Widelcem po mapie

ostatnio na forum >>

Termometr gastronoiczny >

Taki do sprawdzania temp. potraw, zwykle mięs poddawanych obróbce termicznej (zwykle pieczenie)....

kipson, 18.08.2017 | czytaj dalej


Jakie garnki na lata? >

Ja polecam niemieckie garnki ELO. Odkryłam je jak przyjechałam do męża na...

Kami30, 18.08.2017 | czytaj dalej


Śledź pod futrem >

Jak to taki przepis "na bogato", dorzuciłabym tu jeszcze coś chrupiącego, na...

NickyBalboa, 17.08.2017 | czytaj dalej

w sumie tematów: 1946, wpisów: 29726
najnowszy wpis: 18.08.2017 12:28

Mamy 26978 zarejestrowanych użytkowników.

Jeśli chcesz się wypowiedzieć na naszym forum zarejestruj się w serwisie.

Urządzamy kuchnię

FORUM kuchnia+ Szkoły, kursy kulinarne w Polsce

jagggoda

postów: 10

14.09.2014 10:47

A na czym polega to szkolenie?dziwna nazwa, masz zapewnione zajęcia praktyczne? sama się zastanawiam nad takim kursem i myślałam bardziej o kursie 1 i 2 stopnia w gowork bo właśnie zapewniają dużo zajęć praktycznych w restauracjach.

michaziom

postów: 1

10.06.2014 13:16

Witam serdecznie mam na imię Michał jestem z Wrocławia i chciałbym zostać kucharzem. Chciałbym zdobyć jakieś wykształcenie w tym kierunku. Chodzi mi raczej o jakąś szkołę policealną niż studia. No i właśnie we Wrocławiu mam możliwość zrobienia dwu letniego kursu kwalifikacyjnego t.6. (sporządzanie napojów i potraw) i teraz mam pytanie czy warto go zrobić? A jak tak to może wiecie w której szkole najlepiej? Oczywiście w międzyczasie zatrudnię się w jakieś restauracji jako pomoc kuchenna. Czy takie rozwiązanie jest najlepsze czy może radzicie coś lepszego? Bardzo proszę o odpowiedz i o pomoc :]

gertruda2

postów: 1

01.10.2013 18:23

ja poszłam na kurs raczej z pasji niż z potrzeby zmiany zawodu czy coś, naoglądałam się trochę za dużo programów chyba i mi się zachciało ;) byłam na kursie w goworku - pan prowadzący był super, taki typowy kucharz jak z kreskówki, do tego przefajny i przemiły :D nie czułam jakiegoś napięcia podczas zajęć, tylko przyjazną atmosferę, grupa, chociaż naprawdę przeróżni ludzie (nawet pani z zakonu była) fajnie się ze sobą zżyła :)

miminka

postów: 1

11.06.2013 11:28

Cześć
Ja ostatnio zostałam skierowana z firmy na kurs kucharski I i II stopnia do firmy Gowork i muszę wam powiedzieć, że było super! 140h kursu, więc sporo, w tym czasie naprawdę można się nauczyć wiele. Uczestnikami byli zarówno osoby, które mają doświadczenie w kuchni, jak i całkowici laicy i każdy z nas dużo się nauczył. Organioztorka Pani Kasia - pełna profesja, uprzejmość i pomoc w każdej chwili. Ja jestem naprawdę zadowolona. Odprężyłam się i nauczyłam bardzo dużo. Jeśli macie ochotę/ potrzebę lub coś podobnego to serio polecam Wam ten kurs właśnie u nich.
Numer telefonu to 791096578
Dajcie znać jak było

post edytowany 1 raz, ostatnio 11.06.2013 11:29

Norwich_City

postów: 3

01.01.2012 14:21

Przechodząc we Wroclawiu przez ulice Tęczową natknalem sie na witrynie jakiegos lokalu na plakat "szkoły gotowania". Z tego co widzialem (z tydzien temu) to konczyl sie tam remont. W necie mozna zobaczyc ich strone i z tego co widzialem to maja kursy nie tylko dla doroslych, ale i dla dzieci. Wydaje sie ze swietna sprawa. Ktos wie cos wiecej?

Ela LISA

postów: 1956

25.01.2010 13:42

Takie kursy, sa wspaniale. Swietna zabawa. Mozna sobie zrobic przyjemnosc.Jednak jest ich zdecydowanie za malo, i nie sa zbyt urozmaicone. Ciagle to samo.I tylko ten sam rodzaj kursow . A to za malo. Jest tyle mozliwosci,i tak mozna je urozmaicic,ze wiekszosc osob, chetnie by sie tam pobawila.

Hors Dewre

postów: 30

24.01.2010 19:25

nie słyszałem o tej szkole z Wieliczki, a w Krakowie bywam regularnie. Ceny wysokie, zastanawiam sie, czy udaje im sie zebrac komplet uczniów?

Nie wydaje mi sie, zeby w tych parodiowych czy parogodzinnych kursach chodziło o zrobieie z kogokolwiek kucharza. Chyba nikt rozsądny nie idzie tam z taką ambicją. Raczej poznanie jakiegos konkretnego produktu, techniki, z przenaczeniem do dalszych domowych eksperymentów.

Ela LISA

postów: 1956

24.01.2010 07:40

Paro godzinne kursy kulinarne, nie zrobia z nikogo , dobrego kucharza.
W wiekszosci, na takich kursach,uczysz sie zrobienia paru potraw. Mozna oczywiscie, powiesic potem na scianie, dyplom ukonczenia takiego kursu, i swirowac pawiana.
Tylko po co? Jak w ciagu jednego dnia, czy 3 godzin, mozna sie czegos nauczyc.Takie kursy, to bardziej rozrywka, i dla mnie, takze sprawianie sobie przyjemnosci. Wszystko co ma zwiazek z gotowaniem, cieszy mnie zawsze. Teraz mysle o warsztatach kulinarnych.
Raczej domowo, mam zamiar pobawic sie z sushi,i czyms jeszcze. Nie bede po tym,mistrzem, ale na potrzeby domowe,dla przyjemnosci, taki kurs bedzie swietna zabawa, cos zawsze z niego wyniose, a sushi uwielbiam.

cebul'ka

postów: 18

23.01.2010 15:53

Z moich własnych obserwacji i doświadczeń- kursy są ewidetnie za drogie, osiągają horrendalne ceny, zupełnie nieadekwatne do wiedzy przekazywanej na kursach. warto szukac mniejszych szkół, kursów z mniejszą renomą- zwykle mają naprawdę lepszą i tańszą ofertę.

co do szkół gastronomicznych- na poziomie licealnym: na 30 uczniów zwykle tylko 6 interesuje się gotowaniem, a 3 kiedykolwiek pracowało w gastronomii, reszta zwykle znajduje się tam przez przypadek i nie planuje swojej przyszłości w gastronomii.

snoozy

postów: 2419

23.01.2010 12:56

3 dni szkolenia i ponad 2000?
To ja wole za te 2000 sam cos kupic i z przepisow forumowiczów sam robic sobie szkołe :-)
Ale tak serio to są takie ceny bo nie ma żadnej konkurencji.Tych szkół jest jak na lekarstwo.Znam wiele osób (szczególnie młodych kobiet), które chetnie by na takie kursy poszły ale jak widza ceny to troche to odstrasza.Brak konkurencji niestety też powoduje,że te zajęcia nie są też najwyzszych lotów

jacek1f

postów: 2296

23.01.2010 12:47

są juz są, i nie tanie jak mówisz:

szkoła

Hors Dewre

postów: 30

22.01.2010 16:03

Ja byłem trzy razy u Kurta Schellera, i dwa razy w Ancorze u Chrząstwoskiego Adama - bardzo sobie chwale obydwa doswiadczenia. No i moja kuchnia tez skorzystała. Z tego co zauważyłem, do Kurta idzie duzo ludzi, którzy myslą o pracy w biznesie gastronomicznym - chcą otwozyc własną restauracje, knajpe itd. A u Chrząstowskiego raczej kucharze domowi, ale nauka tez swietna.

Jednak w Polsce brakuje mi szkoły, która by prowadziła kursy kulinarne dla dorosłych w pełniejszym wymiarze. Nie mówie tu o 3-letnich zajęciach, ale kursie kilkudniowym, rozbitym na pare spotkan, gdzie byłyby tez wykłady z historii kuchni np, wina itd. Pewnie tanie by to nie było - i tez z tego względu nikt sie nie decyduje na otwarcie ciagle jeszcze...

ZSGnr2

postów: 3

22.01.2010 15:51

W Zespole Szkół Gastronomicznych nr 2 (zsgnr2) młodzież ma możliwość nie tylko uczestniczenia w zajęciach edukacyjnych ale również ciekawego spędzenia wolnego czasu na zajęciach pozalekcyjnych (szkoły gastronomiczne). Młodzież poza uczestniczeniem w zajęciach kół zainteresowań może korzystać z wolnego dostępu do pracowni komputerowej z Internetem, uczestniczyć w spotkaniach Szkolnego Centrum Edukacji Europejskiej. Działalność obecnego Zespołu Szkół Gastronomicznych Nr 2 (ZSG nr 2) datowana jest od roku 1910, kiedy to utworzono Miejskie Seminarium Gospodarcze, pierwszą tego typu szkołę w Polsce.

Zapraszam do zapoznania się z projektem Praktyczna gastronomia we współczesnej Europie - ponad 150 uczniów bezpłatnie uczestniczy w kursach gastronomicznych, których jednostkowa wartośc wynosi ok 5000 na ucznia.

Która szkoła robi tak wiele dla uczniów. Zapraszam do odwiedzin strony ZSGnr 2 http://www.zsgnr2-krakow.pl

marina

postów: 1

09.02.2009 12:48

a ja brałam udyiał w indywidualnych kursach kuchni włoskiej w Krakowie. Bardzo dużo można się nauczyć i zawodowo i prywatnie. To taka prawdziwa i konkretna nauka. POLECAM WSZYSTKIM.

jacek1f

postów: 2296

26.01.2009 15:52

Kochani, nie mylcie pojęc proszę i nie mylcie
- domowego kucharza;
- zawodowego kucharza - restauracyjnego, od zbiorówki, przyszłego szefa;
- dziennikarzy i popularyzatorów kuchni;
- celebrytów i innych pateflonów udajacych gotowanie;
:-)

Każdy robi co innego i do czego innego sie nadaje.
Kursy gotowania domowego, nauki itp w Polsce nie istnieja praktycznie - przyjdzie jeszcze czas;
Kursy, szkolenia itp - dotycza sfery "zawodówki"
A o Makłowiczach zmilczmy - niech robia swoje wygłup[y, jesli ma to zachęcic choc jedną osobe do prób w kuchni...:-)

alicka

postów: 134

25.01.2009 21:07

Ja zawodową kucharką nie jestem nawet nie pracuje w tej branży ale wiem czeka Cię wiele pracy, dużo cierpliwości i pokory :) życzę dużo ambicji byś dopiął swego i nie załamywał się zbyt prędko bo jeszcze lata miną zanim osiągniesz perfekcje, znam kilku kucharzy, którzy gotują rewelacyjnie są po szkołach gastronomicznych książek nie wydali, nie są szeroko znani i robi im się gorąco jak słyszą Makłowicz :)

FRANEK

postów: 1

21.01.2009 22:06

chodze do szkoły Gastronomicznej jestem na 3 roku technikum o profilu kucharz Bardzo lubie gotować i bardzo chciałbym pracowac w tym zawodzie ale wiem ze jeszcze musze sie duzo uczyc i próbować różnych przepisów jednak moja szkoła nie zawsze mi to umozliwia Gotuje na róznego rodzaju przyjecia i bankiety i wiem ze to jest za mało zeby stać sie dobrym kucharzem Chciałbym spróbować swoich umiejetności i sie czegos nowego nauczyc Marze o tym zeby zostać dobrym kucharzem pisać ksiazki kucharskie

Chenia

postów: 459

15.12.2008 12:14

Albo coś we Wrocławiu?

carolla17

postów: 1

21.05.2008 19:34

Czy ktoś wie może coś o szkołach w Poznaniu?

Valdecki

postów: 2

18.02.2008 21:04

Witam zgodzę sie z kolegami ze nasze polskie szkoły gastronomiczne to bardzo są do tyłu z jakością kształcenia sam kończyłem taka szkołę i powiem wam ze nic ciekawego sie nie dowiedziałem na temat gotowania może trochę moim zdanie najlepiej jest eksperymentować samemu. Miałem przyjemność gotować z Karolem Okrasą i to właśnie on mnie zainspirował żeby twożyć coś samemu albo nawet modyfikować przepisy. Pozdrawiam

alicka

postów: 134

09.10.2007 13:46

Ja byłam na jednodniowym kursie gotowni u Kurta Schellera, rewelacja,szczerze polecam gdy ktoś lubi eksperymentować i podstwą jadłospisu nie jest tradycyjne jedzonko czyli kotlet i ziemniaki :), ten mój pobyt wygrałam w konkursie,ale chętnie bym się jeszcze wybrała bo ceny są wgórowne ale nie są kosmiczne,tylko mam kawał drogi do Warszawy :) U Kurta Schellera nawet zwodowy kucharz coś skorzysta,te potrawy które były na moim kursie znakomicie nadaj się do restałracji,szybko się je robi i ten smak :) Polecam,bo warto,ja osobiście wolała bym dostać w prezencie kurs gotowania u Kurta niż tygodniowy wypad nad polskie morze :)

groch

postów: 10

02.09.2007 15:34

co do tego, że polskie szkoły państwowe(gastronomiczne) odbiegają od zagranicznych zgodzę sie w 100%, miałem okazję być gościem w placówkach we Włoszech, Belgii i Wielkiej Brytanii i szkoły w tych krajach różnią się diametralnie od naszych. Powód główny to nie wystarczająca ilość zajęć praktycznych w Polsce, a jak już są to nie są do końca prowadzone tak jak być powinny tzn przez profesjonalnych kucharzy pracujących w zawodzie. Szkoły na zachodzie mają restauracje otwarte dla wszystkich - ala carte, organizują bankiety i przyjęcia, a nauczycielami są kucharze z wieloletnim doświadczeniem, lub szefowie kuchni i zastępcy nadal pracujący w restauracjach, Nie uwieżycie jak byłem zdziwiony, gdy po konkursie gastronomicznym w Brukseli w szkole (college) została wyserwowana 6 daniowa kolacja - wszystko przez uczniów pod okiem nauczycieli (kucharze, kelnerzy i somelierzy), czuliSmy się jak w 5* hotelu najwyższej klasy, ale póżniej okazało się dlaczego a mianowicie uczniowie tejże szkoły o kierunku gastronomicznym pracują 8 miesięcy w zawodzie a maja tylko 2 miesiące intensywnej teorii w szkole - a u nas, zupełmie na odwrót.
A co do szkoły w Poznaniu to jeżeli chodzi o poziom gastronomi to jak najbardziej się zgadza że jest to chyba jedyna szkoła w Polsce idąca w podobnym kierunku jak zachodnie. Mają praktyki w szkole - restauracja i bankiety i praktyki zagraniczne wiem bo sam jestem absolwentem tej uczelni i są to 3 letnie studia licencjackie i z tego co mi wiadomo to od zeszlego roku również magisterskie. Akademi kurta shellera nie znam ale z tego co słyszałem to jest to szkoła bardziej dla hobbystów, niż ludzi którzy chcą wiązać przyszłość z zawodem kucharza, ale mogę się mylić może jest inaczej. Pozdrawiam i zapraszam na http://www.miso.pl/

post edytowany 2 razy, ostatnio 02.09.2007 15:36

kiwi

postów: 234

15.07.2007 23:07

W Poznaniu jest wyzsza szkola, ale nie pamietam nazwy dokladnie. To jest prywatna szkola, studia chyba 3 letnie. Drobie czesne ale ciekawe, zagraniczne praktyki. Tyle mi wiadomo :)

Ukash

postów: 16

12.07.2007 22:14

W Polsce publiczne szkoły gastronomiczne są na poziomie daleko odbiegającym od europejskich standardów. Szkoły prywatne prawie nie funkcjonują - jest chyba tylko Szkoła Kurta Schellera. Gdzie można jeszcze doskonalić swoje umiejętności? Kurs kucharz - garmażer? Czy ktoś był na kursie u Schellera w Warszawie?