Widelcem po mapie

ostatnio na forum >>

Śledź pod futrem >

Jak to taki przepis "na bogato", dorzuciłabym tu jeszcze coś chrupiącego, na...

NickyBalboa, 17.08.2017 | czytaj dalej


Catering na festyn w Warszawie >

Grill to bardo dobry pomysł. Szczególnie,że kazdy to lubi :) Jeśli jest...

zdrowitka, 17.08.2017 | czytaj dalej


Jadalnio-kuchnia i stół >

KrystynkA, powiem Ci, że drewno też może być luksusem i też może...

Jagoda39, 16.08.2017 | czytaj dalej

w sumie tematów: 1945, wpisów: 29724
najnowszy wpis: 17.08.2017 12:48

Mamy 26974 zarejestrowanych użytkowników.

Jeśli chcesz się wypowiedzieć na naszym forum zarejestruj się w serwisie.

Programy kuchni+

FORUM kuchnia+ PÓŁKA Z KSIĄŻKAMI ANNY I KRISTINY

więcej >>

Ankarol

postów: 39

29.09.2010 07:11

Oglądałam ten serial na początku z pewnym zażenowaniem, uznałam iż nie można aż tak bardzo nie potrafić wykonać najprostszych rzeczy. Tak było z początku ale po czasie zaczęłam się baczniej przyglądać co obie autorki wykonują i ... uznałam że to bardzo ... dobry ... program.
Jest oczywiste że każdy ma jakiś dryg w kucharzeniu, albo ktoś lepiej smaży, kto inny grilluje, inny robi sosy, ciasta itd. ale pokazanie jak zachowuje się nuworysz w kuchni jest świetnie zrobione.
Podoba mi się właśnie jak najbardziej staranne wykonywanie przepisów, to że czasem pogubią kolejność czy zapomną coś wykonać uważam nie za objaw niestaranności a właśnie na brak szczegółów w książce.
Ktoś wcześniej zauważył że przy gotowaniu należy odrobinę myśleć, zgodziłabym się z tym ale wobec dominacji w obecnym świecie wszechobecnych autorytetów, a i mistrzowie patelni za takich uchodzą, niech zatem są w stanie to udowodnić.
Zatem jeśli są wybitnymi kucharzami i piszą książki kulinarne (drogie) z daniami i szczegółowo je rozpisują na poszczególne partytury, to znaczy że należy, ściśle i dokładnie wykonywać to co jest napisane. To że wychodzi czasem fatalnie to właśnie wynik niedbalstwa autorów książek albo ich przecenienia zdolności domowych kucharzy a nie wykonawczyń.
Program dla mnie bombowy, pełen sarkazmu, niedomówień i generalnie z ukrytym podtekstem, że sami moglibyśmy zrobić to lepiej.

ania7403

postów: 63

26.02.2010 21:06

Ładne dziewczyny prawie cały czas są uśmiechnięte i podchodzą do gotowania na totalnym luzie. Nie spinają się, co doskonale widać.
Miło się na nie patrzy :)

Malutka

postów: 16

26.02.2010 20:16

Wymiękłam przy testach preparatów oczyszczających warzywa z pestycydów... i cóż za odkrywczy rezultat, że najlepiej czyścić... zwykłą wodą! ;-)

aganiok

postów: 4

22.01.2010 12:06

Papuka,masz racje.Zdarza się , że panie z programu orientują się, że coś pominęły.
Dziwne mam wtedy wrażenie, że żarty sobie robią z tej całej sytuacji.Do tego jakieś takie nieporadne momentami.Niezbyt mi się to podoba.

Papuka

postów: 2

20.01.2010 09:05

Dokładnie tak jest, jak ogląda się pierwszy raz to robi to nawet pozytywne wrażenie. Za każdym kolejnym razem wychodzi na to, że każdy program jest taki sam. Jestem ciekawa jakie jest kryterium wyboru przepisów. Jak nie znam jakiegoś przepisu to czytam bardzo dokładnie, zbieram sobie składniki i gotuję z głową. Mam wrażenie, że jakby im napisali żeby wsypać kilogram soli to zrobiłyby to. Przecież zadna książka kucharska nie zwalnia z myślenia ;)

Taaaa właśnie obejrzałam panie i stwierdzam, że nie danie znaczka jakości dlatego bo w przepisach brak czegoś nowego to przegięcie. Większość im nie wyszła dlatego, bo nie raczyły przeczytać dokładnie przepisu. Niech zrobią tak jak jest w przepisie, a dopiero potem niech skrytykują :/

post edytowany 1 raz, ostatnio 20.01.2010 14:19

CzEkOlAdKa

postów: 7

01.01.2010 19:00

Podoba mi się w tym programie to że prowadzące zawsze jakoś wybrną z katastrofy kulinarnej :) Po za tym bardzo przyjemnie mi się go ogląda.

gulasz

postów: 17

01.01.2010 15:08

Jak się ogląda jeden odcinek to ok ciekawe itd, jak się ogląda kolejne to po pewnym czasie dochodzi się do wniosku ze te panie nie powinny raczej zająć się oceną elementarzy a nie książek kucharskich bo jaki sens ma ich ocena jak one nawet grzankę są w stanie przypalić?

Po za tym te ich oceny są dosyć dziwne. Wszystko im wyjdzie nijak a i tak przyznają książce plusy.

Albo te testy czegoś tam. Z góry wiadomo co wygra i nie ma to nic wspólnego z próbami. Czasem jakiś produkt wygra dwie próby a one i tak wybierają inny. Masakra.

migotka333

postów: 1184

23.12.2009 12:36

aaaa, obejrzałam odcinek z Nigellą. Od początku były nastawione do tej książki (i jej autorki) negatywnie. Więc jak tu dać ichniowy znaczek jakości.

Ola_D

postów: 308

22.12.2009 16:56

Dzień dobry,

zgodnie z prośbą - nie zatrudniamy w Kuchni.tv analfabetów. I zgodnie z sugestią - skrupulatnie sprawdzamy wszelkie nazwiska i nazwy własne - bo uważamy to za niezbędne i oczywiste - nawet jeśli się nam wydaje, że wiemy, jak należy je pisać.
Obydwa nazwiska zostały przez tłumaczkę napisane poprawnie, następnie poprawnie przepisane przez redaktora - "analfabetą" natomiast okazał się najprawdopodobniej chochlik (?), system (?) komputerowy (?), który, jak przypuszczamy, zmienił oba nazwiska na znane sobie wyrazy.
Błąd został już poprawiony.

Pozdrawiam,
OlaD

chwast napisał 11.12.2009 00:46:
Nie zatrudniajcie analfabetów. Odc. 16 dotyczy książki, której autorami są Thomas KelLer i Deborah JoneS, a nie Kelner i Jonem. I sprawdzenie tego, jeśli nie można bez błędu przepisać, zajmuje 10 sekund. Ktoś w kanale o kuchni mógłby poza tym wiedzieć, kto to jest Keller.

Ela LISA

postów: 1956

15.12.2009 08:39

Na to wyglada. Nie wszystkie ksiazki,sa dla poczatkujacych kucharzy. Czasami musi byc kawe na lawe, lopata do glowy.Czesto nie znamy smaku potrawy, nie wiemy jaki smak ma w niej dominowac.Zlaszcza, jezeli testujemy kuchnie, jakiegos odleglego kraju.Dlatego tekst doprawic: i tu wymienione przyprawy, nie pomoze nikomu.Pozniej ktos, kogo chcemy poczestowac jego daniem narodowym, twierdzi. Czy to moje , czy nie moje, jakby moje ale nie moje, smak dziwny,cos dziwnego,jakby mojego.Ale bardzo obcego.Tak gotowalo duzo osob,w latach 70 - czy 80 - tych.Czytalam ,ze modne byly nowosci, ale ci, ktorzy tego czegos w wersji orginalnej nigdy nie jedli, robili rozne dziwne potrawy.Nie bylo przypraw, chyba ze ktos sobie przywiozl, i stosowano zamienniki.

zadziorek

postów: 5

13.12.2009 21:20

Program oglądam głównie w ramach rozrywki. I rzeczywiście początko wnerwiało mnie podejście "słodkich idiotek" do przepisów, bo według mnie pewne rzeczy są oczywiste. Do czasu... aż jedna z moich koleżanek próbowała ugotować rosół bez wody, bo w przepisie nie było wyraźnie napisane że do garnka trzeba wlać wodę.... Może ten program ma właśnie przetestować książki kucharskie pod kątem przydatności dla osób z gatunku mojej koleżanki ...

chwast

postów: 1

11.12.2009 00:46

Nie zatrudniajcie analfabetów. Odc. 16 dotyczy książki, której autorami są Thomas KelLer i Deborah JoneS, a nie Kelner i Jonem. I sprawdzenie tego, jeśli nie można bez błędu przepisać, zajmuje 10 sekund. Ktoś w kanale o kuchni mógłby poza tym wiedzieć, kto to jest Keller.

bigmaciek

postów: 114

08.12.2009 23:28

Oczywiście, że baby umieją gotować! Wystarczy wejść na ich stronę i zobaczyć opinie i te idiotyczne testy. Ktoś kto tak pisze np o boczku, jabłkach, papierze toaletowym czy wibratorach :-) zna się na rzeczy. Robienie z tego szoł na zasadzie przyrządzamy 9 najtrudniejszych dań z danej książki w dwie godziny jest śmieszne. A po drodze zaliczamy jeszce parę "testów" np. trzepaczek. Wynajmujemy mięśniaka, który ma powiedzieć kiedy trzepiąc białko, ręka go najmniej boli. Zastanawiające jest skąd one w ogóle wiedzą, że białko się ubija, po co i w jaki sposób. Przeceż nie umią gotować.

Ela LISA

postów: 1956

08.12.2009 19:27

Czy ja wiem, czy mozna polegac na ich opini?
Wiem jedno, na koncu, zastanawiaja sie jak bardzo przepisy w danej ksiazce sa pogmatwane. Czy bylo duzo jasnych wskazowek, i wlasnie informacji o tym, zeby np: nagrzac wczesniej piekarnik.Czy przepisy sa proste, i czy potrawy dobrze smakuja.
Dlatego niektore z ksiazek, otrzymuja certyfikat, a inne nie.Zreszta patrzenie na to , jak ktos gotuje, tez jest dla mnie przyjemnoscia.Co prawda, bylo by lepiej, gdyby w programie, zamieszczano i przepisy.

marghe

postów: 356

08.12.2009 18:21

no nie wiem. Ja tam kilkakrotnie słyszałam, ze gotują.. że jedna zna się na takowych daniach, druga na innych..
No dobrze, załóżmy, że nie umieją gotować.. dlaczego zatem porywają się na bardzo trudne przepisy? Początkujący kucharz powinien raczej zacząć od czegos nieco łatwiejszego..
Dlaczego raz pamiętają o nagrzaniu piekarnika (a wręcz przygotowują dana potrawę dzień wcześniej), innym razem (chociazby wczorajszy odcinek) zapominają?
Dlaczego przed przystąpieniem do gotowania nie czytają przepisu? Początkujacy kuchcik powinien baaaardzo dokładnie się z nim zapoznać..
i dalej w ten deseń

jak można polegać na ich opiniach?

Ela LISA

postów: 1956

08.12.2009 16:27

Wydaje mi sie, ze niejednokrotnie podkreslaly, ze w kuchni sobie nie radza.Dlatego sprawdzaja ksiazki, pod wzgledem przydatnosci do uzytku, przez osoby podchodzacej do gotowania bojazliwie i niechetnie.

marghe

postów: 356

08.12.2009 15:23

Ela LISA napisała 06.12.2009 09:09:
Wyjasnialy kiedys wielokrotnie,ze nie gotuja.
Jak to nie gotują?
Gotują, gotują.. o czym same mówiły niejednokrotnie.

Ela LISA

postów: 1956

06.12.2009 09:09

Wyjasnialy kiedys wielokrotnie,ze nie gotuja.Staraja sie natomiast podejsc do ksiazki kucharskiej tak, jak osoba, ktora pierwszy raz chce cos ugotowac.Sprawdzaja przydatnosc ksiazki. Wiele z nich, pomija wazne elementy, w innych opisy zbyt zagmatwane, a w jeszcze innych, pominieto wiele waznych informacji.Dodatkowo, tak naprawde , nikt z nas, nie jest w stanie, z ksiazki w ktorej pisze np: przyprawic, i podane sa przyprawy.Odtworzyc smaku, taki jak byc powinien, bez wczesniejszego zjedzenia takiego czy takiego dania. Co w wielu przypadkach,jest nie mozliwe.Kuchnia Japonska, np. Zagmatwana.Jak sobie z nia poradzic, bez informacji, i np cennych uwag w stylu: Sledzia trzymac w marynacie 2 - lub 3 dni, w celu pozbycia sie osci.

bigmaciek

postów: 114

05.12.2009 01:27

Nie. A kobietki są sponsorowane przez KitchenAid.

marghe

postów: 356

04.12.2009 23:51

One zapominają o najwazniejszym - o zapoznaniu się (przeczytaniu) się z przepisami PRZED przystąpieniem do gotowania.
NIe oglądałam wszystkich odcinków.. czy był chociaż JEDEN, w którym udało im się przygotowac wszystko co sobie zaplanowały bez wpadek?

Ela LISA

postów: 1956

03.12.2009 11:40

Ciekawe. To prawda ze sa ksiazki i ksiazki.Czasami czlowiek sie w noich gubi, i tylko to ze ma sie jakies pojecie o gotowaniu, pomaga uniknac wpadek.Dlatego wazne jest, zeby przed wielkim wejsciem, wyprobowac potawe.Czasami to co ugotujemy, jest tak nie smaczne, i to nie z powodu tego, ze cos zle zrobilismy, ze nie warto, ryzykowac.
Takie glupie i dziwne przepisy, moga byc inspiracja dla podobnej potrawy, o innym smaku.

snoozy

postów: 2419

09.11.2009 18:00

Nie potrafiły chyba przyswoic sobie podstawowej zasady dodawania alkoholi do dań.
Dodatek np wina do wielu dań mięsnych wzbogaca jego smak ale to nie alkohol sam w sobie tylko to co pozostaje po jego odparowaniu.One chyba nastawiły się na opchnięcie mięcha i jednoczesne nawalenie się nim.Tragedia

bigmaciek

postów: 114

09.11.2009 13:48

Czy one wiedzą, że alkohol wyparowuje przy 78 stopniach? Tego nawet w podstawówce uczą. Nie rozumiem jak mozna było czuć alkowol w ugotowanej potrawie. A moze im sie pomylilo z aromatem trunku? Ci, zaproszeni "eksperci" w tym odcinku to też jacyś dziwni - wszędzie czuli alkohol który nie miał prawa (fizycznego) tam byc.

snoozy

postów: 2419

09.11.2009 12:37

Jest to chyba 19 odcinek.
Jak obejrzysz to sama zobaczysz czemu nie dały tego pożal się Boże znaku jakości=znaku nieudolności

migotka333

postów: 1184

08.11.2009 20:11

widziałam, że będzie powtórka...napiszcie w którym odcinku "przerabiały" dziewczyny Nigellę. Ja, praktycznie w ciemno robię jej każdy przepis, więc się dziwię, że nie dały Nigelli swojej "rekomendacji".

snoozy

postów: 2419

08.11.2009 13:21

Nie wiem czy aż tak można udawac pierdołowatośc

Hestia Q-34

postów: 419

07.11.2009 15:11

Obejrzalam dwa odcinki,ale jakos nie zacheca mnie do ogladania.

marghe

postów: 356

04.11.2009 22:55

bigmaciek napisał 04.11.2009 22:39:
W przeciwieństwie do poprzedniej opinii uważam że w tym programie wszystko jest udawane.
też się skłaniam ku tej opinii.
A szkoda, bo pomysł fajny

bigmaciek

postów: 114

04.11.2009 22:39

W przeciwieństwie do poprzedniej opinii uważam że w tym programie wszystko jest udawane.

babsy

postów: 34

04.11.2009 13:36

A mi ten program niezmiennie się podoba i z chęcią zasiadam przed telewizorem o tej 18. 15. Rzeczywiście, panienki są czasami naiwne, czasami zachowują się jak słodkie idiotki, ale przynajmniej nic tu nie jest udawane. Uważam, że to dobra odtrutka na programy, w których szef kuchni gotuje wg. własnych przepisów, a potem zachwyca się, jakie to wszystko dobre. A my musimy wierzyć mu na słowo. Naprawdę zdziwiło mnie, jak nisko została oceniona książka N. Lawson, a byłam przekonana, że jej receptury można kupować w ciemno.

snoozy

postów: 2419

03.11.2009 20:41

To,że są urocze to chyba nikt temu nie zaprzeczy bo rzeczywiście pod tym kątem program jest na plus ale pamiętam swoje początki kucharzenia i jakoś nie moge sobie przypomniec tak spektakularnych wpadek w tak prozaicznych metodach przygotowania potraw.Tym bardziej,że znam opinie ludzi, którzy mają bardzo mało doczynienia z kuchnią i sami określili ten program jako totalną klape

BeeJay

postów: 51

03.11.2009 18:39

Lekki, fajny program. Jak pisali poprzednicy: raczej konsumencki niż uczący gotować. Ale i tak wolę tego typu magazyny niż filmy fabularne, które ostatnio często goszczą w kuchnia.tv. Też zajrzałem na ich stronę internetową. Brakowało mi na nich przepisów tego co panie uroczo gotowały przed kamerą (z naciskiem na uroczo :)).

Raija

postów: 4

03.11.2009 07:25

Widzę, że strasznie krytykujecie ten program. Dla mnie ma on sens, gdyż znam osoby które nie mają żadnego "polotu" w gotowaniu i potrafią to dobrze robić tylko gdy mają dokladny przepis. Te dwie panie właśnie w ten sposób podchodzą do sprawdzania książek i dobrze, w końcu część książek to głównie kolorowe zdjęcia i przepisy z których nie wiele zrobisz jeśli nie potrafisz gotować.

Lula-Lula-40

postów: 13

29.10.2009 02:50

Obejrzałam program dotycząc kuchni tajskiej. Rozpacz! Te dwie mizdrzące się osóbki i sceny rozbijania orzechów kokosowych - idiotyzm w stanie czystym. Dlaczego wkładacie do programu takie badziewie? Bo tanie?

snoozy

postów: 2419

28.10.2009 21:12

Nic nie straciłaś a nawet zyskałaś.Apokalipsa!!!!!!

migotka333

postów: 1184

28.10.2009 19:13

to była Nigella..nie trafiłam
:-(

snoozy

postów: 2419

26.10.2009 08:35

Ja krytyki się nigdy nie bałem i tak pozostanie. Chodziło mi tylko o to,że ktoś kto wystawia opinie i to publicznie o ksiązce i myli szałwie z miętą to chyba coś nie jest tak.

anna

postów: 24

26.10.2009 01:22

snoozy napisał 23.10.2009 20:10:
Gdybym napisał ksiązke kucharską to chyba nie chciałbym by One ją testowały w TV.
A podobno prawdziwa cnota krytyk się nie boi.

:)

migotka333

postów: 1184

24.10.2009 12:17

Twoją książkę to ja już testuje
:-D

snoozy

postów: 2419

23.10.2009 20:10

Można się tylko posmiac.
Gdybym napisał ksiązke kucharską to chyba nie chciałbym by One ją testowały w TV.

bigmaciek

postów: 114

23.10.2009 16:38

Żeby zrozumieć ideę tego programu wszedłem na strone annaandkristina.com. Jest to portal konsumencki w stylu amerykanskim, gdzie są dziesiątki bardziej lub mniej przydatnych"testów" różnych produktów. Raczej to drugie a "testy" to określenie na wyrost. Np. test papieru toaletowego. Kryterium "testu" było m.in policzenie czy ilośc listków w rolce jest zgodna z deklaracja producenta na opakowaniu albo zdolnosć absorpcji (ciekawe czego i jak to zmierzono). Innym przkładem może być test wibratorów ("nie był za mocny ani za miękki", "miał miękką, naturalną teksturę" itp). Wyniki "testów" to wyłącznie opisowe bez żadnych wartości liczbowych (poza cenami). Jest to taki rodzaj zabawy dla kretynów. Dla człowieka z odrobina rozumu te "testy" nie są przydatne do dokonania jakiegokolwiek racjonalnego wyboru. Co zresztą widać w programie który doskonale oddaje klimat portalu: dwie dziewczyny udając naiwne panienki usiłują wmówić widzowi jakie produkty są przydatne. Bo na pewno nie jest to program o gotowaniu. Typowy program "product placingu" - sponsoringiem jedzie na odległóść.

snoozy

postów: 2419

23.10.2009 14:06

Na początku oglądałem ten program bo ciekawie się zapowiadał.Dziewczyny mają fajne poczucie humoru ale jedno co mnie powala to fakt,ze wielokrotnie masakrują proste dania i nie mówie tu jako ktoś kto ma jakiekolwiek pojęcie o gotowaniu a później nie dają im swojego znaku jakości.Odcinek z Nigellą mnie osłabił.Ja akurat tej książce daje wielki znak jakości bo choc wiele dań jest na skróty to po wypróbowaniu ok 60% dań wyszły super.

bigmaciek

postów: 114

21.10.2009 15:04

Może był to zamiar programu konsumenckiego ale realizacja jest raczej komiczna. Jaki nóż jest potrzebny na biwaku. Oczywiscie nóz szefa kuchni i to bardzo znanej firmy. A jak testujemy ten nóż czy sie nadaje. Oczywiscie rzucamy w rozwieszone baloniki. Może są tacy którzy z takim nożem nie mogą się rozstać ale ja to bym na taki wypad wziął raczej scyzoryk i finkę. I tego bym w takim odcinku oczekiwał. Biwakowa kuchnia przyrządzona biwakowymi metodami i narzędziami.

anna

postów: 24

20.10.2009 13:14

Super program. Ale wcale nie o gotowaniu, tylko ciekawie zrobiony program konsumencki, jakiego u nas ze świecą szukać. Świetny pomysł, by książki kucharskie testowały osoby, które nie są mistrzyniami gotowania. Tym lepiej ocenią dla kogo są przeznaczone książki i czego im brakuje. Uczciwie oceniają gdzie same zawaliły, a gdzie problemem jest książka. Poza tym rzetelnie oceniają produkty i sprzęty do kuchni. W naszych sklepach nie jest dostępny tak szeroki wybór, ale AiK podają też czym się kierować przy wyborze, a to się przydaje podczas zakupów, bo sprzedawcy nie zawsze są obeznani i chętni omówić plusy i minusy. Ech, suszarkę do sałaty OXO Good Grip to bym sobie kupiła... (a na razie używam starej, całkiem niezłej z IKEA, z kołowrotkiem).
Ja akurat świetnie się bawię przy oglądaniu. One per saldo chyba też, choć po drodze przeżywają sporo stresu. Podobają mi się zwłaszcza ostatnie chwile, gdy miotają się w panice, ale walczą do końca i upychają do szafek brudne naczynia. Samo życie. A gdy wraz z gośćmi próbują tego, co ugotowały, widać szczere reakcje. U Marthy Stewart tego nie ma.
Super program. Fajne babeczki. A niektóre książki to nawet sobie kupię.

snoozy

postów: 2419

15.10.2009 21:28

Położyły?One ją zmasakrowały.Rozumiem,ze mogły nie zrobic makaronu bo do tego trzeba troche wprawy ale reszte to był koszmar.Tak jak pisała Migotka, kuchnia włoska jest łatwa, prosta, smaczna i przyjemna :-)

migotka333

postów: 1184

15.10.2009 19:31

nooo, dzisiejszy odcinek poołożyły...a kuchnia włoska jest jedną z najprostszych :-DDD
Mistrzu (prawie) je zmieszał z błotkiem :-))) należało się.

zuz

postów: 7

15.10.2009 11:09

moim zdaniem program się udał. Prowadzące co prawda czasami są niezdarne :) ale kto byłby obcykany np w kuchni japońskiej :). Warto wiedzieć na które książki można znaleźć miejsce w polce a które lepiej pozostawić w księgarni. Program oceniam na 5

migotka333

postów: 1184

12.10.2009 11:38

męczą się same ze sobą

marghe

postów: 356

09.10.2009 18:34

Coraz nudniej się robi..
Czy te dwie panie mają jakiekolwiek pojęcie o organizacji i gotowaniu?
Moim zdaniem niewielkie.
Nie wydaje mi się, że powinny oceniać książki..

post edytowany 2 razy, ostatnio 09.10.2009 18:36

marghe

postów: 356

25.09.2009 13:27

Wczorajszy odcinek..
"Ojej to trzeba wczesniej włączyć piekarnik"? :D

W sumie nie za bardzo wiem o co w tym programie chodzi..

Treska

postów: 161

24.09.2009 15:23

Tak, tak :) A czasem nawet próbujemy pędzle kuchenne na przystojnych męskich ciałach. Czym się ich da lepiej (dokładniej) wymazać. Wyszło, że najlepsze są te z prawdziwego włosia. Nie wiem za to, czym najlepiej mazać. Tym na co się ma akurat smak ?

Niestety, udaje mi się obejrzeć króciutkie kawałki tego programu, ponieważ mój kolega małżonek jakoś nie przepada. Ani nie cieszy go, że dziewczyny są atrakcyjne, ani że sympatyczne i takie "kobieco bezbronne" - przełącza mi stację i już. Władza nad pilotem do telewizora jest jednak władzą absolutną ;)

bigmaciek

postów: 114

24.09.2009 15:01

To jest program o testowaniu przepisów z książek kucharskich? Czyli najpierw kupujemy malakser (testujemy cztery), potem gimnastykujemy sie z właczeniem piekarnika, a nastepnie walimy z grubej rury - posiłek od razu dla ośmiu osób. Na koniec dziwimy sie że czasu było mało.

21.09.2009 17:18

 

Witam

Przepisów niestety nie zamieszczamy na stronie kuchni.tv gdyż nie mamy do nich praw. Przepisy prezentowane w programie są zamieszczane w książkach kucharskich, których treści my, ani dystrybutorzy i producenci porgramów nie mogą kopiować.

pozdrawiam

MarcinO

postów: 415

20.09.2009 14:25

najprościej w książkach kucharskich z których Panie gotują;)

monis

postów: 2

20.09.2009 14:15

gdzie można znaleźć przepisy tego programu?? szukam szukam i znaleźć nie mogę proszę o pomoc!!

migotka333

postów: 1184

19.09.2009 20:05

odcinek z grillem był ostatnim jaki obejrzałam
Moim zdaniem panny średnio znają się na gotowaniu. W prawie każdym odcinku (jaki obejrzałam) dostawały niskie noty za swoja pracę. "Tyle"pracy a marny efekt.

mag

postów: 17

17.09.2009 19:44

Podobnie jak Migotka - niepotrzebny ten wyścig z czasem. Nie mogłyby gotować tyle ile potrzebują?

Ale program mi się spodobał - szczególnie ten dystans do siebie i gotowanych potraw, wyjdzie albo nie wyjdzie, czyli tak jak w kuchni każdego z nas :)

Ja nigdy nie trzymam się sztywno przepisów, jak mi się wydaje że jest za mało słone, dosalam. One bardzo sztywno tu się trzymają "litery słowa".

Generalnie jestem bardzo za - babki są sympatyczne i z humorem podchodzą do gotowania. I sam pomysł też fajny.

migotka333

postów: 1184

16.09.2009 08:24

wczorajszy odcinek do bani :-(
po co one tyle tego gotują, nie mogą wybrać z danej książki trzech dań...po co siedem. A potem tylko gdybają, czy starczy im czasu :-(
We wczorajszym odcinku podobał mi się gość :-) Był on też u Bourdaina, jak Anthony gościł w Vancouver...

MarcinO

postów: 415

15.09.2009 19:23

dzisiejszy odcinek o kuchni japońskiej był bardzo ok. Dziewczyny porwały się na bardzo trudne dania i jak słusznie się okazało zadanie przerosło ich możliwości. Taka jest niestety specyfika kuchni japońskiej. Jeśli się nie spróbowało albo ktoś obeznany nie wytłumaczył jak należy poprawnie zrobić, to nawet najlepsza książka nie pomoże. Paniom brakuje umiejętności w kuchni, ale widać, że dobrze się bawią, a program nie jest sztuczny. Podobał mi się ten japoński szef kuchni, który szczerze mówił, że potrawy są niedobre i przygotowane w zły sposób. Jak trafię to będę oglądał, ale specjalnie polował nie będę. Podoba mi się konwencja programu - w końcu coś innego, świeżego. Brawo.

marghe

postów: 356

10.09.2009 23:39

Dzisiejszy odcinek - może być.
Zobaczymy jak będzie dalej.
Miło się patrzy na ładne dziewczyny :)

migotka333

postów: 1184

10.09.2009 20:26

dzisiejszy odcinek obejrzałam z książką w ręku...miłe uczucie :-)
nie było dziś tak źle.

babsy

postów: 34

10.09.2009 18:03

Wczoraj oglądałam ten program i muszę przyznać, ze świetnie się bawiłam! To lek na wszystkie moje porażki, które poniosłam w kuchni ściśle trzymając się przepisu, co gorsza np. przepisu jakiejś kulinarnej sławy :). Podoba mi się, że dziewczyny radzą, jak wybrać dobry sprzęt kuchenny czy składnik potrawy. Być może rzeczywiście za dużo atmosfery "reality show", ale da się to znieść ze względu na całokształt. Kolejny bezpretensjonalny program nie do powtórzenia w polskich realiach- kto byłby tak wyluzowany i nie bał się pomyłek??

bigmaciek

postów: 114

09.09.2009 22:01

Ten program to chyba jakiś żart? Książka nie zwalnia od myślenia. Widać gołym okiem, że te dziewczyny nie mają żadnej wyobraźni.

migotka333

postów: 1184

09.09.2009 19:52

kiedyś otworzyłam książkę Nigella Ekspresowo i wg przepisu na Chleb od niechcenia (zerkając od czasu do czasu do książki)... działałam...wyszedł mi najgorszy gniot jaki mogłam upiec
:-DDD

Nie podobały mi się wstawki, jak panny nawzajem relacjonowały swoje odczucia na temat zaistniałej sytuacji (tak jak w programach na Discovery Travel & Living), czy to jakieś reality show ? Na Discovery to jakoś się "kupy" trzyma... tu nie za bardzo.
Bez tego by było dużo lepiej.

MarcinO

postów: 415

09.09.2009 19:33

jutro będą przepisy z książki Jamiego, to może dziewczyny się rozwiną;)

migotka333

postów: 1184

09.09.2009 19:30

Pomysł na program fajny, ale wykonanie mi się nie podobało
:-(