Przepisy na świąteczne potrawy w Kuchni+

ostatnio na forum >>

Wasze ulubione herbaty >

Mi w ostatnim czasie najbardziej smakuje herbata https://moyamatcha.com. Ma charakterystyczny, ciekawy aromat,...

Kambelina, 14.12.2017 | czytaj dalej


Przepisy na swieta >

Moim ulubionym i od razu koniecznym wypiekiem jest oczywiście sernik - nie...

B.Sadowska80, 14.12.2017 | czytaj dalej


Witam >

Witam wszystkich ;)

natka269705, 14.12.2017 | czytaj dalej

w sumie tematów: 2009, wpisów: 30160
najnowszy wpis: 14.12.2017 12:29

Mamy 27397 zarejestrowanych użytkowników.

Jeśli chcesz się wypowiedzieć na naszym forum zarejestruj się w serwisie.

Wszystko o... kuchni+

FORUM kuchnia+ małbłąd w "Samakoszach w dziczy"

miska

postów: 64

04.02.2009 20:02

Fusion, fusion, ani chybi. I to geograficzno - historyczne. Przez wieki, kraje i oceany. Szkot, Sycylijczyk, Meksykanin - trzy bratanki. W dobie globalizacji takie rzeczy są możliwe :o)

jacek1f

postów: 2296

04.02.2009 14:24

zgadzamy sie zatem razem tymbardziej po dokladnym zacytowaniu:
Przepis pochodzi z Sycylii, z czasów antycznych: chili, czekolada i dziczyzna."..

to juz w ogole nie ma sensu....
Ale masz rację - po angielsku chyba tez. Jaka Sycylia, jaka czekolada, i chili - kiedykolwiek - nawet nie w antycznych czasach?! I dlaczego przy gotowaniu na wsi angielskiej czy szkockiej...
Pewnie jej chodzilo o Meksyk - meksykanski przepis z danwych lat....
:=)

miska

postów: 64

03.02.2009 14:42

Cześć Jacku,

ja się w ogóle nie czuję zaatakowana, bardzo mi się miło gawędzi.

Powróćmy do, że się wyrażę, meritumu.

Tutaj będzie cytat z oryginału - sięgnęłam do annałów po wypowiedź T. Miers:

"Guy's really worried about this chilli and chocolate thing, but really I don't think he needs to worry at all. I mean, it's a classic combination. It's so Sicilian, it's rooted in ancient history, chilli and chocolate with rich gamey food."

A tu mój przekład:

"Guy trochę się martwi o ten sos z czekolady i chili, ale nie ma powodu. To klasyczna kombinacja. Przepis pochodzi z Sycylii, z czasów antycznych: chili, czekolada i dziczyzna."

Do własnych błędów przyznaję się bez trudu, ale nie jest zadaniem tłumacza tłumaczyć na antenie, co autor chciał powiedzieć i czy się na pewno nie pomylił. Tłumaczę, co mówią, choćby się mylili. Nie wydaje mi się, żeby 'ancient history' było pojęciem dwuznacznym.

A propos historii czekolady, to przeczytałam nie tak dawno, że z dobrodziejstw nasion kakaowca korzystali już Olmekowie w IX w. p.n.e. - zbadano ślady w ichnich naczyniach. A Tessa Capponi Borawska napisała kiedyś w artykule, że na Sycylii wytwarza się czekoladę pradawną metodą południowoamerykańską - na zimno, dodając cukier i przyprawy. Ale to raczej rzeczywiście tradycja od XVI w. Nie mam kłopotu ze złożeniem tego w jeden ciąg ogólnoświatowych kulinarnych zdarzeń, chociaż zgodzę się, że bohaterka programu poszła zbyt dużym skrótem myślowym. Tu masz rację. Ale nadal bronię swego, bo to nie jest błąd w tłumaczeniu.

Pozdrowienia,
Kaśka S.

jacek1f

postów: 2296

03.02.2009 10:30

Kasi nie trzeba bronic, na pewno nie przede mną:-)

Zostaje jednak w swoim wymiarze wszechswiata, bo jakich racji byśmy nie uzyli i definicji starozytności, to ja jako widz (wyrobiony! :--)) siedziałem przed tv z wieloma osobami i akurat wiem, jak wszyscy zareagowali...

Moze dlatego, ze ciąg skojarzeń:
czekolada XVI w Cortez, XIX wiek szerzej Europa, Aztekowie, Toltekowie = Xii-Xiv wiek - nijak nie łaczył się nam ze "starozytnym" przepisem i uzyciem.

:-)

Ola_D

postów: 308

02.02.2009 16:15

Witam,
stając w obronie tłumaczki podeprę się definicją słownikową - (czasem już tylko to pozostaje):

starożytny:
1. «prastary, starodawny»
2. «odnoszący się do starożytności - epoki historycznej»

a z kolei:
starożytność:
1. «okres dziejów najstarszych cywilizacji od około 4000 r. p.n.e. do 476 r. n.e.»
2. «przedmioty pochodzące z epoki starożytnej»
3. «starodawność czegoś»

z czego rozumiem, że rację mają obie strony, ale Kasia w żadnym razie nie popełniła błędu.

Pozdrawiam serdecznie,
OlaD

miska

postów: 64

02.02.2009 15:36

Jak to powiedział Demokryt - "Nie istnieje nic oprócz atomów i przestrzeni. Wszystko inne jest opinią". Ja tam się, Jacku, upierać nie będę, może wyrażasz zdanie większości. Pojęcie "starożytny Meksyk" nie jest mi jednak obce i wcale dziwacznie nie brzmi - pojawia się zresztą w całkiem uznanych historycznych dziełach. Antyk - owszem, raczej kojarzy się z Europą, ale starożytność, czyli to co się działo p.n.e. i w początkach n.e., sięga szerzej - na Daleki Wschód, do Indii i Chin, i do Ameryki Południowej też.

Tyle mam do powiedzenia w tej sprawie, bo bardziej się nie znam. Nie znam się też na intelekcie Tommi Miers - widziałam tylko, że nieźle gotuje. I czytałam, że interesuje się kuchnią meksykańską i podaje sporo dań meksykańskich w swoich restauracjach Wahaca, których nazwa ma się kojarzyć z Mexican market eating.

Pozdrowienia,
Kaśka

post edytowany 2 razy, ostatnio 02.02.2009 16:27

jacek1f

postów: 2296

02.02.2009 14:11

:-) aaaaa

Nie.

Starożytny w polskim języku to = antyczny.
Czyli jestesmy od razu w obszarze starozytności Grecji, Rzymu, Wschodu.

A tam czekolady i chili nie bylo i nie bedzie:-)

Dlatego tutaj, w tym konkretnym zdaniu, przy tej konkretnej czynnosci - raczej jednak "dawny", "stary"...
bo nie wierze żeby ta pani, choc nie jest zbyt inteligentna ale miala na mysli Grekow i Rzymina z czekolada i chili:-)

miska

postów: 64

30.01.2009 15:47

Cześć Jacku - po raz drugi dzisiaj zresztą.

Miło pospierać się na wiecznie żywy i interesujący temat niuansów językowych etc.

Według mnie trudno tu mówić o błędzie - ancient to i stary, i starodawny, pradawny, antyczny, starożytny. Oczywiście przepis na sarninę z czekoladą i chili nie jest nie tylko starożytnym, ale nawet starym przepisem europejskim. To raczej pomysł w stylu fusion. I rzeczywiście najstarsi nawet brytyjscy górale nie pamiętają, żeby matki karmiły ich chili i czekoladą. Z kolei starożytni Olmekowie nie mieli sarniny, ale historia mięsnych mole z czekoladą sięga południowoamerykańskiej starożytności jak nic. W tym sensie pomysł na wrzucanie czekolady do sosu jest starożytny. Jest to moje zdanie jako tłumaczki rzeczonego odcinka i całkowicie się z nim zgadzam.

Pozdrowienia,
Kaśka Skarżyńska

post edytowany 1 raz, ostatnio 30.01.2009 17:44

jacek1f

postów: 2296

25.01.2009 11:14

nie wielbłąd = wielki błąd ale mały błąd, ale zawsze...

ancient {przym.} stary {przym. m.}

w ostatnim odcinku nielubianego przeze mnie programu tłumaczenie nie powiodlo sie w momencie kiedy bohaterka wrzuca czekolade i chili do sarniny, tlumaczac, ze nie ma sie czego obawiac, bo to "starożytny" sposób.

Ancient - w tym wypadku, to nic innego jak :stary", bo starozytny to on nie mógł być dla nas - czekolada i chili nie istniały w naszej starożytności :-)

i tyle.

Dobrze że ju zkoniec z "dzikusami"
:-0