Widelcem po mapie

ostatnio na forum >>

Zdrowe koktajle >

Jarmużem ;)

Martaa, 21.08.2017 | czytaj dalej


internet a babcia >

Myślę, że da radę ;)

Martaa, 21.08.2017 | czytaj dalej


Śledź pod futrem >

To musi być naprawdę smaczne. Muszę wypróbować.

olgamala, 21.08.2017 | czytaj dalej

w sumie tematów: 1946, wpisów: 29732
najnowszy wpis: 21.08.2017 09:41

Mamy 26980 zarejestrowanych użytkowników.

Jeśli chcesz się wypowiedzieć na naszym forum zarejestruj się w serwisie.

Kącik zdrowia

FORUM kuchnia+ POTRAWY Z ROŚLIN DZIKO ROZNĄCYCH

snoozy

postów: 2419

03.08.2009 19:57

Już są ale to dopiero poczatki więc przez miesiąc bedzie ich sporo.Ja tez nie moge się doczekac na jezyny

minutka

postów: 1250

03.08.2009 16:23

Od kilku lat nie robię. Ale dawniej dodawałam jabłka lub gruszki. Podawałam do camemberta.
Chyba zaczynam tęsknić za tym smakiem, więc może w połowie sierpnia wybiorę się na nią przy okazji wyprawy po jeżyny.

snoozy

postów: 2419

27.07.2009 15:07

W lesie zaczeła się już pokazywac brusznica, która jest świetna do mięsa pieczonego.Ja dodatkowo ją łącze z czerwoną porzeczką

Ela LISA

postów: 1956

09.07.2009 05:48

W pracy siedzialam. Zaraz tez, ide jeszcze poosiedziec. Zbyt zmeczona bylam,i nie mialam sily popisac z Wami.Ale zawsze mysle o Was cieplo.Nawet w korkach.

snoozy

postów: 2419

08.07.2009 22:45

A co Ty Elu szukasz kukurydzianego grzyba,że Cie nie ma na forum dziś :-)

snoozy

postów: 2419

08.07.2009 14:54

Ja bardzo lubie ciekawostki pod warunkiem,że nie są to niecodzienne rarytasy itp dziwolągi

Ela LISA

postów: 1956

08.07.2009 11:09

Pawle, bylam pewna, ze Ciebie i Jacka ten grzyb zainteresuje.
To bardzo ciekawe.Obaj lubicie ciekawostki.

snoozy

postów: 2419

08.07.2009 10:49

Oj Ela ale się uparłaś na tego mutanta.Lepiej zjedz kukurydze z prwdziwkiem i bedziesz miała grzyba kukurydzianego :-)

Ela LISA

postów: 1956

08.07.2009 09:01

Czyli jadles. Mam nadzieje ze nie na surowo.:-)))
Smiej sie smiej,ja bardzo lubie takie dziwolagi. Co prawda,wolalabym zjesc tego grzyba, w restauracji, lub u kogos.Sama mam opory. Zreszta nie jezdze tam gdzie rosnie kukurydza.Moze kupie puszce.

snoozy

postów: 2419

07.07.2009 22:37

Smakuje jak stary zbutwiały kapec z lekkim posmakiem popcornu :-)

Ela LISA

postów: 1956

07.07.2009 21:08

Mnie przekonuje zainteresowanie. Na calym swiecie jedza go na przyjeciach w Ambasadach. Podaja w dobrych hotelach.
Ciekawe jak to smakuje? Nie jestescie ciekawi? Lubie wiedziec jak cos smakuje.

snoozy

postów: 2419

07.07.2009 20:38

Nic mnie nie przekona do takiego syfu

Ela LISA

postów: 1956

07.07.2009 20:38

W gazecie KUCHNIA, jest caly przepis na grzyby.

Ela LISA

postów: 1956

07.07.2009 20:32

W google , wpisz grzyb kukurydziany.

Bedzie strona INCENTIVE - WYJADY FIRMOWE , WYJAZDY BIZNESOWE,5 STARS CLUB.

Jest tam artykul,z Kuchni sprzed paru lat.
Grzybobranie z ambasadorem.

snoozy

postów: 2419

07.07.2009 20:30

Wole grzyby z lasu a nie jakieś zmutowane nowotworowe narośle

Ela LISA

postów: 1956

07.07.2009 20:25

Obejrzyj Minga. Ciekawy odcinek Meksyk.
Grzyba mozna kupic w puszce.Widzialam.

Ela LISA

postów: 1956

07.07.2009 20:24

Nie wiem,rosnie to na kolbie kukurydzy.Podobno poezja.W momencie, w ktorym przeczytalam artykul,pare lat temu.Dostalam fiola.Ze mna starsza Pani,73 letnia, ktora tego grzyba szukala.Razem pracowalysmy.

snoozy

postów: 2419

07.07.2009 20:24

Czegoś takiego to bym nie zjadł.Jest on względnie jadalny jak nie ma jeszcze zarodników i jest lekko beżowy, później powoduje silne zatrucia i śmierc bydła

snoozy

postów: 2419

07.07.2009 20:21

Czy Ty masz na myśli głownia (Ustilago maydis)?

Ela LISA

postów: 1956

07.07.2009 20:17

21.30 bedzie powtorka programu.Zerknij prosze.Poszukaj tez artykulu,z Kuchni, 2,5 - 3 lata temu.Ktos opisywal grzybobranie, na jakie zostal zaproszony ,przez Ambasadora Meksyku.Myslal ze wszyscy pojada do lasu, pojechali na pole. Jestem pewna jednego.Bedziesz biegal po najblizszym polu kukurydzianym jak kot z pecherzem. Obiecuje.

Ela LISA

postów: 1956

07.07.2009 19:34

Grzyb,ktory rosnie na kolbie kukurydzy.Jedza go w Meksyku.

snoozy

postów: 2419

07.07.2009 19:33

Nie wiem o jakich grzybach mówisz

Ela LISA

postów: 1956

07.07.2009 17:44

Mam glupie pytanie.Kiedys w miesieczniku Kuchnia,byl artykul o grzybie z kukurydzy.Bardzo mnie to zainteresowalo.Czy ktos z Was,robil go i jadl?
Narobilam takiego szumu po tym artykule,ze wiele osob go szukalo.Bylo juz na niego wtedy za pozno.Dzisiaj,w Wedrowkach Minga, jest ten wlasnie grzyb.
Zdziwilo mnie,jego przygotowanie.W Kuchni,pisali, ze trzeba go kilkaktotnie polac wrzaca woda, bo trujacy.Dopiero potem smazyc i jesc.
U Minga, kroili go i od razu smazyli z cebula?
Co o tym myslicie?

jacek1f

postów: 2296

07.07.2009 17:26

jedna wszedzie.
Aby tylko mlodziutka byla.

Ela LISA

postów: 1956

07.07.2009 17:03

Czy pokrzywa,to jest tylko jednego rodzaju?
Czy mozna ja jesc,tylko przed kwitnieniem?

Ela LISA

postów: 1956

07.07.2009 16:45

To wino z lisci debu i pokrzywowe piwo ,bardzo ciekawe.Bylo w programie.Kuchnia Dzika z Natury.
Pokrzywa z Twojego przepisu, tez interesujaca.

myszsza

postów: 251

06.07.2009 20:35

Witam forumowiczów.
Czosnek niedźwiedzi i jarzębina. Dzika róża, szczaw.
To pierwsze przyrządza się podobnie do szpinaku, jarzębinę zaś robię kandyzowaną. Z róży konfitura, szczaw - wiadomo.

snoozy

postów: 2419

15.06.2009 17:23

SYROP Z KWIATÓW DZIKEGO BZU
SKŁADNIKI:
30 baldachów bzu
1 kg cukru
sok z 2 cytryn+1 cytryna pokrojona w plastry
1,5 l wody

WYKONANIE:
Wodę z cukrem, sokiem z cytryny i cytryną zagotowac i zalac tym płynem kwiaty w garnku (kwiatów przed zalaniem nie myjemy bo w ten sposób usuwa się cenny pyłek, który nadaje smak syropowi)Garnek nakrywamy bazą i odstawiamy na 2 dni.Następnie przecedzamy płyn i zagotowyjemy go i przelewamy do małych słoiczków lub butelek.Przechowywac w chłodnym miejscu.Ja kiedys zapomniałem i postawiłem na oknie w słońcu i rozsadziło butelki.Dobrze,ze w kuchni nikogo nie było.
Syrop jest świetny do picia rozcieńczony wodą.Razem z miętą gasi pragnienie.Dodaje go też do herbaty miętowej.

snoozy

postów: 2419

15.06.2009 14:28

DUSZONA POKRZYWA Z SEZAMEM
SKŁADNIKI:
1 kg młodych lisci pokrzywy (tych z samego czubka)
szklanka ziaren sezamu
2 ząbki rozgniecionego czosnku
sok z cytryny do smaku
2 lyżki jogurtu naturalnego
sól, pieprz

WYKONANIE:
Liście dokładnie umyc i wysuszyc.Posiekac i włożyc na rozgrzaną oliwe i smażyc.Kiedy będzie miękka (Tak jak szpinak) dodac ziarno sezamu, czosnek, sok z cytryny, jogurt, sól i pieprz do smaku.Dusic jeszcze 2-3 min.Podawac jak szpinak lub do farszu w cieście francuskim z białym serkiem, do canneloni itp

snoozy

postów: 2419

14.06.2009 16:54

WINO Z LIŚCI DĘBU
SKŁADNIKI:
3 litru młodych lisci dębowych
1 kg cukru
szklanka soku winogronowego
sok z 4 cytryn
1,5 łyżeczki pożywki
drożdze

WYKONANIE:
Liście umyc i wysuszyc.Włożyc do sloja na 3 litry i dodac gorącej wody.Po 2 dniach zlac płyn a liście wyrzucic.Do płynu dodac reszte składników.Po 3 miesiącach przecedzic i przelac do butelek.Po 2 miesiącach jest gotowe

PIWO POKRZYWOWE
SKŁADNIKI:
0,5 kg suszonej pokrzywy
3 opakowania drożdzy 100g
70 g szyszek chmielu
1,5 kg cukru
sok z 4 cytryn
10 l wody

WYKONANIE:
Do garnka włożyc pokrzywe, cukier, chmiel i sok z cytryn.dodac wodę pozostawiając pół szklanki.Całośc gotowac ok 30 min.Schłodzic i dodac rozpuszczone w wodzie drożdze.Całośc dokładnie wymieszac i przelac do baniaka.Zatkac szyjke gazą.Pozostawic na 5 dni.Zawartośc baniaka przesedzic.Piwo przelac do butelek.Gotowe jest po ok 2 tygodniach.Najlepsze zimne :-)

snoozy

postów: 2419

14.06.2009 14:31

U mnie pod domem każdego wieczora kuna gania szczury i wyjada sąsiadce ziemniaki z balkonu :-)

KATARZYNKA

postów: 760

14.06.2009 14:11

Jacku, ja też. W tym roku, w lecie to się niestety nie wyśpicie.

minutka

postów: 1250

14.06.2009 14:09

Jacku, kosze to ja miałam pełne - jeden z bzem, drugi ze słoikami i tymi trzema grzybkami.
Współczuję ze względu na kunę.

KATARZYNKA

postów: 760

14.06.2009 14:06

snoozy napisał 14.06.2009 13:27:
Kasiu widze,że chyba masz ciągły niedobór wapnia skoro jeszcze nosisz białe cudo :-)
Nie, tylko mam złamanie w problematycznym miejscu w stopie.

post edytowany 1 raz, ostatnio 14.06.2009 14:08

snoozy

postów: 2419

14.06.2009 14:01

Ale szczurów nie będziesz miał :-)

jacek1f

postów: 2296

14.06.2009 13:33

też wrocilem na koszu a nie z skoszem - jak SPartanie grzybiarze:-)) Ale zimnica byla zbytnia na grzyby.... Nawet purchaweczek nie bylo.

Jagody sa.

A najgrorsze, ze mam kune pod dachem pomiedzy nim a podbitką, a my tam śpimy. Znaczy nie spalismy przez 3 noce za bardzo, bo szaleje po nocy - pewnie am mlode...:-(

Zostawilem regulator włączeniowy radia na full.... i bede za kilka dni dymił dziry zey wyploszyc i szybko uszczelnic szpary.

Ale jak sie naczytalem, raczej los marny...i albo dach trza zwywac, albo nie psac po nocach przez 2-3 miesiace:-(((

snoozy

postów: 2419

14.06.2009 13:27

Zazdroszcze Ci Minutka tej wyprawy a Ty Kasiu widze,że chyba masz ciągły niedobór wapnia skoro jeszcze nosisz białe cudo :-)

KATARZYNKA

postów: 760

14.06.2009 12:55

snoozy napisał 14.06.2009 11:03:
Nie na targu tylko w lesie.Gipsu pewnie już nie masz więc truchcikiem do lasu :-)
Z niezachwianą wiarą w lesie mogłabym zbierać tylko kurki. Na grzyby do lasu chodziłam jako dziecko. Później sprawy tak się niezbyt fajnie potoczyły, że nie miałam czujnego oka znawcy, pod którym mogłabym szlifować wiedzę grzybiarza.
A gips jeszcze mam. Niestety. :-(

minutka

postów: 1250

14.06.2009 12:51

Właśnie wróciłam (na Męski weekend) z lasu. Wczoraj cały dzień lało, ale jednak zimno było, więc skutek taki, że przywiozłam tylko trzy grzybki. Może w ogródku znajdzie się kilka pieczarek, to na jajecznicę wystarczy :-(
Ale mam też inne zdobycze - sporo poziomek i słoik jagód (rodzinny sezon jagodowy uważam za rozpoczęty). Ciasto drożdżowe już odpoczywa. Za chwilę będziemy formować bułki z jagodami :-)
Bez czarny na wino od snoozy'ego też przywieziony. Wyprawa była udana :-D

snoozy

postów: 2419

14.06.2009 11:22

Choc jeszcze nie ma owoców dzikiego bzu ale temat tem się przewija podaje przepis na kisiel

KISIEL Z BZU CZARNEGO
SKŁADNIKI:
3 szklanki dojrzałych owoców
3 szklanki wody
5 łyżek cukru
laska cynamonu
2 łyżki mąki ziemniaczanej

WYKONANIE:
Do garnka włożyc owoce i laske cynamonu i zalac 2 szklankami wody.Gotowac ok 10 min.Wyjąc cynamon.Owoce przetrzec przez sitko.Dodac cukier.Do szklanki wody dodac make i dokładnie wymieszac.Sok z owoców i cukru zagotowac a nastepnie dodac make w wodzie.Zagotowac.Ja podaje z kwaśną śmietaną

snoozy

postów: 2419

14.06.2009 11:03

Nie na targu tylko w lesie.Gipsu pewnie już nie masz więc truchcikiem do lasu :-)

KATARZYNKA

postów: 760

13.06.2009 20:33

Widocznie tegoroczna aura wyjątkowo im sprzyja, i "powyskakiwały". To dobrze. :-) Ciekawe czy u mnie na targu też już są...

snoozy

postów: 2419

13.06.2009 19:30

No to trzeba będzie zajrezec do mojego lasu.Kurki pewnie już są

minutka

postów: 1250

13.06.2009 19:18

snoozy napisał 13.06.2009 18:51:
Już są grzyby????Ja tylko widziałem na łące przydróżczki
Też byłam zdziwiona, gdy wyskoczyłam na poziomki, a okazało się, że zamiast nich znalazłam podgrzybki. Przypuszczałam, że znajdę kilka kurek, ale podgrzybków się nie spodziewałam.

migotka333

postów: 1184

13.06.2009 19:06

u nas też leje, na targowisku widziałam pierwszych grzybiarzy. Ja to grzybiara nie jestem :-(
ale grzybki w kuchni bardzo preferuje :-)

snoozy

postów: 2419

13.06.2009 18:51

Już są grzyby????Ja tylko widziałem na łące przydróżczki

minutka

postów: 1250

13.06.2009 18:07

Dziś był makaron z podgrzybkami i tymiankiem. Tymi grzybami rozpoczęłam tegoroczny sezon grzybiarski. Dziś leje niemiłosiernie, więc może jutro będzie ich jeszcze więcej.

snoozy

postów: 2419

09.06.2009 19:37

No i mam za sobą placki z kwiatami bzu czarnego z syropem imbirowym i mascarpone.W sobote powtórka z rozrywki.Teraz czekam na owoce bo bardzo lubie kisiel z owoców bzu czarnego

minutka

postów: 1250

05.06.2009 17:38

Ja też polecam, świetnie smakują i cudownie pachną (dlaczego ktoś jeszcze nie wymyślił takiej wody toaletowej albo wody do deserów?). Tylko musisz się, Elu, pospieszyć, bo za moment przekwitną i przyjdzie czekać cały rok.

snoozy

postów: 2419

05.06.2009 08:43

Koniecznie spróbuj Elu.Jest pycha

Ela LISA

postów: 1956

05.06.2009 06:49

Jadalam chetnie,jedynie kwiaty cukinni.Natomiast akacja w ciescie,jest naszym Polskim wynalazkiem.Takie cale galazki,usmazone i posypane cukrem.Ladnie wyglada,ale jeszcze tego nie jadlam.

snoozy

postów: 2419

04.06.2009 21:04

Dziś jadłem drożdzowe placki z kwiatami akacji posypane cynamonem.Pycha

minutka

postów: 1250

01.06.2009 18:10

Podziwiam, ale nie spróbuję - zbyt intensywny zapach, a co dopiero smak.
Upewniłam się, że dziki bez nie dla mnie. Za to robinia super, ale max 3 sztuki zagryzione smażonym w tempurze liściem szałwii i ulistnioną łodygą selera.

snoozy

postów: 2419

31.05.2009 21:43

A ja wyciskałem sok z kwiatów szałwii i później był delikatny zwrot przez usta ale i tak nie mogłem się temu oprzec, zresztą to samo robiłem z nasionami tasznika

minutka

postów: 1250

31.05.2009 14:44

Snoozy, natchnięta Twoim pierwszym postem w tym temacie zerwałam dziś w lesie trochę kwiatów robinii - będą za chwilę w tempurze. Kolejny raz dam szansę kwiatom czarnego bzu.
Mama przy okazji się pochwaliła, że w dzieciństwie jadali kwiaty robinii na surowo.

snoozy

postów: 2419

27.04.2009 18:16

Dzis zaserwowałem sobie naleśniki z serem białym z dodatkiem liści mniszka zapiekane z serem żółtym.Wyszły nawet nawet

minutka

postów: 1250

23.04.2009 15:31

O! To jest myśl! Posadziłam w tym roku kilka tych morw na kwiatki dla pszczół. I zastanawiałam się, co potem zrobić z owocami. Co prawda na owoce przyjdzie mi czekać kilka lat, ale już sobie tym głowę zawracam.

snoozy

postów: 2419

23.04.2009 15:12

Ja używam też morwy do dzemu ale tylko czerwonej bo biała jest za mdła.Łącze ją z dzikimi rajskimi jabłkami i pózniej używam do placków z kwaśnego mleka

minutka

postów: 1250

23.04.2009 14:40

Ok, Jacku to zrobić mogę. Jeśli zapach mnie zachwyci (lub przynajmniej mi się spodoba), to na pewno spróbuję:-) Jestem w stanie zjeść wszystko, co - dla mnie - ładnie pachnie. Dlatego nie znoszę kaszy gryczanej i miodu gryczanego. Z kaszą gryczaną zjadam jedynie kaszankę Mamy, pod warunkiem, że nie zapomni o zielu angielskim dla zabicia zapachu charakterystycznego dla gryki.

jacek1f

postów: 2296

23.04.2009 08:24

Minutko - tylko zerwij młoda purchawke i przekrój na pół i powachaj - wtedy wszystko zrozumiesz.... Że życie upływało na niezrozumieniach, co to znaczy grzyb dobry jadalny:-)))

minutka

postów: 1250

22.04.2009 21:24

Czarne jagody również suszone lub zasypane cukrem, pasteryzowane i wekowane - na różne problemy żołądkowe.
Oczywiście borówki duszone z jabłkiem lub gruszką i wekowane - fantastyczny dodatek do mięsa.
Żurawina przepuszczona przez maszynkę, zasypana cukrem i zawekowana - napój z tego dobry na serce i ciśnienie krwi.

snoozy

postów: 2419

22.04.2009 19:57

Dzięki Minutka.Również napisałem Tobie

minutka

postów: 1250

22.04.2009 18:52

Chyba musi trochę wody popłynąć, bym się przekonała do zjedzenia purchawek. Ale kto wie?
Pamiętam, jak kilka lat temu mówiłam podobnie o zjedzeniu nimek i sarn (nie wiem, czy są to nazwy potoczne czy ogólnie przyjęte). Naprawdę wyglądają jak psiaki. Na podwórku u rodziców rosną jeszcze jakieś dziwolągi, które w dzieciństwie skrupulatnie obrywaliśmy, a którymi teraz zachwyca się sąsiad i sobie obrywa. Ja jakoś nie mogę się przekonać. Z ogródkowych zjadam tylko pieczarki łąkowe i kanie, które same "przywędrowały" i fantastycznie się zadomowiły.

Przypomniało mi się jeszcze, że w dzieciństwie pijałam mleko z kwiatami czerwonej koniczyny. Kwiatki były zrywane na łąkach rano, gdy jeszcze rosa na nich była. Miały czemuś przeciwdziałać, ale kompletnie już nie pamiętam, czemu. Faktem jest, że piłam to coś i jakoś przeżyłam;-)

PS. No i popłynęliśmy;-) chcąc nie chcąc. Grzyby roślinami się nam stały;-)

Snoozy, zajrzyj do swojego info - wysłałam Ci prive'a.

post edytowany 1 raz, ostatnio 22.04.2009 19:06

snoozy

postów: 2419

22.04.2009 09:43

Dzięki Jacku.Skorzystam bo co roku koło mnie jest ich pełno.To jest przywilej mieszkania w Warszawie na obrzeżach

jacek1f

postów: 2296

21.04.2009 23:42

mmmm, tak - przydrozki, twardzioszki - niech sie przy nich schowaja klasyki prawdziwki:-)

A purchawki - rozkosz. Oczywiscie zgniatalas dobre do zgniatania, wiec nie miej wyrzutów:-) - jak bombuja i pękaja to dojrzałe sa i za stare.

Jemy TYLKO młodziutkie, całe białe, calutkie, przekroić trzeba każdą i jak w środku ma punkt, to juz nie bardzo. Ale jak nie ma... i cała bielutka... to sami zrozumiecie, że nie ma innych takich grzybów pysznych na świecie - sama esencja, trufle niech sie schowaja...

Mozan jesc je w cienkich plastrekach, jak np rzodkiewki na surowo, na chlebie z solaoczywiscie i pieprzem, mmmm.
Mozna do omletów dodawać.
Mozna jajecznice zrobic jak na kurkach. To wszytsko ze świeŻych.

Ale mozna je suszyć jak inne, i maja więcej aromatu nic tzw klasyczne ciemne.

ps. a rozgniatac niektore stare purchawy trzeba, bo w ten zapewniamy sobie kolejne mlode pyszne!

snoozy

postów: 2419

21.04.2009 21:13

Twardziochy to inaczej przydróżdzki,takie jbrązowe, wyglądają jak psiaki ale są super

minutka

postów: 1250

21.04.2009 20:30

Purchawki są jadalne? Ależ mnie zaskoczyłeś, Jacku. Rośnie ich mnóstwo niedaleko domu rodziców. W dzieciństwie urządzaliśmy sobie maraton i zawody - kto ich więcej zgniecie. Ależ ja jedzonka zmarnowałam;-)
Tych twardziochów poszukam, bo nie znam - ja stara grzybiara! Ale wstyd;/

snoozy

postów: 2419

21.04.2009 19:51

Z twardziochów jest pycha zupa a purchawek nie jadłem.Jak je robisz Jacku?

jacek1f

postów: 2296

21.04.2009 09:07

że nie wspomne o twardzioszkach i o młodziutkich purchawkach... ale to do watku z grzybami kiedys w sezonie.
mniam.

snoozy

postów: 2419

20.04.2009 20:45

Ja dodam jeszcze jarzębine ale po pierwszych mrozach i tarnine do nalewki.Kwaity mniszka właśnie teraz są naj.Moja babcia robiła miodek mniszkowy.Był słodki i pycha.

minutka

postów: 1250

20.04.2009 18:43

Próbowałm kiedyś smaku mniszka, nawet spod osłon (jak u Sophie Grigson), ale nadal zbyt gorzki, jak dla mnie.
Rzeczywiscie malin w lesie coraz mniej, u nas na szczęście znajdzie się ich jeszcze sporo.
Dorzucę do kolekcji czosnek niedźwiedzi. Dawniej zbierałam w lesie, aż przeniosłam do ogródka, by korzystać, gdy potrzebny do sałatek.
No i oczywiście szczaw. Zanim przywiozę do domu na sałatki lub zupę, najpierw zajadam się nim na łąkach.

jacek1f

postów: 2296

20.04.2009 18:06

no jak to - mniszek nasz słoneczny - na sałatki - właśnie teraz, a tylko teraz na miód mniszkowy tak zwany. By nigdy nie chorowc i nie kasłać:-)

Pokrzywy - wiadomo, albo w mieszance sałat, albo ze szpiankiem w duszeninach...

Płatki róży do konfitur.

snoozy

postów: 2419

20.04.2009 15:54

Rzeczywiście chodziło mi o bratki polne a raczej fiołki trójbarwne, które przypominają bratki.Nalewkę jeżynową na pewno wypróbuję wg Twojego przepisu.Ja zbieram też berberys-świetny do mięs.Maliny leśne są rzeczywiści o wiele smaczniejsze,szkoda tylko,że prawie już ich nie ma w lasach.

minutka

postów: 1250

20.04.2009 14:08

Ok. Rozumiem, że napisałeś o bratkach polnych - o drobnych kwiatach, a nie tych ogródkowych (podobno nie nadają się do jedzenia)...
Ja bardzo lubię owoce leśne:
czarne jagody w pierogach,
jeżyny, czarne jagody i maliny (z lasu! - mają o wiele więcej smaku niż te hodowlane) w drożdżówkach lub na cieście drożdżowym pod kruszonką
Nie będę podawać przepisów, bo na pewno każdy ma sprawdzone swoje przepisy na ciasto drożdżowe czy pierogowe.
Natomiast spokojnie polecić mogę przepis na likier jeżynowy, jaki umieściłam w pokoju SERWUJ SWOJE DANIE w temacie NALEWKI DOMOWE - MOJE.

snoozy

postów: 2419

20.04.2009 12:31

Używam naszej pospolitej robinni akacjowej.Ciasto robie ciut gęściejsze by lepiej do kwiatów przylegało.Pyszne też są bratki w cukrze i stokrotki

minutka

postów: 1250

20.04.2009 11:34

Próbowałam z dzikim bzem, ale nie przepadam za tym smakiem.
Jakiej "akacji" używałeś? W Polsce mamy robinię akacjową (białe kwiaty) czy karakanę (żółte kwiaty), ostatnio też akację czerwoną. Absolutnie nie można złotokapu, który jest bardzo podobny - tylko pędy są zwieszające się. KAżda część tej rośliny jest trująca!
Ja zazwyczaj korzystam z macierzanki piaskowej, której mnóstwo jest w naszym lesie. Pod koniec grzybobrania wrzucam kilka gałązek macierzanki, bo świetnie współgra z grzybami w różnych potrawach.
Oczywiscie chrzan - do ogórków kiszonych i konserwowych oraz świeżo starty do sałatek z burakami czerwonymi.

post edytowany 1 raz, ostatnio 20.04.2009 11:40

snoozy

postów: 2419

20.04.2009 11:21

Czy ktoś z WAS używa w kuchni dziko rosnąch roślin? Ja przekonałem sie do ego kilka lat temu kiedy jadłem twarożek z krwawnikiem, kwiaty akacji w cieście naleśnikowym.Od tamtego czasu mineło trochę czasu i sam zaczołem komponowac nowe dania np. takie jak pokrzywa z ziarnem sezamu czy placki z kwiatami dzikiego bzu.
Może z Was ktoś ma inne fajne zastosowania zieleniny z łąk czy lasu do jedzenia?