Widelcem po mapie

ostatnio na forum >>

Termometr gastronoiczny >

Taki do sprawdzania temp. potraw, zwykle mięs poddawanych obróbce termicznej (zwykle pieczenie)....

kipson, 18.08.2017 | czytaj dalej


Jakie garnki na lata? >

Ja polecam niemieckie garnki ELO. Odkryłam je jak przyjechałam do męża na...

Kami30, 18.08.2017 | czytaj dalej


Śledź pod futrem >

Jak to taki przepis "na bogato", dorzuciłabym tu jeszcze coś chrupiącego, na...

NickyBalboa, 17.08.2017 | czytaj dalej

w sumie tematów: 1946, wpisów: 29726
najnowszy wpis: 18.08.2017 12:28

Mamy 26979 zarejestrowanych użytkowników.

Jeśli chcesz się wypowiedzieć na naszym forum zarejestruj się w serwisie.

Produkty poszukiwane

FORUM kuchnia+ ocet balsamiczny

snoozy

postów: 2419

10.06.2009 08:37

Bardzo dziękuje Jacku
"I pamiętaj jedno: slow food good food, slow cooking good life,
rozciągaj smacznie czas!"
Jacku zawsze i wszędzie :-)

jacek1f

postów: 2296

09.06.2009 21:25

to gratuluje i najlepszego życzę,
i zdrowia i smacznego życia kęs po kęsie,
przeżuwanego powoli i świadomie
z radością i uśmiechem i zadowoleniem!

I pamiętaj jedno: slow food good food, slow cooking good life,
rozciągaj smacznie czas!
Życzy Jacek.

snoozy

postów: 2419

09.06.2009 20:42

Dziś dostałem na prezent urodzinowy choc to dopiero za kilka dni ocet balsamiczny 30-letni.Już wypróbowałem i jego smak zwalił mnie z nóg.Dostałem też ocet imbirowo-winogronowy.Poezja :-)

Ela LISA

postów: 1956

05.06.2009 21:54

A jak robia,to falszowany.

jacek1f

postów: 2296

05.06.2009 19:13

aha;
:-)

Niech sie kocą jak najczęściej jak dla mnie:-), ale nie jest dobrze z nimi w Polsce - i to taki paragraf 22, bo maly popyt, czyli malo popularne mięso, ceny wysokie - produkt delikatesowy, trudno sprzedac zatem, oplacalnosc mala chic ceny wysokie, a Kiwi z NZ trzaskaja miliony łowiecek na caly swiat.... tylko oscypka nie robia....

Ela LISA

postów: 1956

05.06.2009 19:11

Czyli, Minutko masz racje,bo przez cala zime i malutki kawaleczek wiosny. Wiosna tez odrobine.Ale za to calutka mrozna zime.

jacek1f

postów: 2296

05.06.2009 19:09

kurde, to sam nie wiem...:-(
Gatunkow jest ok 43 w Polsce - glownie gorskie i nizinne.

Ale ja wiem i znam gorskie - wszystkie te podhalanskie rodza/kocą na wiosnę raczej, mlecznymi pozostaja do maja, czerwca najpozniej... Stad zadyma z oscypiem, oszustwa, afera ze Słowakami itp.

A Ty mówisz o jakich terenach?

Ela LISA

postów: 1956

05.06.2009 19:08

Oboje macie racje.Przeczytalam,ze jagnieta koca sie, od konca grudnia do kwietnia.Nawet nie wiedzialam ze nie mowi sie rodza tylko koca.:-)))

minutka

postów: 1250

05.06.2009 18:57

Jacku, na 100% nie pomyliło mi się. Może piszemy o różnych gatunkach owiec, jeśli jest coś takiego - nie wiem.
Wiem natomiast, że w okolicy chodziło powiedzenie, iż jeśli na Wigilię urodzi się jagnię, to się będzie szczęścić gospodarzom. Poza tym w dzieciństwie biegałam za takimi "parzącymi się" owcami i baranami. Na pewno było to w ciepłych miesiącach.

jacek1f

postów: 2296

05.06.2009 18:40

Nigdy zimą, oj nie:-(
Polecam sciage:
http:// www. racjonalista. pl/index. php/s,38/t,11165

chyba jednak nie:-) Spółkuja jesienia i zimą, a rodza wiosną - raz w roku. Dojone sa kwiecień, czasem maj, jak małe podciągaja. To odwieczny problem gorali, jak oszukiwac ceprow, ze oscypki sa owcze z mleka poza sezonem wiosennym:-))

Musialo Ci sie cos pomylic. Podałaś, zapamietałaś odwrotnie:-)

Ela LISA

postów: 1956

05.06.2009 18:33

Kiedys sprzedawali okropna baranine,bez kartek.Ze starych baranow.Tego nie dalo sie jesc.Mysle ze to z tad sie bieze.
Nasza jagniecine,i nie tylko ,eksportowano.Tak jest do tej pory.Czy widziales w sklepie kozline.? Ja we Wloszech i Francji,widzialam jagniecine,kozline MADE IN POLAND.
Jeszcze mowilam ,ze u nas kozliny nigdy nie jadlam.

minutka

postów: 1250

05.06.2009 18:14

jacek1f napisał 05.06.2009 10:51:
Nowa Zelandia stawiala na mieso od początku chyba - ma teraz ileś milionow owec, wie clatwo im utrzymac ciąg rozrodczy. A w Polsce? Kilka dni w maju jagnieta przychodza na swiat i koniec:-(
Albo czegoś nie zrozumiałam albo rzeczywiście coś nie halo. Jagnięta rodzą się zimą, Jacku, najczęściej w okolicach Bożego Narodzenia i Nowego Roku. A latem to one są płodzone.

Dodam jeszcze, że w Polsce stawiało się bardziej - przynajmniej w regionie, z którego pochodzę - na baraninę niż na jagnięcinę.

jacek1f

postów: 2296

05.06.2009 10:54

Paweł - dodam coś: to tak jak z krowami w Polsce - setki lat i mamy mleczną potęgę,
a za to mięso wołowe najgorsze w Europie:-(

jacek1f

postów: 2296

05.06.2009 10:52

Prawda Katarzynko - szok? A;e jak wina sa po 800 zl za butelke, to wyobraz sobie z nich ocet:-)))

jacek1f

postów: 2296

05.06.2009 10:51

Juz tlumaczę Pawel:
u nas nie bylo tradycji nigdy hodowli miesnej.
Tyle.

Zeby byla jagniecina musi byc okreslona ilosc owiec glownej grupy - miesna hodowla to zupelnie co innego niz hodowla na welne... U nas zawsze to byla tzw strzyż, a nie mięso - mięso bylo dodatkiem dla gospodarzy.

A teraz - do lat - za pozno, bo hodowla owiec z powodu doplat, warunkow, braku ciaglosci tradycji zanika niestety. Wypasy stad tatrzanskich od 8 lat pozostaja medialnym wydarzeniem:-(

Nowa Zelandia stawiala na mieso od początku chyba - ma teraz ileś milionow owec, wie clatwo im utrzymac ciąg rozrodczy. A w Polsce? Kilka dni w maju jagnieta przychodza na swiat i koniec:-(

KATARZYNKA

postów: 760

05.06.2009 10:32

Muszę przyznać Jacku, że nieco mnie zatkało. Zwłaszcza na widok octu balsamicznego za 749 zł o poj. 0,1 l. Nie wiem czy byłabym kiedykolwiek w stanie tyle za niego zapłacić. Chociaż cudownie się o nim czytało.

snoozy

postów: 2419

05.06.2009 10:14

Tego własnie nie moge zrozumiec.W naszym kraju mamy na południu świetne warunki do hodowania owiec.Dlaczego nasza jagnięcina jest tak droga.To jest chore

jacek1f

postów: 2296

05.06.2009 09:48

Zerknij Katarzynko w link podpiety przeze mnie i sama zobacz.
Ceny czasem przerazaja, jak np ten bacalao, co z Pawlem nas zadziwil = 240 zł za 1 kg!!!

Ale jak na sprowadzanie niektoorych swieżutkich rzeczy prosto z Atlantyku, Normandii itp - to mozna trafic cos w przyzoitej cenie. No ale jak popatrzymy na jagnie z Nowej Zelandii - to juz mina rzednie:-(

KATARZYNKA

postów: 760

05.06.2009 09:17

Ela LISA napisała 05.06.2009 06:51:
Ceny potrafia oszolomic,czlowiek czasami nie moze trafic do drzwi.
Elu, aż tak "groźnie" to wygląda? :-)

Ela LISA

postów: 1956

05.06.2009 06:51

Ceny potrafia oszolomic,czlowiek czasami nie moze trafic do drzwi.Ale mozna znalezc cos taniego i dobrego.

snoozy

postów: 2419

04.06.2009 21:01

Właśnie, niestety drogiego :-(

Ela LISA

postów: 1956

04.06.2009 11:34

Ciekawy sklep,jest na HOLOWKI 3. la Maree.
Mozna tam, cos drogiego i pysznego kupic.

KATARZYNKA

postów: 760

01.06.2009 12:22

I o taką (ewentualną) informację mi właśnie chodziło. Dzięki. :-)))

snoozy

postów: 2419

31.05.2009 21:46

Ja juz niestety nie szukam innych octów bo znalazłem swoje magiczne cudo właśnie w VomFass ale jak mi coś wpadnie w oko dam Ci znac Kreseczko

KATARZYNKA

postów: 760

31.05.2009 14:18

Naprawdę bardzo Wam dziękuję za dobre serduszka. Ale jednak jakoś niezręcznie mi Was wykorzystywać. Jak już pisałam wcześniej, spróbuję sprawdzić jeszcze w Almie. Ale gdyby ktoś z Was znał sprawdzony ocet (butelkowany) jakiejś dobrej firmy to podrzućcie tutaj informację o nim.
Pozdrawiam - Katarzynka Pierniczek z Kreseczkowa. :-)))

snoozy

postów: 2419

29.05.2009 18:05

A ja do twych magicznych kreseczek moge poturlac beczke :-)

jacek1f

postów: 2296

29.05.2009 17:21

jasne! zapomnialem, ze mieszkasz w miejscowosci tajemniczych kreseczek chroniacych prywatnosc:-)

Ale jesli zalezy Ci cokolwiek na dobrym balsamiko, to w nastepnym tygodniu moge wyslac Ci wskazany i zakupiony przze mnie ocet - w kazdej chwili.

Powaznie.

KATARZYNKA

postów: 760

29.05.2009 17:04

Chłopcy moi kochani, tylko, że ja nie mieszkam w Warszawie. Jak do niej zawitam, to na pewno zaharczę o ten sklep. Ale póki co proszę Was pamiętajcie o mnie. :-)

Ps. Jak coś upoluje sama (gdy już będę mogła wyjść na "łowy") to na pewno też dam Wam znać.

post edytowany 1 raz, ostatnio 29.05.2009 17:05

snoozy

postów: 2419

29.05.2009 16:07

Jak będziesz Katarzyniasta w Wawie to koniecznie wstąp do VomFass.Sprzedawca udzieli Ci wszelkich wyjaśnień i doradzi co kupic i do czego.Wszystkie produkty nalewane są z beczek w różnego rodzaju butelki jakie sobie sama wybierzesz.Przeprowadziłem test octów balsamicznych jakie miałem do tej pory.Zakupiony przeze mnie wczoraj dostaje 10/10.

jacek1f

postów: 2296

29.05.2009 15:57

no ale.... ja wlasnie polecam .. te same co Pawel - z beczki lane z BC ze sklepu vomfass...:-)

Naprawdę.

To jest wlasnie ten rozsądny srodek - z beczki bez E, lezakowane iles lat, lagodne, ale srodkowane, nie za 200 zl 100 ml , ale jak sie kupi 3-2-1 to juz kuchnia zapewniona:
3- najwiecej najmlodszego - do marynat, sosow;
2 - srednia maiarkę średniego - do drobiu, ryb, doprawiania anplate, talerzowego
i 1 - 100 ml najstarszageo do salat, dressingow, deseró...

To samo kupisz w Modenie w markowym sklepie, jesli odmowisz buteleczek za 100-150 euro:-)

KATARZYNKA

postów: 760

29.05.2009 15:43

Jacku, pisząc o "bublach" które chciano mi wcisnąć, miałam na myśli właśnie te nieszczęsne E-dodatki. Było to sprytnie "ukryte", ponieważ polski importer przyklejając karteczkę podał tylko - Skład:Ocet winny (tyle to i ja wiem), ale dopiero wczytując się w drobniuchny tekst producenta odkryłam inne "fajne" składniki.

Ale-ale, trzymam Cię za słowo Jacusiu, bo obiecałeś mi, że jak trafisz na odpowiedni ocet to dasz mi znać. Więc trzymam Cię za słowo i polecam się Twojej pamięci. Pozdrawiam. :-)))

jacek1f

postów: 2296

29.05.2009 13:40

gwoli scislosci:
- czysty ocet balsamiczny bez dodatku kwasu winogronowego i bez karmelu - co jest normalne i nie jest najczescej bublem Katarzynko - kosztuje ok 200-250 zł za 100 ml dla 25 lat.

Mlodsze - odpowiednio mniej.

Ale to rolls royce i nikt nie uzywa na codzien nawet we Wloszech i nawet w Modenie:-)
Czas kosztuje i zeby uzyskac CZYSTY, nie podciagany niczym, wylezakowany z octu winnego beczkowego - tak musi byc.

Inne octy - np. te z Blue City w wiekszosci sa dosladzane i barwione karmelem, oraz z dodatkiem 6% kw z moszczu, co pozwala przyspieszyc proces ... Te w beczkach na pewno nie maja E i innych cudow butelkowych..

Madrze sie tu, bo narosło wiele mitów wkoło nazwy "prawdziwy" ocet balsamiko.
Oryginalny pochodzi z Modeny i z Reggio, ale sa setki wytwórców rodzinnych i jak z winami - które sa wszystkie prawdziwe:
sa 100 ml za 400 euro, za 200 zł i za 40 zł...
Jest ich wiele i do wielu rzeczy sluza - domowo codziennie normalne pyszne, ktore mamy okazje kupic wlasnie np W BC, albo za duzo wieksze pieniadze to samo z polem lepszych marketow, oraz z Karejfury za 12 zł:-))) 300 ml zwane acetto di Modena...

Polecam te z beczki - zapytaj sprzedawcy o karmel, moze te drozsze nie mają?

pozdrawiam balsamicznie

KATARZYNKA

postów: 760

29.05.2009 10:11

Jestem taka podejrzliwa, bo już kilka razy chciano mi wcisnąć bubel. Wyobraź sobie, że raz nawet w occie organicznym odkryłam ww. składnik. Dlatego wybacz, że tak Cię z tym męczę. Bardzo Ci dziękuję Pawełku za informacje. Sprawdzę sobie tą podaną przez Ciebie stronkę. :-)))

snoozy

postów: 2419

29.05.2009 10:00

Jest mozliwość wglądu w skład.Na stronie internetowej VOMFASS.com podany jest pełen skład i zastosowanie wszystkich produktów.Nie wierze, żeby oni dawali jakieś podróby.To jest sklep firmowy wielu renomowanych fabryk z całej Europy i nie tylko.Po prostu nie mogą sobie na to pozwolić by robić jakieś dziwolągi.

KATARZYNKA

postów: 760

29.05.2009 09:24

Rozumiem dlaczego dostałeś "zawrotu głowy". Ja też bym pewnie dostała. :-))) Uwielbiam tego typu sklepy. Można powiedzieć, że to taki mały wycinek raju na Ziemi. Ale powiedz mi, czy masz tam wgląd do wykazu składników? Po to żeby wyeliminować np. karmel nagminnie dodawany do octów balsamicznych.

post edytowany 1 raz, ostatnio 29.05.2009 09:25

snoozy

postów: 2419

28.05.2009 20:44

A najlepsze jest to,ze w sklepie mozesz wszytskiego przed kupieniem spróbowac.Dostajesz łyżeczke i prosto z beczki lejesz.Ocet balsamiczny 30 letni był tak gęsty,ze ledwo wypływał.Smak był obłędny-słodki.Następnym razem właśnie ten kupie.Nie powinienem chyba robic aż takiej reklamy sklepowi ale dostałem zawrotu głowy od tego wszystkiego.Oleje z awokad, ostu, sosny, czarnuszki, różnych orzechów, sezamu i wiele wiele innych.Smakowe oliwy z oliwek z cytryną, papryka truflami, borowikami, bazylią.Octy z malin, wisni porzeczek.A na koniec różne likiery i nalewki czyli to co mnie interesuje najbardziej to włoskie limnocello i grecki calvados.REWELACJA!!!!!!!

snoozy

postów: 2419

28.05.2009 20:03

Droga Katarzynko.Przekazuje Ci informacje na temat octu balsamicznego.Dziś byłem w VomFass i po wejsciu do sklepu cieszyłem się jak małe dziecko w sklepie z zabawkami.Ocet balsamiczny z Modeny orginalny kosztuje-za każde 100 ml-5 letni-11 zł, 20 letni-39 zł i 30 letni-50 zł.Ja zkupiłem na poczatek 5 letni, który jest niesamowity w smaku (właśnie go wypróbowałem z truskawkami-niebo w gębie).Zakupiłem również inny ocet a włąsciwie balsam o nazwie Waldburg Balsam Kalamansi czyli ocet z owoców cytryny filipińskiej, świetny do grilowanych ryb.Kupiłem tez sobie olej z awokado i olej z ostu.

snoozy

postów: 2419

08.05.2009 17:38

Niestety nie byłem jeszcze bo nie mam po drodze ostatnio ale jak obiecałem to obiecałem i myślę,że będę w VOmFass w poniedziałek lub środę i dowiem się wszystkiego

KATARZYNKA

postów: 760

08.05.2009 10:41

Pawełku, zapomniałeś o info na temat octu? Może jednak już coś wiesz.

Marija

postów: 1

30.04.2009 17:43

ja kupowałam we włoskich działach sklepowych:)

KATARZYNKA

postów: 760

23.04.2009 11:33

Trzymam Cię za słowo i czekam... :-)))

snoozy

postów: 2419

22.04.2009 18:45

Octu juz nie pamiętam :-).Z tego co utkwiło mi w pamięci to był chyba robiony gdzieś w Filipinach cyz Malezji ale dokladnie nie wiem.Ja dostałem w butelce, którą wcześniej koleżanka kupiła gdzies indziej niż w VOMFASS.Tam tylko poszła i Pani jej nalała z beki.Niebawem będę się tam wybierał po olej z sosny i czarnuszki to dowiem się więcej o occie balsamicznym idam Ci znac.

KATARZYNKA

postów: 760

22.04.2009 11:29

Snoozy ze sklepu być może kiedyś skorzystam, gdy będę z wizytą u wujka. Ale ponieważ w najbliższym czasie raczej to niestety nie nastąpi, mam prośbę. Może masz jeszcze ten ocet który dostałeś, lub pamiętasz firmę która go produkuje? Gdybyś mógł mi podrzucić tą informację byłoby super. :-)

KATARZYNKA

postów: 760

22.04.2009 11:19

Jacku ze sklepami internetowymi jest ten problem, że nie podają składu oferowanych produktów. Natomiast jakiekolwiek prośby o ich ujawnienie, uważają chyba za zawracanie głowy. Gdybyś jednak natknął się na jakiś z prawdziwego zdarzenia, będę wdzięczna.

jacek1f

postów: 2296

20.04.2009 19:46

to pewnie Aleksandra ze sklepu... :-)

migotka333

postów: 1184

20.04.2009 19:13

chyba "alex"jest pracownicą tegoż że sklepu, buuuu "-)
nie musisz dodatkowo reklamować na forum i tak na wysokim poziomie strony internetowej.

jacek1f

postów: 2296

20.04.2009 18:13

jezu ALex przestan namolnie reklamowac renese... Macie kampanie?! N akazdym forum kuchennym, w kazdym watku... basta!

alex1616

postów: 27

20.04.2009 14:02

ja zawsze kupuję w sklepie z kuchnią włoską w Poznaniu na Ogrodowej. Jak nie mieszkacie w Poznaniu, można zrobić zakupy w sklepie internetowym www.renesa.com.pl
Tam na pewno dostaniecie prawdziwy ocet.

jacek1f

postów: 2296

17.04.2009 11:48

bede pamietal przy wizytach w sklepach internetowych z delikatesami:-)

KATARZYNKA

postów: 760

17.04.2009 10:59

Dzięki za info, szkoda tylko, że do Warszawy jakoś mi nie po drodze :( Ale gdybyście znali jakąś sprawdzoną octową-firmę to byłabym wdzięczna za namiary. Wtedy może sprowadzili by mi go w sklepie ze zdrową żywnością. :)

jacek1f

postów: 2296

16.04.2009 21:29

dzieki Snoozy!
Katarzynko - bede spogladal czesciej przy okazjach na metki-nalepki i jak znajde to zamelduje...

Pojawilo sie mnostwo wariacji na temat balsamiko - a to poziomkowy, a to migdalowy, a to mandarynkowy... i inne,
nawet ie chce mi sie myslec co maja na metkach:-(

snoozy

postów: 2419

16.04.2009 20:42

Nadaje namiar na super sklep z oliwami i ocatmi.Warszawa-Centrum Handlowe Blue City sklep VOMFASS.Ceny różne ale tam znajdziesz ocet balsamiczny 100%.Ja nigdy tam nie kupiłem tylko dostałem od znajomej.Polecam

KATARZYNKA

postów: 760

16.04.2009 17:32

Jacku w Bomi już szukałam (a raczej stałam przy octach pół godziny, i zaczęłam chyba wzbudzać pewien niepokój w obsłudze sklepu he-he). Niestety wspomniane dodatki odkryłam w occie nawet za 150zł. (droższych wtedy nie mieli). Spróbuję jeszcze w Almie (jak tylko zdejmą mi gips, i będę mogła do niej dotrzeć). Wybudowali ją u nas ostatnio. Może chociaż oni staną na wysokości zadania.

jacek1f

postów: 2296

16.04.2009 16:44

Katarzynko - są, tylko zależy od ceny....
W BOMI, w ALMIE itp stoja dziesiątki octów. Jak sięgniesz po te po 150-300 zł za buteleczkę, to masz czytsy ocet....
I w dół - im cena niższa, tym więcej innych rzeczy, głównie koncentratu z moszczu winogron jako baza, potem octu z Modeny (od 10 do 50%), i wzmacniacze smaku...

Ja mam swój skarb, który raz w roku kupuję we Włoszech i używam przez rok po kropelce. Mam też na codzień zwykły mocny balsamiko a wnim jest 30% modeńskiego i moszcz...
i czasem jak duzo potrzebuje, to sam robie z butelki najprostzego zageszczonego wstepnie "balsamiko", czyli redukuje przez 1-2 godziny do kremu.

Tylko cena.

Raz w zyciu probowalem takiego 30-letniego, w Bolonii, za buyteleczke 400 euro, ech......

KATARZYNKA

postów: 760

16.04.2009 14:34

Od dłuższego czasu (już nawet nie pamiętam kiedy się to dokładnie zaczęło) wczytuję się w etykietki octów winnych, głównie balsamicznych. No i niestety skład rozczarowuje (przynajmniej mnie), roi się tam od karmelu i innych mniej lub bardziej "ciekawych" dodatków. Może ktoś wie czy jest (i ew. gdzie?) osiągalny czysty, naturalny, bez dodatków ocet balsamiczny?