Widelcem po mapie

ostatnio na forum >>

Jadalnio-kuchnia i stół >

KrystynkA, powiem Ci, że drewno też może być luksusem i też może...

Jagoda39, 16.08.2017 | czytaj dalej


dieta bezglutenowa >

Czy nie jeść glutenu, to powinien być wniosek alergologa, albo dietetyka. Ja...

maniotek, 14.08.2017 | czytaj dalej


Marki sprzetu kuchennego >

ciekawe rzeczy można znaleźć też na www.galerialucznik.pl nie wiem czy znacie, ale...

basiaczek, 14.08.2017 | czytaj dalej

w sumie tematów: 1944, wpisów: 29721
najnowszy wpis: 16.08.2017 00:38

Mamy 26973 zarejestrowanych użytkowników.

Jeśli chcesz się wypowiedzieć na naszym forum zarejestruj się w serwisie.

Programy kuchni+

FORUM kuchnia+ ROZSZYFROWAĆ FERRANA ADRIĘ

więcej >>

snoozy

postów: 2419

31.05.2009 21:20

Smak w takich potrawach jest bardzo skoncentrowany więc czujesz go.Zastrzeżenia jakie można miec to do konsystencji.Czasami są takie,że nie ma się ochoty włożyc tego do ust

Ela LISA

postów: 1956

31.05.2009 15:13

Ono powinno takie pozostac. Na zawsze.

KATARZYNKA

postów: 760

31.05.2009 12:42

Dlatego ja to "jedzenie" traktuję wyłącznie jako ciekawostkę. Widziałam program o nim w Galileo i muszę przyznać, że przygotowanie go wygląda naprawdę ciekawie, mimo, że chyba ze smakiem ma niewiele wspólnego (przynajmniej odnoszę takie właśnie wrażenie).

Ela LISA

postów: 1956

29.05.2009 11:22

Najlepsze jest zawsze to,co jest najprawdziwsze.Zapach swiezego pieczywa,wiejskie letnie maslo,pomidor.

snoozy

postów: 2419

28.05.2009 20:09

Dziewczyny, takie jedzenie będzie figurowało tylko w restauracjach.Teraz do knajpy Ferrany czeka się 2 lata.Poczekamy 2 lata i będzie się czekało 2 dni.Jak widziałem jak przygotowuje się to jedzenie to wypisz wymaluj moje zajecia z bioprocesów-tragedia

KATARZYNKA

postów: 760

28.05.2009 18:17

Ja też Elu. Takie nowinki są nawet fajne, ale wyłącznie jako ciekawostka. Więc zostawmy to restauracjom.

Ela LISA

postów: 1956

28.05.2009 17:35

Poczytajcie poprzednie posty.Dla wielu osob,to cos z wielka przyszloscia.Ja tak nie mysle.Wole tradycyjne pyszne jedzenie.Tego nic nie zastapi.

snoozy

postów: 2419

27.05.2009 16:22

Na taką kuchnie nie będziemy skazani bo do wykonania wielu dań potrzeba jest bardzo drogiego sprzętu, który jest dostepny dodatkowo tylko nielicznym.Więc śpij spokojnie Elu bo nie mam zamiaru zamieniac garków na bioreaktory a miarki do płynów na pipety automatyczne :-)

KATARZYNKA

postów: 760

27.05.2009 16:09

Elu, ja bym się nie obawiała, że kuchnia molekularna zastąpi tradycyjną. Sądzę, że to ciekawostka która pozostanie domeną niektórych restauracji.

snoozy

postów: 2419

27.05.2009 14:10

Ja mysle,ze to chwilowa moda na coś nowego.Wiele z dań kuchni molekularnej sami przygotowujemy na codzień nie wiedząc o tym.Troche dziwne są te nazwy.To tak jakby nazwac kisiel koloidalnym przysmakim wykazujacym efekt Tyndalla :-)

Ela LISA

postów: 1956

27.05.2009 12:10

Ogniu,w ostatnim numerze Gwiazdy - mowia, nr 21, na ostatniej stronie,jest informacja o kuchni chemicznej molekularnej,pt Homar w sosie polifenolowym.Ja cos takiego czarno widze,i mam nadzieje, ze ludzie zachowaja resztki rozsadku, i nie bedziemy kiedys na taka kuchnie skazani.

Ogień

postów: 18

16.05.2009 21:07

Ela lisa gdzież bym śmiał. Jeden koleś mnie wpienił. Pozdrawiam.

jacek1f

postów: 2296

15.05.2009 08:33

nie zwracaj uwagi na jezyk, bo tlumaczyli to pewnie z pomca komputera:-)))
Ale da sie zrozumiec.

snoozy

postów: 2419

15.05.2009 08:06

Dzięki Jacku za namiary

jacek1f

postów: 2296

15.05.2009 06:38

a to zapraszam tu:
http://www.jeanbos.com.pl/recepty.html

Wiekszosc przepisow mozna spokojnie zrobic w domowej kuchni, choc sa czasochlonne.

Robilem kiedys kilka rzeczy z tego - 0czywiscie dla mnie byly one najmniej "molekularne":-)))

Pasztet z pomidorow polecam kazdemu.

Generalnie zabawic sie mozna, efekty swietne, ale wole zeby fachowcy z duzcyh laboratoriow z 8 pomocnikami i 5 stolami robili to dla mnie:-)

Popróbuj sam.

snoozy

postów: 2419

14.05.2009 22:39

Chyba musze cos porobic z tej kuchni molekularnej tymbardziej, że jedną z moich specjalizacji zawodowych jest biologia molekularna

snoozy

postów: 2419

13.05.2009 22:22

Elu.Ogień pisał do kolesia, który napisał tak po chamsku,ze zgłosiłem post do usuniecia i został z forum zutylizowany.Dzięki Adminie

Ela LISA

postów: 1956

13.05.2009 21:39

Ogniu,mam nadzieje ze nie napisales tego do mnie?

Ogień

postów: 18

19.04.2009 21:10

A.B. nie zawsze musi mieć rację, zresztą każdy może to postrzegać jak chce.

Ela LISA

postów: 1956

19.04.2009 06:58

AB Tez zachwycal sie mrozonymi w azocie potrawami. Ja popieram Ciebie.Nie jest to cos nadzwyczajnego.Zabawa.

Ogień

postów: 18

17.04.2009 22:14

Elu - zgadzam się. Owczy pęd najlepiej widać na naszych polskich weselach-zastaw się ,a postaw się. Natomiast jeśli mogę poprawić swoje gotowanie(smak, wygląd, technikę wykonania) dzięki kuchni molekularnej- to czemu nie. Daleki jestem od zachwycania się paroma gośćmi którzy zachwycają się smakiem mrożonej w azocie bazylii i tym podobnych rzeczy. Pozdrawiam.

Ola_D

postów: 308

07.04.2009 15:08

Witam,
miejsce z szynką nazywa się JAMONISSIMO, a restauracja z owocami morza RAFFA'S (od nazwiska właściciela).
Pozdrawiam,
OlaD

kangoor

postów: 1

07.04.2009 14:57

a czy ktoś pamięta jak się nazywało to miejsce gdzie Anth wsuwał tą szynkę? i jak ta knajpa z owocami morza i rybami się nazywała? Raffa?

Ela LISA

postów: 1956

04.04.2009 07:26

Ogniu chetnie bym sprobowala takich potraw.Zreszta na kuchnie molekularna trzeba spojrzec dopiero po zjedzeniu u Ferrany.Zobaczyc czy to nie jest przereklamowane.Bardzo lubie gotowac i poznawac nowe smaki.Gdyby ktos mi to odebral, bylo by mi w zyciu zle.To moja pasja.Ja po prostu lubie na niektore nowinki i mode,spojrzec tak troche z boku.Ocenic i dopiero potem zdecydowac czy to jest cos warte.
Sam wiesz ze w spoleczenstwie, jednak dziala owczy ped.Pozdwawiam Ela

Ogień

postów: 18

03.04.2009 21:51

Ela LISA- z tym sexem to przegiełaś :))))). Oglądałem ten program o sedesach- to było w Japoni. W kuchni molekularnej je się każdym ze zmysłów, nie tylko smakiem i okiem. dodam jeszcze że te pianki tak naprawdę to tylko dodatki. Pomyśl czy nie chciałabyś napić się drinka o strukturze żółtka z jajka, po rozgnieceniu rozpływa się smak Twojego ulubionego drinka, a właściwie kilku smaków naraz. Zjeść wybornego fileta z cudownie lekką i aromatyczną pianką, a na deser lody o konsystencji śniegowego puchu z malinową galaretką. Pomyśl same te dania podane osobno nie stanowią nic- jakaś tam pianka, jakaś tam galaretka...... ale razem , hm może warto spróbować? Pozdro.:))))

Ela LISA

postów: 1956

02.04.2009 16:33

Bubo, pierwsze zawsze jedza oczy,taki pokarm dla duszy.potem czlowiek.Dlatego dekorujemy potrawy,i podajemy je najlepiej jak potrafimy.Dekoracje sa wszedzie.Na tortach,na sosach - malowane wykalaczka.Chetnie bym sprobowala tego o czym mowimy.Ale potem pomyslalabym,czy kluska z oliwy w bulionie,wielkosci moreli,jest warta kilkaset euro.Czy tyle jest warta malenka porcyjka galaretki z szampana z 3 jajeczkami kawioru? Zastanowilabym sie nad tym czy ktos mnie nie robi w bambuko. Czy warto bylo czekac kilka miesiecy na stlolik.

Ela LISA

postów: 1956

02.04.2009 16:19

Ogniu, kuchnia molekularna nie ma przyszlosci.Chwilowo dla snobow ,do momentu w ktorym sie nie znudzi.Teraz dla pokazow kucharskich , i dla Ferrano ktory znalazl dobry sposob na zarobienie sporej kasy. Nie twierdze ze Ferrano nie robi tego co lubi,ale tak zwanej sztuki jest pelno.A B byl kiedys w bardzo znanej restauracji,w ktorej serwowano posilki w malych sedesach.Potrawy czesto przypominaly wygladem rozne rodzaje ,kolory tego,co sie w nich zostawia. Od gestego do plynnego.Goscie siedzieli na sedesie,obok byl papier toaletowy do wycierania ust.To bieg za stadem.Modne,to pojdziemy.Nie mozna tam powiedziec ze sie nie podoba,bo mozna podpasc.Zawsze tak bedzie.A moda jest rozna.Odzywianie energia z kosmosu,a do wachania spray o aromacie trufli. Kilku idiotow chcialo sie na to przestawic.Mowili nawet o tym w TV. Szkoda tylko ze nie dali rady. Taniej i o paru kretynow byloby mniej. Trzeba patrzec na wszystko jak rozsadny czlowiek.Tak troche krzywym okiem.Zachowac rozsadek.Zawsze i tak dom bedzie najwazniejzy i stol przy ktorym siedzimy z rodzina,. Cala reszta przeminie jak moda.

buba

postów: 56

01.04.2009 23:32

Jedzenie jest nie tylko po to, żeby się najeść.
Ela LISA--próbowałaś? Wiesz, jak to jest doświadczać esencji smaku, a nie tylko się najeść?
Ja nie próbowałam. A chętnie bym przeżyła takie doświadczenie. Nie ze snobizmu. Z ciekawości.
Papier toaletowy? Chyba jednak nie.
To nie jest obiad do jedzenia w domu.
Sztuka? Tak.
A zachwyt AB, nastawionego bardzo sceptycznie, miłośnika mięcha w dużych ilościach--najwyraźniej był szczery.
To inna kuchnia. Piękna. Dziwna. Ale piękna.
Przerost formy nad treścią? Tak, jeśli treść przeliczymy na czyste kalorie.

Ela LISA

postów: 1956

01.04.2009 22:37

Ogniu,mozna wszystkiego sprobowac. Ale czy na pewno chcialbys zjesc na obiad za pare lat, pianke ze szparaga,zamiast schabowego wielkiego i pysznego.Cos takiego, nie przyjmie sie teraz w domach. Chyba ze za 200 lat.Cos w typie filmu Czlowiek Demolka.Przyszlosc bez miesa,sex bez sexu.Tylko ustalone z gory menu.Pianka lub tabletka.Moze proteiny z tuby.Sztuka sztuka,a czlowiek musi zjesc.Zwlaszcza mezczyzna.Ja zreszta tez.Bo to mile i przyjemne,bo dobrze smakuje.Bo przyjemnie wgyzc sie w kawal miecha. A plasterek pieczarki na lyzce bulionu,zostawie wam na obiad.

Ela LISA

postów: 1956

01.04.2009 22:20

Ddpowiedzialam dla Ognia o tym czym byl 10 lat temu Fusion.A dla Ciebie Jacku f o tym ze moge to podciagnac pod sztuke.Bo to nie jest gotowanie.Sam przyznasz ze nawet AB stwierdzil ze je ale nie wie co.Kluska z oliwy w bulionie.Pianka z groszku na lyzce.Takie nic,tyle tylko ze jest to moze w jakims sensie ciekawe.To wszystko,czyli w gruncie zeczy mogl jesc rozmoczony papier toaletowy.Pieknie przystrojony.To ze nie byl glodny po tym,nie dziwne.Nawet dietetycy polecaja dlugie posilki, w minimalnych kesach,bo po jakims czasie nie bedziesz odczuwal glodu.Mozg da sygnal,ze jestes najedzony.
A jest to kuchnia dla snobow.Jest to modne.Moze gdybym mogla byc w tej restauracji,i zjesc tam posilek ,to bym go zjadla.Ale tylko z ciekawosci.Lepszy bylby kebab na ulicy,i konkretniejszy.

Ogień

postów: 18

01.04.2009 22:09

Bardzo ciekawa dyskusja. Nie tylko AB przekonał się do tego typu sztuki. Zgadzam się z Panem , że stado to nie najlepsze porównanie. Kuchnia molekularna ma to przyszłość. Ale żeby coś ocenić , trzeba tego spróbować. Sztuka może też być użytkowa.

jacek1f

postów: 2296

01.04.2009 10:55

Nie zgadzam sie z Toba, ze to fusion. To nie ma nic a nic wspolnego z fusioon, ktore jest wlasnie łączeniem.

Tu nie ma łączenia, tylko nadawanie innej formy standardowym, wdrukowanym wręcz smakom. Chyba ogladalismy różne programy.

A że nie podoba Ci sie, to Twoje prawo, tak jest ze sztuką jak i ze smakiem i gustem.

Jakim stadem? Gdzie te stada?... Jaki snobizm?...

Ela LISA

postów: 1956

01.04.2009 08:45

A B Moze i byl zachwycony,bo pewnie nie wypadalo inaczej. Bieg za stadem. Jak mozna kogos takiego krytykowac? Ja moge to podciagnac tylko pod sztuke.Do niczego innego sie nie nadaje.A sztuka to jest cos co kaze komus bogatemu powiesic na scianie cos pokreconego i ochydnego.Bo modne i wypada to miec.Nie wazne ze odstasza, i sie nie podoba.Trzeba sie zachwycac zeby nie odstawac.

Ela LISA

postów: 1956

01.04.2009 08:40

Sztuka owszem,ale nie gotowanie.Fusion,to laczenie wszystkiego czyli tygiel kulinarny.Zastepstwo produktow ktore przerabialismy w latach 70-tych i w stanie wojennym. Kazdy produkowal w kuchni z tego co kupil cos zjadliwego,czesto i gesto dosypujac i dolewajac do potraw tego co mial pod reka.Dla nas Polakow nic nowego.Mozna powiedziec ze sami to wymyslilismy. Sledz po hawajsku,czyli z ananasem np. Zamiast sosu sojowego maggi. Laczenie smakow z calego swiata.Curry do sledzia z bananem.Mam mnostwo takich starych przepisow, powklejanych do zeszytow. Nie za bardzo orientujac sie co do czego pasuje,ludzie robili rozne wymyslne potrawy.

jacek1f

postów: 2296

30.03.2009 21:32

ogladalem dlatego ze Antos markuje - wielka przgoda.
Bylem tak samo najezony...
Ale zmienilem zdanie, kompletnie.
To wielkie co robi, wcale nie dla snobow! To sztuka. I jak to sztuka moze sie nie podobac.
Ale ja wierze nie samemu autorowi, ale AB. On najdalszy byl od takiego "snobistycznego" przezycia, a byl za-chw-co-ny.
Ja tez...

:-)

Ogień

postów: 18

30.03.2009 21:17

Nie zgadzam się. Na pewno nie tylko dla snobów, owszem jest to kuchnia droga, ale fusion też 10 lat temu nie należała do najtańszych. Na pewno nie dla głupich, chociaż i oni jedzą. Pan Adria już dosyć dawno temu wyrobił sobie markę znakomitego kucharza. W Polsce Jean Bos zajmuje się tym nowym nurtem .

Ela LISA

postów: 1956

29.03.2009 19:46

Ogladalam,to gotowanie dla snobow. Forma nad trescia. Ale zawsze znajda sie glupi ktorzy na to pojda.Bo modne,bo wypada,bo inni byli.Bo kadzili i bili poklony.To ja tez.

Ogień

postów: 18

03.02.2009 21:24

Ciekawym wielce, czy ktoś oglądał mistrza Ferrano. Jeśli tak to czekam na opinie.