Widelcem po mapie

ostatnio na forum >>

Termometr gastronoiczny >

Jak chcesz to możesz sobie zainwestować w taki termometr i myślę, że...

B.Sadowska80, 20.10.2017 | czytaj dalej


kuchnia - ustrój >

Wszystko oczywiscie odgrywa jakas tam role. Ja osobiscie stawiam bardziej na dodatki...

marlenawwa, 19.10.2017 | czytaj dalej


Diety >

Sprawdź tabletki na odchudzanie może pomogą, ale polecam też stosować jakąś dietę.

Bubax, 19.10.2017 | czytaj dalej

w sumie tematów: 1974, wpisów: 29954
najnowszy wpis: 20.10.2017 14:33

Mamy 27177 zarejestrowanych użytkowników.

Jeśli chcesz się wypowiedzieć na naszym forum zarejestruj się w serwisie.

Wasze przepisy

FORUM kuchnia+ Czy zupy są jeszcze w modzie ?

Ela LISA

postów: 1956

10.05.2009 12:07

Zupa Libijska.

1 Kg wolowiny - pregi lub baraniny,2 marchwie,20 dag pasty pomidorowej lub przecier pomidorowy,2 male chili lub platki suszonego chili,makaron - gwiazdki,porwane spagetti,lub wermiszel.papryka sodka,sol ,pieprz,lisc laurowy,olej.

Mieso,pokroic w kawalki, podsmazyc lekko na oleju,dodac ,platki chili,lisc ,sol .pieprz i marchew w calosci. Dolac wode, do przykrycia miesa, i troche ponad ,ugotowac do miekkosci.Wyjac marchew,pokroic w plastry,dodac do zupy,wsypac makaron,pogotowac,dodac papryke slodka i paste pomidorowa.Ugotowac razem.Zupa powinna byc ostra.

Ela LISA

postów: 1956

09.05.2009 16:42

Zupy,nigdy nie wyjda z mody.Zwlaszcza rosol,pomidorowa,grzybowa,ogorkowa.To ma smak i jest tradycja..Rosol dodatkowo leczy przeziebienia.
Jest taka smaczna zupa serowa,moj brat kiedys jadl ja bardzo chetnie.Robi sie ja z domowego rosolu.
Rosol,do niego wsypujemy duzo tartego sera zoltego,ile chcemy,i jakie gatunki chcemy.Mieszamy na ogniu,bez gotowania az sie rozpusci ser.Wtedy ,roztrzepujemy 2-3 surowe zoltka (mozna wiecej),z goracym rosolem , i wlewamy bez gotowania do zupy.Posypujemy drobno posiekanym szczypiorkiem,czy czym tam chcemy. Podajemy z makaronem,grzankami. Z czym lubimy. Te zupe chetnie jedza dzieci.

KATARZYNKA

postów: 760

18.03.2009 15:33

Miałam podobne odczucia jak minutka. Lata 70-te i 80-te (zdumiewająca zbieżność, myślałam, ze tylko ja jestem takim uprzedzonym "dziwolągiem"), rosół (te oka!), pomidorowa (fu-zwłaszcza z makaronem)...ale to zaczęło się zmieniać (nie objęło to ww lat) kilka lat temu kiedy zaczęłam gotować sama. Zaczęło się od wprowadzenia na wigilijny stół barszczu z czerwonym winem (u mnie w domu do tej pory podawana była zupa grzybowa-i była to chyba jedyna zupa którą uwielbiałam w dzieciństwie). Do tej pory pozostał mi jedynie wstręt do używania gotowych "przypraw" w proszku czy w płynie (te wszystkie zawarte w nich sztuczne dodatki, wzmacniacze smaku, nie znoszę już samego ich zapachu), no i nie zjem zupy pomidorowej (ale tylko tej z makaronem).

czaja

postów: 39

16.03.2009 23:03

wg mnie najpyszniejsza zupka to szczawiowa zabielona śmietanką z jajeczkiem poprostu cud miód.
ale każda zupę lubię i chyba nie ma takiej co bym nie lubiła kocham zupy i mogłabym się tylko nimi żywić no może oprócz zup rybnych które zjem ale nie przepadam za nimi...

migotka333

postów: 1184

16.03.2009 18:36

Jak byłam mała, również nie lubiłam rosołu, traktowałam ją jak "zupę nic", ale po latach się do niego przekonałam, bo wiele razy wyratował mnie z niejednego przeziębienia.
Ogórkowa z jajeczkiem, żurek, krupnik, buraczkowa z podanymi na osobnym talerzu ziemniaczkami i skwareczkami z wędzonego boczku. Pomidorową zupę robię na gęsto z mieloną wołowiną.

minutka

postów: 1250

16.03.2009 18:25

Jeszcze kilka lat temu nie znosiłam zup. Jadłam tylko grochówkę, zupę grzybową i zalewajkę na grzybach. Do tej pory nie cierpię rosołu i pomidorowej. Już widzę, jak uznajecie mnie za dziwoląga, bo przecież to sztandarowe zupy. Ale ja ich nie lubię i chyba głównie dlatego, że kojarzą mi się z latami 70-ymi i 80-ymi, o których chwilami wolałabym zapomnieć.
Ale teraz bardzo lubię zupy kremy, podobnie jak mrowa i Jej córa. Robię bardzo różne w zależności od tego, co wpadnie mi w ręce.
To bardzo dobre dania dla zapracowanych, bo można ugotować spory garnek i tylko odgrzewać w stosownej chwili. Z drugim daniem tak łatwo nie jest.

jacek1f

postów: 2296

16.03.2009 08:05

no zupy to podstawa:-) ale z drugiej strony, AB ma racje komentujac i siorbiac zupe:
"zupy to takie nudne jedzenie.... Tylko sie wiosluje gorący plyn raz za razem i juz..."

:-) I ma racje.

debora

postów: 2

12.03.2009 20:31

od jakiegoś czasu robię bardzo często zupy i bardzo to sobie chwalę. nie tylko są sycące, ale odchudzają. i zawsze mogę je sobie odgrzać gdy zgłodnieje wieczorem siedząc przed telewizorem.zdrowsze to od chipsów, a smakuje super.

groch

postów: 10

20.01.2008 07:49

Jak widzę, nie jestem odosobnionym przypadkiem, który nie przepada za zupami, zazwyczaj jem je tylko u mamy i nie dlatego, żeby jej sprawić przyjemność, ale dlatego, że lepszych nigdy w życiu nie jadłem i poza rosołem i pomidorową nawet nie mam zamiaru z mamą konkurować. Jest jednak sposób na szybkie lekkie i smaczne zupy, które czasem zdarza mi się gotować - czyli zupy kremy. Latwe w przyrządzeniu i pole do popisu jest nieograniczone - możemy mieszać prawie wszystkie smaki, warzywa, przyprawy i dodatki - naprawdę warto po eksperymentować i nie zabiera to dużo czasu- czsami można w ten sposób smacznie wyczyścić lodówkę i stworzyć niezapomniany przepis. Ostatnio zrobiłem coś z niczego i było przesmaczne - zupa ziemniaczana z pieczonym czosnkiem - smak fantastyczny to za mało- eksperymentujcie, a w tym przypadku zabiera to bardzo mało czasu. Zapraszam na www.miso.pl

Kuchcik

postów: 10

03.01.2008 15:10

Zupy są dobre jak moja mama je gotuje to starcza na 1 dzień a zazwyczaj gotuje cały gar. Moim zdaniem zupy "swoje" są najlepsze i najbardziej smakują całej mojej rodzinie.

mrowa

postów: 48

29.12.2007 17:09

Ja uwielbiam zupy szczegunie krmy- [z dyni,z cukini]-do tego grzanki czosnkowa lub serowe.tylko takie własnej produkcji a nie to świństwo z torebek.Moja córka też je lubi więc zawsze gotuję duży gar na 2-3 dni.

buba

postów: 56

18.12.2007 01:08

P.S. umiaru w nich nie znam. Zawsze robię za dużo. Na szczęście nabierają charakteru z z czasem Jem gar krupniku grzybowego trzeci dzien. Aha, na zupach się chudnie, koncertowo.

buba

postów: 56

18.12.2007 01:06

Zupy. Otóż wszelkie. Tradycyjne, smaki dzieciństwa, zupa na piecu stojąca, dlalistonosza, moich koleżanek ze szkoły i wszystkich głodnych. Jak zupa dziadka Kuronia, zupa, ktora wszystkich nakarmi, kuroniowki pierwowzór. A potem dalej, każda kuchnia ma swoją zupę, rzecz, która rozgrzewa, którą można, nawet, jak bieda, podzielić sie ze wszystkimi...Zupa, kwintesensja kuchni domowej, serdecznej, ciepłej, rodzinnej. Kocham zupy! Wszystkie!Nie mozna na ich temat się wymadrzac. Trzreba je szanować i już.

goya

postów: 4

18.12.2007 00:08

Zupki sa przepyszne! barszczyk ukrainski, POMIDOROWA z duza iloscia zieleniny, chlodnik z dodatkiem piersi z kurczaka oczywiscie;)itd:))

mozaika

postów: 58

28.11.2007 22:52

Na zimę nie ma to jak cebulowa z gszaneczkami
:D
Pysznie rozgrzewa

Treska

postów: 161

26.11.2007 09:29

:)
Nie ma za co ! Na zdrówko ! Cieszę się, że w tak znakomitym gronie i ja mogłam się udzielić :)

Miłego dnia...

nika

postów: 31

26.11.2007 08:58

Tereniu, krupnik na żołądkach pyszny. Oczywiście, ja tez za zupami nie przepadam ha, ha. Ale żołądki jak najbardziej i pęczak. dzieki za przepis

mozaika

postów: 58

22.11.2007 17:03

Każdy ma swój sposób na zacierki. U mojej ciotki twarde ciasto tarło się na grubej, jarzynowej tarce.
A z zup "barchanowych" pyszne są też zarzutka i zalewajka
:D

Treska

postów: 161

22.11.2007 15:39

Dzięki, Mozaiko, że przypomniałaś mi o zacierkowej. Zrobiłam kartoflankę wg Agnieszki Kręglickiej, ale nie był to ten smaczek, który zapamiętałam.
Mam nadzieję tylko, że nie będę miała kłopotów z zacierkami. Kiedy ostatni raz je robiłam, to nie mogłam się od nich... odlepić :)))

PS. U mnie się nie kręci "perełek". Ot, po prostu, rwie się jak leci. Byle malutkie :)

mozaika

postów: 58

21.11.2007 22:57

Najprostsza zupa, tak zwana "barchanowa" - zacierkowa mojej mamy. Wszyscy krewni i znajomi królika wpraszają się na tę zupę.
A robi się ją tak:
Zacierki: Mąka, jajko i woda (szklanka mąki, 1 jajko i woda w miarę potrzeby). Po zagnieceniu twardego ciasta kręci się z niego małe kuleczki (te mojej mamy przypominają perełki :)
W tym czasie gotujemy tak ze dwa ziemniaki pokrojone w kostkę w osolonej wodzie (bez żadnej włoszczyzny, kostki rosołowej lub innych takich. Kiedy ziemniaki są już miękkie dodajemy zacierki i gotujemy razem ok. 5-7 min.
Podajemy z drobno pokrojonym, przesmażonym boczkiem lub cebulką (lub jednym i drugim)
:D
Smacznego

marieta5

postów: 495

20.11.2007 18:52

Ja też za zupkami szczególnie nie przepadam :)
Ale w zimie obowiązkowo rozgrzewający barszcz (nie tylko w Wigilię) wg przepiu "Pary w kuchni"

alicka

postów: 134

20.11.2007 17:26

Ja nie przepadam ale teraz gdy zima już tuż tuż uwielbi rosół z imbirem (świeżym) sporo i gałki muszkatałowej troszeczkę

Treska

postów: 161

20.11.2007 09:29

Powinnam zacząć od ukochanego przez moich chłopaków rosołu, ale w ostatni weekend "popełniłam" krupnik, a zatem :

Krupniczek

- pół kilograma żołądków kurczakowych
- włoszczyzna
- kilka ziemniaków
- szklanka pęczaku
- listek laurowy
- kilka ziaren ziela angielskiego
- pieprz (czasem dodaję gotowa pikantną mieszankę pieprzy, Kotanyia bodajże)
- sól
- natka do przybrania
- dla chętnych: dwa, trzy ząbki czosnku

Umyte żołądki zalewamy wodą, tak około ze cztery litry na tę ilość wkładu warzywno-mięsnego i gotujemy do "prawie miękkości". W tym czasie obieramy włoszczyznę i kroimy na cienkie plasterki. Wyjmujemy podgotowane żołądki i kroimy je również w plasterki. Razem z warzywami i opłukaną kaszą oraz przyprawami wrzucamy z powrotem do garnka i gotujemy do momentu, kiedy pęczak będzie mięciutki. Na koniec wyciskam przez praskę kilka ząbków czosnku.

Nic nie pisałam dotąd o ziemniakach, ponieważ ja z reguły gotuję zupę na dwa dni, a smak ziemniaków z zupy dnia następnego nie leży mi za bardzo, więc ziemniaki pokrojone w kostkę gotuję osobno i nakładam na talerz przed podaniem. Upiększam całość pokrojoną natką pietruszki i już.
Nie wiem, czy to klasyczny przepis na krupnik, ale mojej rodzince smakuje.

Treska

postów: 161

20.11.2007 09:28

Zastanawiałam się, czy szykujecie jeszcze zupy. Wiem, że różne opinie o nich krążą, ale jesień to chyba taka "zupowa" pora.
Powpisujmy te nasze ulubione, zwyczajne i pospolite, a może i te bardziej wyszukane ?
Co Wy na to ?
:)))

post edytowany 1 raz, ostatnio 22.11.2007 15:34