Widelcem po mapie

ostatnio na forum >>

Termometr gastronoiczny >

Taki do sprawdzania temp. potraw, zwykle mięs poddawanych obróbce termicznej (zwykle pieczenie)....

kipson, 18.08.2017 | czytaj dalej


Jakie garnki na lata? >

Ja polecam niemieckie garnki ELO. Odkryłam je jak przyjechałam do męża na...

Kami30, 18.08.2017 | czytaj dalej


Śledź pod futrem >

Jak to taki przepis "na bogato", dorzuciłabym tu jeszcze coś chrupiącego, na...

NickyBalboa, 17.08.2017 | czytaj dalej

w sumie tematów: 1946, wpisów: 29726
najnowszy wpis: 18.08.2017 12:28

Mamy 26979 zarejestrowanych użytkowników.

Jeśli chcesz się wypowiedzieć na naszym forum zarejestruj się w serwisie.

Programy kuchni+

FORUM kuchnia+ Mammaryla

więcej >>

Nestart

postów: 2

29.05.2012 21:11

Też mi się podoba, fajny, sympatyczny i pozytywnie go odbieram.

pozdrawiam
Nestart

post edytowany 1 raz, ostatnio 29.05.2012 21:13

monya

postów: 2

28.01.2012 22:05

Bardzo fajny program i przesympatyczna prowadząca, nie zadziera nosa i nie udaje wielkiego kucharza jak Przykaza, patent i trick Adam, i wreszcie Słoma i Trybulak , przepisy proste, pani Maryla dokładnie objaśnia co robić krok po kroku - swoją drogą do końca życia nie zapomnę stwierdzenia -drożdże to żywa istota-zaczęłam na nie od tej pory naprawdę inaczej patrzeć. Zupa pomidorowa z grzankami, pyszności, a te makarony, sałatki,dzięki pani Maryli kuchnia włoska naprawdę stała się prosta i łatwa.

Dzosz

postów: 1

29.07.2011 09:56

A ja uważam, że synowie pani Maryli są przesympatyczni i wcale nie zadzierają nocha. Uwielbiam momenty kiedy wskakują do kuchni i pomagają w pichceniu ; )

zana

postów: 12

26.11.2010 21:24

Uwielbiam ten program:) bardzo fajna Pani prowadzaca i smakowite wloskie przepisy za kazdym razem robia mi ochote i daja natchnienie do zmajstrowania ich w kuchni

ewelina56

postów: 1

05.09.2010 08:47

super program. Ciepły i domowy, proste przepisy.Bardzo spodobał mi się przepis na ciabatę

Jawa

postów: 22

26.08.2010 15:00

Mamarylla...przesympatyczna, syn ... też ;)- wspaniały młody człowiek, świetnie daje sobie radę w kuchni, co jak widać na tym forum, u niektórych...budzi zazdrość, z którą sobie nie radzą....:(

emiliaw

postów: 8

18.08.2010 15:14

Przepisy ciekawe, proste do wykonania, sympatyczna kobieta.. choć trąci warszawką, ciepła aranżacja pomieszczenia kręconego programu... jedynie co mnie drażni to jej.. syn... (synowie) strasznie zaruzmiali z twarzy... zapewne w szkole strasznie zadzierają nocha... wielkie mi gwaizdy

jacek1f

postów: 2296

18.08.2010 10:36

a to dowcipny wpis nawet:-)

zuza30

postów: 1

18.08.2010 04:05

Witam.Jestem zachwycona tym programem i prowadzaca,niemała wiedze posiadam w temacie gotowania i uważam że program jest w 100% okey a przepisy w 100% oryginalne włoskie.Trzymam kciuki aby tak dalej!!!!Nareszcie program ze Świetna prowadzącą i przepisy super!!!!!!!!!!!!Widac golym okiem ze jest to pasja.

LunaP

postów: 7

24.07.2010 11:08

Leo - ja się nie czepiam pani w warzywniaku, że z uporem godnym lepszej sprawy mówi "radiczo" zamiast "radikio", ale osoba pretendująca do tytułu Kulinarnego Guru Polskiej Telewizji i Znawcy Kuchni Włoskiej powinna zadbać o ... edukacyjną ... stronę swoich występów. A skoro tak, to mogłaby nauczyć się prawidłowych nazw, zwłaszcza swoich ULUBIONYCH potraw.
Swoją drogą - można się przejęzyczyć, ale powielać ten błąd w napisach? No chyba, że ktoś bardzo chciał szefową wystawić ;)

leo

postów: 29

17.06.2010 18:25

LunaP napisała 17.06.2010 09:41:
Słucham i uszom nie wierzę: "Moja ulubiona sałatka owocowa: maCedonia di fruta."
No nic, babka na okrągło zachwyca się włoską kuchnią, a tu taki ops... może się przejęzyczyła? Zdarza się. Ale za chwilę pojawia się na ekranie NAPIS: macedonia di fruta!!!

Uprzejmie informuję Panią Specjalistkę, że nie ma czegoś takiego. Nawet, jeśli ktoś z uporem maniaka kaleczy wymowę, to przynajmniej powninien zachować prawidłową pisownię. MACEDONIA DI FRUTTA.

A my się zastanawiamy, dlaczego polskie programy kulinarne są do bani? Popatrzmy, kto je robi...
Żal...
Ej LunaP nie bardzo wiem o co Ci chodzi, o literkę "T" której brakuje czy jak? Bo jeśli chodzi o tę literke, to uważam, że lekko przesadzasz ze swym wzburzeniem i mimo tego, że program mnie nie zachwyca i do fanów Mammarylli nie nalezę,to tego typu błąd jakoś nie wzbudza we mnie ogromnego żalu.

LunaP

postów: 7

17.06.2010 09:41

Słucham i uszom nie wierzę: "Moja ulubiona sałatka owocowa: maCedonia di fruta."
No nic, babka na okrągło zachwyca się włoską kuchnią, a tu taki ops... może się przejęzyczyła? Zdarza się. Ale za chwilę pojawia się na ekranie NAPIS: macedonia di fruta!!!

Uprzejmie informuję Panią Specjalistkę, że nie ma czegoś takiego. Nawet, jeśli ktoś z uporem maniaka kaleczy wymowę, to przynajmniej powninien zachować prawidłową pisownię. MACEDONIA DI FRUTTA.

A my się zastanawiamy, dlaczego polskie programy kulinarne są do bani? Popatrzmy, kto je robi...
Żal...

Ankarol

postów: 39

14.06.2010 08:38

La pasta in bianco napisała 15.05.2010 16:46:
Zachęcam do lektury obowiązkowej: art. 210 Kodeksu Karnego
§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Jeśli to ma być przestroga wobec wpisów krytycznych przy użyciu mediów elektronicznych to powyższy zapis jest trafiony kulą w płot. Na tym forum czy na jakimkolwiek innym o ile nie ma konkretnego ustalenia że osoba posługująca się konkretnym "nick'iem" czy z konkretnego "logina", jest dokładnie tą i nie inną osobą, to wówczas można by ustalić odpowiedzialność za dokonane wpisy, w tym ewentualne, pomówienia. Jednakże jeśli tego nie ma, to jak mawiają ... adieu. Ustalenie adresu IP komputera z którego dokonano wpisu, nic oprócz wiedzy iż właśnie z tej oto maszynerii Ktoś (nie do ustalenia Kto ???!!!) napisał jakikolwiek tekst, niczego nie wniesie. Można by zatem napisać, że piszący pod nick'iem La pasta in bianco dokonuje zastraszania komentujących na forum, jakąś tam ustawą ale wobec faktu, o jakim pisałam powyżej, tej osobie także nic by się w końcu nie stało. Poza tym, zawsze można ewentualnie śledczym odpowiedzieć ... gdyby co !?, że akurat zostawiłam(em) komputer włączony a mieszkanie było otwarte i nielubiany sąsiad (być może ???!!!) wszedł do mieszkania i korzystając z okazji napisał coś tam albo że Ktoś dokonał włamania na cudze konto IP poprzez Trojany itp. Innym i słowy najpierw musiano by ustalić Kto dokonał wpisu a jeśli domowników jest więcej niż dwoje, każde mogłoby powiedzieć to nie Ja i koniec śledztwa. Najwyżej aresztują ... KOMPUTER !!!.
Po drugie, na forach są tzw. admini czy moderatorzy i to także na nich spoczywa odpowiedzialność jakie treści zezwalają umieszczać w Internecie. Jakby co są zawsze pierwszymi do bicia
Wniosek końcowy jest taki że póki co, ten zapis jest tylko straszakiem papierowym, koniec kropka.

Jeśli zaś chodzi o sam program to jak napisano wcześniej, kulinarne wykonania w oryginale włoskim są inspirujące, cała reszta "płonącej" autorki to wtórność, nieoryginalność i nieposkromione udawactwo bycia lepsiejszym.
Od wielu miesięcy nie oglądam, nie warto, bo nie wnosi zupełnie nic nowego. To podobna sprawa jak tej sepleniącej Angielki co to zafascynowana jest kuchnią iberyjską.

szefkuchni_polka

postów: 25

17.05.2010 22:26

nie lubię mówić czy pisać o sprawach prywatnych ale w knajpie u Marylki ja jestem szefem pyzatym, od miesiąca jesteśmy razem...

łosoś

postów: 3

16.05.2010 22:52

to co wy nie wiecie??? Maryla ma knajpe, w której jest jednocześnie szefem kuchni. jej kucharzami są młodzi kuroniowie, a ostatnio fuchę pomocy kuchennej dostał po znajomości adam chrząstowski. głównym kelnerem jest piotrek przykaza, który zabawia gości swoimi wyszukanymi dowcipami, na drugiej zmianie zastepują go jola słoma ze swoim mirkiem. na mopie wieczorami jeżdżą gosia polańczyk z agatą jędraszczak - naprawdę swietnie potrafią sprzątać, dlatego parkiet w knajpie maryli jest zawsze wypucowany i korzysta na tym hanna szymanderska która w duecie z katią trzaską little chef prezentują atrakcyjny program artystyczny "śpiewanie z patelnią". czasem wspomaga je grzegorz ł`apetyt, ale ten na co dzień pracuje w szatni (i jest tylko na prowizji od płaszczy prochowców, więc narzeka na niskie zarobki). A całe pzredsięwzięcie sfinansowała podobno Maryli dyrekcja stacji wraz z rodzeństwem kręglickich, chociaż teraz toczy sie proces, bo podobno pomysł na restaurację był brygidy kosel.

nioki

postów: 19

16.05.2010 21:55

dzizys, Maryla ma knajpę? gzie??? koniecznie proszę wręcz błagam o adres gdyż nic mi o tym nie wiadomo??? no chyba, że to jakieś bzdury wypisywanie przez mitomana...proponuję się wtedy doinformować albo pisać na pudelku takie hiciory...

alvaro

postów: 25

16.05.2010 18:10

Z całym szacunkiem, ale nie mogę reklamować, ani podawać nazw stron, restauracji itd. Wystarczy poszukać na różnego rodzaju forach dotyczących gastronomii i pracy w gastronomii, tam użytkownicy podają informacje o swoich doświadczeniach zawodowych z niesprawiedliwością wobec pracodawców. Dlaczego człowiek chcący zdobyć doświadczenie musi być upokorzony w pracy, albo pracodawca nie zapłaci mu pełnego wynagrodzenia jakie miał powiedziane, dlaczego niektórzy pracodawcy w branży restauratorskiej nie płacą zusu co miesiąc, tylko co drugi itd, dlaczego nie zatrudnią kucharza, kelnerki na pełny etat, tylko na 1/2, 1/3, a resztę płacą do ręki, nie dość, że praca w gastronomii jest tak ciężka to niesprawiedliwie wypłacalna, to już lepiej iść do jakiejś firmy, do biura i mieć pełny etat i ubezpieczenie i pensje co miesiąc, a w gastronomii co ludzie ciężko pracują z pasją są niedoceniani i oszukiwani?

La pasta in bianco

postów: 2

15.05.2010 16:46

Alvaro,
a gdzie Maryla ma knajpkę?
Masz gorące wiadomości z pierwszej ręki?!
Chętnie się tam wybiorę.

Zachęcam do lektury obowiązkowej: art. 210 Kodeksu Karnego
§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Smacznego

alvaro

postów: 25

15.05.2010 13:47

Z tego programu najbardziej interesuje mnie jak jedzie do Włoch i gotują tamtejsi Włosi, to mi się bardzo podoba, a jak już wchodzi maryla i cokolwiek mówi, albo gotuje to zmieniam kanał, sory, ale jakoś do mnie nie przemawia czerwona ognista kula mieszająca w garnkach, a tak na poboczu to na panią maryle dużo osób sie skarży bo ma swoją knajpkę i znajomi czy wystarczy na jakieś forum wejść to ludzie się skarżą, że pani maryla mało płaci albo wogóle a w pracy jest podobno chamska i wogole, więc jak do pracy to omijać to miejsce, nie wiem dlaczego każdy jak się robi choć trochę sławny i mam jakaś knajpę to robi się chamski, chytry, skąpy i niewypłacalny?

Zyniek

postów: 16

14.05.2010 13:10

troszke słabe prowadzenie, ale zrobiłem kilka przepisów Marylki i są naprawdę fajne tak więc jednak warto ;)

bigmaciek

postów: 114

12.05.2010 16:54

Jest jeszcze niedoszły sponsor. W jednym z programów p. Maryla używa brzoskwiń z puszki. Puszki wyglądają jakby otrzymane z demobilu wojskowego - goła blacha. Widocznie nie dogadali sie co do kasy i trzeba było nalepki producenta starannie usunąć.

MaxRedaktor

postów: 174

12.05.2010 16:27

A spoza żywnościowych, to oczywiście Alitalia. Mammaryla przebiła filmy z Bondem :]

bigmaciek

postów: 114

12.05.2010 14:56

marghe napisała 14.04.2010 22:50:
Cirio
Monini
Sacla'
Tylu sponsorów ;-) wychwyciłam

kto da więcej? ;-)
Ze sponsorów żywnosciowych jest jeszcze Gallo.

nioki

postów: 19

12.05.2010 10:14

o tam fryzura. nudny temat, wyczerpał sie juz dawno temu. ale widzę, że dzięki pomidorowym włosom forum rzeczywiście bywa inspirujące i interesujące. jak widzicie powstają nawet nicki inspirowane włosami pani Maryli. cudownie...

pomidorek

postów: 15

11.05.2010 12:27

Zaobserwowałem ciekawe zjawisko. Forum jest znacznie bardziej interesujące i inspirujące od programu! Nie pomaga nawet fryzura pani Maryli wystylizowana zapewne przez indianina znad Ukajali.W sumie, marniutko, marniutko...O właśnie: Marniutkamaryla !!!

Treska

postów: 161

15.04.2010 14:35

Dziękuję, Marghe :)
Popróbuję ze szpinakiem na ostro ;)

marghe

postów: 356

14.04.2010 22:50

dentart napisał 14.04.2010 14:46:
Czy może ktoś puścić przepis na ciabatę bez zagniatania Mammaryli.
Dziękuję.
ciabattę.

Cirio
Monini
Sacla'
Tylu sponsorów ;-) wychwyciłam

kto da więcej? ;-)

marghe

postów: 356

14.04.2010 22:48

Treska napisała 14.04.2010 11:50:
Mam krótkie pytanko :)
Czy w wieńcu z ciasta na focaccię można użyć innego farszu ? Przepraszam za banalne pytanie, ale nie znam się zupełnie, a chciałabym spróbować :)))
Oczywiście , że można :)

14.04.2010 15:52

 

Witam

oto przepis, który znajduje się również w naszej bazie przepisów

Składniki
3 filiżanki mąki
1,5-2 filiżanki bardzo ciepłej wody
1,5 łyżeczki soli
0,25 łyżeczki drożdży
0,25 łyżeczki octu z czerwonego wina
0,5 łyżeczki cukru
czarnuszka

Przygotowanie
Składniki szybko połącz w misce, przykryj wilgotną ściereczką i zostaw w cieple na 3 do 15 godzin.
Wysmaruj kamionkową miskę oliwą i wysyp ją mąką i czarnuszką. Obsyp blat mąką, wylej wyrośnięte ciasto z miski i przy pomocy szerokiego noża i palców, sklej z niego nieforemny bochenek. Przełóż ciasto do kamionkowej miski, z góry obsyp je czarnuszką. Przykryj pokrywką. Włóż do pieca nagrzanego do 220 stopni C na 35 minut. Po tym czasie zdejmij pokrywkę i dopiecz jeszcze ok. 20 minut podnosząc temperaturę do 240 stopni C.

© Maryla Musidłowska

dentart

postów: 1

14.04.2010 14:46

Czy może ktoś puścić przepis na ciabatę bez zagniatania Mammaryli.
Dziękuję.

Treska

postów: 161

14.04.2010 11:50

Mam krótkie pytanko :)
Czy w wieńcu z ciasta na focaccię można użyć innego farszu ? Przepraszam za banalne pytanie, ale nie znam się zupełnie, a chciałabym spróbować :)))

post edytowany 1 raz, ostatnio 14.04.2010 11:55

keval

postów: 38

29.03.2010 12:09

A lubię i p. Marylę i jej program, przepisy są proste i naprawdę samaczne. Zresztą poprzedni program w ktorym "zaprawiała ogórki na zimę" też był fajny.

marghe

postów: 356

04.03.2010 13:25

Wszystko zależy co rozumiemy przez "pyrkolenie" i jak długo ono trwa.

Często gęsto nie do końca dogotowany makaron wrzuca się na patelnię z sosem, pod którą nadal zapalony jest ogień.. Calośc jeszce przez chwilę dochodzi na tejże patelni. Speghetti też

Ela LISA

postów: 1956

04.03.2010 06:35

edi.pl - ja sporo lat przemieszklalam we Wloszech. Nigdy nie widzialam, zeby jakikolwiek Wloch, kiedykolwiek ,przelewal makaron zimna woda. Nie mowiac jeszcze, o pyrkoleniu spagetti ma gazie z sosem. Bo makaronu z sosem, zwlaszcza spagetti,nie gotuje sie jeszcze raz w sosie wymieszanego w garnku., NIGDY. Traci smak.
Przelewac makaron zimna woda , mozemy my, w polsce, ale nie do potraw wloskich.
Przelewac woda makaron, moga nasze babcie , czy mamy. Nigdy zaden Wloch.

marghe

postów: 356

03.03.2010 19:27

edi.pl napisała 02.03.2010 23:36:
Makaron musi być jednak mocno all dente i przelany zimna wodą.Najlepszy jest z Barilli:)))
Al dente tak, przelany zimną wodą NIE
Żeby przerwać proces gotowania do garnka z makaronem można wlać nieco zimnej wody.
Zimną wodą przelewa się makaron, który zostanie użyty do sałatki na zimno..

I argument, że tak robiła rodzina, u której miałaś okazję mieszkać mnie nie przekonuje. Przykro mi

post edytowany 1 raz, ostatnio 03.03.2010 19:28

nioki

postów: 19

03.03.2010 18:16

i Brygide również. będzie gorąco i wreszcie zapanuje atmosfera kulinarna na forum. hurra

MaxRedaktor

postów: 174

03.03.2010 14:56

Po to się makaron gotuje al dente, żeby można go było potem na patelni wymieszać z sosem bez obawy, że wyjdzie rozgotowany.

edi.pl

postów: 9

03.03.2010 12:25

Ela LISA napisała 03.03.2010 08:03:
Przelewanie makaronu zimna woda, kiedy robisz wloskie potrawy, to grzech smiertelny.Jak tak mozna.? Makaron, bez przelewania ,mieszasz z sosem.Goracy, od reki, do sosu. Bez przelewania zimna woda.
Napisałam wyraźnie-WŁOSI TEZ TAK ROBIĄ.Widziałam na własne oczy i jak pisałam dotyczy to spaghetti.Innych makaronów się nie przelewa wodą.A wiesz dlaczego przelewa się?Żeby przerwać proces gotowania,bo jak wrzucę taki makaron do sosu i jeszcze chwilę się popyrka na ogniu to się rozwali i będzie do niczego.Jeśli o czymś nie wiem ,nie znam się to się po prostu nie odzywam.Ale ja mieszkałam z włoską rodziną i widziałam jak oni to robią.I dlatego o tym piszę.

Ela LISA

postów: 1956

03.03.2010 08:03

Przelewanie makaronu zimna woda, kiedy robisz wloskie potrawy, to grzech smiertelny.Jak tak mozna.? Makaron, bez przelewania ,mieszasz z sosem.Goracy, od reki, do sosu. Bez przelewania zimna woda.

edi.pl

postów: 9

02.03.2010 23:38

Mój wcześniejszy post był do Marghe:)Coś nie wyszło mi:))))

edi.pl

postów: 9

02.03.2010 23:36

Tak się składa że w zeszłym roku byłam we Włoszech,okolice Werony i muszę Ci powiedzieć że nie zawsze się tam makaron miesza z sosem:)Nie każdy makaron,pewne rodzaje tylko a dokładnie makaron robiony własnoręcznie miesza się na talerzu.Ale nie wiem dlaczego tak.Ja osobiście zawsze mieszam-rurki,kokardki itp.mieszam w garnku i siup na talerz a spaghetti chwilę się pyrka z sosem na malutkim ogniu.I uprzedzę wszelką krytykę-Włosi też tak robią.Makaron musi być jednak mocno all dente i przelany zimna wodą.Najlepszy jest z Barilli:)))

weszlem

postów: 48

02.03.2010 14:53

Moim zdaniem nie ma nic złego w obecności syna pani Maryli w programie.
Przypomnij sobie kasiu123 dowolny odcinek np. Naked Chef, albo innego kulinarnego programu produkowanego za granicą. Przecież tam aż roi się od znajomych, którzy wpadają z "niespodziewaną" wizytą i tego typu atrakcji. Także nie sądzę, żeby to była nasza lokalna polska specjalność.

Hors Dewre

postów: 30

02.03.2010 12:57

jak nie lubie krótkich włosów i czerwonej farby u kobiet na głowie, tak mi fryzura Maryli nie przeszkadzała.

a kasia123 zapewne pyta o tego chłopaczka, który sie pojawia w programie?

nie wiem kto to, tez sie zastanawiałem, ale, nawet jesli to bezwględnie lansowany przez Maryle jej osobisty syn ;), to nie mam nic przeciwko - ok chłopczyk, na szczescie puszczany jest bez głosu, a wrażenie sprawia miłe. moja żona jest tego samego zdania.

kasia123

postów: 1

02.03.2010 08:20

Powiedzcie mi, dlaczego w większości polskich programów PROWADZĄCY na siłę lansują swoich znajomych i rodzinę? Czy my mamy jakies kompleksy narodowe?

post edytowany 1 raz, ostatnio 02.03.2010 08:22

leia

postów: 6

28.02.2010 09:46

mammarylo, kolorek na głowie super! mnie niestety brak odwagi, choć może, kiedyś... a w ogóle, to uprzejmie ci donoszę, żeś, kochana, zainspirowała moją, niekulinarną do tej pory córkę-nastolatkę, do pichcenia. Zrobiła spaghettii bolonese! Fakt: razem z koleżanką, fakt: nie stał nad nimi mój mąż, a jej ojciec i nie marudził, że w kuchni brudno... Ale spaghetti było pychota - się załapałam... bo dziewczyny zgrały w czasie mój powrót z pracy i serwowanie do stołu. Jestem pod wrażeniem. Nie ma twoich programów na youtube? albo na fejsbuku :)

IggyPop

postów: 27

25.02.2010 20:05

Zgadzam się z Weszlem. Maryla w tym ogniu na głowie wygląda dramatycznie. I czuć sztuczność na kilometr.
Zresztą na temat tego programu pisałem już i zdania nie zmieniłem.

bigmaciek

postów: 114

25.02.2010 14:00

Fryzura p. Maryli jest oczywiście nietrafiona podobnie jak tatuaże u innej prowadzacej. Program TV to co innego niż program radiowy. Tu mamy do czynienia z estetyką wizualną. Czy ktoz z irokezem lub nawet fryzurą p. Maryli poprowadziłby np. dziennik? Wg niektórych dyskutantow tak, bo nie liczy sie wygląd a istota programu. U p. Maryli jest to gotowanie a w dzienniku będzie to przekazywanie informacji. I wygląd nie powinien mieć to zadnego znaczenia. Tylko obawiam się że gdyby na jednej stacji zrobiono taki numer to ogladalnosc by natychmiast spadła na rzecz innej. W kuchni tv zagrożenia takiego nie ma, na razie ma monopol.

marghe

postów: 356

25.02.2010 10:24

ania7403 napisała 24.02.2010 23:30:
Wiecie, co? Te pomarańczowe włosy są fakt, straszne ale da się z tym żyć. Mnie natomiast zastanawia coś innego. Czy Pani Maryla posługuje się językiem włoskim? Bo jedyne co słyszę z jej ust to "ok", no ewentualnie "si".
Jak myślicie?
Z tego co wiem to pani M. włoskiego nie zna. Rozumie co nieco ale z mówieniem już gorzej.

To ten program jest sponsorowany przez firmę produkującą galanterię skórzaną?

kasior

postów: 24

25.02.2010 09:45

buehehhee dyskutować "z kimś z góry" na temat czyjejś fryzury... grubo. nie wydaje mi się, żeby to, że kilka kobiet na jednym kanale miało krutkie włosy było skutkiem spiskowej teori przeciwko gustowi użytkownika weszlem. bez urazy ale nie spodziewałabym się , na twoim/pana miejscu jakiejś żywiołowej reakcji ze strony dyrekcji stacji;) po prostu jedni mają takie włosy, inni są łysi i radze się z tym pogodzić:) a może jakaś opinia o przepisach z programu? jak ostatnio widziałam risotto, to nie mogłam opanować cieknącej ślinki MMMnnnniiaaaaammmmm:D

lamcia

postów: 65

25.02.2010 00:13

No to ok:-)

he he he....a może w tych wszystkich programach jest ten sam fryzjer, bez większych inwencji???

Dobranoc, zmykam spać

weszlem

postów: 48

25.02.2010 00:07

"A powiedz mi jedno, oczekujesz informacji czyj to był pomysł z tymi włosami?"
lamcia: Dokładnie to mnie interesuje. Bo nie chce mi się wierzyć, ze w czterech programach prowadzące postanowiły nagle postawić na fryzurę "na jeża". I jak już będę wiedział kto wpadł na taki "genialny" pomysł, będę mógł wtedy zacząć dyskutować z tym kimś - czym się kierowała ta osoba. Nie wiem - może to jakoś marketingowo się opłaca, czy coś?

lamcia

postów: 65

24.02.2010 23:34

weszlem napisał 24.02.2010 23:25:
Ale odbieram emotki w ostatnim poście jako dobry znak ;-)

No i cały czas łudzę się, że odezwie się ktoś odpowiedzialny za realizację programu, albo ktoś inny "z góry".
dobrze odbierasz....bo nie umiem się "złościć" długo.

A powiedz mi jedno, oczekujesz informacji czyj to był pomysł z tymi włosami?

Ps. Pani Maryla chyba przez nas spań nie będzie mogła ;-)

ania7403

postów: 63

24.02.2010 23:30

Wiecie, co? Te pomarańczowe włosy są fakt, straszne ale da się z tym żyć. Mnie natomiast zastanawia coś innego. Czy Pani Maryla posługuje się językiem włoskim? Bo jedyne co słyszę z jej ust to "ok", no ewentualnie "si".
Jak myślicie?

weszlem

postów: 48

24.02.2010 23:25

Rozumiem to. A ty spróbuj zrozumieć, że z faktu, że tobie to nie przeszkadza - nie wynika, że nie przeszkadza to nikomu.
Przepraszam cię jeśli czujesz się urażona poprzednimi postami, ale tak jak mówię - czasem trzeba wyrazić coś dosadniej. Ale odbieram emotki w ostatnim poście jako dobry znak ;-)

No i cały czas łudzę się, że odezwie się ktoś odpowiedzialny za realizację programu, albo ktoś inny "z góry".

lamcia

postów: 65

24.02.2010 23:19

nie unikam.....

ale nie lubie się sprzeczać i nie "toleruję" tego typu słownictwa :-)

Mnie po prostu nie przeszkadzają te pomarańczowe włosy. Może dlatego, że kobiety zmianiają się jak kameleony? ;-)

weszlem

postów: 48

24.02.2010 23:16

Wybacz, myślałem, że może trochę bardziej dosadny język cię sprowokuje, żeby odnieść się do meritum sprawy. Najwyraźniej unikasz tego jak to tylko możliwe.

lamcia

postów: 65

24.02.2010 22:58

Panuj nad słownictwem.....

weszlem

postów: 48

24.02.2010 22:54

Nie rozumiesz o czym piszę. Twoja sprawa. A mam nadzieję, że znajdzie się jeszcze ktoś, kto będzie miał takie zdanie jak ja, bo wtedy tacy dyskutanci jak ty nie będą mogli podchodzić do mnie jak do kogoś kto się czepia.
ZROZUM proszę, że to, że TY nie widzisz tego, że ktoś ma pomarańczowy kolor włosów nie znaczy, że KAŻDY ma taką ułomność. Niektórzy oprócz potrawy zwracają też uwagę na inne elementy...

lamcia

postów: 65

24.02.2010 22:39

weszlem napisał 24.02.2010 21:59:
Ale mam nadzieję, że jeszcze chwilę wątek pobędzie wysoko na forum i może ktoś jeszcze się znajdzie, komu właśnie ten element programu nie odpowiada.
CZY TO O TO CI CHODZI????

dziwne...ale jak mnie interesuje JAK i CO ktoś gotuje, to nawet nie widzę jego koloru włosów. Ale widać, że chłopaka to bardziej interesuje. Bez komentarza

weszlem

postów: 48

24.02.2010 21:59

lamcia - gdyby w programach kulinarnych chodziło tylko o gotowanie to wolał bym już sięgnąć do książki kucharskiej. Ten program zapowiada się ciekawie, ale ma pewien element, który mnie od niego odrzuca. I z całym szacunkiem - to ty "odczep się" od tego co mi w tym programie przeszkadza. A jak widać po poście poniżej - najwyraźniej nie jestem w tym osamotniony. Normalnie przypomina się bajka o nagim królu, tak strasznie próbujecie mi udowodnić, że pomarańczowe włosy to coś normalnego w stylistyce programu kulinarnego. Dziwne, że w naprawdę popularnych programach (nie polskich) nikt na to nie wpadł... Ciekawe dlaczego?
Ale mam nadzieję, że jeszcze chwilę wątek pobędzie wysoko na forum i może ktoś jeszcze się znajdzie, komu właśnie ten element programu nie odpowiada.

Pijana_Powietrzem

postów: 42

24.02.2010 21:35

Możecie mnie zmieszać z błotem, ale ja nie oglądam tego programu. Próbowałam, ale jedyne co widziałam to intensywny POMARAŃCZ krążący po ekranie mojego telewizora. Ten kolor tak nawala po oczach, że trudno jest zauważyć cokolwiek innego.

lamcia

postów: 65

24.02.2010 20:21

"Weszlem" - my czytamy ze zrozumieniem. Ale chodzi o to, abys "odczepił sie" od fryzury (obojetnie czy to pani maryli wymysl czy moze stylisty) a moze pogadal o kuchni z tego programu?

weszlem

postów: 48

24.02.2010 20:12

To właśnie o tym piszę! :) Naprawdę - czytajcie wątki na które odpowiadacie.

Cytat kilka postów niżej: "Nie ja jeden zwracam uwagę na "problem" włosów, który - co piszę po raz kolejny - pojawia się już w TRZECIM (a i chyba w dietosferze też ktoś tam miał taki fryz) programie k.tv, a więc, albo prowadzące tychże się zmówiły, albo jakiś pseudostylista robi im niedźwiedzią przysługę..."

I o tego "stylistę" mi chodzi. Ja nie mam nic do Pani Maryli, bardzo pozytywna osoba moim zdaniem!

lamcia

postów: 65

24.02.2010 17:34

Chyba ta dyskusja na temat wyglądu Pani Maryli jest rzeczywiście nie potrzebna.

Przecież nie dyskutuje się o gustach. Jedych zachwyci fryzura taka, innym się w ogóle nie spodoba. Więc czyż nie szkoda czasu na strzępienie sobie języczka?

A poza tym może to wcale nie był Pani Maryli wybór? W telewizji chyba stylista się tym zajmuje, więc może do niego te wskazówki?
Ale to takie moje spostrzeżenie... :-)

weszlem

postów: 48

24.02.2010 13:24

marghe napisała 24.02.2010 12:53:
Komentarze dot. wyglądu są nie na miejscu. I tyle
Savoir vivre się kłania.
Podobać Ci się nie musi. Od nieprzyjemnych komentarzy mógłbys się powstrzymać.
EOT
Zasłanianie się Savoir vivre jest w tym wypadku śmieszne. I dla mnie to nie jest EOT, bo nikt nie odniósł się tak naprawdę do tego co napisałem. Mam nadzieję na dalsza dyskusję w temacie.

marghe

postów: 356

24.02.2010 12:53

Komentarze dot. wyglądu są nie na miejscu. I tyle
Savoir vivre się kłania.
Podobać Ci się nie musi. Od nieprzyjemnych komentarzy mógłbys się powstrzymać.
EOT

ps. co innego gdybyśmy rozmawiali o higienie..

post edytowany 1 raz, ostatnio 24.02.2010 12:55

lamcia

postów: 65

23.02.2010 13:55

kasior napisała 23.02.2010 10:43:
lamciu, odbieram telefony w taksówkarni sasa więc czasu na nocnych (i nie tylko) zmianach mam sporo, a k.tv rządzi:)
Super, jesli taka mozliwosc istnieje, to popieram. Tez bym tak robila;-) Pozdrawiam

kasior

postów: 24

23.02.2010 10:43

lamciu, odbieram telefony w taksówkarni sasa więc czasu na nocnych (i nie tylko) zmianach mam sporo, a k.tv rządzi:)

weszlem

postów: 48

23.02.2010 02:01

Wszystko mógłbym pominąć. W ogóle można pominąć wszystkie negatywne opinie (pokasować krytyczne posty na przykład). Pytanie brzmi - czy chcemy, żeby program był lepszy czy gorszy? Nie ja jeden zwracam uwagę na "problem" włosów, który - co piszę po raz kolejny - pojawia się już w TRZECIM (a i chyba w dietosferze też ktoś tam miał taki fryz) programie k.tv, a więc, albo prowadzące tychże się zmówiły, albo jakiś pseudostylista robi im niedźwiedzią przysługę...
A więc - jeśli jesteś związana z k.tv to weź to pod uwagę i przekaż dalej, jako głos upierdliwego forumowicza, a nie staraj się mnie zbyć. Może to do kogoś trafi. Jeśli zaś nie pracujesz w k.tv to dlaczego uważasz, że możesz mówić mi co wpływa na mój odbiór programu który oglądam?

marghe

postów: 356

23.02.2010 01:00

weszlem napisał 22.02.2010 22:51:
Tzn. nie rozumiem - nic innego mi w tym programie tak nie przeszkadza, więc jak mam to inaczej skomentować? Mam napisać długi elaborat nt. tego co mi się podoba, a na końcu dodać, że fryzura jest do luftu i psuje cały efekt? To nie lepiej od razu do rzeczy?
A nie dałoby się po prostu pominąć?
Zwłaszcza, że reszta Ci się podoba..
Proste, nieprawdaż?

lamcia

postów: 65

23.02.2010 00:47

kasior napisała 22.02.2010 19:33:
cześć wszystkim:) powiem wam tyle, spoko jest ten program. ja oglądam w pracy,
SUPER PRACA Kasior!!!!!!!!!!!! Tez taka chce. Masz szczescie, ze mozesz ogladac programy z kuchni.tv i jeszcze ci za to placa.WOW.

weszlem

postów: 48

22.02.2010 22:51

marghe napisała 22.02.2010 22:18:
Tu chyba nie ma co wyjaśniać.
Komentarze dot. li i jedynie wyglądu są nie na miejscu.
Tzn. nie rozumiem - nic innego mi w tym programie tak nie przeszkadza, więc jak mam to inaczej skomentować? Mam napisać długi elaborat nt. tego co mi się podoba, a na końcu dodać, że fryzura jest do luftu i psuje cały efekt? To nie lepiej od razu do rzeczy?

marghe

postów: 356

22.02.2010 22:18

weszlem napisał 22.02.2010 15:10:
Nie wiem kto skasował mój post i czym się kierował, było by miło, gdyby zostało to wyjaśnione.
Tu chyba nie ma co wyjaśniać.
Komentarze dot. li i jedynie wyglądu są nie na miejscu.

A tok myślenia nie jest mój a Twój, bo to Ty koncentrujesz się na fryzurze

kasior

postów: 24

22.02.2010 19:33

cześć wszystkim:) powiem wam tyle, spoko jest ten program. ja oglądam w pracy, widziałam wszystkie odcinki i wogóle mi sie jakoś te obgadywane tutaj włosy nie rzuciły w oczy.. punkowej fryzury chyba nie widzieliście;) fajna babka z tej maryli, oglądałam juz jak była spiżarnia maryli na antenie i własnie wtedy sobie myślalam, ze babka ciekawie prowadzi program, ale pewnie kariery nie zrobi bo jakoś tak "szaro" wygląda. jestem absolutnie sfiksowana na punkcie programów kulinarnych, ten nie JESZCZE na takim poziomie jak np "julie j jacques gotują w domu" , ale ma dosyć podobny klimat i bardzo mi "leży". maryla jeśli to czytasz, to sie nie przejmuj, włosy są ekstra, program mega fajny, a przepisy udane (próbowałam niektóre wdrażać w życie). trafiasz do różnej widowni,ja mam np 23lata:) moja współlokatorka ogląda ten program, i mama też. pozdrawiam.
ps: i idzcie upichcić cos pysznego zamiast marudzić o włosach;)

post edytowany 1 raz, ostatnio 22.02.2010 19:42

weszlem

postów: 48

22.02.2010 16:16

nioki: Przeczytaj łaskawe mój post jeszcze raz, ze szczególnym uwzględnieniem słów pisanych wielkimi literami. A potem komentuj kogo krytykuję i za co. A co do fryzury - to ja również radzę się dokształcić w tej materii, a najlepiej po prostu wybrać się na jakiś punkowy koncert i zobaczyć na własne oczy.

nioki

postów: 19

22.02.2010 15:58

julie child też krytykowano za wygląd a jak skończyła pysznie. Pani Marylo ja wciąż pod absolutnym urokiem nawet jeśli ogolisz sie na zero. a propo punkowej fryzury. proponuje sie dokształcić. włosy mPani Maryli to zdecydowanie inna inspiracja

weszlem

postów: 48

22.02.2010 15:10

marghe napisała 22.02.2010 12:07:
a to fryzura ma wpływ na jakoś serwowanych potraw.
Idę sobie palnąc bo własnie się ostrzygłam na krótko..
Nie wiem kto skasował mój post i czym się kierował, było by miło, gdyby zostało to wyjaśnione.
Po pierwsze - nie wiem czy widzisz różnicę między ostrzyżeniem się na krótko, a goleniem na jeża. Po drugie - nie mam nic do krótkich włosów. Dziewczyna pojawiająca się czasami pod koniec programu razem z synem(?) Pani Maryli wygląda w krótkich włosach fantastycznie. Nie każda fryzura pasuje to każdej twarzy, a takie krótkie włosy *NIE* pasują ani do Pani Maryli, ani tym bardziej do Pani Brygidy.
Po trzecie - idąc dalej tokiem twojego rozumowania może kuchnia powinna serwować po prostu zdjęcia składników i sam przepisz, bo przecież zarówno montaż, muzyka, scenografia kręconego programu również nie wpływa na jakość serwowanych potraw... wpływa jedynie na jakość samego programu. Jak to się dzieje, że w zagranicznych programach nie serwuje się prowadzącym takich potwornych metamorfoz? I dlaczego kuchnia uparcie lansuje (bo nie wiem jak to inaczej nazwać) ten rodzaj fryzur u swoich kobiet?
I po czwarte wreszcie - nie mam nic do samej Pani Maryli. Bardzo ceniłem momenty kiedy pojawiała się w programie Kręglickich. Z normalnymi włosami wyglądała bardzo kobieco i co najważniejsze NATURALNIE! Nie przeszkadza mi ekstrawagancja, pod warunkiem, że jest NATURALNA, a nie - tak jak w tym przypadku - na kilometr (przepraszam za wyrażenie) "wali ściemą". Julia Child to przykład kogoś, kto wygląda niesamowicie odmiennie od standardu, ale to w ogóle nie przeszkadza w odbiorze, ponieważ widać, że nie jest to element kreacji tej osoby. Natomiast Pani Maryla wygląda po prostu śmiesznie gotując domową zupę z czegoś tam, albo robiąc konfitury, a na głowie nosząc fryzurę dziewczyny grającej w zespole punkowym...

marghe

postów: 356

22.02.2010 12:07

weszlem napisał 22.02.2010 11:19:
*ZMIENIĆ*WŁOSY*TEJ*PANI*!

Błagam... czemu każdą kobietę w polskim programie kulinarnym kuchni.tv przekształca się w łysego potwora?! Sloma, Maryla, Brygida.. co jest z wami?
a to fryzura ma wpływ na jakoś serwowanych potraw.
Idę sobie palnąc bo własnie się ostrzygłam na krótko..

marghe

postów: 356

22.02.2010 11:59

edi.pl napisała 30.01.2010 00:50:
Co do tego nieszczęsnego mieszania makaronu to moim zdaniem nie potrzebna jest ta bitwa na forum.We Włoszech co region to obyczaj,z resztą tak samo jak w Polsce.A czy wiecie że Włosi zostali jednym państwem dopiero w 2 pł. 19 wieku?
Nie o bitwę chodzi a o smak :)
Inaczej smakuje makaron wymieszany z sosem, inaczej polany. Warto porównać.
Co do makaronu to Włosi jednak są zgodni - miesza się go z sosem, niezależnie od regionu ;)
Nikt nikogo nie zmusi do owego mieszania, ale warto wiedziec jak to jest w oryginale

ps. często do zdjęć w pismach / ksiązkach makaorn się sosem polewa. Z czysto estetycznyego powodu. Rozdyźdany makaron jest mniej fotogeniczny

IggyPop

postów: 27

03.02.2010 17:50

Nie Janina, tylko Maryla. Stąd tytuł programu. A na nazwisko Musidłowska.

julka9837

postów: 23

03.02.2010 17:04

Janina??? Ale jak na nazwisko???

julka9837

postów: 23

03.02.2010 16:52

Mam pytanie jak się nazywa ta Maryla, która prowadzi program "Mammaryla" ???

smakosz1

postów: 2

02.02.2010 15:30

janina a ja czekam ciagle na jakas polską fanatyczkę kuchni polskiej która będzie gotować polskie gulasze,pierogi,bigosiki,makarony z jabłkami.Bedie piekła serniczki,jabłeczniki,kruche ciasteczka.kiedyś pan Maklowicz jeżdził po Polsce i gotował smakołyki że paluszki lizać.ale szybko skończył na cudacznych krabach,daniach argentyńskich itp.szkoda

Coralina

postów: 6

02.02.2010 15:16

Dziękuje za przepis... da mnie rewelacja :D

La pasta in bianco

postów: 2

02.02.2010 08:59

Do przygotowania ciasteczek tarallucci odmierzamy mąkę, dodajemy szklankę cukru, szklankę oliwy extra vergine Classico Monini. Odmierzamy szklankę wytrawnego czerwonego wina i wlewamy. Mieszamy i wyrabiamy ciasto, do uzyskania gładkiej i jednorodnej masy, gdy zacznie odchodzić (odklejać się) od ścianek miski oznacza to, że ciasto jest gotowe. Formujemy z ciasta wałki. Oprószamy stolnicę mąką. Nożem kroimy ciasto na kawałki. Nadajemy okrągły kształt, typowy dla ciasteczek tarallini (tarallucci). Opuszkami palców sklejamy i obtaczamy w mące i w cukrze. Wstawiamy blachę z ciastkami do piekarnika nagrzanego do temperatury 180º C na około 15 minut.

Coralina

postów: 6

01.02.2010 21:15

czy ma ktoś przepis na te ciasteczka z ostatniego odcinka ?? Chodzi o te z winem :D

Ela LISA

postów: 1956

01.02.2010 08:53

Nie mam zwiazku karmicznego.Natomiast lubie ja za to, ze jast taka spokojna.Moje przeciwienstwo.Za cieplo. Ona tych, ktorzy ucza sie gotowac, nauczy.Przepisy udane.
Nikt w kompleksy nie wpadnie. Ja nie znosze zadzierania nosa,szpanerstwa. U Maryli tego nie ma. Polubilam ja, w Spizarni Maryli, i bede lubila.Gotuje tez dobrze.Mam nadzieje, ze kiedys pokaze, wlasne przepisy, moze w innym programie. Pyszny czuletnt z gesina. Robila go kiedys.Takich przepisow ma sporo, wlasnych domowych, po mamie, babci. Wiele osob, ma problemy z nadwaga.Nie sa wpedzani w kompleksy.W programie o Lasagne, tez z poczuciem humoru, nazwala swoja mala nadwage, i dla zartu pedalowala na rowerku.
Kup sobie ksiazke, ktora ogladala.Jest oblednie piekna.

IggyPop

postów: 27

31.01.2010 22:37

Jak dla mnie sztampa. Pasta, lasagne itp. Program nie proponujący niczego odkrywczego z "włoszczyzny", a szkoda bo kuchnia to interesująca.
A prowadząca... Cóż... Jak się patrzy na Nigellę lub chociażby Annę Olson, to oczy się cieszą. I posłuchać ich miło. Mają w sobie życie i radość. Pani Maryla natomiast to ich całkowite przeciwieństwo, a przez to program robi się "rozlazły".
I na nic próby z odrobiną humoru, jak końcówka programu z lasagne, gdy Maryla jeździła po obżarstwie w łazience na rowerku.
Mi się to nie podoba.

Aslan

postów: 6

31.01.2010 22:25

E.L. czy Ty masz jakiś związek karmiczny z p.Marylą?

Ela LISA

postów: 1956

31.01.2010 08:54

Ostatni odcinek, tez dobry. Lubie bawic sie ciastem drozdzowym. Ciasteczka tez dobre.

halusia

30.01.2010 18:21

Ja myślę,że programy Mammaryla sa fajne miło patrzeć jak przygotowuje kolorowe potrawy, tylko nie wszystko da sie wprowadzić na co dzień do kuchni. Poza tym dla mnie jest zbyt dużo przepisów b.wysoko kalorycznych np.lazania. Mnie brakuje prostych i smacznych przepisów i oczywiscie mało kalorycznych. Takie przepisy były w prgramie 4-składniki ,ale nie ma tego programu.pozdrawia

Coralina

postów: 6

30.01.2010 17:14

Dzisiaj po raz pierwszy zrobiłam coś z przepisu Mammaryli i wyszło rewelacyjnie :D
Jak ktoś jeszcze nie robił Lasagne al forno to bardzo bardzo polecam :)

Ela LISA

postów: 1956

30.01.2010 10:24

edi.pl Zgadzam sie z Twoja opinia. Lubie Maryle ,wlasnie za to.
Natomiast co do Monaxxx, to jestem ciekawa, co u Ciebie daloby sie skrytykowac? Moze to, ze na forum,nigdy sie nie udzielasz, bo nie masz tu, niczego w tym temacie do powiedzenia.

edi.pl

postów: 9

30.01.2010 00:50

Po raz pierwszy postanowiłam zabrać głos w dyskusji na forum bo akurat polubiłam Mammarylę i mam wrażenie że świat oszalał,tzn.większość forumowiczów.Wydaję się mnie że większość z Was za bardzo,za poważnie bierze programy na Kuchni Tv.Dla mnie one są miłym dla oka obrazkiem i inspiracją.I to się dotyczy również Mammaryli,która nie jest ,jak z wielu z Was pisze programem o kuchni włoskiej.Przecież jak byk w pierwszej części pokazuje przepisy wykonywane przez Włochów a w drugiej swoje,inspirowane kuchnią włoską.To jest luźna mieszanka:)Co do tego nieszczęsnego mieszania makaronu to moim zdaniem nie potrzebna jest ta bitwa na forum.We Włoszech co region to obyczaj,z resztą tak samo jak w Polsce.A czy wiecie że Włosi zostali jednym państwem dopiero w 2 pł. 19 wieku?Dlatego wciąż u nich tak podkreślane są zwyczaje swojego regionu.A Mammaryla jest fajna i wcale nie udaje znawczyni włoskiej kuchni tylko po prostu pokazuje nam swoje inspiracje.

Ela LISA

postów: 1956

29.01.2010 22:01

Dobrze, ze wszystkie potrawy sie Tobie udaly. Moze zacheci to innych, do wyprobowania przepisow Maryli.

nioki

postów: 19

29.01.2010 15:48

dziś robię kolejne przepisy i już pachnie cudownie. chyba po raz pierwszy zaprosze nawet dzieci.

nioki

postów: 19

29.01.2010 15:35

dzięki Maryli miałem cudowne party. zrobiłem jej przepisy na party i było zabawnie, lekko, przyjemnie. znajomi kłócili się tylko o ostatnie porcje.

marghe

postów: 356

29.01.2010 11:46

No to tym razem naprawdę się popisałaś.
Gratuluję klasy.
Nie zamierzam dyskutować w takim tonie

Ela LISA

postów: 1956

29.01.2010 07:18

A co do rzetelnej wiedzy, to wiele razy slyszalam, jak Maryla mowila: Wlosi robia tak, ja wole tak. Mozesz sobie wybrac wersje. Wielokrotnie tez, jadlam makaron w restauracjach we wloszech,i nie tylko, dostawalam wersje mieszane. Raz polany, raz wymieszany. Beltanie w garze, wszystkiego razem,jest wersja czysto domowa. Tam sie ludzie czesto podpisac nie potrafia ( analfabeta na analfabecie jezdzi, i analfabeta pogania), to i makaronu na talerzu ,jak nalezy , sobie wymieszac.

Ela LISA

postów: 1956

29.01.2010 07:10

Marghe, moim zdaniem ,to Ty nie rozumiesz. Kup sobie gazete KUCHNIA, zerknij na strone 65. Gazete kupilam wczoraj. Zobacz w jaki sposob, ludzie prezentuja dania.W gazetach i telewizji. A potem , napisz do nich. Czepiaj sie glupot. Ja zakonczylam temat, bo takimi pierdulami, nie bede sobie glowy zawracala. Przypomne Ci tez,ze jestesmy w Polsce, i na szczescie, jestem Polka a nie Wloszka. U nas panuja, inne zwyczaje.

MaxRedaktor

postów: 174

28.01.2010 23:36

Ela LISA napisała 28.01.2010 21:15:
Wolowina w sosie Pizzajola.
OK, dzięki.

marghe

postów: 356

28.01.2010 21:50

Ela, nadal nie rozumiesz.
Anglicy spierają się miedzy sobą.. Włosi nie, oni wiedzą, że makaron się z sosem miesza.. dzięki czemu smaki się przenikają, sos oblepia makaron itp
My, w domu, możemy sobie robić co nam się żywnie podoba. Nikt nikomu nie zabroni polewania sosem bolońskim .. ziemniaków itp Jak ktoś ma ochotę to czemu nie.
Ale program o kuchni włoskiej, a taki jest program pani MAryli, powinien przekazywac rzetelną wiedzę.

ps. pizzaiola nie jola

Ela LISA

postów: 1956

28.01.2010 21:15

Wolowina w sosie Pizzajola.
Kotlety z rosbefu,w mace.
Na oliwie, podsmazyc na zloto, zabki czosnu,.Rumiane zdjac z patelni, a na oliwie czosnkowej, usmazyc mieso.Posolic, i zdjac z patelni.Trzymac w cieplym miejscu.Na oliwe po miesie, pomidory puszkowe,sol, pieprz i oregano.Dusimy 15- 20 min.Do sosu, dodac usmazone mieso,calosc razem troche poddusic.

doubleNigella

postów: 1

28.01.2010 17:44

wlasnie przyrządzilam Ragu alla bolognese z 8-mego odcinka Mammaryla i uwazam, iz jest to rewelacyjny przepis. skonsumowalam paste z makaronem wstazki wlasnej roboty i normalnie mozna powiedziec, ze niebo w gebie.
Szkoda tylko, ze nie zrobilam tak jak Maryla tj. z taka sama waga/iloscia skladnikow gdyz potrawa faktycznie dosc dlugo musi sie pichcic a tak byloby na kilka obiadow :-)
Acha z pewnego braku zaopatrzenia do miesa nie dodalam wzmocnionego wina (jak w przepisie) ale i tak wyszlo pysznie

MaxRedaktor

postów: 174

28.01.2010 15:05

Czy może ktoś z was zapamiętał, miał okazję przyjrzeć się dokładnie daniu z odcinka ósmego tego programu, przygotowywanemu przez dwie Włoszki? Były to trzy plastry jakiegoś mięsa, najpierw obsmażone na patelni, a potem wrzucone do sosu pomidorowego, przygotowanego na pozostałym po ich smażeniu tłuszczu.
Tego przepisu nie ma w zestawieniu przepisów z programu.

Ela LISA

postów: 1956

28.01.2010 12:24

Na forum w dziale, wasze przepisy, jest juz temat dla Ciebie : KUCHNIA SZWEDZKA.
To z prosba o to, zebys jednak nam cos , o tej kuchni napisala. I sie o to, ze jestem taka pijawka i krwiopijca na mnie nie obrazala.:-))))

Ela LISA

postów: 1956

28.01.2010 12:13

Jestes zbyt skromna. To bardzo ciekawy temat.Kupilam kiedys ksiazke o kuchni szwedzkiej.Co moge powiedziec o niej powiedziec ? Rewelacyjne salatki, sledzie,ciasteczka,itd Problem tkwil jednak zawsze , w decylitrach, ktore zwyczajnie zbijaly mnie z tropu. Te przeliczniki, koszmarne. Moze moglabys cos o tym, na pocztek napisac ? Pozniej o tradycjach swiatecznych, potrawach itd.
Nie chce Ciebie martwic, ale bedziesz miala pelne rece roboty. Sciskam. Milego dnia. ;-))))

Hestia Q-34

postów: 419

28.01.2010 11:39

Elu!Nie jestem znawczynia kuchni szwedzkiej.Moje zainteresowania zawsze
skierowane byly na kontynent.Mam kilka ulubionych potraw i nawet
myslalam o tym,by o tym napisac,ale rzecz w tym,ze tych wlasnie skladnikow
w Polsce sie nie znajdzie.Napewno cos dorzuce od czasu do czasu,jesli sie upewnie,
ze nie bedzie trudno znalezc to co potrzebne.
Pozdrawiam

Ela LISA

postów: 1956

28.01.2010 10:03

Mamy tu na forum, znawczynie kuchni szwedzkiej.Moze wspolnie ,poprosimy Hestie Q-34, o nowy temat ,KUCHNIA SZWEDZKA, w ktorym dostaniemy ciekawe przepisy od niej ?.Tylu ciekawostek mozemy sie dowiedziec, a ile przepisow otrzymac.
Wandziu, ja bardzo o nie prosze.:-)))))

Ela LISA

postów: 1956

28.01.2010 09:41

W programie o kuchni Polskiej, tez nie powinno byc w kazdym odcinku, po kilka rodzajow win, np Chilijskich. A to do Ciebie, tez nigdy jakos nie dotarlo. Program Maryli, nie jest programem, scisle trzymajacym sie kuchni wloskiej . Raczej wariacja na temat,kuchni wloskiej. Luzik.

jacek1f

postów: 2296

28.01.2010 09:33

Czy do Ciebie nie dociera podstawowy argument, lktory wszyscy tu przedstawiają? Że mogą sobie wszyscy robić co chcą inaczej, mogą się kapać Anglicy w mleku z herbatą, a Maryla może zaplatac Natanowi makaron na głowie, ale nie w telewizji i nie w programie kulinarnym o kuchni włoskiej.

Ela LISA

postów: 1956

28.01.2010 09:31

Marghe, a ten program, nie jest tak sztywno, tylko o kuchni wloskiej.Raczej taki czesciowo, wloski. Bardziej domowy. Dlatego, inaczej na niego patrze. Lubie Maryle.

Ela LISA

postów: 1956

28.01.2010 09:28

Kazdy lubi inny makaron. Spagetti do sosu Bolonskiego nie pasuje.Napisalam to wczesniej. Ale jezeli komus, bardziej smakuje, inny rodzaj makaronu, niech tak je. Sos jednak,najczesciej robia z mielonego miesa.Powinni z kawalkow, a robia najczesciej tak, jak Maryla.
A czy polac sosem,czy wymieszac makaron z czescia sosu,maly problem. Natan wymieszal wszystko na talerzu.
Przypomina mi sie,odwieczny problem anglikow. Czy wlewac do filizanki mleko, a pozniej herbate, czy odwrotnie.Kazdy ma inne zdanie, i z tego powogu robia awantury.
Dla mnie, moga sobie nawet to mleko, postawic w szklance obok filizanki. Zawsze i tak, prosze o rosyjska herbate, bo z mlekiem nie lubie.

marghe

postów: 356

27.01.2010 22:38

Ela.. wolnoć Tomku w swoim domku.
W tymże domku każdy sobie może mieszac wszystko ze wszystkim jeśli taka jego wola.
Oglądając program o (w tym przypadku) kuchni włoskiej spodziewam się rzetelnej wiedzy. Chcę wiedzieć jak to Włosi robią.. co z tą wiedzą potem zrobię to juz moja broszka..

Ragu' napoletano nadal robi się z kawałków mięsa. I niekoniecznie się one rozpadają. Co ciekawe owo mięso się z sosu wyjmuje i nie miesza z makaronem :)

post edytowany 1 raz, ostatnio 27.01.2010 22:39

jacek1f

postów: 2296

27.01.2010 21:10

ano..

snoozy

postów: 2419

27.01.2010 19:58

Najfajniejsze w tym wsystkim jest to,ze obecnie serwowany sos boloński w takiej formie tzn z mielonego mięsa jest od jakiegoś czasu (nie powiem jakiego bo nie pamietam).Klasycznie w rejonach Bolonii i w zasadzie całej Emilli ragu robiło się i w dalszym ciągu robi bo wielokrotnie takie jadłem z mięsa różnego rodzaju ale najczęściej to dziczyzna, cielęcina lub wołowina, które w dużym kawale jest pieczone przez ok całą noc w niskiej temperaturze aż się samo rozpada na małe kawałaeczki.Wtedy miesza się go z pomidorami, czosnkiem i przyprawami (niektórzy dodają orkiszu).
Co do rodzaju makaronu to nigdy nie spotkałem się ze spaghetti.Dlaczego?Ponieważ ragu jest za ciężkim sosem do tak cienkiego makaronu.Głównie podaje się papardelle, tagiatelle czy paccheri czyli wstążki, wstążki i jeszcze raz wstążki.
To co pojawiło się na zakończenie programu traktuje jako totalne kuriozum dlatego zawsze kończe ogladanie tego programu na zakończeniu części z Włoch.

Ela LISA

postów: 1956

27.01.2010 18:34

Bigmacku, wedlug kucharzy, raczej FUSION.
Lepiej chyba bawic sie kuchnia, w milym towarzystwie, niz zatruwac sobie zycie tym, czy mozna sobie wzajemnie ,zwinac frytke z talerzyka.Albo tym,ze u nas raczej podawano cos, polane sosem, a nie,wczesniej przez kogos wymiachane. Wole ludzi, z ktorymi przy jedzeniu pogadam. Posmieje sie,spedze milo czas. A to , czy ktos w trakcie rozmowy i spotkania, majac ochote na zsiadle mleko,i je smiejac sie wypije, czy pod krewetke,zje kiszonego ogorka, nie jest dla mnie niczym strasznym i nie robie z tego problemu. To tylko znak, ze dobrze sie , ze soba czujemy.

bigmaciek

postów: 114

27.01.2010 17:59

Kasza gryczana alla bolognese (twój przykład) to nie byłby przysłowiowy a nawet dosłowny groch z kapustą?

Ela LISA

postów: 1956

27.01.2010 17:31

Nie chodzilo tu o groch z kapusta, tylko to, ze ktos sobie makaron sosem polal, i dopiero na talerzu, wymieszal. Bo tak wolal.
Co do ogadania ksiazki kucharskiej, w czasie pedalowania.
Jechac nie jechala,uwazac na ulicy nie musiala,dlatego przyjemne z pozytecznym stosowala,i swietna ksiazke kucharska sobie ogladala.
Ja tez tak robie, bo nawet w autobusie, czy tramwaju, spawia mi przyjemnosc, przegladanie nowej ksiazki kucharskiej.Nie moge sie powstrzymac.
Czy gdyby Twoje dziecko, wolalo do sosu bolonskiego , zjesc, np: bulke, to czy bys odmowil? Ja nie. Program nie jest, takim scislym trzymaniem sie kuchni wloskiej, i to w nim lubie.
Co do pieknej, najcudowniejszej ksiazki o kuchni wloskiej, to jest nia;
KULINARIA ITALIA
Kulinarna podroz po Wloszech.
Ksiazka zielona, z czerwonym pomidorkiem na okladce.
Kuplam ja kiedys, i polecilam na forum. Kupilo ja kilka osob, i wszyscy sa pod duzym wrazeniem tej ksiazki. Prawdziwa perelka.Polecam.:-)))

bigmaciek

postów: 114

27.01.2010 17:05

Ela LISA napisała 27.01.2010 16:14:
Bigmacku, czy naprawde uwazasz, ze scena z rowerkiem jest idiotyczna? Ja nie .Uwielbiam przegladac ksiazki kucharskie. Czasami nawet ,w momencie w ktorym udaje, ze bede stosowala diete, uczciwie, ostrze zeby na smakowite potawy, ktore ugotuje , przekladajac diete na nastepny dzien. Przyznaje sie do tego.To tez byl uczciwy zart.
Mam prosbę: przeczytaj jeszcze raz to co napisałaś i przetłumacz mi to na jezyk polski. Albo przynajmniej wyjasnij co poeta miał na myśli. Uczciwie udajesz czy uczciwie żartujesz? I jeśli nie sprawi Ci to kłopotu to proszę o tytuł tej najpiekniejszej ksiazki o kuchni włoskiej. Pytam poważnie ponieważ interesuję sie kuchnia włoską i takie rzeczy mnie bardzo ciekawią

bigmaciek

postów: 114

27.01.2010 16:57

Ela LISA napisała 27.01.2010 16:08:
Dlatego wlasnie jedza u siebie w domu.Sos zostal ugotowany jak powinien.. Ucza tez tego, ze w domu,jak dziecko ma ochote zjesc makaron z sosem na gorze, a nie wybeltany z sosem w garnku, to moze w taki sposob go zjesc.Jezeli lubi makaron muszelki, to tez niech go sobie zje. Jak ma ochote na kasze gryczana, z sosem bolonskim, to w mojej rodzinie, taki wlasnie obiad, bez problemu by dostalo.To sie nazywa, jedenie i gotowanie dla przyjemnosci. Jedzenie ma smakowac, a nie byc terrorem w rodzinie.
Gdyby ktos powiedzial mi, ze ma ochote zjesc sos bolonski lyzka,jak zupe, to dostalby nawet cala miche. Bylabym z tego powodu, tylko zadowolona.
Nie ogladam programu kulnarnego żeby poogladać jak i co ktoś wpieprza tylko po to aby się dowiedzieć jak wyglada prawidłowo przyrządzona potrawa w tym przypadku kuchni włoskiej. W kazdej kuchni konkretne danie jest kompozycja wszystkich jego składników przyrządzonych w określony sposób. Po to własnie tak powstało i tak jest kultywowane przez pokolenia. Jesłi ktos ma ochote na przysłowiowy groch z kapustą bo sprawi mu to przyjemność to czemu nie. Tylko po co pokazywać to w programie kulinarnym poświęconym konkretnej kuchni.

Ela LISA

postów: 1956

27.01.2010 16:14

Bigmacku, czy naprawde uwazasz, ze scena z rowerkiem jest idiotyczna? Ja nie .Uwielbiam przegladac ksiazki kucharskie. Czasami nawet ,w momencie w ktorym udaje, ze bede stosowala diete, uczciwie, ostrze zeby na smakowite potawy, ktore ugotuje , przekladajac diete na nastepny dzien. Przyznaje sie do tego.To tez byl uczciwy zart.

Ela LISA

postów: 1956

27.01.2010 16:08

Dlatego wlasnie jedza u siebie w domu.Sos zostal ugotowany jak powinien.. Ucza tez tego, ze w domu,jak dziecko ma ochote zjesc makaron z sosem na gorze, a nie wybeltany z sosem w garnku, to moze w taki sposob go zjesc.Jezeli lubi makaron muszelki, to tez niech go sobie zje. Jak ma ochote na kasze gryczana, z sosem bolonskim, to w mojej rodzinie, taki wlasnie obiad, bez problemu by dostalo.To sie nazywa, jedenie i gotowanie dla przyjemnosci. Jedzenie ma smakowac, a nie byc terrorem w rodzinie.
Gdyby ktos powiedzial mi, ze ma ochote zjesc sos bolonski lyzka,jak zupe, to dostalby nawet cala miche. Bylabym z tego powodu, tylko zadowolona.

Coralina

postów: 6

27.01.2010 14:43

bigmaciek napisał 27.01.2010 13:42:
Po pierwsze: a niech sobie je, tylko czy ja muszę to ogladać? Po drugie nie tylko je ale też i gotuje po swojemu. I bardzo dobrze, niech robi sobie co chce : spaghetti, parówki, jajecznicę czy nawet kanapkę. Ja tylko nie chcę tego ogladac w programie kulinarnym poświeconym kuchni włoskiej (czy jakiejkolwiek innej).
Nie musisz tego oglądać... jak się nie podba to możesz po prostu przełączyć na inny kanał.... mi osobiście program strasznie się podobał :D

bigmaciek

postów: 114

27.01.2010 13:42

mniam_mniam napisała 27.01.2010 12:22:
a ja uwazam, ze wyglodnialy wyrostek jest po to, zeby jesc, przeciez maryla wlasnie dla kogos gotuje. Ja w domu tez gotuje dla kogos, a nie sztuka dla sztuki. Uwazam, ze sie ewidentnie czepiacie kobiety
Po pierwsze: a niech sobie je, tylko czy ja muszę to ogladać? Po drugie nie tylko je ale też i gotuje po swojemu. I bardzo dobrze, niech robi sobie co chce : spaghetti, parówki, jajecznicę czy nawet kanapkę. Ja tylko nie chcę tego ogladac w programie kulinarnym poświeconym kuchni włoskiej (czy jakiejkolwiek innej).

marghe

postów: 356

27.01.2010 13:04

Ela LISA napisała 27.01.2010 06:59:
Zgadzam sie z tym, ze nie do spagetti.Dodatkowo,sos miesza sie w ganku z makaronem,i dopiero potem,wyklada na talerze. Ale mlodzi ludzie, nieche jedza jak chca.Byle jedli potrawy smaczne, i przygotowane w domu. Sloiczkowe sosy, i w proszku, za okno. A to czy sos na makoronie,czy wymieszany z makaronem, malo wazne.Chyba ze dla dewotek i zgredzikow.Wtedy mozna z glupoty, zrobic sensacje.
W domu niech sobie jedza jak tylko im się żywnie podoba. Na ekranie, w programie kulinarnym o Włoszech nie.
Jest duża róznica (w smaku) między sosem wymieszanym z makaronem na patelni/ garnku a na talerzu.
Resztę przemilczę

mniam_mniam

postów: 3

27.01.2010 12:22

a ja uwazam, ze wyglodnialy wyrostek jest po to, zeby jesc, przeciez maryla wlasnie dla kogos gotuje. Ja w domu tez gotuje dla kogos, a nie sztuka dla sztuki. Uwazam, ze sie ewidentnie czepiacie kobiety

bigmaciek

postów: 114

27.01.2010 12:18

jacek1f napisał 26.01.2010 21:58:
wlasnie zerknalem na koniec maryli gdzie mlodzi ludzie robili podobno spahetti bolognese - jakas masakra - jak mozna w programie o wloskiej kuchni na suchy makaron nakladac lyzke sosu, z ppalcow sypac szczypte sera i pokazywac to jako wloska potrawe..... Mialem racje, ze nie unikam tego czegos bidnego.
Już ktoś napisał, ze te sceny z wygłodniałym wyrostkiem na końcu są delikatnie mówiac pretensjonalne a moim zdaniem niepotrzebne. I jeszcze jedno - producent brzoskwiń w puszce chyba nie zapłacił. Tylko tym można wytłumaczyc gołe puszki rodem z magazynu wojskowego.

bigmaciek

postów: 114

27.01.2010 12:10

marghe napisała 26.01.2010 23:40:
W dzisiejszym odcinku? Tym o Bolognii?
I po wizycie w tym mieście Mammaryla pozwoliła, żeby ktoś gotował "spaghetti bolognese" (abstrahuję od metody bo ta o pomstę do nieba woła)?
W Bolognii jada się ragu' bolognese. I nie podaje się go do spaghetti tylko (zazwyczaj) do tagliatelle..
Całkowita racja. Spaghetti alla bolognese to danie dla turystów i to poza Italią. Jedno co mnie zaskoczyło to spora ilośc boczku. Co prawda dodaje sie do tego ragu pancettę ale nie aż tyle i to tego boczku najbardziej tłustego. Ona chyba z cwierć kilo tam wrzuciła.

mniam_mniam

postów: 3

27.01.2010 11:58

witam, a ja Maryle polubilam jak odwiedzala Anete Kreglicka, jak przygotowywala dzemy i inne przetwory na zime. Teraz ma swoj nowy program i stara sie kobieta jak moze, i widac, ze to co robi u siebie w domu przenosi na nasz grunt zebysmy sie nie zrazali, ze robic mozna tylko tak, a juz inaczej nie. Np dziesiejsze naycznie do lazagne, ja osobiscie bym tego nie uzyla, ale ona tak, czyli korzystaj z tego co masz w domu, a nie zniechecaj sie, ze wlasnie odpowiedniego naczynia ci zabraklo. Kobitka jest Ok, tak uwazam :)

bigmaciek

postów: 114

27.01.2010 11:58

Ela LISA napisała 25.01.2010 20:41:
Prosze, przed chwila ogladalam nagrany wczesniej, ostatni program Pani Maryli .Pracowalam, i nie moglam wczesniej obejrzec.Widzialam jak zwykle fajna babke, ktora na koncu programu, ogladala, najpiekniejsza ksiazke o kuchni wloskiej, jaka kiedykolwiek widzialam ,perelke w mojej kolekcji ksiazek.
Z ciekawości zapytam: jaki jest tytuł tej ksiązki? Czy przypadkiem chodzi o scenę kiedy fajna babka i b. ciepły człowiek zrzuca sadełko na stacjonarnym rowerku chyba w łazieńce czytajac własnie tę ksiażkę? Jedna z najbardziej idiotycznych scen jaką widziałem w dodatku w programie kulinarnym.

jacek1f

postów: 2296

27.01.2010 10:11

Mało ważne w programie kulinarnym na kanale kulinarny?!

Prosiłem Cię wyraźnie kilkakrotnie i to bardzo grzecznie - nie odzywaj się i nie komentuj w obraźliwy sposób postów wogóle a moich szczególnie,
a najlepiej nie odzywaj sie w tak nieprzemyślany sposób w ogóle.

niepozdrawiam

Ela LISA

postów: 1956

27.01.2010 06:59

Zgadzam sie z tym, ze nie do spagetti.Dodatkowo,sos miesza sie w ganku z makaronem,i dopiero potem,wyklada na talerze. Ale mlodzi ludzie, nieche jedza jak chca.Byle jedli potrawy smaczne, i przygotowane w domu. Sloiczkowe sosy, i w proszku, za okno. A to czy sos na makoronie,czy wymieszany z makaronem, malo wazne.Chyba ze dla dewotek i zgredzikow.Wtedy mozna z glupoty, zrobic sensacje.

marghe

postów: 356

26.01.2010 23:40

jacek1f napisał 26.01.2010 21:58:
wlasnie zerknalem na koniec maryli gdzie mlodzi ludzie robili podobno spahetti bolognese - jakas masakra - jak mozna w programie o wloskiej kuchni na suchy makaron nakladac lyzke sosu, z ppalcow sypac szczypte sera i pokazywac to jako wloska potrawe.....
W dzisiejszym odcinku? Tym o Bolognii?
I po wizycie w tym mieście Mammaryla pozwoliła, żeby ktoś gotował "spaghetti bolognese" (abstrahuję od metody bo ta o pomstę do nieba woła)?
W Bolognii jada się ragu' bolognese. I nie podaje się go do spaghetti tylko (zazwyczaj) do tagliatelle..

jacek1f

postów: 2296

26.01.2010 21:58

wlasnie zerknalem na koniec maryli gdzie mlodzi ludzie robili podobno spahetti bolognese - jakas masakra - jak mozna w programie o wloskiej kuchni na suchy makaron nakladac lyzke sosu, z ppalcow sypac szczypte sera i pokazywac to jako wloska potrawe..... Mialem racje, ze nie unikam tego czegos bidnego.

Ela LISA

postów: 1956

25.01.2010 20:41

Prosze, przed chwila ogladalam nagrany wczesniej, ostatni program Pani Maryli .Pracowalam, i nie moglam wczesniej obejrzec.Widzialam jak zwykle fajna babke, ktora na koncu programu, ogladala, najpiekniejsza ksiazke o kuchni wloskiej, jaka kiedykolwiek widzialam ,perelke w mojej kolekcji ksiazek.

Ela LISA

postów: 1956

25.01.2010 10:55

A ja spodziewam sie normalnej osoby, zwyczajnie gotujacej w domu, takiej jak kazdy z nas. Czlowieka pracujacego i gotujacego.Nie zawiodlam sie.Wolalabym ogladac przy gotowaiu Was, bo gotujecie normalnie, od serca, zwyczajnie. Niz zimnego szefa kuchi, przenoszacego na grunt domowy, restauracyjne mydlenie oczu i zimno.Takie jest moje zdanie.Czy gdyby zrobiono program, o kuchni domowej, i ulubionych potrawach zwyklych ludzi.Takich jak my, czy nie ogladalibyscie tego z przyjemnoscia? Gdyby osoby ktore znacie, przygotowaly w swoich domach, specjalnosci domowe, ukochane potawy wlasnych rodzin, i przyjaciol.Cos co musi byc podane na stol, zeby nie zawiesc oczekiwan wszystkich, nie podobaloby sie to Wam? Mnie tak .Dlatego lubie pania Maryle, i lubie ten program, za zwyczajna normalnosc.

jaco

postów: 1

24.01.2010 14:24

Że program pełni rolę edukacyjną? Ostatnio Pani Maryla przekazała nam jakąś totalną nowość: że w Bolonii jest najtarszy uniwersytet na świecie!!!, aż mnie wgięło. Właściwie po Pani Maryli niczego dobrego się nie spodziewałem, tak to jest jak ktoś próbuje robić wszysko na raz od gotowania po projektowanie wnętrz, no ale chyba ktoś nad tym czuwa.
Jak dla mnie to - żegnaj Mammarylo.
jacek

Ela LISA

postów: 1956

23.01.2010 19:32

W klimacie takim jak nasz, zawsze jada sie bardziej tlusto i kalorycznie. Teraz co prawda klimat sie troche zmiennil, ale ostatnio wrocila zima taka, jak bywaly dawniej, np 20 lat temu.Zawsze jadano tlusto, miesa korzeniami dobrze przyprawione, i opite miodem, lub gorzalka. Jajecznice z kopy jaj itd.
Nikomu nie kaze zjadac sloniny ani smalcu lychami.Tyle tylko, ze jak sam twierdzisz, paczki lepiej smakuja tradycyjnie smazone na smalcu , a nie np, na oleju.
Usmaz proponowane przez niekrorych kucharzy placki ziemniaczane na patelni teflonowej bez tluszczu, a potem tak, jak kiedys smazyla ci je ,np babcia.
Watpie czy na salacie z mozzarella, dlugo bys w zimie, pociagnal, nas w Polsce.Zachowaj umiar, jedz wszystko ,ale rozsadnie. Kiedys twierdzono, ze jeden Polak, potrafi zjesc wiecej miesa, niz pieciu Wlochow.Do tej pory,to jest aktualne.Inaczej zostalismy wychowani, i jestesmy do czegos innego przyzwyczajeni.

Wymarzonydom

postów: 25

23.01.2010 11:56

Gdzież nasz klimat wymagał jedzenia wieprzowiny, która wychładza?!!! Dziczyzna, wołowina, baranina, drób-wieprzowina sporadycznie!!! Oczywiście smalec i słonina są stałym elementem naszej kuchni ale poddawane termalnej obróbce, z ziołami i przyprawami, typu: cebula i czosnek. Ja również go używam, bo jest niezastąpiony-do pączków, na przykład:).
Forum czytają różne osoby i warto sprawdzić opinię i zweryfikować wiadomości zanim umieści się je jako pewnik i wskazówkę w takim miejscu.Pozdrawiam.

Ela LISA

postów: 1956

23.01.2010 07:28

Rak, nie ma z tym nic wspolnego. U mnie tez dwie osoby zmarly, majc raka pluca. Palili papierosy, dziadek dodatkowo i fajke.Tu nie rozmawiamy o raku, ktorego maja i malutkie dzieci.Tylko ogolnie o zdrowiu. Ludzie, ktorzy sa szczupli, i odkrajaja z wedlinki kazdy tluszczyk, tlustego do ust nie wezma, z reguly maja problemy z cholesterolem i zdrowiem. A ci ktorzy jedza normalnie, i kiedy maja ochote zjesc to czy tamto, i jedza to, zamiast zastanawiac sie czy zdrowe czy mniej, sa zdrowsi. Weselsi i sympatyczniejsi od zasuszonej zgryzliwej chudej mumi, ktora tego nie zje dlatego, a tamtego jeszcze z innego powodu. Kazdemu patrzac w talerz i komentujac.
Takie osoby, szybciej umieraja, i jeszcze do tego, zamiast cieszyc sie zyciem, to sobie je jeszcze, glupota skracaja.Do tego wszystkiego, jeszcze ich ludzie omijaja. Najczesciej sa zlosliwi, pewnie z glodu.

Hors Dewre

postów: 30

22.01.2010 14:39

ela lisa, umre tu ze śmiechu chyba zaraz :D

u mnie w rodzinie nikt nie pali, 2 umarło na raka płuc.
u znajomych palą wszyscy - raka płuc zero.

"to o czymś świadczy" wg twojej logiki? :D :D :D

Co do programu - faktycznie, duzo prostych przepisów, smacznych i łatwych do zrobienia. Jest wiele osób (EL - całuski! :D), które takie jedzenie jedzą całe życie i są zadowoleni, na pewno program edukacyjnie spełnia swoją rolę. Choc ja osobiście wolę p. Marylę czytać, niż słuchać / oglądać.

Ela LISA

postów: 1956

22.01.2010 10:30

Do tego wszystkiego jest pyszny, a wyniki badan osob z mojej rodziny, jedzacych przez cale zycie takie jedzenie, rewlacyjne. To tez o czyms swiadczy, u innych znajomych podobnie.

Ela LISA

postów: 1956

22.01.2010 10:18

Smalec nie jest szkodliwy. Zreszta nasz klimat, wymagal jedzenia wieprzowiny, a nie oliwy. Wiem ze smazenie na oleju, jest szkodliwe, natomiast na smalcu i klarowanym masle, nie. W domu, zawsze wszystko bylo smazone na slonince.Skwarki na ziemniaczkach,boczek pieczony itd.Babcia placka ziemniaczanego, nigdy nie usmazyla na oleju, tylko na samodzielnie topionym smalcu.Jadlam to, i bylam szczupla.W momencie moich pozniejszych kompinacji, to nie zdrowe, tamto szkodliwe, skwarka wynocha,zaczely sie moje klopoty z waga.Wczesniej tego nie mialam.To samo, moi znajomi.Dlatego warto jesc wszystko,co nam smakuje, ale nie zapominac przy tym o prawdziwym masle, i smalczyku ze skwarkami.Taki zwykly placek ziemniaczany, usmazony na smalcu, a taki na teflonowej patelni.Jeden pyszny i chrupiacy , drugi wstretny i gumowaty.Po co sie meczyc, jeszcze ze szkoda dla zdrowia i smaku.

marghe

postów: 356

22.01.2010 00:29

Nie przepadam za smalcem, ale kotelty mielone na nim usmazone są mmmmm

Hestia Q-34

postów: 419

21.01.2010 18:25

Domowy,pachnacy smalec i chleb upieczony w domu ,do tego slodka herbata
i uczta gotowa.

leia

postów: 6

21.01.2010 17:19

niech żyje smalec! to jasne! a kotlety schabowe jak pięknie pachną i błyskawicznie się smażą na smalczyku. dzięki za wsparcie, nie będę już z taką nieśmiałością gawędziła o smalcu.

creazy chef

postów: 44

21.01.2010 09:41

Nie rozumiem dlaczego LEJA,tak piszę z przerażeniem na temat smalcu???Smalec towarzyszy nam od zarania dziejów i jego używanie nie jest grzechem.I wiele potraw bez smalcu się nie obędzie.Niech żyje smalec i tradycja.

snoozy

postów: 2419

20.01.2010 23:09

Czasami smalec jest konieczny by dodac smaku.Ja mam np zasade gdy coś smaże na maśle dodaje troche oliwy by masło nie paliło się.Nie stosuje masła klarowanego.W taki spsób robie saltimbocca

leia

postów: 6

20.01.2010 21:19

...ja tylko chciałam powiedzieć, że mimo tego, iż program mammaryli jest robiony za 10 tysi w jeden dzień, a zagraniczne za 300 tysi przez tydzień, to... Kotlety po mediolańsku są dziś ćwiczone podczas meczu Polska-Szwecja (piłka ręczna). Zamiast 3 jajek z ekohodowli użyłam 3 jajek od Pani Jadzi spod hali Banacha, no i nie wygłupiałam się z klarowaniem masła - nigdy, cholera, mi to nie wychodzi - wzięłam po prostu oliwę i... tu się przyznam bez bicia - biorąc na siebie atak wszystkich forumowiczów - łyżeczkę cholesterolu czyli, smalcu (ten zapach...!). pychota jednakowoż!

snoozy

postów: 2419

20.01.2010 21:09

Ja akurat szkołę używania różnych oliw przeszedłem pare lat temu we Włoszech i dokładnie jak opisał Jacek tak stosuje.Używanie różnych oliw sprawia problemy nie tylko nam ale nawet Włochom, szczególnie tym z północy bo Oni zdecydowanie są maślani niż oliwni.
Oczywiście podkusiło mnie kiedys i na ext.vergin smażylem mięso.Tragedia.nigdy więcej tego nie zrobiłem i nie zrobie.
Oliwy ext.vergin używam maksymalnie przez 7-8 misięcy od czasu wyprodukowania.Później traci smak i kolor.Nie jest już taka jaką bym chciał.Najlepsza jest przez pierwsze 2 miesiące gdzie spokojnie się ją pije czy macza chleb.Rewelacja.

nioki

postów: 19

20.01.2010 09:59

Nieszczęście polskich programów polega na tym, że robione są jeden dzień za 10 tysięcy euro. A emituje się je obok tych za 300 tysięcy euro, robionych przez tydzień. Może doczekamy innych czasów, innych pieniędzy. Na razie cieszmy się, że jest ktokolwiek, kto odważa się za takie pieniądze i w takich warunkach robić cokolwiek. Do wyboru jest nic nie robienie, narzekanie i czekanie na lepsze czasy.. ja dzięki Mammaryla mam cudowny fun w kuchni...

jacek1f

postów: 2296

20.01.2010 08:11

CB - wiedzisz , u nas nie ma kultury uzywania oliwy, bo jestesmy północnikami:-) i jesteśmy tłuszczojadami a nie oliwopijami.
Uzywam oliwy wylacznie prawie od 22 lat - pierwszego pobytu na krecie i tak zostalo mi, a moj Mlody juz bedzie wychowanym oliwnym pokoleniem i wiem, ze w Oliwnym Kręgu uzywa sie normalnie na codzien 3 rodzajow oliwy:
- pierszej na zimno tloczonej, wspanialej, naj naj do doprawiania salatek, dodawania do potraw wymagajacych na zimno, do zimnych sosow i do chleba i do picia kieliszkiem zdrowowtnie po prostu;
- drugiej - podczyszczonej lekko, wytłokowej, gdzie zmniejszono zawartosc wlasnie tych "drobinek" miąższu i mozna juz uzywac jej spokojnie do obrobki cieplnej, marynowania itp -czesto jest to mieszanka pierwszej plus drugi stopien;
- no i trzecia rafinowana, oczyszczona - dalej bez transtłuszczy twardych - jak w innych sztucznych olejach - ale ti juz do smazenia nawet w glebokim.

jacek1f

postów: 2296

20.01.2010 08:06

CC - juz tu pisnao wiele razy - my jestesmy widzami, klientami, to dla nas robi sie programy, dlatego jedyne wielkie niezbywalne prawo to jest krytyka lub chwalenie:-)

Akurat Maryli nie pochwale nigdy, ale moge nie ogladac przeciez.
Tylko jakby nie daj bozzew ramowce ktos wsadzil Przykaze, potem Brygide, potem Miśka na motorze, potem Jole i Miraska i zakonczyl Maryla, to co wtedy???!!!

Masakra totalna. Dlatego trzeba krzyczec i dawac znaki czasem, czy sie podoba czy nie:-)

Chief_Botta

postów: 16

20.01.2010 00:20

no pewnie ze byly gorsze !

najbardziej rozbrajajace jest ze inf. z jednego progr. wykluczaja inf. z drugiego :)
np. w jednym programie tak informowano ze oliva ext. virg. i to w dodatku nie retyfikowana nie nadaje sie do smazenia-poniewaz te wszystkie drobinki przt smazeniu zaczynaja sie palic w 65 stopniach. i pozniej to wszystko jest sznie gorzkie.
mammaryla za to" do smazenia cebuli uzywam oliwy extr. vir. nie retyfikowana. z drobinami nada wspaniały smak "
KASZANA !

creazy chef

postów: 44

19.01.2010 23:45

no to co robicie,zajmujecie sie tylko krytyka innych no tak to jest najłatwiejsze,ja tez nie prowadzę żadnego programu kulinarnego,ale komuś coś wytykać jest najłatwiej...
Ona nie jest tak wcale aż beznadziejna były gorsze w kuchni.tv?

marghe

postów: 356

19.01.2010 23:35

creazy chef napisał 19.01.2010 21:58:
Ciekawy jestem jak każdy z was forumowiczów zachowywałby się w takim programie?
Ale my nie prowadzimy programu kulinarnego.
Do tego trzeba drygu..

creazy chef

postów: 44

19.01.2010 21:58

Program całkiem spoko,właśnie obejrzałem ten pomidorowy z Boloni,fakt że przepisy proste,i wciąż używa produktów wciąż je reklamując,ale i tak mi się podoba.Ciekawy jestem jak każdy z was forumowiczów zachowywałby się w takim programie?trochę wyrozumiałości...,nie każdy od razu jest światowej klasy kucharzem?Ważne że ja to interesuje i widać jak się cieszy.

leia

postów: 6

19.01.2010 19:08

Zapiekanka ziemniaczana ze szpinakiem i gorgonzolą - super! Prosta, szybka i pożywna. Wpadłam po pracy do domu, zrobiłam, męża z kolegami na meczu Polska-Niemcy w piłkę ręczną, skarmiłam. Do piwa! Bajka! Polecam!!! Pachnie w domu, syci brzuch, kartofle rządzą! Zapomniałam dodać, że gorgonzoli miałam tyle co kot napłakał, dodałam miks pleśniowych serów z lodówki. Sorry mammarylo, ale takie życie, z recepturami trza się bawić. Tak czy siak, P Y C H O T A!

bigmaciek

postów: 114

19.01.2010 18:15

Jak dla mnie to reklama kolejnego sponsora - tym razem firma Cirio. Poprzednio była to Villa Tiboldi. Czekam na kolejne reklamy - Gallo, Sacla, Monini...

nioki

postów: 19

18.01.2010 21:07

też się z wami zgadzam. brakuje rozmów o dobrym jedzeniu. szkoda...

snoozy

postów: 2419

18.01.2010 20:54

Posty zgłoszone do usunięcia

kris ulung

postów: 6

18.01.2010 19:30

Braawo leia. Śledze forum KTV od dawna, ale niedawno się zarejestrowałem i niezbyt często tutaj piszę, a to głównie ze względu na bagienko, jakie się na tym forum kitwasi. Szkoda, że Admin tak żadko ingeruje w to opluwanie się zarówno forumowiczów na wzajem jak i prowadzących. Myślę, że to przejaw kompleksów i oszołomstwa niektórych, niestety często bardzo aktywnych forumowiczów. Łatwo schować się za nickiem.

leia

postów: 6

18.01.2010 18:57

ja tu nowa jestem i może czegoś nie rozumiem, ale skąd tu tyle zajadłości? mam czasami wrażenie że jestem na forum, z całym szacunkiem dla contentu, fakt.pl lub superexpres.pl doprawionymi na ostro komentarzami z pudelek.pl.
może jednak warto pogadać o smakach, aromatach i pysznym jedzeniu?

leia

postów: 6

18.01.2010 07:07

Eskalopki cielęce z polskim winem Golesz pychota (choć z braku wina Golesz użyłam innego i też było ok). Zrobiłam, rodzinę nakarmiłam. Przymierzam się do Zapiekanki ziemniaczanej ze szpinakiem i gorgonzolą. W sam raz na zimę.

bigmaciek

postów: 114

13.01.2010 17:29

Czy ostatni odcinek to był reklama tej winnicy agroturystycznej którą prowadzi niejaki Roberto? Bo takie odniosłem wrażenie - prezentacja pokoi wraz z cenami.....

marghe

postów: 356

12.01.2010 22:32

dariuszdariusz napisał 12.01.2010 22:15:
nieprawda. Można w Polsce kupić dobre włoskie wina w dobrej cenie.
Dobre tak, w dobrej cenie już niekoniecznie.
W dobrej cenie to niestety li i jedynie na miejscu..

dariuszdariusz

postów: 1

12.01.2010 22:15

nie prawda.można w polsce kupić dobre włoskie wina w dobrej cenie.
polecam www.waszewino.pl

Nursultan

postów: 13

10.01.2010 11:07

duzo sztucznosci a stanowczo za malo sztuki kulinarnej, bardzo pretensjonalny jest pomysl z pojawiajacym sie glodnym wyrostkiem - jakies takie rodzinne parcie na szklo...

nioki

postów: 19

09.01.2010 10:41

gdybym był adminem też bym tak zrobił. pozdrawiam

Hestia Q-34

postów: 419

07.01.2010 12:08

Bardzo dobrze Adminie,juz chcialam prosic bys to zrobil.
Pozdrawiam

07.01.2010 12:06

 

Witam

Ostatnie wypowiedzi zostały usunięte, chyba takie przepychanki są niepotrzebne, a tym bardziej że były zupełnie nie na temat.

pozdrawiam

MaxRedaktor

postów: 174

05.01.2010 16:47

Z tego programu najbardziej podoba mi się część włoska, gotowanie w Polsce - już nie tak bardzo. Czasem mam wrażenie, że te obie części nijak się do siebie mają (tak jak w oglądanym wczoraj odcinku była mowa o Piemoncie i Barolo, a potem w Polsce przygotowała danie z książki Isabel Allende.
Niemniej jednak kika fajnych i - moim zdaniem - ciekawych przepisów w tym programie można znaleźć.

BigosKotletPiwo

postów: 3

04.01.2010 23:57

Pani Maryla wydaje mi sie zupelnie niekompetentna zeby ja do kuchni wpuscic, chyba ze do obslugi zmywarki. Przepisy banalne, postac nieciekawa a glos po prostu nietelewizyjny. Po 2 programach bede staral sie omijac z daleka jej marny show.

marghe

postów: 356

04.01.2010 17:22

Snoozy ma rację. Prawdziwe, najlepsze pesto robi się w moździerzu. Warto spóbować.
Ja jestem za leniwa, ale wiem, że byłoby smaczniejsze gdybym utarła ręcznie.
Zioła, sałaty nie lubią kontaktu z metalem.
Dlatego bazylię i insze zieloności rwiemy a nie kroimy, nieprawdaż? :)

Pesto z blendera/ miksera nie jest złe. Jest inne.

snoozy

postów: 2419

04.01.2010 16:29

Oczywiscie,ze tak.Przeciez bigos mozna też zrobic jednego dnia w godzine i w 5 dni po godzinie.Chyba nie muszę mówic, który jest lepszy.Proponuje Ci spróbowac pesto z malaksera i moździeża.Gwarantuje,że wyczujesz różnice i to na korzyśc tego z moździerza.Nie napisałem,ze każdy ma tak robic tylko,ze tak powinno a to różnica.
I nie rozumiem po co te złosliwości.

post edytowany 1 raz, ostatnio 04.01.2010 17:17

bigmaciek

postów: 114

04.01.2010 15:28

snoozy napisał 03.01.2010 00:28:
Ale klasyczne liguryjskie było robione w moździerzu przez Włocha i tak powinno się robic.Tak samo robi się sycylijskie
Należy jeszcze dodać że koniecznie w marmurowym moździerzu z drewnianym tłuczkiem. No i oczywiście musi to robic wyłącznie Włoch. Inaczej nie będzie klasycznie. Podobnie jak klasyczne pranie robimy zawsze w balii z tarką a prawdziwy facet klasycznie goli sie tylko brzytwą. Idziemy z duchem czasu i ułatwiamy sobie życie. Nikt mnie nie przekona, ze kilku lub kilkunastosekundowe uzycie malaksera wydzieli tyle ciepła że orzechy zaczną wydzielać olej, który zepsuje cały smak.

marghe

postów: 356

04.01.2010 11:04

gulasz napisała 02.01.2010 18:08:
W następnym odcinku nauczymy się jak ugotować makaron :D:D:D:D
A to akurat niegłupi pomysł.

yaga

postów: 9

04.01.2010 10:15

Do Eli Lizy - program jest po prostu nudny. Lepiej żeby sie nie rozkręcał bo szkoda pieniędzy..Jak coś robić to dobrze albo wcale taka jest moja dewiza. Programy które wymieniłaś są denne dodam do tego jeszcze Brygidę. Jedynie Para w kuchni ( z polskich ) jest programem który chętnie oglądam. Lubie ludzi bezpośrednich (Jamie,Nigella) to wszystko.

snoozy

postów: 2419

03.01.2010 00:28

Ale klasyczne liguryjskie było robione w moździerzu przez Włocha i tak powinno się robic.Tak samo robi się sycylijskie

gulasz

postów: 17

02.01.2010 23:36

z tego co pamiętam to i w maryli robiono pesto w malakserze.

snoozy

postów: 2419

02.01.2010 23:29

Nauka gotowania makaronu przydała by się wielu restauracjom bo podają rozgotowane ciapy lub twarde i zimne pręty.
Co do pesto to znam takich co robią je w malakserze nie zwracając uwagi na to,ze orzechy czy to piniowe czy laskowe silnie się ogrzewają i wydzielają olej, który niestety powoduje szybkie jełczenie pesto i zmienia drastycznie jego smak.Więc jak widzisz i tego trzeba się też nauczyc

gulasz

postów: 17

02.01.2010 18:08

No co ty nie powiesz ze to pesto ? :P Nie miałam pojęcia :P:D:D:D:D:D

W następnym odcinku nauczymy się jak ugotować makaron :D:D:D:D

migotka333

postów: 1184

02.01.2010 12:50

nie czekam na kolejne odcinki. I znowu dlaczego polskie produkcje muszą być na siłę udziwniane, zajawki z gotowaniem wystylizowanej młodzieży - bezsensu.

leo

postów: 29

01.01.2010 23:43

dla mnie Mammaryla trochę przynudza poziomem. cenię prostą kuchnie, ale na tyle instersuję się kulianriami, żeby wiedzieć jak zrobić pesto, przygotować klasyczne risotto i jak usmażyć sznycle. a od programów Kuchnia.tv oczekuję jeśli nie dobrego przepisu, to przynajmnije inspiracji. a tu... ani tego, ani tego.

post edytowany 1 raz, ostatnio 01.01.2010 23:48

snoozy

postów: 2419

01.01.2010 23:28

Ta mielona bazylia jak to nazywasz nazywa się pesto, to po pierwsze.Po drugie nie mielona tylko ucierana, a były dwa przepisy bo 2 rodzaje pesto zostały pokazane.Rodzajów pesto jest tyle ile ragionów we Włoszech i jak myslę,ze pokazali by ze 20 to i tak bedzie mało bo każdy ma inny dodatek.

gulasz

postów: 17

01.01.2010 15:03

Jezuu czy naprawdę trzeba aż dwa razy pokazać przepis na zmieloną bazylię z czosnkiem i oliwą?!

Jak przetwory mi się podobały, tak to teraz jest co najmniej dziwne.

Przepis na mieloną bazylię, przepis na gotowane mięso...
:-/

snoozy

postów: 2419

23.12.2009 21:39

Marghe, poprostu robi sie to co akurat sie umie ale masz racje,ze kuchnia północnych Włoch jest bardziej bogata, zmysłowa.Brakuje mi tu kuchni Aosty, która jest bardzo różnorodna w sery, mięsa czy kuchni Wencji.P. Maryla krązy widac tylko w okolicach Mediolanu

marghe

postów: 356

23.12.2009 12:13

Znowu widziałam tylko fragment.. dlaczego z przebogate kuchni włoskiej wybrano kotlet panierowany?

Ela LISA

postów: 1956

20.12.2009 17:21

A Twoim zdaniem Yago, lepsze jest nadete ,i sztywne byle co, od normalnosci. Ten program, dopiero sie rozkreca. Ma pod soba Adama,Po - smak Turcji i cala reszte, razem z Atelier smaku.Jest zupelnie inny.

yaga

postów: 9

19.12.2009 20:44

program beznadziejny wg. mnie. Tak jak atelie smaku czy po-smak Turcji . Każdy komentarz Eli Lizy dotyczy osoby P. Maryli aż do znudzenia (ciepła naturalna miła...ciepła naturalna miła....ciepła ...)a nie programu i treści w nim zawartych o co w tym chodzi??

marghe

postów: 356

15.12.2009 21:11

Ela LISA napisała 15.12.2009 08:23:
Ciekawa jestem,czy beda inne przepisy wloskie,nie zawierajace ryzu ?
Sa ryby i miesa, makarony i slodycze itd. Czekam na nastepne odcinki.
Kuchnia włoska jest jedną z bogatszych. Miejmy nadzieję, że pani M. nie poprzestanie na kuchni północnej - ryżowej ;-)

Ela LISA

postów: 1956

15.12.2009 08:23

Pprzepis na to risotto,bardzo interesujacy.Pani Maryla mila , i ciepla jak zawsze.
Ciekawa jestem,czy beda inne przepisy wloskie,nie zawierajace ryzu ?
Sa ryby i miesa, makarony i slodycze itd. Czekam na nastepne odcinki.

jacek1f

postów: 2296

14.12.2009 23:09

no nie, jednak nie...:-(
Znów risotto, drugi odcinek - wyjdzie na to, ze tylko to Włosi znaja i sie dziela z Maryla... Juz nie bede, bo nie muszę.

justi45

postów: 3

14.12.2009 22:39

Jej dania wyglądają równie apetycznie jak Ona sama!!!
Co do piersi to się zgadzam - są bardzo OK!!!
Tak powinna wyglądać Prawdziwa Polska Pierś!!!
A new look jest the best!!! Tak 3mać Pani Marylo!!!

nioki napisał 12.12.2009 20:56:
dzięki Bogu że kucharki polskie wyglądaja tak jak ona. new look w kuchni. dior byłby zazdrosny

Ela LISA

postów: 1956

14.12.2009 10:21

W ktorej gazecie?

szaryry

postów: 1

13.12.2009 11:00

Program równie przyjemny jak felietony pani Maryli w gazecie, którą podkradam żonie

nioki

postów: 19

12.12.2009 20:56

dzięki Bogu że kucharki polskie wyglądaja tak jak ona. new look w kuchni. dior byłby zazdrosny

Ela LISA

postów: 1956

12.12.2009 19:33

Pani Maryla, swietna jak zawsze.Naturalny cieply, i mily czlowiek.
Ze wszystkich naszych produkcji,najbardziej ja lubie.Za to, ze jest prawdziwa.

gryzli

postów: 2

11.12.2009 11:05

ja tam wole mniejsze ale te tez są super.

nioki

postów: 19

10.12.2009 13:47

wszystkim sfrustrowanym kucharką dziekuje.

nioki

postów: 19

10.12.2009 13:46

co się kobiety czepiać. nie ważnie jak gotuje, jak wyglada, jak mówi, pisze, czyta i cokolwiek robi. najważniejsze, że reprezentuje najlepszy przykład polskich piersi.

Dzidka

postów: 33

09.12.2009 21:23

Obejrzałam. Przepisy całkiem ciekawe, mam zamiar wypróbować to risotto z dynią - przepis był zachęcający.
Mam za to inne uwagi. Program robiony na Makłowicza. Różnica jest jednak duża - gdy słucham Makłowicza to mam wrażenie, że facet siedzi w temacie i wie o czym mówi. Nawet jeśli 10 minut przed nagraniem nie wiedział. Pani Maryla brzmi sztucznie, jakby czytała z kartki. Nie przekonuje mnie.
Druga sprawa - język polski. Nie mówi się "dodajemy po jedną garść ryżu na osobę" tylko "po jednej garści ryżu na osobę". Co to jest "konsystentny"??? Słownik języka polskiego nie zna takiego słowa. Czy nikt tych programów nie ogląda przed emisją??? Dlaczego musi być byle jak?
Do tego Pani Maryla powinna pogonić stylistkę - nie powinno się komentować wyglądu ale pomysł z różowym kaskiem na głowie jest chybiony.

Hestia Q-34

postów: 419

09.12.2009 13:21

Nie ogladalam,ale to zrobie.
Dziekuje

Ela LISA

postów: 1956

09.12.2009 12:03

Jeszcze jedno Hestiu Q-34,czy ogladasz w internecie Slaska Kuchnie Remigiusza Raczki? Zerkam na to czesto, zabawnie mowia i pisza ci , ktorzy to ogladaja.Mam maly program z dzwiekiem, zawiesza sie, czasami przerywa.Moze cos na to poradzisz.
Bardzo ciekawie gotuje.Mam znajomych, urocza sympatyczna parke, z ktora zapoznalam sie pare lat temu.Pracuja w ochronie.Pawel jest czesci goralem, dziadkowie i polowa rodziny, chociaz nikt by sie tego nie domyslil.Monika, kest slazaczka, tez nie domyslisz sie.Czesto jezdza do swoich rodzin.Pawel nie rozumie tego, kiedy Monika rozmawia z rodzina, czy mowia miedzy soba, a Monika u Pawla ma podobne.Slazacy slicznie mowia, i wspaniale gotuja.Lubie ich.Gorale tez ciekawie mowia i gotuja.Polecam Remigiusza.Moze ktos doradzi, co zrobic z dzwiekiem.

Ela LISA

postów: 1956

09.12.2009 11:35

Tez pilam,za slodka. Jadlam pare razy czekoladki ze zlotymi plateczkami, raz krem czekoladowy,kiedys tort.Na tym sie skonczylo.Dobrze ze teraz wiem, gdzie je kupic .
Calus W :-))

Hestia Q-34

postów: 419

09.12.2009 11:27

Elu LISO, wlasnie mialam pisac wiecej na ten temat,ale widze ze juz wiesz.
Dawno temu kupilam w Polsce wodke,chyba nazywala sie GOLD WASSER
Pamietam,ze byla slodka i bylo dosc duzo zlotych platkow.
Tutaj to wielki trend dekorowac zlotem torty slubne.
Milo pozdrawiam

Ela LISA

postów: 1956

09.12.2009 09:01

Hestiu -Q -43
Widzialam takie zloto, do zlocen wiele razy.W zamku krolewskim, i Wilanowie, itd
Prawdziwe cieniutkie, nanosili je delikatnie pedzelkiem.
Ale tez mam obok swojej pracy, oprawianie obrazow, tam uzywaja zlocen,i arkuszy,nie ze zlota.To samo, przy dekorowaniu mebli. Moze klienci biedniejsi.Oprawiaja swoje dziela, a nie jakis slawnych malarzy..Z tad moje pytanie, gdzie znalezc arkusze , autentycznie zlote.Dzieki Jackowi znalazlam.:-)))
Pozdrawiam W i zycze milego dnia .:-)))

leo

postów: 29

09.12.2009 00:17

średnio.
program jest wg. mnie nudny i przegadany. pani Maryla ma dość denerwujący głos. po kilku minutach zmęczyłam się jej gadaniem i przestałam słuchać. musiałam się zmuszać, żeby skupić uwagę do końca. uważam też że pokazywanie 3 podobnych do siebie potraw w ciągu pół godziny jest przesada, a konwencji "młodzieżowej śmieciówki" kompletnie nie rozumiem...
czekam jednak na kolejne odcinki i trzymam kciuki żeby były lepsze. :)

a@@

postów: 2

08.12.2009 22:15

właśnie, ja też cieszę się, że na kuchni tv są też polscy prowadzący: smakosze, kucharze bo wiem, że ich programy powstają w naszych warunkach (np. dwa odcinki w ciągu jednej doby) a nie jak zachodnie: jedem program kręcony 11 dni. popierajmy nasze polskie, bo w takiej rzeczywistości żyjemy i prędzej zrobię risotto z podgrzybkami lub safranem niż kupię w sklepie krem custard.
Pani Marylo trzymam kciuki za dalsze odcinki i proszę pominąć forumowiczów przycinki

Hestia Q-34

postów: 419

08.12.2009 21:13

Elu,to bylo czyste 24-o karatowe zloto i o takie mojemu znajomemu chodzilo.
Moze cos sie od tego czasu zmienilo?
Postaram sie dowiedziec czegos wiecej.Dam znac.

Ela LISA

postów: 1956

08.12.2009 19:28

Ja tez.rowniez na inne programy z Pania Maryla.

zu2

postów: 1

08.12.2009 17:26

mi się podoba, tworzony w polskich warunkach, za polskie pieniądze, czekam na kolejne odcinku, jasne można usiąść, narzekać i nic nie robić ale to chyba nie o to chodzi
p. Marylo super

Ela LISA

postów: 1956

08.12.2009 16:24

Jacku f, dzieki dobra duszo.Znalazlam.Dzieki Twojej informacjii.

Ela LISA

postów: 1956

08.12.2009 16:23

Hestiu Q-34, nie wiem, czy takie zloto,a wlasciwie zlocenia w arkuszach do ram i zdobien, nadaje sie do celow spozywczych? Takie arkusze czy platki, mozna kupic.Nawet w sklepach z farbami.Ale chyba powinno to byc jakos zaznaczone, ze mozna je rowniez jesc.

jacek1f

postów: 2296

08.12.2009 15:34

tu zzzłoto do jedzenia

marghe

postów: 356

08.12.2009 15:21

Obejrzałam cały odcinek.
Programowi brakuje werwy. Szkoda..

A na złoto byłoby mi szkoda pieniędzy :D

snoozy

postów: 2419

08.12.2009 14:48

szefkuchni_polka napisał 07.12.2009 22:54:
Jezu co to za katorga strasznie nudna ta Maryla. Jakaś masakra jak można podawać wiejskie risotto ze zlotem? Pani kochana design na talerzu to to nie jest! raczej jakaś kupa przykryta folią aluminiową coś jak pani fryzurka!:) Strasznie nudna i inwazyjna nie słyszę co Pani mówi bo robi to pani cały czas!

ohyda! FU!
Od kiedy to światowa stolica mody i jednoz znajbogatrzych miast Europy jest wsią?Może ktos mnie oświeci bo chyba coś przegapiłem

Hestia Q-34

postów: 419

08.12.2009 12:33

Nie wiem,gdzie mozna w Polsce kupic.Domyslam sie jedynie,ze powinno byc
dostepne w sklepach w ktorych zaopatruja sie artysci malarze i inni z tej branzy.
Elu,zapytaj sie rowniez tam, gdzie zloca ramy do obrazow.Wiele lat temu
zawiozlam zloto w platkach znajomemu,ktory mial wlasnie taka pracownie.

Hestia Q-34

postów: 419

08.12.2009 12:19

Zloto w platkach do potraw - nie,natomiast w postaci pylu do deserow i ciast,kiedy
chce sie naprawde zaszalec - tak.

Ela LISA

postów: 1956

08.12.2009 06:56

Gdzie mozna kupic arkusiki zlota, o ktorym wspomina Maryla ? Moze ktos z Was wie?

szefkuchni_polka

postów: 25

07.12.2009 22:54

Jezu co to za katorga strasznie nudna ta Maryla. Jakaś masakra jak można podawać wiejskie risotto ze zlotem? Pani kochana design na talerzu to to nie jest! raczej jakaś kupa przykryta folią aluminiową coś jak pani fryzurka!:) Strasznie nudna i inwazyjna nie słyszę co Pani mówi bo robi to pani cały czas!

ohyda! FU!

Mamma Mia

postów: 3

07.12.2009 22:36

Snoozy, dziękuję za ostrzeżenie. Nie wejdę na forum Brygidy. Mam już za to vermouth i złoto i usprawiedliwiona zrobię jutro risotto mediolańskie. Mam włoski szafran i ryż carneoli (choć nie wiem z jakiego regionu, bo nie chce mi się sprawdzać w spiżarni), masło z Lombardii zastąpię masłem irlandzkim i zbliżę się do ideału na tyle, na ile to możliwe. Może tylko nie przykryję mojego risotta całym płatem złota tylko je podrę na kawałki. Myślę, że tak tez będzie mediolańskie, co najmniej jak via Montenapoleone.

Lula-Lula-40

postów: 13

07.12.2009 22:02

Zgadzam się, że komentowanie czyjejkolwiek powierzchowności jest co najmniej niewłaściwe. Za moje żałosne faux pas przepraszam. Wpis wycofałam bo za dużo w nim błędów choć przy generalnej opinii "w temacie" pozostaję

snoozy

postów: 2419

07.12.2009 20:01

To i tak było delikatnie powiedziane.Wejdz sobie na forum o programie Brygidy.Załamiesz się.
Co do orginalnosci dań to życze powodzenia w szukaniu kogokolwiek poza Włochami, kto ugotowałby dokładnie tak jak w tym kraju.Wynika to głównie z braku włoskich składników.Risotto mediolańskie by było takie jak w Mediolanie przede wszystkim musi miec lombardzkie masło, ryż z Varcelli lub Novarry i włoski szafran z Aquili.Oczywiscie są sklepy w Polsce, które sprowadzają takie produkty ale sa one dostepne dla garstki ludzi i z cenami kosmicznymi.
Ale czy to oznacza,ze nie można próbowac takiego dania zrobic samemu?Zdecydowanie nie.Po to jest asertywnośc i wyobraźnia by móc choc w małym stopniu zblizyc się do ideału potawy.

kobieta37

postów: 8

07.12.2009 14:57

Bardzo fajny program,nadaje smaku!

Mamma Mia

postów: 3

07.12.2009 13:52

Co za festiwal nienawistników! Czy ktoś kiedyś słyszał, żeby o programie kulinarnym decydował wygląd prowadzącego? Czy wszystkie kobiety mają mieć twarze Nigelli L. i ciała anorektycznych niejadków żywiących się liściem sałaty? Co wobec tego robią w tv takie osoby jak Julia Child czy Dwie puszyste damy? A może ta zasada obowiązuje tylko w stosunku do programów polskich?

Hestia Q-34

postów: 419

07.12.2009 13:27

Nie jestem fanka Pani Maryli,ale nie przyszloby mi do glowy,zeby robic zlosliwe uwagi
na temat wygladu nie tylko Jej,ale rowniez innych,bo to jak wygladaja i to co robia
to dwie rozne rzeczy.

Ela LISA

postów: 1956

07.12.2009 08:27

Nie Podrazy a Przykazy. Ja tez jestem tlustawa, Uwazam tez, ze nie ocenia sie programu kulinarnego po tym, czy ktos jest grubszy czy szczuplejszy.A Maryle lubie za naturalnosc.Dodatkowo, wole osobe jedzaca z apetytem, przygotowany przez siebie posilek.Niz glupote w stylu, pol lyzki na talezu,bo wiecej nie zjem.Nawet grzybek ,wyjedzony z talerza Gosi, byl sympatyczny.Wiadomo bylo przynajmiej.ze smaczny.

a@@

postów: 2

06.12.2009 20:23

o!! nareszcie moja ulubiona prowadząca ma kolejny program
p. Marylu program zapowiada się bardzo interesująco, gratuluję. czekam na kolejne odcinki i z przyjemnością zamienię włoskie pasty na risotto

Ela LISA

postów: 1956

06.12.2009 10:36

Mysle ze sie doczekasz.W rozowych okularach, patrze na program Mammarylla.
Nie znam osobiscie Pani Maryli,ale bardzo ja lubie.To cieply czlowiek. :-)))

Wymarzonydom

postów: 25

06.12.2009 10:32

A ja czekam na jakieś kuchenne objawienie;).Pozdrawiam.

Ela LISA

postów: 1956

06.12.2009 10:29

Ja cenie naturalnosc, i ta wyjatkowa delikatnosc Pani Maryli.Podooba mi sie rowniez to, ze ktos jeszcze gotuje w tym programie.Nie tylko Maryla.A co do zwyczajnosci normalnosci i ciepla, to np: Zycie od kuchni,czu Kuchnia jak zycie, bardzo mi odpowiada, wlasnie z tego powodu.
Program Mammarylla, rowniez. Dlatego czekam na inne odcinki.A nawet ,nowe serie.

Wymarzonydom

postów: 25

06.12.2009 09:58

Elu Liso-w programach kulinarnych człowiek nie oczekuje zwyczajności i normalności; sztuczności o której wspomniałam również nie.
Chodzi o medialną osobowość-przyznaję, to rzadki dar. Taka osoba może mieć więcej w talii, mylić się, mieć wątpliwości, oblizywać paluchy...a i tak ją lubimy i chcemy więcej.
To swojskość, której w Mammaryla brakuje. Subtelna różnica słowna a jednak:(
Może znasz osobiście Panią Marylę, może jest rzeczywiście miłą kobietą-ja tego nie wiem, a program do mnie nie przemawia. Może to gorszy moment w życiu prowadzącej, może ma problemy-ja widzę to co widzę i programu nie lubię.

Ela LISA

postów: 1956

06.12.2009 09:16

Bardziej zwyczajnym i normalnym ,niz Pani Maryla, nie mozna chyba juz byc.To ciepla i mila osoba.Zerknijcie tez na rece, to sa rece, osoby gotujacej.Lubie ten program.

marghe

postów: 356

06.12.2009 00:36

snoozy napisał 05.12.2009 21:47:
I tu Cię zaskocze.Kilkakrotnie jadłem w Mediolanie i Bergamo risotto właśnie z dodatkiem Cinzano..
Nie zaskoczysz mnie.
Możesz dodawac co dusza zapragnie (prawie) ale to już nie będzie oryginalne risotto alla milanese, chociaż będzie to nadal fajne risotto..

Mamma Mia

postów: 3

05.12.2009 23:42

Mnie się podobało. Dowiedziałam się np., że ryż jednak rośnie we Włoszech. Do tej pory byłam przekonana, że plantacje włoskiego ryżu są w Chinach, a Włosi tylko pilnują żeby nie pomylić arborio z carneoli. Potwierdziło się moje wrażenie z podróży do Włoch, że tam po prostu wszyscy umieją gotować i robią to z miłością. Bez problemu dzielą się też swoimi przepisami.
Fajna część polska. Już zrobiłam risotto z grzybami, bo wszystkie składniki miałam w domu, ale bardzo mnie kręci vermouth do risotto alla milanese. I zrobię je na pewno jak tylko kupię martini.
Mamma Mia

snoozy

postów: 2419

05.12.2009 21:47

Wermuth w risotto alla milanese?
To już raczej nie jest alla milanese..

I tu Cię zaskocze.Kilkakrotnie jadłem w Mediolanie i Bergamo risotto właśnie z dodatkiem Cinzano.Byłem bardzo zaskoczony i spytałem się skąd ten dodatek.Odpowiedziano mi,że kuchnia włoska jak każda inna przechodzi zmiany.
To jest też tak jak z naszym bigosem.Każdy robi po swojemu i mówi,ze jest tradycyjny.
Ja w swoich doswiadczeniach z kuchnią włoską często wprowadzam zmiany ale oczywiscie nie aż takie, które by istotnie zmieniały smak czy wygląd potrawy.Przykładem może byc arrabbiata gdzie zaleca się stosowanie suszonego peperoncino a ja w sezonie używam tylko świeżego.

Wymarzonydom

postów: 25

05.12.2009 16:09

A ja niestety mam inne zdanie. Sztuczność widzę, sztuczność. Widzę brak sympatii do widza; kobietę, która ma ambicje i je realizuje, ale serca w to nie wkłada. To dla niej źródło dochodu, ot co.
Lubi się kogoś lub nie, ale nie czarujmy rzeczywistości. Jakby ciepełko w polskich domach wyglądało tak, to chyba zacząłby się boom na psychoterapeutów.

Jeszcze jedno zastanawia mnie w wątkach dotyczących programów: pojawia się nowy program a wraz z nim mnóstwo wpisów nowo zarejestrowanych osób. Ciekawe czy mających takie samo ID.

Ela LISA

postów: 1956

05.12.2009 15:39

No i prosze, pierwszy odcinek za nami.
Az przyjemnie ogladac. Cieply , mily i zyczliwy.Dodatkowo, domowy wloski przepis.
Cos sympatycznego i domowego.Ciepelko.
Brawo Pani Marylo. Jest Pani swietna.

marghe

postów: 356

05.12.2009 00:09

Zerknęłam na zajawkę na głównej stronie Kuchni.tv - risotto alla milanese.

Jakiś taki smętny ten program. Do gotowania po włosju przydałoby się troche włoskiego temperamentu ;-)

Soffritto - warto zapytać jak się toto wymawia, albo nie wymawiać wcale.. (z jakiegoś powodu są tam w sumie 4 litery "T";-) )

Wermuth w risotto alla milanese?
To już raczej nie jest alla milanese..

marghe

postów: 356

04.12.2009 23:55

Ciekawa jestem co to będzie..

Ela LISA

postów: 1956

03.12.2009 11:07

Czesc Pawel,dobrze ze wrociles.
Nie wiem, jaki bedzie to program.Wiem tylko, ze Pani Maryla jest urocza osoba, i ze taka mila i sympatyczna dziewczyne, przyjemnie bedzie znowu poogladac. Czekam na Mammarylle,z niecierpliwoscia.Wszyscy ocenialismy Spizarnie Maryli, bardzo wysoko.Prosilismy o nowy program , z udzialem Pani Maryli. Spelnilo sie nasze zyczenie.Trzeba sie z tego cieszyc.

jacek1f

postów: 2296

01.12.2009 17:11

aaaa, sorry, Ty o jakims rankingu.... Dopiero sie dowiedzialem ze jest cos takiego, i rzeczywiscie ma 13 ocen:-))) mimo tego, ze nie bylo jeszcze emitowane! Niezle.

Ciekawe na czym to polega - ludzie klikaja nie ogladajac?

snoozy

postów: 2419

01.12.2009 15:26

Nie będe wdawał się w polemike bo już kiedzyś na tym forum to zrobiłem i nie mam miłych wspomnień.
Polecam tylko spojrzec na ranking programów a sami się przekonacie
Ja myślałem,że oceniamy istniejące programy a nie jakieś wirtualne cuda

jacek1f

postów: 2296

30.11.2009 14:45

Snoozy, my nie o tym konkretnym nieogladanym programie.

Po prostu znam ją, wiem, ze nie umie i nie lubi gotowac...:-( I zastanawiam sie po co sie pakuje, skad to sie bierze...?
I tyle.

Wymarzonydom

postów: 25

30.11.2009 14:43

Snoozy,
nikt z nas nie ma zdolności profetycznych, toteż oceny dotyczą kompetencji prowadzącej, która pokazała się do tej pory tu i ówdzie. Oczywiście, że są to oceny: lubię-nielubię, ale chyba na tym opierają się wszystkie show; na ,agnetyzmie prowadzącego.
Dlaczego tak źle oceniasz Polaków?(ja akutrat jestem obcokrajowcem). Po co czytasz coś, co cię rozwala?

snoozy

postów: 2419

28.11.2009 21:28

Rozwalają mnie te opinie o programie co to jeszcze sie nie ukazał a jest już nawet oceniany w rankingu.Mam wrażenie,że czytam ocene filmu, którego jeszcze nikt nie nakręcił no ale to typowo polskie :-(

Hestia Q-34

postów: 419

28.11.2009 12:49

Dla mnie nie wniosla nic,ani kiedy byla gosciem u Agnieszki,ani w Spizarni.
Wnioskujac po tym co widzialam, zwatpilam w Jej umiejetnosci stylizacji potraw i gotowania.Rezyserowania rowniez.
Czy rzeczywiscie przetwory napelnia sie do 3/4 sloika?
Zawsze wiedzialam,ze do pelna,a moze ja sie myle?

Wymarzonydom

postów: 25

28.11.2009 08:57

Zgadzam się z Tobą Jacek: po co takie parcie na szkło?
Przeraża mnie fakt, kiedy osoba, która najwyraźniej nie lubi ludzi(spojrzenie, język ciała) pojawia się jako ktoś, kto zajmuje się gotowaniem.
Myślę, że to trochę w myśl dewizy: nie ważne jak mówią, byle mówili". Smutne, ale nie musimy oglądać:)

jacek1f

postów: 2296

27.11.2009 21:28

.... i wyreżyserowała 12 odcinków programu kulinarnego "Jak Piotr przykazał"...

sorry, ale przetowry to wszytsko co moglo sie podobac.
Zrobienie takiego Przykazy i CHWALENIE sie tym, ponizej komentarza.
Ze nie potrafi gotowac - wiadomo.
Po co takie parcie na to szkło, po co?!!!

migotka333

postów: 1184

27.11.2009 19:18

Już sobie znalazłam...coś dla Snoozy'ego...włoska kuchnia. Może w wydaniu p.Maryli będzie przyjemne z pożytecznym...po Spiżarni. Byłam na początku sceptyczna do osoby p. Maryli, ale się przekonałam i czekam na "nowe" wydanie. Tym razem na dłużej i w dawce co tygodniowej. Mam nadzieję, że będę czekała z niecierpliwością na każdy nowy odcinek.
:-)

migotka333

postów: 1184

27.11.2009 19:06

A to co ???
Nowy "show" p.Maryli ?