Widelcem po mapie

ostatnio na forum >>

Śledź pod futrem >

Jak to taki przepis "na bogato", dorzuciłabym tu jeszcze coś chrupiącego, na...

NickyBalboa, 17.08.2017 | czytaj dalej


Catering na festyn w Warszawie >

Grill to bardo dobry pomysł. Szczególnie,że kazdy to lubi :) Jeśli jest...

zdrowitka, 17.08.2017 | czytaj dalej


Jadalnio-kuchnia i stół >

KrystynkA, powiem Ci, że drewno też może być luksusem i też może...

Jagoda39, 16.08.2017 | czytaj dalej

w sumie tematów: 1945, wpisów: 29724
najnowszy wpis: 17.08.2017 12:48

Mamy 26974 zarejestrowanych użytkowników.

Jeśli chcesz się wypowiedzieć na naszym forum zarejestruj się w serwisie.

Urządzamy kuchnię

FORUM kuchnia+ polecam wszystko samosieotwierajace:-)

Maszka01

postów: 5

07.10.2009 11:09

sama nie wiem czy rozdrabniacze to długofalowo dobra inwestycja - reszty jedzenia gdzieś się upchają, zastoją i ... chyba wolę tradycyjnie - obierać nad koszem na śmieci, a resztki ze zlewu przy pomocy sitka - również do tradycyjnego kosza. no kolejna rzecz do której trzeba by trochę cierpliwości, czasu i pieniędzy w razie popsucia.. chyba zostanę przy tradycyjnych metodach ;)

kropiak

postów: 60

05.06.2009 19:19

To zależy od tego jaka szafka. Ja, ze względu na wymiary kuchni, mogłam sobie pozwolić jedynie na szafkę pod zlew 50 cm. W dodatku mam zlew jednokomorowy, nad czym ubolewam, ale naprawdę inaczej się nie dało. Być może, gdyby zlew był dwukomorowy, a szafka pod całym zlewem, rozdrabniacz byłby w niej niezauważalny. A w takiej małej 50-tce zajmuje prawie całą przestrzeń, tzn. na dole stoją jakieś butelki z płynami do sprzątania itp., i nawet takie (najmniejsze chyba) wiaderko na śmieci z ikei. Kosz na co dzień stoi na zewnątrz i tylko przy gościach ląduje w szafce.

jacek1f

postów: 2296

05.06.2009 10:19

tylko ta jego wielkość zapewne eliminuje mozliwosc posiadania pod zlewem zespolu koszy na odpadki?

kropiak

postów: 60

28.05.2009 10:03

A ja trochę z innej beczki, ale też o udogodnieniach w kuchni. Polecam rozdrabniacz do odpadków instalowany pod zlewem. Nie ma problemu z zalegającymi w zlewie obierkami itp. Mieli prawie wszystko. Jedyny minus - zajmuje bardzo dużo miejsca w szafce, ale to może nawet i dobrze, przynajmniej nie robi się tam kolejny magazyn.

KATARZYNKA

postów: 760

23.04.2009 11:57

No tak najlepiej coś "zmalować", a potem unikać odpowiedzialności. Ale skoro nie otwierali, to widocznie dobrze wiedzieli, że to nielegalne.

migotka333

postów: 1184

23.04.2009 10:56

Katarzynko, z tego co wiem to jak była jakaś kontrola ze Spółdzielni to ONI nie otwierali, a jak się skończyła sprawa to nie wiem, bo się z rodziną wyprowadziłam. Dopytam się mojej mamy, może on coś wie więcej :-)

KATARZYNKA

postów: 760

22.04.2009 12:30

minutka napisała 18.04.2009 20:28:
Może to i nakazane, nie wiem. Ale na pewno nieprzesrzegane i administracje budynków nic z tym nie robią.
Masz rację. Niby nie wolno, a i tak większość to robi. Co czasami czuję to u siebie w mieszkaniu gdy ktoś coś smaży. Jak widać, a raczej czuć wyłapali tylko jednego sąsiada. Czasem mam ochotę na zemstę, podłączyć okap do wyciągu i zrobić pod nim np. ser zgliwiały.

KATARZYNKA

postów: 760

22.04.2009 12:20

migotka333 napisała 18.04.2009 10:06:
spółdzielnia, spółdzielnią...
znam przypadek,że ludziska w ogóle zlikwidowali sobie komin (w pionie, trzecie piętro z czterech) aby powiększyć sobie kuchnię
Nie ma jak kompletny brak wyobraźni. I co uszło im to na sucho?

jacek1f

postów: 2296

20.04.2009 08:56

ano:-(

minutka

postów: 1250

18.04.2009 20:28

jacek1f napisał 16.04.2009 16:37:
Otoz teraz okap, czy tez wyciag dobry ma dwie funkcje - 1.
gdy podlaczony do zewnetrznego przewodu - co powinno miec miejsce w kazdej kuchni!!!! i prawnie jest chyba nakazane, zeby takie przewody w kuchni byly - to raz;
Niedawno odgrywałam rolę odźwiernego w mieszkaniu znajomej, gdzie przeprowadzano kontrolę przewodu. Biedna myślała, że może do niego podłączyć wyciąg, a tymczasem pan oznajmił, że nie, bo ten szyb jest tylko wentylacyjny. Zaczęłam go ciągnąć za język, bo przecież ludzie w tym bloku mają podłączone wyciągi. Okazało się, że te przewody w starszych blokach to jedynie atrapy, o czym można sie było przekonać podczas kontroli - trzeba było otworzyć okna, żeby wiatraczek zaczął się ledwo dostrzegalnie obracać. Byłam w szoku, bo gdy srawdzano przewód u mnie, to urządzenie wręcz szalało.
Może to i nakazane, nie wiem. Ale na pewno nieprzesrzegane i administracje budynków nic z tym nie robią.

migotka333

postów: 1184

18.04.2009 10:06

spółdzielnia, spółdzielnią...
znam przypadek,że ludziska w ogóle zlikwidowali sobie komin (w pionie, trzecie piętro z czterech) aby powiększyć sobie kuchnię

jacek1f

postów: 2296

16.04.2009 21:25

aha, spoldzielnia rzadzi:-(
Ale pozostaje druga funkcja przewidzina przez prducentow zatem:-)

KATARZYNKA

postów: 760

16.04.2009 17:18

Dzięki Jacku za info. Jesteś niezawodny. Doczytam sobie jeszcze o tym na podanej przez Ciebie stronie. Natomiast jeżeli chodzi o podłączanie okapu do kratki, to napisałam, że jest to zabronione, gdyż mój sąsiad miał z tego powodu problemy. Podczas przeglądu kominiarz kazał mu okap odłączyć od kratki.

jacek1f

postów: 2296

16.04.2009 16:37

myslicie pewnie o dawnych pseudowyciagach, czyli takich okapach kuchennych, ktore glownie zioeraja tluszcz (co tez dobre) i sa mlynkami do powietrza...

Otoz teraz okap, czy tez wyciag dobry ma dwie funkcje - 1.
gdy podlaczony do zewnetrznego przewodu - co powinno miec miejsce w kazdej kuchni!!!! i prawnie jest chyba nakazane, zeby takie przewody w kuchni byly - to raz;

2. ten sam wyciag moze dzialac z filtrami wymiennymi w obiegu zamknietym, ma wtedy 70% skutecznosci co tez nieporownywalne jest o daaaawnych;

w wersji pierwszej wymienia powietrze w mieszkaniu w 3 minuty prawie cale - i powinien byc taki wlasnie przy otwartych kuchniach łączonych z salonami.

tu do poczytania
http://www. okapykuchenne. pl/info,20

KATARZYNKA

postów: 760

16.04.2009 15:25

Właśnie, jak to jest z tym wyciągiem? Słyszałam, że podobno nie jest za bardzo skuteczny jeżeli nie jest "podłączony" do kratki wentylacyjnej, ale z kolei tego robić nie wolno. Jakimi parametrami technicznymi należy się więc kierować przy jego zakupie? Może ktoś ma w tym większe doświadczenie?

migotka333

postów: 1184

02.04.2009 20:44

nie mam w swojej kuchni wyciągu :-)

jak smażę np. rybki (bo mam małą kuchnię), zamykam drzwi do kuchni i otwieram szeroko okno (nawet zimą).

moja mama posiada wyciąg w kuchni i nie jest z niego zadowolona.

alicka

postów: 134

31.03.2009 21:09

wyciąg to podstawa ale się nie zawsze sprawdza -nad wyciągiem nie jem ryby, uwielbiam pstrągi i karpie ale skrzętnie wybieram ości i zajmuje mi to bardzo dużo czasu :) pasty do smarowania chlebka z makreli uwielbiam ale ości nie więc skubie rybkę po malutkim kawałeczku :) nie znoszę gotowych wyfiletowanych niby rybek bo ja mam zawsze szczęście i na coś trafie :)

post edytowany 2 razy, ostatnio 31.03.2009 21:14

jacek1f

postów: 2296

26.03.2009 11:13

my od zawsze mielismy i mamy mieszkania bez materiałów tkalnych, bez zasłon, firan, obic materiałowych, dywanów, wykładzin itd... z powodu alergii.
Powierzchnie łatwozmywalne szafek i blatów oraz najwazniejsza rzecz przy połączeniu kuchni z pokojem, na której nie wolno oszczedzac! - wyciąg. Wspaniay, mocny wyciągp pełen, który potrafi przewietrzyc powierzchnie pomieszczenia w 2 minuty... I zadan rybka nie jest straszna wtedy!

:-)

alicka

postów: 134

19.03.2009 21:00

szpan, lansik i przyjemość z gotowania w tak wypasionej kuchni :) ten kranik co się rączki podkłada i woda sama leci, marzenie...
Co do oświetlenia to ostatnio czytam wszystko o diodach led, już prawie miałam kupić lodówkę side by side ale doszłam do wniosku ,że trzeba połączyć kuchnie z dużym pokojem i się po prostu nie zmieści (uroki mieszkania w bloku- blok się nie zawalił bo rozwaliłam ściankę działową :) ). Jestem bardzo zadowolona z połączenia kuchni i dużego pokoju, jedyny minus to gdy robi się rybkę na patelni no cóż trzeba wietrzyć, porządny przeciąg i już nie wali rybą :), no i brak dywanu zasłon mało materiałów które pochłaniają zapach.

migotka333

postów: 1184

19.03.2009 19:51

niedługo dojdzie do tego, że sprzęty będą za nas myślały. Nie które firmy produkujące AGD i akcesoria kuchenne do tego dążą. Zasłaniając się tym, że mają nam ułatwiać życie.

Dokładnie nie wiem czy za tymi szafkami nie siedzi Wielki Brat i tym nie steruje :-)

Tak naprawdę nie wiem, na czym polega system z tymi szufladami samootwierającymi się(muszę się zapoznać z tym bliżej, żeby nie wyjść na jakąś ciemnotę i zacofanie).

Czy to jest podłączone do prądu, bo piszesz Jacku, że jest jakiś silnik ??? ( a może perpetuum mobile?)

jacek1f

postów: 2296

18.03.2009 16:50

Katarzynko, tez tak kiedys myslalem, ale ten wypas jest norma i jest tani, to tylko myslenie trzeba zmienic.

60 zl wylacznik - mam dwa,
bateria od 400 zl - zwykle dizjanerskie sa po 1000, a tu praktyka wielka.
Szafki - no coz... tip-on i silniki drogie, ale dobry projektant uwzgledni ladne rozgalezienia i jeden silnik za 2000 zl mruczy i obslugije wiekszosc szuflad i szafek w kuchni...
Porownywalne do zyklej kuchni - moze nie tej z IKEI podstawowej, ale bez przesady.
W dodatku po poznaniu ofert "wiodacych" producentow, okazalo sie ze pelno zwyklych maych firm to robi, bo to sa czesci do kupienia w kazdym sklepie:-)

KATARZYNKA

postów: 760

18.03.2009 14:47

To rzeczywiście niezłe bajery. Jacku gdzie sprawiłeś sobie taką wypasioną kuchnię?

jacek1f

postów: 2296

17.03.2009 09:17

dziala doskonale.
Dopelnieniem jest oswietlenie zapaljace sie bezdotykowo oraz woda z kranu bezdotykowa. Nic nie pobrudzisz w zapale twoerczej pracy kuchennej!

:-)

alicka

postów: 134

12.03.2009 21:38

tak sie zastanawiałam czy to ściema czy to naprawdę działa z tymi szafkami co wystarczy tylko lekko popchnąć i się same otwierają, bo ten patent z tym ,że palców sobie człowiek nie przytrzaśnie to wypróbowałam u koleżanki no i działa dobry pomysł gdy są małe dzieci

migotka333

postów: 1184

05.03.2009 07:45

jak ktoś jest dobrze wygimnastykowany, to otworzyć też się da
:-)))

jacek1f

postów: 2296

05.03.2009 00:26

ale nie mozesz otworzyc, a ja mogę:-)...

MarcinO

postów: 415

04.03.2009 23:15

jak masz uchwyty w szafkach czy szufladach to zawsze możesz je zamknąć nogą/biodrem zależnie od wysokości:)

jacek1f

postów: 2296

04.03.2009 16:06

a ja nie wole, bo teraz nie musze myslec o brudzeniu uchwytow oliwkoymi rękami, ale w mące:-)

migotka333

postów: 1184

03.03.2009 09:01

Ja wolę tradycyjne uchwyty, też jest ogromny wybór. Do wyboru do koloru :-)
Na takim uchwycie przy szafce czy szufladzie zawieszam ściereczki (których mam sporo, zawsze pod ręką)

jacek1f

postów: 2296

03.03.2009 07:55

mamy wymarzona kuchnie - szuflady, szafki, cargo, - doslownie WSZYSTKO (oprocz lodowki i zamrazarki...) otwiera sie samo i zamyka - bez udzialu rąk, gałek, rączek itp.

To rewolucja wygodnictwa.... od miesiaca chodze i kopie lekko we wszystko:-) poza domem. Bezskutecznie:-))) Nie otwiera się, a aj juz jestem uzależniony....

Polcecam szczerze przy okazji najblizszej w zyciu Waszym taka zmiane.