was dobić)
W Polsce przeważają miody ze spadzi jodły i świerka (choć możliwe są również te z sosny, modrzewia, a nawet z tui). Zależnie od okresu zbierania spadzi wyróżnia się miody: majowe, czerwcowe, lipcowe i letnie.
Ta odmiana ma ciemną barwę - od szarozielonkawej do prawie czarnej (im późniejszy miód tym ciemniejszy). Po skrystalizowaniu (trudny i nierównomierny proces) przybiera barwę ciemnobrązową z szarym bądź zielonkawym odcieniem oraz postać drobnoziarnistą, grudkowatą lub całkowicie niejednorodą. Co ciekawe miody ze świerka są ciemnozielone, z jodły - od złocistożółtych do ciemnobrązowych z lekko błyszczącą powierzchnią, z sosny - jasnobrązowe.
Miód spadziowy jest dość lepki i gęstszy od miodów nektarowych. Zgodnie z Polską Normą ta odmiana nie może przekraczać 10% zawartości sacharozy i melecytozy. I to właśnie m.in. ten trójcukier decyduje o szybkości krystalizacji, zwłaszcza że jego rozpuszczalność w wodzie jest dość ograniczona. Jeśli dodatkowo na dworze będzie sucho i ciepło, może się okazać, że miód skrystalizuje już w plastrze przybierając szary kolor (z tego powodu pszczelarze nazywają tę odmianę miodem cementowym lub kamiennym).
Miody spadziowe mają zapach lekko korzenny i żywiczny. W smaku są mało słodkie, łagodne z posmakiem żywicy. W zależności od ilości poszczególnych pożytków mogą być orzechowe, gorzkawe, kwaśne, a nawet słonawe.
Wody w opisywanych miodach może być do 20%, zgodnie z Normą Polską.
Miody spadziowe są bogate w związki azotowe, dekstryny (związki powstałe w wyniku niecałkowitego rozkładu skrobi), enzymy, kwasy organiczne, substancje antybiotyczne. W ich składzie oczywiście dominuje glukoza i fruktoza, przy czym glukozy może być nawet 2 razy więcej niż fruktozy. Poza tym znaleźć można też: maltozę, fruktomaltozę, trehalozę, rybozę, arabinozę, oraz - niekorzystne dla pszczół - rafinozę, melibiozę, ramnozę, stachyozę, galaktozę i mannozę.
Miody spadziowe zawierają też 4-9 razy więcej biopierwiastków od miodów nektarowych. Są nimi łatwo przyswajalne: żelazo, cynk, miedź, bor, potas, wapń, fosfor, sód, chlor, siarka, magnez, mangan i kobalt. Poza tym tylko te miody są źródłem: srebra, cyny, molibdenu i wanadu.
Omawiana odmiana ma 2 razy większą zawartość związków azotowych (aminokwasów, białek i enzymów) niż miody nektarowe. Wśród aminokwasów tej odmiany znaleźć można: alaninę, kwas asparginowy, argininę, cystynę, kwas glutaminowy, glicynę, histydynę, leucynę, lizynę, metioninę, prolinę, serynę, tryptofan, tyrozynę, lizynę, metioninę, prolinę, serynę, treoninę, tryptofan, tyrozynę, walinę i inne.
Z witamin znajdujących się w miodzie spadziowym wymienić należy: prowitamina A (ok. 7,6 mikrograma), wit. A, B2, B6, C, PP i K.

I to jeszcze nie koniec, ale dziś już nie dam rady.

Ela LISA

postów: 1956

25.06.2009 21:37

Jem figi, ale zawsze zerkam czy nie ma w nich robakow.

minutka

postów: 1250

25.06.2009 21:17

Spieszę Was trochę uspokoić - spadź to wydzielina m.in. mszyc, a nie odchody (jak te rozumiane np. u człowieka). Powstaje dlatego, że mszyca nie jest w stanie trawić dużej ilości cukrów z soków roślinnych. Do swojego rozwoju potrzebuje białka. Gruczoł wydzielający spadź nie jest jej odbytem.
Odpowiedzcie sobie na pytanie: "czy lubisz figi i je jesz?" No więc warto zdać sobie sprawę z faktu, że w fidze jest więcej szczątków owadów niż w miodzie spadziowym - miodzie najbogatszym w biopierwiastki i sole mineralne.

snoozy

postów: 2419

25.06.2009 20:20

Wcale nie chce ich znac i samkowac.Znam bardziej wyrafinowane smaki i przysmaki z innych miodów :-)

Ela LISA

postów: 1956

25.06.2009 19:32

Bedziesz sie mogl pochwalic ,ze tez te ,niecodzienne rarytasy znasz.W miodzie spadziowym.

snoozy

postów: 2419

25.06.2009 19:26

Ja poprosze o wiadomości o miodach a nie mszycach, mrówkach, biedronach itp cudach.Z takim tematem to do niecodziennych rarytasów :-)))

KATARZYNKA

postów: 760

25.06.2009 19:25

minutka napisała 25.06.2009 17:29:
W tym roku wykorzystałam zależność między biedronkami i mszycami, bo te ostatnie zaatakowały chili i fasolnik pod tunelem. Nazbierałam około 30 biedronek i w ciągu jednego dnia po mszycach nawet ślad nie został.
No to Aniu zrobiłaś im prawdziwą ucztę. :-)

Ela LISA

postów: 1956

25.06.2009 18:22

Sprawdzilam,mrowki jedza mszyce.Przy nadmiarze mszyc,traktuja je jako latwo dostepne.Jedza swieze i martwe.

Ela LISA

postów: 1956

25.06.2009 18:14

Mysle tez,ze jak mszyca nogi wyciagnie,to mrowka ja po wczesniejszym wydojeniu zje.Tak jak wszystko.Widzialam w programach przyrodniczych, spijanie wydzieliny mszyc przez mrowki.

Ela LISA

postów: 1956

25.06.2009 17:59

Czyli, nad miodem spadziowym,trzeba sie zastanowic. Moge za to teraz blysnac ,Twoja wiedza.Dziekuje za informacje.
Teraz to tylko mleczko pszczele.Jak kiedys bedziesz miala czas,to bardzo prosze,napisz i o nim.:-))

minutka

postów: 1250

25.06.2009 17:29

Elu, Jacek o pszczołach, mszycach, biedronkach i mrówkach napisał, więc nie będę powielać informacji. W tym roku wykorzystałam zależność między biedronkami i mszycami, bo te ostatnie zaatakowały chili i fasolnik pod tunelem. Nazbierałam około 30 biedronek i w ciągu jednego dnia po mszycach nawet ślad nie został.

snoozy

postów: 2419

25.06.2009 16:10

Chyba dlatego nie przepadam za tym miodem:-)

KATARZYNKA

postów: 760

25.06.2009 12:45

Aby było jeszcze bardziej delikatnie to nazwijmy to... wydzieliną. :-)))

jacek1f

postów: 2296

25.06.2009 12:35

chcialem byc delikatny:-))))

snoozy

postów: 2419

25.06.2009 11:12

Teraz wszystko mi się przypomniało.Jasne,że to co wydzielaja mszyce to spadz.Żeby było smiesznie spadz to odchody mszyc :-)

jacek1f

postów: 2296

25.06.2009 08:49

Biedronki jedza mszyce.
Mrowki nie jedza mszyc ale je albo hoduja i opiekuja sie nimi, albo
napadaja na nie i doją.
"melczko mszyc - kropelki wydzialne przez nie przy odpowiednim łechotaniu to spadź. Jest na liściach warstewką taką jak nalot.
Pszczoły nie sa agresywne i gwałtowne więc ją zbioeraja pośrednio, a nie jak mrówy:-))) bezpośrednio.

Mrówy nie lubia biedronek i je atakuja jak mogą, bo traktują je jak pasterz wilka..., któy pustoszy stada mlekodajek.

Ela LISA

postów: 1956

25.06.2009 06:00

Aniu,to w tym woskowym nalocie na lisciach cos zyje???
To z tego potem jest ten spadziowy miod?
Dziwne,myslalam ze mszyce jedza biedronki i mrowki.
Moze ja znowu zle mysle, ale teraz nie chce zyc w niewiedzy ,tylko sie dobrze poinformowac kogos madrego.
Tak czy nie.? Pokrecilam cos, czy wymyslilam ?

snoozy

postów: 2419

24.06.2009 23:43

Ja nie żartuje.Tak myślałem

Ela LISA

postów: 1956

24.06.2009 22:46

Fakt,czlowiek sie cale zycie uczy:-)))

minutka

postów: 1250

24.06.2009 22:45

Teraz to sobie żartujecie, prawda? Czy serio - myśleliście, że to z tych spadłych owoców?
Ja o tym wiedziałam od dawna. Kiedyś z ciekawości zapytałam ojca o taką mokrawo-tłustawą powłokę na liściach lipy. No i mnie doinformował. Tymi żyjątkami są mszyce i czerwce.
Ogródków do przerobu mam w ilości 2. I jeszcze mnóstwo drzew i krzewów owocowych. Zatem pracy jest bardzo dużo i nie mogę się jej doczekać. Codziennie wieczorem wchodzę do łóżka kompletnie padnięta, ale niezwykle zadowolona :-) A jaka potem uciecha, gdy zimą coś smacznego wyciągnie się na światło dzienne!
Zastanów się, snoozy, czy się nie wybrać w weekend na grzyby - jest ich bardzo dużo!

snoozy

postów: 2419

24.06.2009 22:33

Niezle.Ja też myślałe,że to z jakiś zepsutych spadłych owoców (spadziowy=spadły, spadniety).Więc jest nas dwoje Elu ale głupi to nie jesteśmy tylko niedoinformowani :-)

Ela LISA

postów: 1956

24.06.2009 22:30

Pawelku,przeciez na odleglosc,tez bedziemy nasza Anie kochali.Ja Was teraz nie widze i kocham.

Ela LISA

postów: 1956

24.06.2009 22:28

Aniu,przyznam sie do miodowej glupoty.Zawsze myslalam ze miody spadziowe,sa z jakis opadlych owocow.Przyznaje sie przed Wami,ze jestem glupia.Nie wiedzialam tego.

snoozy

postów: 2419

24.06.2009 22:26

Tylko spróbuj nie:-)))))))
Zazdroszcze Ci tego ogródka.Mi pozostają tylko skrzynki z ziołami no i grzyby i jagody

minutka

postów: 1250

24.06.2009 22:17

O Rodzinie forumowej pamiętać będę na pewno i wieczorami postaram się zajrzeć na forum - obiecałam Wam info o produktach pszczelich i został mi jeszcze miód ze spadzi iglastej - chyba że schylanie się, kopanie, wyrywanie i przerabianie da mi w kość. Ale nie stawiajcie na mnie krzyżyka ;-) Poza tym w ramach odpoczynku będę wynosić kompa i internet na zieloną trawkę i pisać z Wami.

minutka

postów: 1250

24.06.2009 22:11

MIÓD NEKTAROWO-SPADZIOWY
Powstaje z nektaru i spadzi, które pojawiają się w tym samym czasie oraz w lecie ubogim w pożytki. Zawartość nektaru, spadzi liściastej i iglastej jest bardzo różna. Taki skład sprawia, że miód jest dość aromatyczny, a w smaku niezbyt słodki (jak na miód) z nutą korzenną.
W stanie płynnym ma barwę od zielonkawej do brunatnozielonkawej, a po skrystalizowaniu - od jasnobrunatnej do ciemnobrunatnej.
Skład chemiczny jest uzależniony od udziału i rodzaju spadzi i nektaru. Jednakże - zgodnie z Polską Normą - zawartość glukozy i fruktozy powinna być większa niż 65%, a sacharozy i melecytozy mniejsza niż 7%.
Pod względem zawartości enzymów ta odmiana miodu mieści się między miodem nektarowym (najmniej enzymów) a spadziowym (najwięcej).
Ma dość wysoką aktywność antybiotyczną. Szczególnie cenna pod tym względem jest odmiana powstająca na terenach górskich powyżej 1000m.
Jako że opisywana odmiana jest swego rodzaju mieszaniną, łączy w sobie zalety lecznicze jego składników, czyli określonego miodu nektarowego i miodu spadziowego. Dlatego też należy sprawdzać, w jakim okresie miód ten powstawał.
Zastosowanie (ogólnie):
- w stanach wyczerpania psychicznego i fizycznego
- w profilaktyce i leczeniu chorób serca i układu krążenia
- w zaburzeniach trawiennych

post edytowany 1 raz, ostatnio 24.06.2009 22:12

snoozy

postów: 2419

24.06.2009 22:10

Pamiętaj o rodzinie forumowej i zaglądaj tu bo jak jedziesz w swoje ogrody to już kaplica z Tobą :-(

minutka

postów: 1250

24.06.2009 20:37

Zaraz brzydko ;-) Gorzej się czuję, gdy opuszczam Rodzinę i miejsce, w którym jestem naprawdę u siebie.

A miodu jeszcze w życiu nie podbierałam i jakoś mnie nie kręci. Poza tym pogoda do podbierania miodu nie jest dobra - trzeba to robić, gdy jest słonecznie i ciepło.

snoozy

postów: 2419

24.06.2009 20:24

No to ładnie, widze,że opuszczasz Stolice.Bardzo brzydko :-)

minutka

postów: 1250

24.06.2009 19:32

Nie, snoozy, załatwiałam różne sprawy, by na urlop wyjechać z czystym kontem. Dziś już po wszystkim, więc mogłam się skupić na spełnianiu obietnic :-) Jeszcze tylko spakować się, posprzątać i hulaj duszo!

snoozy

postów: 2419

24.06.2009 18:18

Już myslałem Minutka,ze tak długo nie piszesz bo zbierasz miód :-)

minutka

postów: 1250

24.06.2009 17:24

MIÓD SPADZIOWY ZE SPADZI LIŚCIASTEJ
W Polsce występuje rzadko. Pozyskiwany jest ze spadzi głównie topoli, lipy i brzozy (w Polsce rzadziej ze spadzi klonu, akacji, dębu, osiki, wierzby, buku, jawora, leszczyny, głogu, śliwy i czereśni), jak również z wydzieliny zwanej rosą miodową pojawiającej się na zbożach, trawach i drzewach owocowych. Opisywany miód może mieć bardzo różne kolory - od zielonkawej (z powodu zawartości glonów - zielenic) do jasnobrązowej, po skrystalizowaniu przybiera ciemniejsze odcienie. Ma nieco korzenny zapach, a smak jest zwykle łagodny, z nutą cierpkości i posmakiem żywicy.
Spadź jest zazwyczaj uzupełnieniem pożytku nektarowego, ale w czasie suchego lata może być głównym pożytkiem dla pszczół. Jest produkowana przez różne owady pasożytujące na liściach i młodych pędach drzew szczególnie latem podczas upalnych dni oraz jesienią w czasie suchych dni. Z tego powodu w miodzie znajdują się fragmenty padłych owadów i ich wydaliny. Poza tym w tej odmianie znaleźć można zarodniki grzybów osmofilnych, tolerujących wysoki poziom cukrów (do 10% sacharozy i melecytozy).
Miód ze spadzi roślin liściastych ma właściwości odżywcze, wzmacniające, przeciwzapalne i odnawiające.
Zastosowanie:
- w leczeniu chorób układu moczowego i stawów - wykorzystuje się działanie moczopędne, przeciwzapalne i dezynfekujące miodu
- w leczeniu chorób dróg żółciowych, wątroby i jelit - ze względu na działanie łagodnie przeciwzapalne, diuretyczne i spazmolityczne
- w chorobach układu oddechowego - wspomagająco

minutka

postów: 1250

22.06.2009 19:07

Jacku, właśnie tam! Ostatnio sobie odpuściłam i chyba po wakacjach zrezygnuję na dobre.

A wracając do miodu. Dziś nie dam rady wklepać info o kolejnej odmianie miodu, bo przyniosłam pracę do domu.
Za to podzielę się tym, co przeczytałam wczoraj na dobranoc. Dodatek miodu do dżemów i kompotów domowej roboty poprawia ich smak i dodatkowo konserwuje. Niestety nie podano proporcji.
I jeszcze jedno - leczniczo rozcieńczony i odstany miód należy pić na 1-1,5 godz. przed posiłkiem.

Ela LISA

postów: 1956

22.06.2009 07:56

Dziekuje za informacje.:-))

jacek1f

postów: 2296

21.06.2009 23:03

Minutko, mowisz o ZKSie? Prawda, kadra straszliwa... Przestalem uzywac ich w strzelaniu, wole juz ciemna Gwardie...
Jezdze do Rembertowa i Sulejowka, bo wole strzelanie dynamiczne laczace i pistolet i karabin i pompke i cwiczenia techniczne.

Tak Elu kazdy moze wejsc wynajac bron i instruktora na 30-45-60 minut. Lepiej wczesniej zadzwonic, czy nie ma zawodow i czy bron jest sprawna od runiszkarza, bo klubowa do wynajmowania jest ... bardzo czesto u fachowców:-(

minutka

postów: 1250

21.06.2009 19:28

Nie próbowałam ;-))) I nie zamierzam, bo Tatuś nauczył swoją córunię szanować jedzonko ;-)

snoozy

postów: 2419

21.06.2009 19:22

Strzelasz miodem? :-)))))

Ela LISA

postów: 1956

21.06.2009 19:19

Chetnie bym poszla.Dobra zabawa.Zazdroszcze Ci.

minutka

postów: 1250

21.06.2009 19:18

Chodzę od czasu do czasu, ostatnio coraz mniej, bo przestało mnie kręcić. Chodzę ze znajomym, który ma tam zapewnione wejście. Nie wiem, czy każdy może tam wejść, wydaje mi się, że każdy, ale pewności nie mam. Tylko obsługa nie jest zbyt sympatyczna :-(

Ela LISA

postów: 1956

21.06.2009 19:08

Aniu,przepraszam,to do Ciebie to pytanie,nie do Pawla.

Ela LISA

postów: 1956

21.06.2009 19:07

Chodzisz na strzelnice. Pawel ,czy kazdy tam moze pojsc?

snoozy

postów: 2419

21.06.2009 19:01

I jeszcze jedna wazna informacja.Miodu nie powinno sie jeśc ze słoika wkładając tą samą łyzke, którą oblizywaliśmy bo zawarta w slinie ptialina (amylaza) rozkłada zawarte w miodzie oligosacharydy.

minutka

postów: 1250

21.06.2009 18:59

snoozy napisał 21.06.2009 18:51:
to strzał w 10
Dla mnie też, naprawdę. Świetnie mi zastąpił czerwcowy wypad na strzelnicę na Marymonckiej ;-)

Ela LISA

postów: 1956

21.06.2009 18:57

Ja tez,z cala pewnoscia kupie rzepakowy i gryczany. Nie wazny smak,sprawdze za czym bede tesknila.Co bede chciala jesc.Tak najlepiej.

minutka

postów: 1250

21.06.2009 18:56

Na pewno to wiecie, ale na wszelki wypadek zapiszę, bo wydaje się, że ta informacja powinna się tu znaleźć.
Miód należy przechowywać w ciemnych miejscach. Nie w lodówce! Najlepsze są zamykane dolne szafki, bo jednak na dole chłodniej.
Należy też zadbać, aby nabierając miód nie wprowadzać do niego wody, bo - pomimo naturalnych substancji konserwujących - może się zepsuć. Jeśli dostaniecie od znajomego pszczelarza miód niezbyt dojrzały (w normalnej sprzedaży nie powinno go być), należy go szybko zjeść.

Przez ten temat znów zaczęłam jeść miód - jak w dzieciństwie :-)

snoozy

postów: 2419

21.06.2009 18:51

Masz racje w 100%.Organizm wie czego chce a czego nie.Te wiadomosci o miodach (mniodach jak mówiła moja polonistka) to strzał w 10

minutka

postów: 1250

21.06.2009 18:44

Wierz mi, snoozy, że ja też. Niestety u Ojca mam tylko wielokwiatowe. Muszę zacząć ćwiczyć czarowanie i wykorzystywanie uroku osobistego ;-) , by dostać miód wrzosowy od znajomego.
Jacek miał świetny pomysł, by się zająć miodami. Gdyby nie to, sama miałabym bardzo znikomą wiedzę. Teraz dowiedziałam się, dlaczego jednych miodów nie lubię, za innymi przepadam. Szok! Jeszcze jeden dowód na to, że należy słuchać swego organizmu.

snoozy

postów: 2419

21.06.2009 18:39

Po tych Twoich wiadomościach Minutka nabrałem ochoty na używanie różnych miodów a nie tylko ograniczac się do 2-3

Ela LISA

postów: 1956

21.06.2009 18:35

Zapytam na jakims targowisku.Czesto stoja z miodem. Na kartce informacja z wlasnej pasieki.

minutka

postów: 1250

21.06.2009 18:31

Elu, dokładnie nie wiem, a Ojciec nie odbiera telefonu (pewnie siedzi w lesie lub poszedł do pasieki, by położyć sobie pszczółkę na plecach).
Te jasne zazwyczaj są podbierane w maju/czerwcu. Późniejsze są ciemniejsze. Poza tym, jeśli kupujesz od pszczelarza, to możesz Go zapytać. Powinien odpowiedzieć. Oni zazwyczaj pamiętają, kiedy, który podbierali.

Ela LISA

postów: 1956

21.06.2009 18:25

Skad czerpac informacje,w jakich miesiacach miod zrobiono?
Wiosna - lato. Domyslac sie kiedy kwitnie to czy tamto?

snoozy

postów: 2419

21.06.2009 18:24

Nie wiem dlaczego ale właśnie miód wielokwiatowy najbardziej mi odpowiada.Może dlatego, że jest mieszaniną różności, powszechnie dostepny i najczęściej uzywany w potrawach.Pamietam go doskonale z pasieki dziadka :-)

minutka

postów: 1250

21.06.2009 18:22

MIÓD WIELOKWIATOWY
Ze zrozumiałych powodów ma bardzo różne właściwości, skład, smak i kolor. Im późniejszy, tym ciemniejszy oraz bardziej zdecydowany w smaku i zapachu. Im późniejszy, tym większa jest jego aktywność antybiotykowa i większa zawartość enzymów, biopierwiastków i związków o działaniu przeciwdrobnoustrojowym. Zawiera sporo krzemu (pierwiastka niezbędnego do prawidłowego funkcjonowania układu krwionośnego, a także odnowy skóry, włosów i paznokci). Miody wielokwiatowe mają w swoim składzie również niewielkie ilości wosku i pyłku kwiatowego oraz domieszkę spadzi z drzew iglastych.
Aktywność antybiotyczna miodu wielokwiatowego spada nieznacznie przy ogrzewaniu go przez 15 minut w temperaturze 65 stopni, a bardzo spada przy ogrzewaniu go w temperaturze 80 stopni.
Ze względu na zróżnicowany skład chemiczny miodu wielokwiatowego ma szerokie zastosowanie w lecznictwie i profilaktyce.

Zastosowanie:
1. w chorobach alergicznych dróg oddechowych: astmie oskrzelowej atopowej, katarze siennym - łagodzi objawy z powodu zawartości pyłków kwiatowych i drobinek kurzu (swoiste alergeny); przed terapią należy określić miejsce pozyskania i dawkowanie miodu. Najkorzystniejsze działanie ma miód nieodwirowany i niefiltrowany (z plastra) pochodzący z rejonu zamieszkania chorego z odległości maksymalnie 10 km. Kurację rozpoczyna się od jednej łyżeczki do herbaty (ok. 7,5g) rano i zwiększa codziennie do dawki maksymalnej wynoszącej 15 łyżek stołowych (ok. 300g) dziennie. Następnie stopniowo należy zmniejszyć ilość przyjmowanego miodu, aż do dawki początkowej.
Można też na miesiąc przed terminem pylenia roślin przyjmować po 2 łyżeczki miodu 2-3 razy w tygodniu.
Z dobrymi skutkami można też żuć przez ok. 15 minut kęsy miodu plastrowego kilka razy dziennie w czasie 2 tygodni.

2. miód wiosenny - jako źródło energii dla mięśnia sercowego, w chorobach serca i naczyń, wspomagająco dla wątroby w jej funkcji detoksykacyjnej, w przebiegu chorób wątroby i woreczka żółciowego

3. miód letni - w zapobieganiu i leczeniu grypy, chorób przyzębia i chorób dolnych dróg oddechowych

4. wiosenny i letni są zalecane dla dzieci, oczywiście powyżej 1 roku życia

5. jako produkt odżywczy i odnawiający w stanach wyczerpania fizycznego i psychicznego organizmu - niezależnie od terminu zbioru

Ela LISA

postów: 1956

21.06.2009 18:10

Dla Panow,dobry jest tez olej z pestek dyni.

minutka

postów: 1250

21.06.2009 17:28

Racja, ujęłam to chyba zbyt ogólnie pisząc o schorzeniach gruczołu krokowego.

snoozy

postów: 2419

21.06.2009 17:22

Dodam tylko,że wrzosowy powinni jeśc panowie bo przeciwdziała przerostowi gruczołu krokowego

minutka

postów: 1250

21.06.2009 16:48

MIÓD WRZOSOWY
Ma niepowtarzalną konsysytencję przypominającą galaretkę. W stanie płynnym charakteryzuje się ciemnobursztynową barwą z czerwonymi refleksami, po skrystalizowaniu - żółto pomarańczową do brunatnej. Krystalizuje w różnym stopniu, w każdym razie przybiera postać drobnoziarnistą, masłowatą.
Ma silny aromat wrzosu, jest mało słodki (w porównaniu z innymi miodami), lekko gorzkawy i cierpki, trochę żywiczny. Przez naukowców uważany jest za miód o niskiej wartości, niestety :-(
Ma sporo łatwo przyswajalnego białka (0,05 - 1,6%), mało sacharozy (ok. 0,8%) oraz najwyższą zawartość wody (do 23%; w innych zawartość wody nie przekracza 20%). Ma sporo substancji koloidowych (0,16 - 3,34%), które wpływają na konsystencję.
Zawiera wit. A, B2, B6, C i PP. Poza tym jest w nim dużo łatwo przyswajalnego żelaza (to chyba dla niego tak bardzo lubię tę odmianę miodu). Charakteryzuje go znaczna aktywność enzymatyczna, głównie enzymu fosfatazy (jest odpowiedzialny za hydrolizę połączeń estrowych kwasu fosforowego z glicerolem, cukrami i białkami).
Polski miód wrzosowy odznacza się niską lub średnią aktywnością antybiotyczną - działa na gronkowca złocistego.
Ma działanie moczopędne, bakteriobójcze i przeciwzapalne.
Zastosowanie:
- w schorzeniach nerek, dróg moczowych i gruczołu krokowego - zalecany głównie dla mężczyzn powyżej 40 roku życia
- pomocniczo w kamicy nerkowej
- przy trudnościach z wydalaniem moczu
- w schorzeniach błony śluzowej jamy ustnej i gardła
- w przewlekłym zapaleniu migdałków podniebiennych, stanach zapalnych gardła i błony śluzowej jamy ustnej
- dodatek odżywczy i dietetyczny u osób z niedoborami pokarmowymi
- w schorzeniach przewodu pokarmowego - ułatwia trawienie dzięki obecności enzymów
- w stanach zapalnych żołądka i jelit
- regulująco w biegunkach i zaparciach
- w dnie moczanowej
- przy dolegliwościach reumatycznych

Ela LISA

postów: 1956

21.06.2009 15:28

Otwierasz nam oczy.To cenne informacje.Pisz jak najwiecej.

KATARZYNKA

postów: 760

21.06.2009 15:10

minutka napisała 19.06.2009 18:37:
Bardzo się cieszę, że odpowiada Wam to, o czym piszę, bo przez pierwsze dwa dni myślałam, że Was zanudzam.
Jasne, że nam odpowiada!!! (mam nadzieję, że nikt nie weźmie mi za złe tego, że wypowiadam się w imieniu ogółu)
I bardzo Cię proszę żebyś nigdy, przenigdy nie myślała, że nas kiedykolwiek i czymkolwiek zanudzasz. Zwłaszcza informacjami o miodzie. A to, że czasami milczymy może jedynie oznaczać, że z niecierpliwością czekamy na ciąg dalszy. :-)))

minutka napisała 21.06.2009 12:55:
Natomiast tak sobie pomyślałam o Katarzynce. Jak już zdejmą Ci gips - mam nadzieję, że do połowy lipca się go pozbędziesz - to szukaj miodu gryczanego i systematycznie go wcinaj, by odbudować tkankę kostną.
Aniusiu, bardzo Ci dziękuję za pamięć o mnie i za dobrą radę. :-D Przyznam, że o tej właściwości miodu gryczanego nie wiedziałam. Więc bardzo chętnie połączę przyjemne z pożytecznym, ponieważ miód gryczany lubię. :-)))

MarcinO

postów: 415

21.06.2009 13:00

trzeba dodać że kwercetyna jest przeciwutleniaczem a zatem wcinać miodu ile wlezie:)

minutka

postów: 1250

21.06.2009 12:59

Przepraszam Was za rozłożenie na raty info o gryczanym, nie chciało mi tego zapisać w całości, a potem jeszcze czepiało się słów.
Dodam jeszcze, że miód gryczany utrzymuje aktywność antybiotyczną na gronkowca złocistego Staphylococcus aureus, pałeczki Escherichia coli i laseczki Bacillus subtilis przez 6 miesięcy przechowywania.

minutka

postów: 1250

21.06.2009 12:55

O mleczku napiszę w przyszłym tygodniu. Materiały i notatki o nim zostawiłam u Ojca. Na razie chcę chcę dokończyć te miody, które są wyróżnione w Polskiej Normie. Zostały mi: wrzosowy, oba spadziowe, nektarowo-spadziowy i wielokwiatowy. Norma ujmuje jeszcze miód z sadów i miód z koniczyny czerwonej. Na razie nic o nich nie wiem.
Jeśli idzie o miód malinowy, to tak jak wszystkie pozostałe miody, na pewno ma w sobie te związki, które znajdują się w pyłku kwiatu maliny.

Natomiast tak sobie pomyślałam o Katarzynce. Jak już zdejmą Ci gips - mam nadzieję, że do połowy lipca się go pozbędziesz - to szukaj miodu gryczanego i systematycznie go wcinaj, by odbudować tkankę kostną.

minutka

postów: 1250

21.06.2009 12:47

MIÓD GRYCZANY
Jest ciemnym - przy dostępie światła podczas przechowywania ciemnobrunatnym, prawie czarnym - miodem letnim o intensywnym i charakterystycznym zapachu gryki. W smaku ostry i piekący, słodki, a zarazem kwaskowaty, o łatwo wyczuwalnym smaku gryki. Krystalizuje wolno, przyjmując niejednolitą gruboziarnistą postać i jaśniejszy kolor. Po skrystalizowaniu na powierzchni MOŻE ZNAJDOWAĆ SIĘ WARSTWA MIODU PŁYNNEGO.

Ela LISA

postów: 1956

21.06.2009 12:46

Czyli ten miod to samo zdrowie.Wiesz chyba go kupie. Nie spodziewalam sie tego,ze miody sa az tak dobre dla zdrowia.
A co z mleczkiem pszczelim i pylkiem?
A miod malinowy,czy ma takie wlasciwosci jak maliny?

minutka

postów: 1250

21.06.2009 12:45

W skład świeżego miodu gryczanego wchodzą: ok. 52% fruktozy, ok. 47% glukozy, 0,27% sacharozy. Poza tym występują w nim związki charakterystyczne dla gryki: magnez, żelazo, fosfor, miedź, cynk, bor, jod, nikiel, kobalt, wit. C, B1, B2 i PP, śladowe ilości rutyny, która w trakcie dojrzewania rozkłada się do aglikonu kwercetyny (ma działanie przeciwdrobnoustrojowe), który z kolei po ok. 6 tygodniach rozkłada się do związków nieaktywnych biologicznie. Poza tym miód gryczany jest bogaty w aminokwasy (kwas asparaginowy, kwas glutaminowy i leucyna). Na uwagę zasługuje fakt, że z 9 niezbędnych aminokwasów egzogennych, niesyntetyzowanych przez organizm człowieka, w białku miodu gryczanego znajduje się ich aż 8, m.in.: fenyloalanina, treonina, walina, leucyna i izoleucyna, co czyni ten miód wysoko odżywczym.
Jest bogaty w liczne enzymy, m.in.: alfa-amylazę (nawet po roku przechowywania miodu jej aktywność nadal jest bardzo wysoka), inwertazę i fosfatazę. Lizozym zawarty w miodzie gryczanym pozostaje aktywny nawet po 8 latach przechowywania tego miodu.

minutka

postów: 1250

21.06.2009 12:36

Zastosowanie miodu gryczanego:
- zapobieganie i leczenie chorób serca i układu krążenia, zwłaszcza o podłożu miażdżycowym - regulacja przepuszczalności ścian naczyń włosowatych, polepszanie ich elastyczności i wytrzymałości; zabezpieczanie przed pękaniem naczyń, nie dopuszczając do wybroczyn i wylewów; wychwytywanie wolnych rodników tlenowych; zapobieganie rozkładowi wit. C na drodze utleniania; poprawa przyswajalności wit. C przez organizm
- regulowanie pobudliwości i napięcia nerwowo-mięśniowego oraz rytmu pracy serca - dzięki zawartości łatwo przyswajalnego magnezu (antagonisty jonów wapnia)
- w dusznicy bolesnej
- w nerwicy wegetatywnej, m.in. w nerwicy serca i żołądka
- w ochronie i odtruwaniu wątroby - świeży miód
- ochrona nerek i wątroby dzięki zawartości choliny
- w cukrzycy insulinoniezależnej
- w chorobach układu oddechowego, szczególnie chorobach płuc
- przy schorzeniach zakaźnych z towarzyszącą im podwyższoną temperaturą
- w leczeniu niedokrwistości u dzieci (!) i dorosłych
- podczas rekonwalescencji po zabiegach operacyjnych z utratą krwi
- w pobudzaniu procesów odnowy i wzmacnianiu organizmu po długich i wyczerpujących chorobach - systematyczne przyjmowanie
- w zaburzeniach na tle nerwowym
- w stanach wyczerpania psychicznego
- we wspomaganiu wzrostu poziomu hemoglobiny - systematyczne przyjmowanie
- przy kłopotach z pamięcią
- przy osłabieniu wzroku i słuchu
- wspomaga w terapii przeciwnowotworowej
- w procesach odnowy tkanki kostnej

minutka

postów: 1250

20.06.2009 11:51

Elu, no i po co ten kłopot? Pisałam już, że wystarczy Twoja obecność :-)

Ela LISA

postów: 1956

19.06.2009 21:11

Wiejski chleb,lubie z maslem i takim prawdziwym bialym serem , z sola i pieprzem.Mam na bazarku u siebie,taka budke w ktorym maja bardzo dobry chleb Wlasciciel piekarni,uwielbia eksperymenty,i stare receptury.Robil nawet podplomyki..Lubie Sandomierski.Jak mam kiedy,to kupuje.Pachnie i smakuje,tak jak powinien smakowac chleb.

Ela LISA

postów: 1956

19.06.2009 21:06

Aniu,jak smakuje miod lesny,dowiesz sie jutro.Kupilam dla Ciebie.Ma inny smak, niz spadziowy. Pyszny jest miod cynamonowy,kocham cynamon,w platkach,kawie,szarlotce.Miod ma smak ,o ktorym nie mozna zapomniec.Jadlam miod migdalowy i macierzankowy.Pyszny jest tez pomaranczowy.Kiedys jadlam miod,o intensywnie czerwonej barwie , nie wiem jaki byl.
Teraz zaczelam zwracac uwage na smak.Dzieki Tobie.One sie roznia od siebie,i tym jak gestnieja i smakiem.Kazdy jest inny.
Moze jadlam i wrzosowy,nawet na pewno,ale nie pamietam smaku. Sprawdze,jak kupie.Przy najblizszej okazji.

snoozy

postów: 2419

19.06.2009 19:27

Pod wzgledem medycznym, mikrobiologicznym i chemicznym wszystko ok.Napisałaś,że w miodzie lipowym spada zawartośc sacharozy.Spada ponieważ ulega ona hydrolizie do fruktozy i glukozy :-)
Ja wiejski chleb kupuje u siebie na targu co sobote.Jest rewelacyjny, ser zresztą też

minutka

postów: 1250

19.06.2009 19:21

Napisałeś, snoozy, że kiedyś zjadłeś zbyt dużo miodu i wyżarło Ci gardło. Przypomniało mi się, że Ojciec szuka człowieka, który jest w stanie wypić ponad szklankę świeżego miodu. Kiedyś był przekonany, że człowiek nie jest w stanie wypić szklanki. Chyba w drugim roku posiadania przez Niego pasieki znalazł się gość, który za jednym razem wypił szklankę. Wcięło mnie na miejscu, gdy to zobaczyłam - wtedy byłam w stanie zjeść maksymalnie 3-4 łyżeczki i musiałam popić czymś gorzkim.

Teraz wychodzę z sieci i idę poszaleć - rodzaj rozgrzewki przed naszym jutrzejszym spotkaniem.

minutka

postów: 1250

19.06.2009 19:03

Tiaaaa, miód z białym serem na pajdzie smacznego chlebka - to jest to (właśnie taki kanapki podjada mi Młody)! Ja niestety nie mam dostępu do wiejskiego chleba (sama nigdy nie piekłam; miałam kiedyś wielką ochotę upiec taki, jaki dawniej piekła Babcia, ale Ona już nic nie pamięta, więc przepadło; może się odważę i zaeksperymentuję w te wakacje, bo coraz częściej mam ochotę na taki swojski chleb na zakwasie), ale w sklepie niedaleko Rodziców sprzedają absolutnie genialne pieczywo, które czasami zabieram do W-wy.

Snoozy, jeśli napisałam jakieś głupoty z tej części medycznej - albo kiedykolwiek napiszę, to daj znać - zaraz poprawię. Poruszam się w tym po omacku. Choroby krążenia czy cukrzyca nie są mi obce, ale do reszty podchodzę z obawą.

snoozy

postów: 2419

19.06.2009 18:53

Biolog molekularny i farmaceuta służy swoją pomocą:-)
Te wiadomości, które podajesz są bazcenne.Powinny byc wpisane do nowego kanonu lektur obowiązkowych :-))))
Ja lubie wszystkie miody.Nie mam swojego naj i mniej ulubionego pod warunkiem,ze nie przesadze z ilości jak to kiedyś zrobiłem i wyżarło mi gardło,że nie mogłem nic mówic.
Bardzo lubie miód na świeżym serze białym z wiejskim chlebem i kawą zbożowa.To moje weekendowe kultowe sniadanie.

minutka

postów: 1250

19.06.2009 18:37

Elu, nr weterynaryjny jest (to liczba z symbolem WE) na etykiecie miodu, który kupiłaś, więc jest ok.
Smak, jak to smak - jednym pasuje taki, drugim - inny. Mi np. bardzo smakuje miód wrzosowy (niestety nieosiągalny w okolicy pasieki Ojca) - z wyczuwalnym smakiem żywicy, powiedziałabym. Nie przepadam natomiast za gryczanym czy walerianowym.
Lubię też świeży miód od Ojca, bo wyczuwa się w nim zapach i smak mięty.
O jakie dziwności pytasz? Chodzi o właściwości, rodzaje, działanie?
Mnie najbardziej zdziwiło, że jest miód, który można podawać dzieciom poniżej 1-ego roku życia (akacjowy), bo rosłam w przekonaniu, że takowego nie ma i miałam trochę wyrzutów, kiedy nie dopilnowałam i Młody podprowadzał moją kanapkę z miodem.

Bardzo się cieszę, że odpowiada Wam to, o czym piszę, bo przez pierwsze dwa dni myślałam, że Was zanudzam. Staram się wybierać informacje w miarę zrozumiałe i przydatne. Trudność mam w nazwach chorób czy bakterii, bo z biologią od czasu matury jestem totalnie na bakier (może nasz biolog molekularny w osobie snoozy'ego coś podpowie i poprawi, bardzo na to liczę). Najwięcej info mam o chemii (chyba znajomi wiedzą, że mam świra na tym punkcie), ale nie chcę Was zasypywać nazwami związków, które nic nie mówią, a często dziwnie brzmią.

Ela LISA

postów: 1956

19.06.2009 17:44

To co piszesz o miodach,jest bardzo ciekawe.Zwrocilam wczesniej uwage na to,ze miody krystalizuja sie inaczej,nie mowiac o smaku.Czyli kazdy rodzaj,jest inny,ma inne wlasciwosci , kolor, i smak.Dodatkowo inne dzialanie. Jakie sa najdziwniejsze?

Ela LISA

postów: 1956

19.06.2009 17:38

Jacek Pienkos
Lesny Dwor 8 A
12 -100 Szczytno.
www.miod.com.pl
Co do numeru,to nie znam sie na tym.
Jest tylko cos takiego
PL
28176001
WE

Nie wiem czy o to chodzi.

minutka

postów: 1250

19.06.2009 17:22

Spadziowe, malinowe czy wrzosowe to miody z Normą Polską (wrzosowy jest uznany w Unii jako produkt polski).
Co do tego leśnego - w Normie go nie ma. Przypuszczam, że jest to miód z nektaru tymianku i macierzanki w połączeniu z nektarami z innych ziół. Czyli miód wielokwiatowy, który w Leśnym Dworze zyskał swoją nazwę "miód leśny". Zobacz, Elu, czy na etykiecie oprócz nazwy jest nazwa pasieki (lub nazwisko pszczelarza) oraz - najważniejsze - nr weterynaryjny. Ten ostatni jest niezwykle istotny, bo tylko z miodów z tym numerem można czerpać zyski finansowe.

minutka

postów: 1250

19.06.2009 17:08

Lipa za oknem rozkwitła, zatem dziś czas na...

MIÓD LIPOWY
Jasnobursztynowy miód o dość ostrym smaku, często lekko gorzkawym. Po skrystalizowaniu ma postać ziarnistą lub krupowatą.
W jego skład wchodzą m.in. beta-karoten (67 mikrogramów w 100g miodu), kwasy organiczne (kawowy, kumarowy, chlorogenowy), enzymy (dużo lizozymu).
Dzięki lizozymowi miód lipowy ma bardzo silne właściwości antybiotyczne. Rosjanie zbadali, że enzym ten w przechowywanym przez rok miodzie lipowym utrzymał się na poziomie 5 mikrogramów/gram produktu (dla porównania ten sam enzym w miodzie akacjowym przechowywanym przez 2 lata utrzymał się na poziomie 3-15 mikrogramów/gram produktu).
Ma działanie napotne, przeciwkaszlowe, przeciwskurczowe, wykrztuśne, przeciwgorączkowe i uspokajające.
Zastosowanie:
- przy przeziębieniu
- przy grypie
- w chorobach z wysoką temperaturą - podczas leczenia miodem lipowym powinno się pozostawać 2-3 dni w domu/łóżku ze względu na silne działanie napotne
- w schorzeniach górnych i dolnych dróg oddechowych (zwłaszcza nosa i gardła) - niszczy drobnoustroje z grupy bakterii Gram-dodatnich (gronkowce i paciorkowce) i Gram-ujemnych (Klebsiella pneumoniae i Escherichia coli) oraz grzyby drożdżoidalne chorobotówrcze dla człowieka - pić na noc ciepły roztwór zrobiony z łyżki stołowej miodu na szklankę ciepłego mleka lub ciepłego naparu z kwiatu lipy, owocu maliny i soku z cytryny; można też robić inhalację termiczną.
- przy kaszlu - 2 łyżki stołowe miodu na szklankę naparu z kwiatu malwy
- przy wspomaganiu leczenia zapalenia oskrzeli i zapalenia płuc
- w chorobach serca i układu krążenia
- likwiduje obrzęki z powodu łagodnego działania moczopędnego
- pomocniczo w leczeniu chorób układu moczowego
- nieznacznie obniża ciśnienie tętnicze krwi
- przy bezsenności - systematyczne picie przed snem małymi łykami osłodzonych miodem naparów z ziół
- przy nadmiernym podnieceniu nerwowym - miód rozpuszczony w naparze z kwiatu lipy
- w stresie
- w leczeniu schorzeń ginekologicznych
- w chorobach reumatycznych
- w schorzeniach przewodu pokarmowego - dzięki właściwościom przeciwbakteryjnym i rozkurczającym
- jako środek słodzący dla osób z cukrzycą typu II (cukrzycą niezależną od insuliny)

Ela LISA

postów: 1956

19.06.2009 17:01

Tam byly tez miody spadziowe ,wrzosowe, i malinowe. Jeszcze jakies inne.Kupilam tylko 3 do nalewki,rozne smaki.

Ela LISA

postów: 1956

19.06.2009 16:58

Miod lesny, w calosci pochodzacy z Polski. Lesny Dwor.
Z nektaru ziol i dzikich kwiatow.Mazurskie miody,pisze ze zbierano go juz w sredniowieczu, w puszczy otaczajacej Szczytno.Ma Bialo - czerwona flage i napis Produkt Polski.
Dziwny w smaku.
Akacjowy smaczny,lipowy tez nie byl zly,ale ten jakis taki.Nie zostanie moim ulubionym.

minutka

postów: 1250

18.06.2009 21:09

MIÓD AKACJOWY
Zazwyczaj ma barwę jasnobursztynową, po skrystalizowaniu natomiast zmienia kolor na od białego do kremowożółtawego. Długi czas pozostaje płynny. Krystalizuje wolno , ponieważ zawiera więcej fruktozy niż glukozy. Ma opinię najsłodszego z miodów, być może dlatego że zawiera najwięcej sacharozy (7-10% w miodzie dojrzałym) spośród wszystkich miodów nektarowych. Co dziwne, stężenie sacharozy w miodzie akacjowym spada im dłużej się go przechowuje.
Ma niską aktywność antybiotyczną.
Jest to jedyny miód, jaki mogą otrzymywać niemowlęta.
Zastosowanie:
- stanach wyczerpania fizycznego i umysłowego
- u chorych z lekkimi (nieinsulinozależnymi) postaciami cukrzycy - zamiast sacharozy
- w schorzeniach przewodu pokarmowego: stanach skurczowych i zapalnych żołądka i jelit, w nadmiernym wydzielaniu soku żołądkowego, pomocniczo w chorobie wrzodowej żołądka i dwunastnicy (przyspiesza odnowę błony śluzowej poprzez zwiększenie wydzielania śluzu i poprawia motorykę tych narządów)
- wspomaganie leczenia schorzeń nerek i układu moczowego, bo ma mało minerałów i aminokwasów
- w przeziębieniu, zwłaszcza w stanach zapalnych dróg oddechowych - ze względu na zawartość w tym miodzie śluzu - głównie wywołanych bakteriami Gram-dodatnimi
- w leczeniu kaszlu - miód rozpuścić w naparze z kwiatu malwy - 50g miodu/250ml naparu
- przy bezsenności
- dla złagodzenia objawów zmęczenia, znużenia i wyczerpania organizmu
- w chorobach skóry - przykładanie na rany związane z zakażeniem wywołanym przez gronkowce, paciorkowce, pałeczki zgorzeli gazowej

minutka

postów: 1250

18.06.2009 20:37

Elu, w którymś poście napisałaś, że kupiłaś miód leśny. Czy kupiłaś go w Polsce i jest to miód z Polski? Pytam, ponieważ zgodnie z Polską Normą nie wyróżnia się takiej odmiany miodu. Nazwę "miód leśny" stosuje się w Europie Zachodniej, u nas jej odpowiednikiem jest miód spadziowy - ze spadzi drzew iglastych.

Pozwólcie, że będę wpisywać info nt poszczególnych odmian miodów według kolejności ich produkowania w danym roku.

Ela LISA

postów: 1956

18.06.2009 07:42

Tego nie wiedzialam.Bardzo ciekawe informacje.Dziekuje.

snoozy

postów: 2419

17.06.2009 22:44

Pszczółka Minutka wykonuje kawał super roboty.Fajnie jest poczytac o wartosciach odzywczych i leczniczych niektórych produktów.Wielkie dzięki :-))))))Brawo

minutka

postów: 1250

17.06.2009 21:34

MIÓD RZEPAKOWY
Ma charakterystyczny słomkowy kolor. Szybko krystalizuje ze względu na przewagę glukozy nad fruktozą i niską zawartość wody.
Ma stosunkowo niską zawartość minerałów (żelazo, bor) w porównaniu z innymi odmianami miodu. Jednakże są one bardziej przyswajalne przez człowieka, np. żelazo nawet do 63%. Ponadto zawiera: witaminy z grupy B, wit. K i C, beta-karoten, kwas nikotynowy, cholinę, garbniki, flawonoidy i inne.
Polski miód rzepakowy ma niską aktywność antybiotykową (dla porównania - ten rodzaj miodu z Nowej Zelandii ma wysoką aktywność antybiotykową).
Stosowanie - najczęściej łyżka stołowa na szklankę przegotowanej i ostudzonej wody; w schorzeniach dróg oddechowych i gardła - z ciepłym mlekiem; a w schorzeniach zewnętrznych - bezpośrednio na chorą tkankę.
Zastosowanie:
- w stanach wyczerpania fizycznego i psychicznego,
- stabilizuje ciśnienie krwi
- hamuje proces miażdżycowy
- w dusznicy bolesnej
- wzmacnia skurcz mięśnia sercowego
- zmniejszanie obrzęków, bo usuwa wodę z tkanek
- odtruwanie organizmu
- w usprawnianiu metabolizmu tłuszczowego wątroby
- w usprawnianiu funkcjonowania pęcherzyka żółciowego
- w łagodzeniu kaszlu
- w zapaleniu gardła i błony śluzowej nosa
- wzmacnianie odporności organizmu
- w schorzeniach nerek i układu moczowego jako środek pomocniczy
- wspomaganie terapii choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy poprzez zmniejszanie stanu zapalnego i przyspieszanie gojenia tych narządów
- oczyszczanie ran z elementów martwiczych i ropnej wydzieliny
- ochrona przed tworzeniem pęcherzy i rozwojem zakażenia poprzez szybkie nałożenie miodu na oparzoną skórę (?)

jacek1f

postów: 2296

17.06.2009 20:45

przyznajemy!

minutka

postów: 1250

17.06.2009 20:25

Miód oczyszcza rany z produktów przemiany materii i elementów martwiczych. Ma właściwości przeciwbólowe, przeciwzapalne i odnawiające. Stosuje się go w przypadku ropiejących ran i oparzeń - powoduje szybkie oczyszczanie ran z ropnej wydzieliny, niszczy drobnoustroje typu gronkowce i paciorkowce. Nie dopuszcza do tworzenia się pęcherzy i blizn pooparzeniowych.
Z pęcherzami wydaje mi się to tylko teorią, bo w przypadku poparzeń raczej uczy się ludzi, żeby polewać wodą przez 15-20 minut, a potem niczego nie nakładać na rany. Może chodzi o leczenie poparzeń...

A tu macie absolutny diamencik - miód przeciwdziała próchnicy! Bakterie będące przyczyną próchnicy są hamowane przez obecny w modzie nadtlenek wodoru. Poza tym niska zawartość sacharozy (ok. 1,3 %) sprawia, że ta gadzina nie jest w stanie wytworzyć nalotu nazębnego, który warunkuje rozwój próchnicy. I to jest fakt! Przyznajcie, miły fakt :-)

minutka

postów: 1250

15.06.2009 21:06

Zgadza się. Rutinoscorbinu i wielu innych medykamentów.

snoozy

postów: 2419

15.06.2009 20:52

No to nie możesz łykac rutinoscorbinu :-)

minutka

postów: 1250

15.06.2009 20:36

Elu, proszę o cierpliwość. Długi weekend się skończył. Przede mną 8 dni morderczej pracy, więc i czasu mi brakuje. O rodzajach miodów będzie w okolicach weekendu. Jest tego strasznie dużo (bo miody z różnych kwiatów mają różne właściwości i zastosowania), a nie chcę odwalić fuszerki, bo mnie znajomi pszczelarze prześwięcą, a z nimi chcę żyć w zgodzie. Z Wami też, dlatego dopinam wszystko na ostatni guzik.
Gryczany rzeczywiście ma charakterystyczny smak, za którym też nie przepadam. Przy okazji lektury książek pszczelarskich dowiedziałam się dlaczego - w miodzie gryczanym znajduje się rutyna, na którą jestem uczulona. Organizm sam wie, czego nie powinien jeść :-)

migotka333

postów: 1184

15.06.2009 18:29

minutka pracowicie układa zdobytą wiedzę jak pszczółka nektar z kwiatów :-D

jacek1f

postów: 2296

15.06.2009 17:06

Piekne dzieki Minutko! Czekamy na więcej.

Elu - przecież napisała jasno i wyraźnie poniżej w postach o różnym działaniu antybiotykowym dla każdego miodu.....
A jeszcze niżej w początku tematu, że napisze więcej o każdym z osobna później....

Ela LISA

postów: 1956

15.06.2009 16:14

Czy miody,rozniace sie kwiatami,maja inne dzialanie?
Np miod lipowy,akacjowy, wrzosowy?
Niedawno kupilam lesny,nie jest zbyt smaczny.Gryczany ostry w smaku,silny zapach ,nie przepadam. Widzialam w sklepie malinowy , ma piekny kolor.
Czy one dzialaja jakos inaczej? A co ze spadziowym miodem?

minutka

postów: 1250

13.06.2009 20:31

5. Działanie antybiotykowe
Miód ma właściwości antybiotyku m. in. ze względu na enzym oksydaza glukozy, który wraz z wydzieliną gruczołów gardzielowych pszczół powoduje powstawanie nadtlenku wodoru (wody utlenionej).
Dodatkowo w miodzie znajduje się inny enzym lizozym, który oddziałuje na ściany komórkowe bakterii Gram-dodatnich (m.in. gronkowce i paciorkowce) rozpuszczając je i niszcząc komórki. Trzeba tu zwrócić uwagę na fakt, że enzym ten jest w miarę odporny na ogrzewanie (do 60 stopni) i działanie soku żołądkowego. Jednak traci on swą aktywność pod wpływem światła.
Najmniejszą aktywność antybiotyczną wykazują miody: akacjowy, rzepakowy, wrzosowy i mniszkowy. Średnią aktywność mają: miody wielokwiatowe i te ze spadzi liściastej; największą - gryczany i lipowy oraz miody ze spadzi jodłowej i świerkowej.

6. Wątroba i drogi żółciowe
Glukoza zawarta w miodzie jest niezbędna do odtruwania organizmu. Związki toksyczne łączą się z kwasem glukuronowym i pirogronowym. W wyniku tego powstają związki łatwo rozpuszczalne w wodzie i wydalane z organizmu wraz z moczem.
Fruktoza pawie całkowicie wykorzystywana jest do syntezy glikogenu, magazynowanego w wątrobie. Prowadzi to do przyspieszenia przemiany materii w tkankach.
Cholina zawarta w miodzie obniża poziom lipidów w wątrobie i zwiększa wydzielanie żółci.

7. Układ wydalniczy
Miód ma niską zawartość białek oraz jonów sodu i chloru, dzięki czemu nie obciąża nerek. Przyczynia się też do usuwania obrzęków pochodzenia sercowego i naczyniowego. Zwiększa filtrację kłębkową dzięki rozszerzaniu naczyń krwionośnych nerek.
Zapobiega powstawaniu kamicy w nerkach i pęcherzu moczowym.

8. Cukrzyca
Miód jest też pomocny w pomocniczym leczeniu cukrzycy. Metabolizm węglowodanów w organizmie regulowany jest dzięki zawartości acetylocholiny oraz cynku i chromu w miodzie.

minutka

postów: 1250

13.06.2009 20:30

WŁASNOŚCI ZDROWOTNE są zależne od odmiany miody (na nie też przyjdzie czas). Tutaj podaję informacje ogólne.

1. Miód jest łatwo przyswajalny przez organizm ze względu na dużą zawartość cukrów prostych: glukozy i fruktozy, które są wchłaniane do krwi przez błonę śluzową żołądka.

2. Serce i układ krążenia
Zawarte w miodzie acetylocholina i potas wzmacniają siłę skurczu i wydolność mięśnia sercowego.
Miód powoduje obniżenie ciśnienia tętniczego krwi, rozszerza naczynia wieńcowe, przyczynia się do zahamowania procesu miażdżycowego.

3. Drogi oddechowe
Miód powoduje podrażnienie gruczołów wydzielniczych błony śluzowej dróg oddechowych, dzięki czemu dochodzi do rozrzedzenia wydzieliny oskrzelowej.
Ponieważ miód pobudza ruch rzęsek aparatu migawkowego, ułatwia odkrztuszanie wydzieliny i usuwanie jej na zewnątrz.
Miód zmniejsza obrzęk błon śluzowych i ma działanie uodparniające, przez co uważa się, że ma własności przeciwalergiczne.

4. Układ pokarmowy
Miód normalizuje zaburzoną czynność wydzielniczą i motoryczną żołądka.
Przyspiesza gojenie powierzchni błony śluzowej żołądka i dwunastnicy poprzez wchłanianie wody z chorej tkanki oraz działanie przeciwzapalne i odnawiające. Przypuszcza się, że może być pomocny w leczeniu skutków wrzodów.
Miód pobudza czynność wydzielniczą i motoryczną jelit - wzrost ruchów perystaltycznych jelita cienkiego i zwiększone wydzielanie soku jelitowego.

minutka

postów: 1250

13.06.2009 20:10

W tym temacie zapiszę wiadomości związane z różnymi produktami pszczelimi. Skupię się na informacjach dotyczących miodów polskich. Podkreślam to nie bez powodu, ponieważ znane są przypadki, kiedy te same rodzaje miodów produkowanych w różnych regionach kuli ziemskiej różnią się diametralnie pod względem właściwości.

Poprzednio rozmawialiśmy o tym, czy miód pić czy jeść. Naczytałam się tyle, że zaczynam mieć wątpliwości co do tego, o czym Wam wówczas pisałam. Skupię się zatem na badaniach, faktach i informacjach podanych przez Elżbietę Hołderna-Kędzia i Bogdana Kędzię - cieszących się autorytetem wśród pszczelarzy polskich. Wybór - pić czy jeść - pozostawiam Wam.
Jeśli brać pod uwagę właściwości antybiotyczne miodu, to należy go pić. Rozcieńczony miód należy wówczas podawać po ok. 12 godzinach od połączenia z wodą. Aktywność antybiotyczna wzrasta wówczas od 6 do 220 razy (w zależności od odmiany) niż miodu nierozcieńczonego.
Natomiast bezpośredni kontakt miodu zalecany jest w przypadku zmienionej błony śluzowej dróg oddechowych. Np. związki zawarte w miodzie tymiankowym wchłaniają się częściowo przez błonę śluzową górnych dróg oddechowych, przedostają się do płuc i - wydychane z powietrzem - oddziałują na drobnoustroje występujące w nabłonku śluzowym.

Pszczelarze polecają jedzenie miodu świeżego, natomiast picie zalecają, jeśli ma się miód skrystalizowany. Miód zawsze należy pić, gdy po rozcieńczeniu postał kilka godzin.