Widelcem po mapie

ostatnio na forum >>

Termometr gastronoiczny >

Taki do sprawdzania temp. potraw, zwykle mięs poddawanych obróbce termicznej (zwykle pieczenie)....

kipson, 18.08.2017 | czytaj dalej


Jakie garnki na lata? >

Ja polecam niemieckie garnki ELO. Odkryłam je jak przyjechałam do męża na...

Kami30, 18.08.2017 | czytaj dalej


Śledź pod futrem >

Jak to taki przepis "na bogato", dorzuciłabym tu jeszcze coś chrupiącego, na...

NickyBalboa, 17.08.2017 | czytaj dalej

w sumie tematów: 1946, wpisów: 29726
najnowszy wpis: 18.08.2017 12:28

Mamy 26976 zarejestrowanych użytkowników.

Jeśli chcesz się wypowiedzieć na naszym forum zarejestruj się w serwisie.

Wszystko o... kuchni+

FORUM kuchnia+ Kolejne uwagi...

mereszka

postów: 272

23.03.2007 01:13

Ku rozwadze: "W kazirodczym świecie książek kucharskich rzecz taka jak plagiat zdaje się nie istnieć. Dodaj szczyptę rozmarynu i przepis jest Twój" Anne Fadiman "Exlibris". Zresztą polecam całą książkę :-)

PiGal

postów: 3

22.03.2007 17:21

Dopiero odkryłem tą stronę, ale kuchnie.tv oglądam od jakiegoś czasu (AsterC). ZGADZAM SIE Z MENDELEM jesli chodzi o dostosowanie do warunków polskich!!! Czasami jedynie to, że coś usłyszę trochę orginału wiem o co chodzi. CO DO PRAW AUTORSKICH - to maria skibniewska i inni tłumacze książek permanentnie łamią prawa autorskie? Z tego co wiem tłumaczenie jest definiowane w ustawodastwie jako praca TWÓRCZA!!! i musi być w MIARĘ MOŻLIWOŚCI wierne orginałowi...

krajewskak

postów: 1

30.10.2006 21:12

Super program. Nareszcie ktoś pomyślał o miłośnikach dobrej kuchni całego świata.

angiel

postów: 1

29.10.2006 20:01

Doskonały program . Takich programów nam brakjowało. Moze jest zbyt dużo reklam , stale sie powtarzajacych . Tak dalej trzymajcie. wicej przepisów kuchni orientalnej i zydowskiej - angiel

Krystian

postów: 8

29.10.2006 00:20

Ludzie coście się do tej mąki przysali , anglicy są tak leniwi żę zrobili sobie mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą w domu można zrobić dokładnie taką samą a może i lepszą soda nie jest potrzebna do wszystkiego.

Aggie66

postów: 8

25.10.2006 22:01

Jesli "Para w kuchni" to jest dostosowanie programu do polskich realiów, to ja bardzo proszę NIE dostosowywać programu do polskich realiów:D
Proszę, proszę!

mereszka

postów: 272

25.10.2006 20:44

Olu,
Ja to wszystko rozumiem. I dobrze wiem, jaki charakter mają programy Jamiego, Nancy czy Delii - mnie ten "chlust" po prostu nie pasował, jak i utensylia... odstawały. Takie subiektywne odczucie, ot co :-)

Jawa

postów: 22

25.10.2006 16:59

Dzięki serdeczne Oleńko:_))

dolo

postów: 1

25.10.2006 11:46

dla mnie kicha

Ola_D

postów: 308

25.10.2006 10:55

Witam,

W przypadku Jamiego (ale również np. Nancy Lam) staraliśmy się zachować język właściwy prowadzącemu, a tenże język nie zawsze jest poprawny i precyzyjny. Również dlatego, że kucharze to nie aptekarze i nie zawsze używają dokładnie określonych i tych samych ilości i miar (np. "chlust", "trochę", "nieco", "kawałek"). Więc wykonując tłumaczenie nie bardzo możemy poprawiać prowadzącego i kazać mu używać np. 125 mililitrów, skoro sam woli sobie po prostu chlusnąć :).
Z kolei Delia wydaje się być bardzo dystyngowana, poprawna i "akuratna" i uznaliśmy, że trochę staroświecki język akurat do niej pasuje. Stąd zauważone przez Was archaizmy. Ale zwrócimy uwagę tłumaczowi na przyszłość, żeby wziął tę kwestię pod uwagę.

Pozdrawiam wszystkich,
Ola

mereszka

postów: 272

24.10.2006 20:23

>a nie narzędzia / akcesoria lub sprzęty kuchenne.

lub też przybory, przyrządy... :-/

mereszka

postów: 272

24.10.2006 20:02

Do Oli_D

Olu - napisz proszę na jaki adres można do Ciebie wysłać maila. Napisz tu lub na mój adres mailowy [email protected]
Pozdrawiam, M.

mereszka

postów: 272

24.10.2006 20:00

A mnie, poza wpadkami tłumaczeniowymi, drażni jeszcze czasem używanie przedziwnych zwrotów - Delia ma w kuchni utensylia (pokażcie mi kogoś, kto tak mówi :-)) a nie narzędzia / akcesoria lub sprzęty kuchenne. Natomiast u Jamiego występuje nowa miara "chlust" - kilka chlustów. Brr... Wybaczcie czepiactwo :-)

jacek1f

postów: 2296

24.10.2006 17:40

aaaaaaaaaaaaaa mąka kukurydziana !!!!!!!

to masakra - własnie się zastanawialiśmy jak Nancy moze sypac po 2-4 łychy MĄKI kuku do potraw i nie wychodzi jej WIELKI BUDYŃ...?!

Już rozumiem!

jacek1f

postów: 2296

24.10.2006 17:38

:-) Usmiech! :-)

Sos grilowy był dzielną próbą, ale ... raczej nie wolno takich rzeczy robić wobec wszystkich wydanych książek kucharskich w tym kraju:-) I wobec 304 trafień s g w Guglu w stosunku do 11 200 trafień barbecue... I wobec obecnych już tłumaczeń i zastosowań w restauracjach masowych, i innych wszelkich.
I co najważniejsze - w sklepach!

Możemy pojechac po całości - :-))) i za Makłowiczem (któy nie uznaje gryla tylko ruszt - i mamy wtedy sos rusztowy...

A poważnie - rolą tłumacza jest sprawdzanie takich rzeczy (przy książkach kucharskich tak się robi) m. in. w sklepach, co daje jakąś tam wskazówke, jesli sam się nie zna...

Nieustannie pozdrawiam

Ola_D

postów: 308

24.10.2006 16:41

Witam,
bardzo dziękuję za pozdrowienia :).

Pomysł wydawania książek pod patronatemKuchni.tv zostanie wzięty - a właściwie już został wzięty pod uwagę, jako dopełnienie programu, wiele jednak zależy od ich dostępności, praw autorskich, etc. Tym akurat zajmuje się w Kuchni.tv kto inny, ale wiem skądinąd, że była o tym mowa.

Jeśli chodzi o tłumaczenia - naprawdę cały czas staramy się je poprawiać, szukamy i sprawdzamy kolejnych tłumaczy kulinarnych. Należy jednak pamiętać, że niektóre kwestie są dyskusyjne, choćby np. sprawa "marakui" i "owocu męczennicy", co zresztą zostało wyjaśnione przez jedną z forumowiczek. Marakuja jest nazwą zwyczajową, nie do końca poprawną. Natomiast prawdą jest też, że czasem sami prowadzący nie mówią do końca poprawnie, np. Nancy Lam, która uparcie twierdzi, że używa "mąki kukurydzianej", a tymczasem to, co dodaje do potraw, to faktycznie jest skrobia kukurydziana, która zagęszcza potrawy (jak nasza mąka ziemniaczana) i "glazuruje" je, no i jest biała, a nie żółta, jak kukurydza.

Pomyłka z "olejem" jest rzeczywiście niefortunna, będziemy tego lepiej pilnować.
Sos grillowy był próbą przeniesienia oryginalnej nazwy na grunt polski - nie był przeoczeniem. Rzecz w tym, że w Polsce nie ma rozróżnienia między "barbecue", czyli "grillem" na węgiel/drewno/brykiet używanym na podwórku lub balkonie i "grillem", czyli płytą grzejną - gładką lub rowkowaną. Dla nas wszystko jest grillem. Stąd ten sos :).

Pozdrawiam serdecznie,
Ola

mendel

postów: 29

24.10.2006 16:15

Czołem!

> (...) a i Mendel ma ukłon
> - za Poniatówkę :-)))

Wzajemne ukłony! :-)))
Poniatówka wiecznie żywa. ;-)

Pozdro,
Łukasz

jacek1f

postów: 2296

24.10.2006 09:57

Pozdrawiam serdecznie wszystkich, a szczególnie Olę (za zaangazowanie!) a i Mendel ma ukłon - za Poniatówkę:-)))

Garść ostatnich uwag:
Jestem zachwycony Delią - koncepcją i prowadzeniem takiej szkółki - i tu zwracam uwage zwłaszcza na tłumaczenie, kazdy szczegół ważny, bo to nauka:-)

Ogromna różnica kulturowa miedzy Polską i USA, ogromna i widać to po głosach różnych, po oglądaniu Marthy...:-(

Poprawiajmy tłumaczenia dawne, to wręcz misyjna praca wśród tłumaczy studyjnych musi być! :-) żeby nigdy wiecej sos barbecue nie został sosem grilowym! (wczorajszy James Martin... :-)

Może z dystansem ktoś posłucha lektorów i zasugeruje zmiany i poprawki - tak kiedys na przyszłość...

Marzenie największe - Readt Steady Cook! achhh.... może kiedyś...? Koncept programu, by z kilku rzeczy czarować - właśnie czarowac - różńe posiłki wielce dla Polski:-)

Pomysł dodatkowy dla Oli: może rozwazycie mozliwość stopniowego wydawania ksiażek autorstwa gwiazd stacji: Delia ma słynne How to cook, Martin ma kilkanascie, Rick słynne ze 3, Floyd popełnił kilka z podrózy... itp....Takie książki z logo stacji moze dopełniły by oferty do tv i internetu...?
(juz z tłumaczami "zawodowymi" wtedy... ale z takimi to nie problem:-)

pozdrawiam i 3-mam kciuki cały czas.

Ola_D

postów: 308

23.10.2006 13:03

Witam,

po pierwsze serdecznie dziękuję za buziaki - i z przyjemnością odwzajemniam :).

Jeśli chodzi o nocne powtórki, to mamy w planach wrócić do nich, być może już wkrótce.

No i po znajomości mogę zdradzić, że emisja odcinka Delii o pieczeniu chleba planowana jest na 5.11.06 o godz. 16:05 i 6.11.06 o 9:15.

Pozdrawiam serdecznie,
Ola

Jawa

postów: 22

23.10.2006 01:54

Jestem trochę zawiedziona : zlikwidowano nocne powtórki; krótkie , bo krótkie, ale zawsze...i komu to przeszkadzało ?
Poza tym, mam prośbę : przegapiłam odcinek "Szkoły gotowanie" Delii Smith , o pieczeniu chleba ,a nie znalazłam go
wśród wielu powtórek. Czy jest szansa ...?
Na koniec, jedna uwaga do forumowiczów : z przyjemnością czytam wasze posty z radami i uwagami nt. naszego nowego kanału, ale jest kilka osób, które chyba przesadzają. Jak to mówią mądrzy ludzie : "lepsze, jest wrogiem dobrego". Kanał
jest świetny, programy znakomite i choć /ciągle czekam na przepisy!/ parę drobiazgów będzie można ulepszyć - jak ten ze słowniczkiem, to formuła powinna moim zdaniem pozostać nie zmieniona. Jeśli mogę wyrazić swoje życzenie to, prosiłabym o więcej powtórek(mogą być nocką ...tak, po znajomości) Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie tych, którzy ciężko pracują, żebyśmy mieli frajdę :) Buziaki dla Admina, Oli i pozostałych :*))

mereszka

postów: 272

18.10.2006 21:40

Mendlu Drogi,

Jak to dobrze, że każdy może mieć swoje zdanie i żyć spokojnie... przynajmniej na forum kuchnia.tv <lol>

A co do "elit" - to w poście Gayty miały one negatywne zabarwienie, przynajmniej ja to tak odczułam.'

Pozdrawiam nie mniej elitarnie,
M.

mereszka

postów: 272

18.10.2006 21:37

Hmmm... słowniczek faktycznie może się sprawdzić. Dobra myśl. Przy okazji dobrze stworzyć kalkulator miar, wag i temperatur - taki on-line przelicznik.

Ola_D

postów: 308

18.10.2006 16:57

Mamy zamiar stworzyć coś rodzaju słowniczka, gdzie chcemy umieszczać tego typu "ciekawostki", objaśnienia terminów czy produktów pojawiających się w programach, a jeszcze niedostępnych, bądź nieznanych u nas.
I bardzo nam pomożecie zgłaszając tego typu terminy warte objaśnienia.
Ponadto na stronie mają wkrótce pojawić się przeliczniki miar i objętości, np. cup, pint, etc., czyli na przykład miarki, których używa Anna Olson w NA SŁODKO.

Jak wspominał admin - chcemy, żeby strona była integralną częścią kanału Kuchnia.tv i żeby w jak największym stopniu spełniała Wasze potrzeby - przykładem niech będą przepisy, które zaczynamy zamieszczać w odpowiedzi na Wasze prośby.
Dlatego własnie zbieramy Wasze głosy i opinie na temat tej strony, żeby modyfikować ją zgodnie z oczekiwaniami większości forumowiczów.

Pozdrawiam serdecznie,
Ola

hmmm

postów: 103

18.10.2006 16:03

Olu, może dodajcie do działu przepisów proporcje na self raising flower, ponieważ faktycznie pojawia się ona w wielu przepisach. Każdy będzie mógł przygotować ją sobie i mieć pod ręką :-)

Ola_D

postów: 308

18.10.2006 15:12

Jeśli chodzi o dostosowanie programów do polskich realiów, to zapewniam, że w miarę możliwości staramy się to robić, nie możemy jednak zmieniać treści programu, również ze względu na prawa autorskie, więc jeśli prowadzący używa "mąki z proszkiem do pieczenia", to w miarę możliwości staramy się to wyjaśnić. Nie zawsze jest na to czas w programie, choć czasem tak, jak choćby w przypadku niefortunnego ominięcia komentarza w "Sposobie na przyjęcie" dotyczącego użycia oleju zamiast oliwy.

Natomiast polskie realia były jak najbardziej brane pod uwagę podczas wyboru programów do kanału. Między innymi dlatego większość programów pochodzi z Wielkiej Brytanii i USA, a nie na przykład z Francji, ponieważ świadomość kulinarna Polaków jest mimo wszystko bliższa świadomości mieszkańców Wysp, niż Francji...:).
Oczywiście Brytyjczycy wciąż jeszcze mają lepiej zaopatrzone sklepy niż my, ale i to się zmienia. Zaledwie kilka lat temu kupno np. suszonych pomidorów, brązowego cukru, czy choćby kłącza imbiru było prawie niemożliwe, teraz można je dostać w każdym niemal sklepie, w dodatku w coraz przystępniejszych cenach.
Więc niewykluczone, że i wspomniana mąka pojawi się wkrótce powszechnie w polskich sklepach, chociaż osobiście wcale nie uważam tego za dobry wynalazek - proszek do pieczenia nie jest akurat moim ulubionym produktem - ani smaczny, ani zdrowy... Ale to już prywatna dygresja:).

Pozdrawiam,
Ola

mendel

postów: 29

18.10.2006 10:30

Witam!

mereszka napisała:
> w dobie internetu spokojnie
> można poszukać wszelkich
> informacji na dowolny temat
> w dowolnym czasie...
> i takie poszukiwanie IMHO jest bardziej
> twórcze niż podanie kawy na ławę.

Jako specjalisty od piaru, to bym Cię nie zatrudnił. :-)

Telewizja (a kanał kuchnia.tv jest telewizją) jest właśnie od tego, aby podawać kawę na ławę. Odsyłanie do słownika na Onecie i nakazanie ludziom samemu poszukiwać szczegółów w sieci jest podejściem całkowicie antykonsumenckim. W dodatku skąd taki biedny człowiek ma wiedzieć czego ma szukać, skoro - na skutek błędu w tłumaczeniu - po prostu mu nie wychodzi danie? Ma nagrywać program na wideo i samodzielnie tłumaczyć korzystając ze słownika na Onecie?

Mereszko! Szanuję Twoje zdanie o potrzebie większej samodzielności odbiorców, niemniej jednak chyba lekko przesadzasz. To tylko telewizja - ze wszystkimi jej wadami i zaletami. Ludziom naprawdę samodzielnym - nie jest do niczego potrzebna. Sami sobie znajdą przepis...

W dodatku nie bierzesz pod uwagę faktu, że w Polsce telewizja ma znacznie większy zasięg niż internet i nie dla wszystkich odbiorców słowa takie jak Google czy Onet znaczą cokolwiek.

> nie wyskauj tutaj z "elitami", bo to krzywdzące...

Ale się porobiło...
To już w Polsce bycie elitą jest krzywdzące?

Mnie tam to słowo nie krzywdzi. :-)
Zwłaszcza, że na tej stronie można znaleźć nastepujące zdanie:
"Kuchnia.tv to propozycja dla widzów poszukujących nowych smaków, dla których jedzenie jest przyjemnością, a gotowanie sztuką i rozrywką."
Czyli ewidentnie kanał dla elity. Kuchennej elity... :-)))

Elitarnie pozdrawiam,
Łukasz :-)

mereszka

postów: 272

17.10.2006 19:06

Aha, i jeszcze jedno - ten przepis podany wyżej - nie jest trudny, 3 składniki - wystarczy slownik na onet.pl lub inny dostępny on-line i trochę chęci. Kochani nie wychodźmy zawsze z pozycji roszczeniowej.

mereszka

postów: 272

17.10.2006 19:03

Nie, nie sądzę Gayto - w dobie internetu spokojnie można poszukać wszelkich informacji na dowolny temat w dowolnym czasie... i takie poszukiwanie IMHO jest bardziej twórcze niż podanie kawy na ławę. Wystarczy wpisać w google "self raising flour przepis" i jakoś sobie człowiek poradzi. I proszę nie wyskauj tutaj z "elitami", bo to krzywdzące... nie sądzisz?

Tak BTW znalazłam ciekawy artykuł o tłumaczeniach kulinarnych, ale tu nie można linkować, więc nie podrzucę. I ten artykulik również znalazłam googlując cierpliwie w polskim języku.

Życzę owocnych poszukiwań.

Gayta

postów: 1

17.10.2006 13:48

Zgadzam się z Mendlem. O mące z dodatkiem proszku słyszę po raz pierwszy i gwarantuję, że większość zwykłych gospodyń domowych również.

Mereszko, dzięki za przepis, ale czy nie sądzisz, że ludziom nie znającym angielskiego on jest trochę psu na budę?

Chyba nie ma to być kanał dla elit, które orientują się w subtelnych różnicach między produktami naszymi a obcymi. Troszkę zrozumienia dla tych, którzy mają o obcych kulturach niewielkie pojęcie, z racji wieku na przykład.

mendel

postów: 29

13.10.2006 15:42

Witam!

mareszka napisała:
> czy uważasz, że inne programy
> i filmy - tzn. ich tłumaczenia
> - powinny być dostosowywane
> do polskich realiów?

Tak! :-)

I często są - popatrz np. na geniealne tłumaczenie Shreka z całkowice polskimi nawiązaniami (vide: "pożycie intymne" osła-Stuhra).

Programy kuchenne - wybacz, że się powtórzę - są programami specjalistycznymi. Tym ważniejsze jest dobre i kompetentne tłumaczenie. To co w Bondzie uchodzi płazem - tutaj może byc przyczyną błędów co mniej zaawansowanych telewidzów.

Po prostu jest to robota bardziej wymagająca - podobnie jak w w kanałach Discovery, gdzie elementarne błędy w tłumaczeniu czasami zupełnie mnie dobijają (przykład: tłumaczenie w programach astronomicznych angielskiego "bilion" jako polski "bilion", gdy tymczasem jest to polski "miliard" - czyli trzy rzędy wielkości różnicy). Programy kulinarne ewidentnie powinny tłumaczyć osoby, które się na tym choć troche znają. I każde ustepstwo (lub oszczędność) w tej kwestii znacząco obniża poziom kanału.

Pozdrawiam,
Łukasz

mereszka

postów: 272

13.10.2006 09:55

Ale Łukaszu Drogi...
...to czy uważasz, że inne programy i filmy - tzn. ich tłumaczenia - powinny być dostosowywane do polskich realiów? Taki James Bond np. - głos z offu - to jest samochód agenta 007, tak proszę państwa to jest samochód, choć w Polsce takich nie produkują... <lol> Daj widzom szansę. Czasem samemu dobrze czegoś poszukać i dzięki temu dowiedzieć się więcej.
Również pozdrawiam,
M.

mendel

postów: 29

12.10.2006 23:45

Czołem!

mereszka napisała:
> ...jeśli chodzi o kwestię mąki
> to uważam, że nie masz racji...

Mereszko Droga! To był tylko przykład na:
- niedostosowanie obcych programów do naszych realiów,
- złą jakość tłumaczenia.

Pozdrawiam,
Łukasz

mereszka

postów: 272

12.10.2006 00:02

I jeszcze o selfrisingu (może się komuś przyda) - bywa dostępny w sklepach Tesco, no i można go samemu zrobić, np:

How To Make Self-Rising Flour
From Carroll Pellegrinelli,
Your Guide to Desserts / Baking.
Why buy self-rising flour when you can make your own?
Difficulty: Easy
Time Required: 15 minutes
Here's How:

1. In a large mixing bowl, measure 6 cups of flour.
2. Add 3 tablespoons baking powder.
3. Add 1 tablespoon salt.
4. Either sift together or mix with a wire whisk until well combined.
5. Can be stored in airtight container for months.

Tips:

1. Measure self-rising flour like regular flour.
2. Keep all dry goods in airtight containers to avoid moisture and infestation.

mereszka

postów: 272

11.10.2006 23:54

Drogi Mendlu - wydaje mi się, że trochę przesadzasz... z większością Twoich postulatów się zgadzam. Ale jeśli chodzi o kwestię mąki to uważam, że nie masz racji... ktora IMHO leży w tym wypadku po stronie Klary. Natomiast tu na stronie mogłby się znaleść odnośniki na temat, co czym można zastąpić, jeśli ktoś np. użyje mąki z dodatkiem proszku do pieczenia - jak taką mąkę samemu zrobić - jakie są proporcje. Ten temat jest mi szczególnie bliski od czasu kiedy stałam się posiadaczką książki "Wielkiek Kuchnia Amerykańska" (którą BTW polecam :-)).

mendel

postów: 29

05.10.2006 10:02

Czołem!

makadamia napisała:
> mąka z proszkiem do pieczenia,
> mąka chlebowa i kilka innych
> jest dostępna w dobrych sklepach

Ależ ja jej nie szukam. :-)
Wykazywałem tylko potrzebę dostosowywania nadawanych audycji do polskich realiów.

> co do kuchni polskiej... hmm
> myślę, że jeden program wystarczy,

Nie wystarczy.
Nie chodzi tu wyłącznie o kuchnię polską. Niechaj sobię będzie to nawet kuchnia tajska, ale program niech będzie polski. Wtedy bowiem prowadzący dostosuje go do naszej specyiki, powie czym zastąpić składniki nieosiągalne w naszym kraju itd. A jeżeli już programy zagraniczne - to niech tłumaczone będą porządnie i twórczo.

Gotowanie to nie polityka. Tutaj ważny jest każdy szczegół. :-)

Pozdrawiam,
Łukasz

makadamia

postów: 33

04.10.2006 17:13

mendel...mąka z proszkiem do pieczenia, mąka chlebowa i kilka innych jest dostępna w dobrych sklepach, co do kuchni polskiej...hmm myślę, że jeden program wystarczy, bowiem coraz częściej korzystamy z innych propozycji,

isaacs

postów: 1

04.10.2006 15:54

a ja się pytam, co mam zrobić, skoro z pracy wracam najwcześniej o 18.00 i nie mam szans na obejrzenie np. Carluccia...

mendel

postów: 29

03.10.2006 14:57

Czołem!

Spróbuję cytowania. Ciekawe, czy się nie rozjedzie, a jeśli tak to jak bardzo. :-)

Admin napisał:
> Drodzy Forumowicze,
> przepisy z naszych programów sukcesywnie
> będą umieszczane na stronie.

Super! Jednak ktoś nas czyta. :-)
Ma nadzieję, że na "Parze w kuchni" nie poprzestaniecie.

klara napisała:
> mendel, a po co tłumacz miałby wyjaśniac,
> ze Bill ma w sklepie koło siebie raczej mąkę
> z proszkiem, tzw. self-raising?

Po to, by zdziwionych polskich telewidzów także czegoś nauczyć, a nie tylko ekranizować książkę kucharską. Następnym razem Bill powie "mąką" (bez przymiotnika "zwykła") i wszyscy będziemy w kłopocie o jaką chodzi.

Niemniej jednak to był tylko przykład na to, że zachodnie programy nie są dostosowane ani sposobem realizacji, ani treścią do naszych realiów. I dlatego warto wprowadzać polskie pomysły... :-)

Pozdrawiam,
Łukasz

klara

postów: 7

03.10.2006 14:28

mendel, a po co tłumacz miałby wyjaśniac, ze Bill ma w sklepie koło siebie raczej mąkę z proszkiem, tzw. self-raising? co to wniesie. jak jest powiedziane, że to zwykła mąka, to ja wiem o co chodzi i to chyba wystarczy?

03.10.2006 13:30

 

Drodzy Forumowicze,
przepisy z naszych programów sukcesywnie będą umieszczane na stronie.
Natomiast jeżeli chodzi o polskie produkcje to już w niedzielę, 8 pażdziernika zapraszamy na 1 odcinek serii "Para w kuchni". W programie pojawią się ciekawe, międzynarodowe przepisy dostosowane do polskich realiów. "Para w kuchni" będzie mówić o nowoczesnej kuchni polskiej, kosmopolitycznej i nie unikającej wpływów.
Zapraszamy!

mendel

postów: 29

03.10.2006 12:05

Witam!

No i po dwóch dniach porcja kolejnych uwag. :-)

1) Ewidentnie potrzebny jest "ktoś z obsługi", kto by zaglądał na to forum i odpowiadał na pytania i wysłuchiwał życzliwych sugestii. :-)

2) Wszystkie przepisy z programów, zaraz po ich pierwszej emisji, powinny lądować na tej stronie. Generalnie jest to koszt po stronie właściciela stacji, gdyż oznacza zapewne dodatkowy etat - jednak nawet z tych nielicznych głosów na Forum widać, że potrzeba taka istnieje.

Cieszę się, że spora część z piszących podziela moje zdanie o konieczności pojawienia się polskich programów. Wczoraj na przykład, w kuchni Billa padł tekst niezrozumiały dla polskich telewidzów: "Ja zawsze używam zwykłej mąki i dodaję troche proszku do pieczenia." No, to przecież jak każdy - pomyślicie sobie. Otóż nie każdy - na zachodzie normalnym jest używanie specjalnej mąki już z "ulepszaczami" do pieczenia. Do tego stopnia, że gdzieniegdzie łatwiej to świństwo kupić niż zwykłą mąkę. Ale skąd ma o tym wiedzieć Kowalski znad Wisły? Tłumacz też się nie wysilił aby to wyjaśnić.

Pozostaje nam zatem czekać cierpliwie na rodzimych twórców...

Pozdrawiam,
Łukasz Aranowski