oglądaj również w


magazyn, Polska, 2012, 3 x 26

Czym zajadali się nasi przodkowie? Co pili do obiadu? Jakie smakołyki przygotowywali na Wigilię? Prowadzący Paweł Loroch i Agata Pruchniewska odkryją dawną i zapomnianą kuchnię staropolską, często myloną z prostszą i bardziej pospolitą kuchnią chłopską.

Paweł Loroch i Agata Pruchniewska w kostiumach z epoki spróbują złowić rybę w wilanowskim stawiku i upolować dziką zwierzynę. Prowadzący w humorystycznej formie pokażą przepisy sprzed wieków, które do tej pory mogą święcić triumfy na naszych stołach. Przecież już w 1671 roku Jan Sobieski powiedział "Boć to nasze tylko na tym świecie, co zjemy dobrze i smaczno"!

Nie wszyscy wiedzą, że przez długie wieki napojem codziennym Polaków było piwo oraz znakomite miody pitne. Na możniejszych stołach pojawiały się potrawy przyprawiane nie tylko solą, ale też przyprawami korzennymi, a chleby wypiekano w domach na liściach kapusty lub chrzanu. W dawnej Polsce jadano dużo kasz, z których robiło się zawiesiste, pożywne zupy; przyprawiano je także grzybami i śliwkami.

W programie wystąpią eksperci, m.in. historyk Jarosław Dumanowski i szef kuchni restauracji Tamka 43 Robert Trzópek, którzy opowiedzą o tradycyjnej kuchni staropolskiej i zdradzą wiele tajemnic o zwyczajach naszych przodków. Odczarują staropolską kuchnię, która niesłusznie kojarzona jest z tłustymi i mało apetycznymi potrawami oraz pokażą widzom, jak na nowo odkryć smakowite potrawy sprzed wieków.

PARTNERZY PROGRAMU


ODCINEK 1

Z czym się nam kojarzy kuchnia staropolska? Tłusto, niezdrowo? Obalamy mity i stereotypy. Poznajemy bardzo ważną i cenioną postać kucharza, kuchmistrza dworskiego. Sprawdzamy w sondzie ulicznej podstawową wiedzę o potrawach kuchni staropolskiej. Śladami przepisów Stanisława Czernieckiego, autora "Compendium Ferculorum", tropimy staropolskie składniki: miodownik i ocet piwny, aby uzyskać wyśmienitego "Karpia w sosie piernikowym". We wnętrzach Pałacu w Wilanowie poznajemy twarde zasady, a właściwie jedną, rządzącą kuchnią XVII wieczną - post, surowy, katolicki, niezwykle częsty. Dowiadujemy się, jakie diety mogła stosować Marysieńka i zastanawiamy się nad mocnym, korzennym aromatem potraw staropolskich. W nowoczesnej odsłonie karpia rezygnujemy z korzenności na rzecz chrupkości grzanek piernikowych oraz nośnika smaku - masła, tak oto powstaje: "Karp z sosem maślanym i imbirem z grzankami piernikowymi". Jednakże finis coronat opus- podczas staropolskiej uczty na stole pojawiają się przygotowane przez kuchmistrza - "Ulipki z pianą i rozmarynem". Czas na poddanie się manii kosztowania staropolskich konfektów...

ODCINEK 2

Jak pisał sam Sobieski: "boć to nasze tylko na tym świecie, co zjemy dobrze i smaczno". A najwięcej i najlepiej zjemy nie gdzie indziej, jak na staropolskiej uczcie. Jak ją przygotować? Jak zachwycić zarówno doborem potraw, jak i oczarować całym entouragem? No i co podać na stół? Podążając za wskazówkami profesora gonimy kapłona za Wilanowskim dziedzińcu, poznajemy Zenka II oraz tajniki hodowli kapłonów. Podziwiamy zastawy i piękną porcelanę oraz próbujemy kolejnego staropolskiego przepisu - "Kapłona smażonego słodko". Aromatyczne danie, mocno przyprawione, również drogocennym szafranem, zdecydowanie trafia w nasze gusta. Przystając na chwilę w Wielkiej Sieni rozmarzymy się o wielkiej uczcie, aby już za chwilę opadając z sił nakarmić zmysły "Kapłonem z żurawiną, sosem z czekolady i topinamburem". Przed nami ostatnia przygoda - uczta, podczas której, zaskoczeni zostajemy przepięknej zielonej barwy condimentem, który idealnie komponuje się z ożywczą czerwienią żurawiny...

ODCINEK 3

Bigos z kapustą, to jak masło maślane, a jednak... jak wyglądał staropolski bigos? I jakie smaki odpowiadały zagranicznym gościom XVII-wiecznych uczt? A jakie są współcześnie ulubione polskie potrawy? Szukamy, tropimy i znajdujemy: mima na Starówce, dalekiego członka rodziny po mieczu i kądzieli oraz chodzącą świnkę. My jednak zajmiemy się kolejnym, wyśmienitym przepisem na rybę, znanym zarówno w Rosji, jak i na Węgrzech - "Szczupak po polsku", crème de la crème kuchni staropolskiej. Potem zajrzymy do sypialni Marysieńki, przejrzymy się w jej lusterku i poznamy gusta zagranicznych gości Jana Sobieskiego. W nowoczesnej odsłonie przygotujemy "Łososia bałtyckiego z marynowanym ogórkiem, galaretką wasabi i kurzem z herbaty matcha", przepiękna kompozycja. I już niemal na sam koniec - wety, tak bardzo cenione w świecie słodkości. Pierożki z twarożkiem z gąszczem gruszkowym na długo pozostaną w pamięci ucztujących w ten zimowy czas w letniej rezydencji króla Jana...

Wszystkie serie tego programu obejrzysz na nc+

Zamów nc+

Komentarze

Zaloguj się by dodać komentarz.

albert7000 3 lata temu

Tak o gustach się zdecyduję przecież każdy ma inny. Chociaż sobie zdajecie sprawę z tego, że po prostu tutaj na necie każdy ma przeważnie każdego w *upie i po prostu czyjeś zdanie nie obchodzi nikogo niestety. Zdecydowanie no nie wiem bardzo dobrze jest na necie wyrażać takie ogólne opinie jeśli się nie chcę narazić na jakiś trolli

nka 5 lat temu

[quote Sara napisał 27.12.2012 15:42]
Koszmarni prowadzący.Zespół Kuchni tv ma niepohamowaną tendencję do mizdrzenia się.Katastrofa.
[/quote]

Zgadzam się.

myszsza 5 lat temu

drMouse: nie mam nic przeciwko krytyce programów, prowadzących, sposobu realizacji, kostiumów i przepisów. Po to jest to forum. Jestem natomiast uczulona na obraźliwą krytykę użytkowników. Każdy ma swój gust, i nikt nie ma prawa na tej podstawie go oceniać. Sama w ogóle seriali nie oglądam, a ten program lubię. Znam też parę fajnych ludzi, zaoglądanych w przeróżnych serialach, w tym polskich, którym "Jadało się..." po prostu się nie podoba.
Sara zaopiniowała nie program, lecz oglądających i o tym jest mój post. Pozdrawiam.

drMouse 5 lat temu

myszsza, czy jak komuś się program nie podoba to swojej opinii nie może wyrazić? Każdy ma prawo wypowiedzieć się.
Inna sprawa, że warto abyśmy trzymali jednak pewien poziom. I dyskusji i krytyki, a Sara trochę przegięła.

myszsza 5 lat temu

Sara: nie szufladkuj i nie obrażaj. Twój post nie jest wyrażeniem opinii na temat programu, tylko tych, którym się on podoba. Opinia ta jest obraźliwa.

Sara 5 lat temu

ten program podoba się głównie oglądaczom seriali,i to polskich seriali,czyli najgorszych!

gregbis 5 lat temu

Mnie program podobał się, wbrew innym opiniom, nawet prowadzący dali radę! ;) Natomiast Robert Trzópek, szef kuchni Tamka 43 w roli eksperta, współprowadzącego, w mojej ocenie porażka! Umiejętności techniczne niewątpliwie posiada, ale strona medialna, show, przekaz, który tak ważny jest w TV niestety leży!

Sara 5 lat temu

Mężczyzna o głosie kastrata nie powinien być lektorem....zdecydowanie.

Ola_D 5 lat temu

a tutaj wersja współczesna:

Porcja dla 4 osób:
1 1/2 szklanki grochu łuskanego
4 1/2 szklanki wody
2 listki laurowe
100 g boczku wędzonego
4 ząbki czosnku
1 biała cebula
1/3 kostki masła
1/4 szklanki wytrawnego wermutu
6 żółtek
1/3 szklanki bułki tartej
sól, pieprz biały do smaku
Przygotowanie
Groch zalewamy wodą i moczymy przez 8 godzin. Następnie do grochu dodajemy listki laurowe i boczek wędzony (w całości), gotujemy do miękkości na małym ogniu 1 godzinę. Groch przekładamy na durszlak, boczek studzimy i kroimy w drobną kostkę. Cebulę obieramy, kroimy w drobną kostkę i szklimy na maśle, na końcu dodajemy posiekany czosnek, wszystko podlewamy wermutem i, podpalając, wypalamy alkohol.
Groch ucieramy blenderem, dodajemy cebulę z czosnkiem, pokrojony boczek, żółtka, całość mieszamy i przyprawiamy do smaku, dla uzyskania lepszej konsystencji dodajemy bułkę tartą.
Masę wkładamy do wysmarowanej masłem i obsypanej bułką tartą foremki, pieczemy 35 minut w temperaturze 165 °C. Podajemy ciepłą z gorącym sosem chrzanowym.

Ola_D 5 lat temu

[quote Nalewka napisała 20.01.2013 18:03]
A gdzie znajdę brakujący przepis na babę grochową?
[/quote]

Przepis niebawem znajdzie się na naszej stronie (przepraszamy za opóźnienie), a tymczasem zamieszczam go tu:

Baba grochowa
Warzyć groch w ługu, póki się nie będzie łupić; gdy się wyłupi, wyprać je w kilku wodach, żeby ługiem nie śmierdział. Po tym warzyć tak długo, póki woda nie wywre, wyłożyć go na panewkę. Gdy wychłodzieje, to go utrzyj dobrze i wziąć tartego chleba, nalać nań ze dwie łyżce różanej wódki, ze trzy łyżki cukru i to dać do tego grochu, dobrze trzeć, do tego przydać żółtków sześć, trochę soli, młodego masła jako jaje, a to wszytko na spół trzeć. Po tym wziąć na tygiel masła, żeby gorące było, i uformować to jako bochenek, i włóż na to masła, a gdy się na jedne stronie usmaży, to na drugą obrócić.

Chcesz oglądać Kuchnia+ i ponad 100 innych kanałów? Pakiet Comfort+ za jedyne 39,99 zł/mies.! ZAMÓW ONLINE