Widelcem po mapie

ostatnio na forum >>

Termometr gastronoiczny >

Taki do sprawdzania temp. potraw, zwykle mięs poddawanych obróbce termicznej (zwykle pieczenie)....

kipson, 18.08.2017 | czytaj dalej


Jakie garnki na lata? >

Ja polecam niemieckie garnki ELO. Odkryłam je jak przyjechałam do męża na...

Kami30, 18.08.2017 | czytaj dalej


Śledź pod futrem >

Jak to taki przepis "na bogato", dorzuciłabym tu jeszcze coś chrupiącego, na...

NickyBalboa, 17.08.2017 | czytaj dalej

w sumie tematów: 1946, wpisów: 29726
najnowszy wpis: 18.08.2017 12:28

Mamy 26976 zarejestrowanych użytkowników.

Jeśli chcesz się wypowiedzieć na naszym forum zarejestruj się w serwisie.

Programy kuchni+

FORUM kuchnia+ Gwiazdki Michelina: obsesja doskonałości

więcej >>

kegein

postów: 3

14.09.2011 20:02

Jak najbardziej można zrezygnować z gwiazdek michelina. Po prostu pisze się do wydawnictwa że restauracja nie życzy sobie być oceniania i tym samym znika ona z przewodnika wydanego w następnym roku. Marco Pierre White z tego co wiem nie jest pierwszym ani jedynym kucharzem który odmówił przyjęcia inspektorów a tym samym oceny.

czushka

postów: 33

14.09.2011 10:09

Pisząc "order z kartofla" nie miałam na myśli obniżenia rangi tego wyróżnienia
tylko zaznaczenie jego abstrakcyjności. Nie jest to medal który nosi się na piersi i
można zdjąć kiedy się chce, tylko wyróżnienie które według mnie jednak obarcza wyróżnionego pewną odpowiedzialnością.

ursi5

postów: 219

13.09.2011 12:26

Myślę jednak, że ranga gwiazdek Michelina jest wyższa i nobilitująca dla kucharzy i w żadnym razie nie jest to order z kartofla. Wielu kucharzy lata całe pracują na to, aby zdobyć gwiazdkę i jeśli można użyć takiego porównania, to trochę jest tak jak z hierarchią w wojsku.

czushka

postów: 33

13.09.2011 08:15

Nie bardzo wiem w jaki sposób można zrezygnować z gwiazdek. Wydaje mi się, że
jest to po prostu "order z kartofla" który informuje potencjalnego klienta, że ten kucharz jast twórczy, zdolny i utalentowany. Z tej perspektywy trudno sobie wyobrazić
takiego Pana, zachwalającego regionalne brytyjskie produkty w reklamie kostek.
No chyba że uznamy, że te kostki też są regionalne i najwyższej jakości.
Ja w każdym razie w przeciwieństwie do pana Marco bez problemu sobie radzę
bez nich w kuchni:) Właściwie jak go zobaczyłam to mi szczęka opadła
do samej podłogi no ale w sumie może facet nie ma co do garnka włożyć ;)

kegein

postów: 3

12.09.2011 14:14

ragique napisał 09.09.2011 22:49:
Ale czy na pewno posiadacz *** musi reklamować kostki rosołowe? o co tu chodzi? kasy zabrakło? jestem bardzo zdziwiony (żeby nie powiedzieć "zszokowany") dla niezorientowanych - reklama w TV... słabo mi...
Marco Pierre White zrezygnował z gwiazdek michelina w 1999 roku więc nie można o nim już mówić 'Posiadacz *** gwiazdek' i z tej perspektywy oceniać jego udział w reklamie.

ursi5 napisała 21.02.2011 15:58:
Ktoś na forum napisał kiedyś, że kontrolerom z Michelina nie chce się przyjeżdżać do Polski traktując ją jako zaścianek. A jednak film udowadnia, że jeżdżą po całym świecie, ale czy rzeczywiście żadna z naszych restauracji i polskich kucharzy nie zasługują na choćby jedną gwiazdkę lub makaronik, jak mówią podobno Francuzi?
Inspektorzy w Polsce odwiedzają tylko dwa miasta: Kraków i Warszawę. Zapewne jeszcze długo tak będzie ponieważ inne miasta są mało znaczące na mapie europy. A dlaczego nie mamy * w Polsce ? To jest zdecydowanie bardziej zawiły problem niż może się wydawać. Wpływ na przyznanie gwiazdek oprócz samego szefa kuchni ma cały zespół ludzi a co za tym idzie, jest dużo 'miejsc' na których można stracić w oczach inspektorów.

ursi5

postów: 219

12.09.2011 12:38

No właśnie, wszechogarniająca siła pieniądza. Dla mnie jednak stał się mniej wiarygodny i dla innych miłośników zdrowego gotowania chyba również.

rebelia

postów: 14

11.09.2011 17:26

ragique napisał 09.09.2011 22:49:
Ale czy na pewno posiadacz *** musi reklamować kostki rosołowe? o co tu chodzi? kasy zabrakło? jestem bardzo zdziwiony (żeby nie powiedzieć "zszokowany") dla niezorientowanych - reklama w TV... słabo mi...
ja też byłam baaardzo zdziwiona widząc Marco taplającego się w kostkach. ale od zawsze czułam do niego jakąś taką niechęć... :P

ragique

postów: 26

09.09.2011 22:51

ursi5 napisała 21.02.2011 15:58:
Ktoś na forum napisał kiedyś, że kontrolerom z Michelina nie chce się przyjeżdżać do Polski traktując ją jako zaścianek. A jednak film udowadnia, że jeżdżą po całym świecie, ale czy rzeczywiście żadna z naszych restauracji i polskich kucharzy nie zasługują na choćby jedną gwiazdkę lub makaronik, jak mówią podobno Francuzi?
są knajpy rekomendowane więc widocznie nikt na * nie zasłużył

ragique

postów: 26

09.09.2011 22:49

Ale czy na pewno posiadacz *** musi reklamować kostki rosołowe? o co tu chodzi? kasy zabrakło? jestem bardzo zdziwiony (żeby nie powiedzieć "zszokowany") dla niezorientowanych - reklama w TV... słabo mi...

kamil

postów: 283

21.02.2011 16:56

ursi5 napisała 21.02.2011 15:58:
Ktoś na forum napisał kiedyś, że kontrolerom z Michelina nie chce się przyjeżdżać do Polski traktując ją jako zaścianek. A jednak film udowadnia, że jeżdżą po całym świecie, ale czy rzeczywiście żadna z naszych restauracji i polskich kucharzy nie zasługują na choćby jedną gwiazdkę lub makaronik, jak mówią podobno Francuzi?
a co się dziwisz, że to zaścianek, skoro w Polsce nie ma lepszych marek odzieżowych? Więc traktują nas jak zaścianek, bo takim jednak jesteśmy.

ursi5

postów: 219

21.02.2011 15:58

Ktoś na forum napisał kiedyś, że kontrolerom z Michelina nie chce się przyjeżdżać do Polski traktując ją jako zaścianek. A jednak film udowadnia, że jeżdżą po całym świecie, ale czy rzeczywiście żadna z naszych restauracji i polskich kucharzy nie zasługują na choćby jedną gwiazdkę lub makaronik, jak mówią podobno Francuzi?