Widelcem po mapie

ostatnio na forum >>

Termometr gastronoiczny >

Taki do sprawdzania temp. potraw, zwykle mięs poddawanych obróbce termicznej (zwykle pieczenie)....

kipson, 18.08.2017 | czytaj dalej


Jakie garnki na lata? >

Ja polecam niemieckie garnki ELO. Odkryłam je jak przyjechałam do męża na...

Kami30, 18.08.2017 | czytaj dalej


Śledź pod futrem >

Jak to taki przepis "na bogato", dorzuciłabym tu jeszcze coś chrupiącego, na...

NickyBalboa, 17.08.2017 | czytaj dalej

w sumie tematów: 1946, wpisów: 29726
najnowszy wpis: 18.08.2017 12:28

Mamy 26979 zarejestrowanych użytkowników.

Jeśli chcesz się wypowiedzieć na naszym forum zarejestruj się w serwisie.

Posiej i zbierz

FORUM kuchnia+ Jak pielęgnować kupną bazylię w doniczce??

jasiek7

postów: 1

23.11.2014 15:31

Witam moim zdaniem najlepiej jest samemu hodować zioła i inne rośliny Wtedy mamy metodami ekologicznymi
Wtedy mamy pewność, że jemy tylko to co jest zdrowe.

myszsza

postów: 251

22.11.2014 12:16

Czarnuszko, nie obsycha, bo ziemia "zasysa" wodę.

Czarnuszka

postów: 14

22.11.2014 00:02

Myszsza, jak sprawdzasz czy na dnie jest woda? Bo jeśli ceramiczny pojemnik jest większy niż ten usunięty plastikowy, to czy ziemia na powierzchni obwodowej nie obsycha?

domowasfera

postów: 1

19.11.2014 22:59

Zapraszamy do sklepu domowasfera.pl
Posiadamy w ofercie ozdoby do wnętrz jak i dodatki do ogrodu.

Ela LISA

postów: 1956

05.06.2013 11:53

Dziekuje za te informacje. Chetnie przetestuje na swiezo zakupionym krzaczku.

myszsza

postów: 251

04.06.2013 18:59

Kupioną w hipermarkecie bazylię wyjmuję z plastkiowej doniczki i wstawiam do ceramicznego pojemnika bez dziurki. Dbam, by cały czas było na dnie trochę wody. Bazylia do ostatniego zjedzonego listka jest jędrna i czasem nawet zakwita. Jak jedna jest w połowie zjedzona, kupuję drugą. I tak od lat.

Ela LISA

postów: 1956

04.06.2013 12:02

Raz jeden, udalo mi sie utrzymac, kupiona bazylie przez pare miesiecy.Kupilam wielki, piekny krzak bazylii, na bazarku, na Kondratowicza.Kazde inne krzaczki, blyskawicznie gnily i usychaly,pomimo troskliwej pielegnacji.To dzewko,wytrzymalo pare miesiecy. Jedyne co sie spawdza , to ziola, ktore sami wyhodujemy na balkonie, a na jesien i zime , przeniesiemy do mieszkania.

malwina

postów: 7

06.05.2010 19:22

U mnie się słabo trzyma, podlewam, podlewam ale i tak mi wiotczeje. Chyba mój kuchenny parapet nie nadaje się dla niej.

lamcia

postów: 65

23.02.2010 18:33

Ja tez kocham sadzenie. W ubieglym roku mialam pelen taras wlasnych upraw. Ale niestety wyjechalam na urlop...i bylo po mojej uprawie. Choc przezornie, co bylo do wyskubania, to wyskubalam przed wyjazdem. Pomrozilam, z bazylii zrobilam pesto, wiec nie bylo tak zal.
W tym roku znowu sadze:-)

hania-kasia

postów: 82

20.07.2009 23:07

Nigdy nie miałam problemu z kupną bazylią - trzeba ją po prostu często podlewać, aby nie miała sucho i to cały sekret. Nawet jak trochę mi podwiędnie, to zawsze udaje mi się ją uratować natychmiastowym podlaniem. Trzymam ją zazwyczaj na parapecie w kuchni, ale gdy jest ostre słońce, zestawiam nieco dalej od okna, bo podczas upału szybciej więdnie.

KATARZYNKA

postów: 760

02.07.2009 13:16

Trzymam Cię za słowo. :-)

Martusia K

postów: 10

02.07.2009 13:07

witam, czytam o waszych uprawach i chyba też muszę spróbować,
już kiedyś nawet coś posiałam ale mój piesek się nudził gdy siedział sam w domu, więc postanowił się rozerwać i wygrzebał ziemię z mojej uprawy:( wtedy cały mój zapał do hodowli wyparował:)
dam znać jak mi idzie

Ela LISA

postów: 1956

01.07.2009 19:01

Bazylia lepiej rosnie po podskubaniu,sprawdzilam.Nie chce rosnac,czlowiek czeka i nic. Urwiesz pare lisci, po tygodniu,gaszcz.

minutka

postów: 1250

01.07.2009 16:55

Proszę bardzo i polecam się na przyszłość :-) Uprawa swoich roślin to sama przyjemność!

olineks

postów: 11

01.07.2009 16:37

ha! JA TAK MIAŁAM :P Jak listki bazylii już wystarczająco urosły, to robiłam wszystko, żeby ich tylko nie zrywać i nie używać w ogóle bazylii do potraw :) Mam nadzieję, że to nie jest choroba psychiczna :PP ....no ale koniec końców - teraz ZAJADAM się bazylią - SWOJĄ :D

ps. jak zwykle wielkie dzięki za porady Minutko :)

minutka

postów: 1250

01.07.2009 15:50

Kasiu, rozumiem. Ja mam ziół i warzyw w takich ilościach, że żalu nie odczuwam w ogóle, choć przyznaję, że zimą "oszczędzam" bazylię z parapetu ;-)

KATARZYNKA

postów: 760

01.07.2009 14:56

A mnie jednak żal tak od razu się na nie rzucać, gdy są jeszcze takie "młodziutkie i malutkie". Na szczęście z czasem, gdy podrosną, to mi przechodzi. :-)

minutka

postów: 1250

01.07.2009 12:17

Ja zjadam swoje roślinki bez skrupułów. W końcu sieję je po to, by je zjeść.
A szałwia bez uszczykiwania rzeczywiście szybko marnieje. I duuuuużo wody dla niej - tegoroczna pogoda jest dla niej zbawienna.

jacek1f

postów: 2296

01.07.2009 11:30

Raczej tak nie mam. Zrywam i zjada, by uratowac roslinki:-))
Tak jak z szałwia teraz....

KATARZYNKA

postów: 760

01.07.2009 11:26

Gratulacje!
No i witamy w gronie "ogrodników hodujących z nasionek". :-D
Swoją drogą jak coś mi wyrośnie, to później dosłownie, aż żal mi to zerwać i zjeść. Czy ktoś z Was też tak ma?

minutka

postów: 1250

30.06.2009 21:01

Brawo!!! :-) Poczekaj trochę i zobaczysz, jak szybko skoczy i nawet się nie zorientujesz, kiedy zacznie puszczać pąki kwiatowe. Wtedy lepiej ją przytnij - wystarczy na dłużej i będzie się bardziej rozkrzewiać.

olineks

postów: 11

30.06.2009 20:57

po dłuuuugiej nieobecności, pragnę ogłosić, iż moją własną MINI UPRAWĘ bazylii (w doniczce z Ikei za 1,5!! :P) - mogę udać za udaną :D (choć długo trwało zanim wreszcie kupiłam nasiona)
Co prawda, jak tak czytam komentarze na forum o tym, że bazylia rośnie "jak szalona", to muszę przyznać, że z moją tak nie było... w zasadzie mogłabym nawet powiedzieć, że bardzo wolno się rozwijała... ale to może kwestia nasion, czy tam nie wiem czego..... No w każdym razie - nareszcie cieszę się swoją bazylią i nie muszę już denerwować się na tą z hipermarketu, co więdnie za 2 dni :D

alex1616

postów: 27

27.03.2009 14:15

ja sadze bazylie o kazdej porze roku na parapecie, zima oczywiscie w domu, a latem na parapecie balkonu. Uwazam, ze nie wymaga specjalnych warunkow. Sadze i nawadniam codziennie albo co dwa dni w zaleznosci od stanu gleby, no i oczywiscie trzymam na naslonecznionym miejscu.

sedov

postów: 3

23.01.2009 20:39

rewelacja! od dawna myślałam o wyhodowaniu świeżej bazylii, miałam ten sam problem co olineks :) pozdrawiam Wszystkich i napewno skorzystam z Waszych cennych rad :)

olineks

postów: 11

31.12.2008 00:09

Minutko - niestety moja bazylia się jeszcze nie miewa :P Zasadzę ją dopiero po Nowym Roku :P Tak jakoś czasu nie było... hehe :) Ale dzięki za kolejne porady :) będę pisać jak zacznę wreszcie mą uprawę :PP

minutka

postów: 1250

25.12.2008 20:18

olineks, jak się miewa Twoja bazylia? Tak się zastanawiam, czy wzeszła, bo z tego co pamiętam moja miała problem z kiełkowaniem w okolicach grudnia - lubi dłuższy dzień i więcej światła podczas kiełkowania.
Teraz powinno byc w miarę ok, choc lepiej posiac po nowym roku, bo wtedy dzień jest już zdecydowanie dłuższy niż noc. Doradzam też jej wysiew między nowiem (1-2 dni po) i pełnią.

post edytowany 1 raz, ostatnio 25.12.2008 20:20

minutka

postów: 1250

09.12.2008 09:29

Szalek Petriego używam wyłącznie w pracy;-) Gdybym używała ich również w domu, to byłoby przegięcie.
Na doniczkach osadzam ponacinane korki po winie, a na nich kładę szybki z resztek szyb okiennych. Czasami, gdy doniczka jest szersza od płytki, płytkę kładę bezpośrednio na doniczce - na wymianę automatycznie zostają przerwy między doniczką a szybką.

MarcinO

postów: 415

08.12.2008 13:58

jakie szklane płytki stosujesz? coś na kształt szalek Petriego? jeśli tak, to jak zapewniasz dostęp powietrza do ziół?:)

minutka

postów: 1250

03.12.2008 14:16

Jeszcze coś mi się przypomniało...
Marcin pisał o zawinięciu folią - to jest super patent na przykrywanie doniczek! Zamiast folii stosuję szklane płytki - pozwalają zachować wilgoć, ale nie ograniczają dostępu powietrza, co wydaje mi się istotne.
Miło połechtałaś moją próżność pisząc, że udzielamy fachowych porad. Skoro tak, to polecam się na przyszłość. Pozdrawiam

olineks

postów: 11

03.12.2008 13:20

Zaczynając temat sadzenia bazylii nie spodziewałam się, że otrzymam tyle fachowych porad :D Bardzo Wam dziękuję :) i jak już wspomniałam - będę pisać jeśli moja hodowla się powiedzie :))

minutka

postów: 1250

02.12.2008 15:35

Mam podobne doświadczenia jak Marcin. Kupuję nasiona różnych odmian bazylii (zazwyczaj w OBI, bo są prawie przez cały rok). Nasiona zawsze na początku wysiewam do doniczki - bez względu na to, czy rośliny są przeznaczone na parapet czy do ogródka. Nasiona tylko dociskam do ziemi, nigdy nie przykrywam ziemią. Początkowo "podlewam" je zraszaczem lub wstawiam doniczkę do większego naczynia z wodą i czekam aż ziemia nasiąknie.
Jeśli uznaję, że są posiane zbyt gęsto, przerywam i zostawiam tylko mocne roślinki. Nie radzę ich trzymać w pełnym słońcu, przyda im się słabiutki cień od innych roślin - za dużo ostrego światła słonecznego i wysokich temperatur może spowodować pojawienie się rdzy na liściach. Jeśli wybierasz słoneczne miejsce, zadbaj o to, by było przewiewne i wtedy nie będzie problemu.

O, widzę, że gdy tworzyłam ten elaborat, Ty zdążyłaś się już wpisać...

olineks

postów: 11

02.12.2008 15:03

Wielkie dzięki za całą instrukcję sadzenia :) Pędzę do OBI! A jeśli moja mini hodowla się uda - na pewno napiszę :) serdecznie pozdrawiam :)

MarcinO

postów: 415

01.12.2008 21:30

jeśli chodzi o hodowlę bazylii na parapecie, to ja hodowałem zwykłą odmianę i Siam Queen. Brałem po prostu nasionka, wpychałem je do do doniczki z uniwersalną ziemią na głębokość 0,5-1cm, spryskiwałem wodą i odstawiałem na parapet szczelnie owijając doniczkę folią(żeby zwiększyć wilgotność). Co kilka dni podlewałem, a jak już nasionka ładnie wykiełkowały przesadzałem do docelowej doniczki i już normalnie, bez folii podlewałem i czekałem aż urośnie:) robiłem już to kilkakrotnie i zawsze działało. Jeśli chcesz zaś hodować bazylię na zewnątrz, to wysiewa się ją do ziemi w kwietniu o ile mnie pamięć nie myli, ale to najlepiej sprawdzić na opakowaniu z nasionami. Na każdym znajduję się dokładna instrukcja i nikt nie powinien mieć problemu z hodowlą. Nasionka kupisz w każdym większym sklepie ogrodniczym (np. OBI itp.). Musisz jeszcze pamiętać, że bazylia potrzebuje sporo słońca. I gotowe. Powodzenia, pochwal się rezultatami jak już uda się coś ładnego wyhodować. Pozdrawiam

olineks

postów: 11

01.12.2008 00:07

Kurczę, tylko że kupowałam już bazylię w kilku sklepach - fakt, że tylko z 2-dwóch firm :) Jeżeli mogę prosić o przepis na własną uprawę - to proszę ;) pozdrawiam serdecznie :) (ps. a właśnie od kilkunastu dni staram się kupić nasiona bazylii!! :))

minutka

postów: 1250

27.11.2008 12:33

Przeżywałam to samo kilka lat temu. Też próbowałam ze zmianą ziemi, doniczki, nawet nawoziłam (o zgrozo!) - nie pomogło. Postanowiłam kupić bazylię w innych sklepach i się udało. Doszłam do wniosku, że w moim sklepie sprzedawano jakieś trefne. Potem w tym sklepie obok dotychczasowych pojawiły się bazylie w doniczkach z innej firmy i zaczęłam kupować właśnie te.
Doszłam do wniosku, że problem nie leżał we mnie czy moim mieszkaniu, a w firmie, którą do tej pory omijam szerokim łukiem.
Proponuję zatem zbadać sprawę i kupić bazylię gdzie indziej i innej firmy. Swoją drogą pomyśl o założeniu własnej uprawy - jest stosunkowo łatwa, no i masz tę satysfakcję, że to Twoje dzieło. Pozdrawiam i powodzenia!

olineks

postów: 11

25.11.2008 22:59

Witam :) Uwielbiam świeżą bazylię i dlatego kupuję ją bardzo często. Wszyscy na pewno wiedzą o jaką doniczkową - "supermarketową" bazylię mi chodzi. Niestety trzyma się ona zaledwie kilka dni, następnie więdnie i jest nie do uratowania. Próbowałam ją nawet przesadzać w inną ziemię - nic nie pomogło. Jeżeli ktoś wie, w jaki sposób utrzymać bazylię w doniczce bardzo proszę o wpisy :) pozdrawiam :)