Widelcem po mapie

ostatnio na forum >>

Termometr gastronoiczny >

Taki do sprawdzania temp. potraw, zwykle mięs poddawanych obróbce termicznej (zwykle pieczenie)....

kipson, 18.08.2017 | czytaj dalej


Jakie garnki na lata? >

Ja polecam niemieckie garnki ELO. Odkryłam je jak przyjechałam do męża na...

Kami30, 18.08.2017 | czytaj dalej


Śledź pod futrem >

Jak to taki przepis "na bogato", dorzuciłabym tu jeszcze coś chrupiącego, na...

NickyBalboa, 17.08.2017 | czytaj dalej

w sumie tematów: 1946, wpisów: 29726
najnowszy wpis: 18.08.2017 12:28

Mamy 26978 zarejestrowanych użytkowników.

Jeśli chcesz się wypowiedzieć na naszym forum zarejestruj się w serwisie.

Produkty poszukiwane

FORUM kuchnia+ GOTOWY BULION RYBNY

Hestia Q-34

postów: 419

13.04.2011 15:27

Polecam jesli sa dostepne w Polsce fond,y wloskie firmy BONG - TOUCH of TASTE.
Sa w butelkach po 200ml i znajdziesz w smakach:
homar
dziczyzna z kurkami
kurczak
wolowy
cielecy
cielecy wloski
smazona szalotka
kurki
warzywa
rybny
skorupiaki
sa bez wzmacniaczy smaku.Na rynek weszly trzy nowe smaki do pure i jesli
dobrze pamietam so bez soli.Narazie to produkt dla reestauracji w duzych opakowaniach.Cena tutaj waha sie od 30-35 koron za butelke.

czushka

postów: 33

13.04.2011 12:36

Witam!
Literówka się w adresie wkradła. Na stronie www.hurtpol.pl można kupić co najwyżej kabinę prysznicową:D Niewątpliwie chodzi o stronę www.hurtopol.pl.
Pozdrawiam serdecznie

maryla musidłowska

postów: 2

21.02.2011 14:47

witam. Do programu Maryla al dente wzięłam bulion rybny w paście z firmy Imec Italian Special. W Warszawie bulin rybny w kostkach można kupić w sklepie węgierskim na ul. Zwycięzców, a przez internet Fond Rybny Knorra np. tu: www.hurtpol.pl
Pozdrawiam serdecznie.

kamil

postów: 283

20.02.2011 20:52

osid napisał 20.02.2011 19:57:
witam ponownie
przed chwilką znalazłem na stronie przepis na "makaron z krewetkami"
i lady przyrządzająca potrawę użyła bulionu rybnego w paście !!
ciekawi mnie czy kupiła go w Polsce ?!
widzieliście gdzieś może ??
Przypuszczam, że to bulion "dashi". Do kupienia w japńskich sklepach, pewnie w dobrych delikatesach z bogatym działem orientalnym też jest. Tylko spokojnie z nim, bo to jest bulion z konkretnego gatunku ryby i wodorostów. Więc nie nadaje się wszędzie tam, gdzie jest wymagany bulion rybny.

osid

postów: 53

20.02.2011 19:57

witam ponownie
przed chwilką znalazłem na stronie przepis na "makaron z krewetkami"
i lady przyrządzająca potrawę użyła bulionu rybnego w paście !!
ciekawi mnie czy kupiła go w Polsce ?!
widzieliście gdzieś może ??

kamil

postów: 283

18.02.2011 12:45

jacek1f napisał 18.02.2011 12:38:
a to Ci sie chwali, tak powinni wszyscy robic! Ja tez tak robie, ale jednak... zeby uzbierac materialu na 50 litrow:-))) to nie dam rady...
hehe, Jacku, a po kiego mi 50 litrów bulionu? :P Ja zawsze gotuje gar 5 litrów i też mrożę. Starcza na 2-4 dania.

jacek1f

postów: 2296

18.02.2011 12:38

a to Ci sie chwali, tak powinni wszyscy robic! Ja tez tak robie, ale jednak... zeby uzbierac materialu na 50 litrow:-))) to nie dam rady...

kamil

postów: 283

18.02.2011 10:36

jacek1f napisał 17.02.2011 21:20:
Kamilu - wchodziles na strone/ Nie.
To koncentrat - 37 zl, 200 ml ale 1 lyzka to 1 litr bulionu.
Wlasnie z homaraow, glow, pancery, ryb itd - nigdy sam nie bedziesz mial takiego - bo nie stac nas domowo na to.

to prawie 50 litrow!!!!! bulionu.
a to w porządku. Oparłem się o tamten post, a tam było, że bulion, a nie koncentrat. To oczywiście zmienia postać rzeczy.
A domowo ja taki bulion robię. Ja kupuję ryby wyłącznie w całości i sam filetuję. Wszystkie kręgosłupy, ogony i łby bez oczu :-) mrożę. Jak się nazbiera tego dużo + resztki od owoców morza, to gotuję bulion.

post edytowany 1 raz, ostatnio 18.02.2011 10:38

osid

postów: 53

17.02.2011 21:24

jacek1f
nie 200 ale 850ml słoiki mają !!! nie wiem gdzieś wyczytał że 1 łyżka = 1 litr bulionu
ale jeśli tak jest to jutro tam jadę :):):)

post edytowany 1 raz, ostatnio 18.02.2011 10:48

jacek1f

postów: 2296

17.02.2011 21:20

Kamilu - wchodziles na strone/ Nie.
To koncentrat - 37 zl, 200 ml ale 1 lyzka to 1 litr bulionu.
Wlasnie z homaraow, glow, pancery, ryb itd - nigdy sam nie bedziesz mial takiego - bo nie stac nas domowo na to.

to prawie 50 litrow!!!!! bulionu.

kamil

postów: 283

17.02.2011 19:16

osid napisał 17.02.2011 10:58:
Znalazłem :) i to w Wawce :) więc odświeżam temat
W lamaree mają koncentraty zup rybnych w całkiem normalnych porcjach (850ml)
cena ok 30zł za słoik
Może komuś się przyda
www .lamaree .pl/pl/category/215/Zupy-z-ryb-i-owocow-morza
szczerze? 30 zł za niecały litr bulionu uważam za złodziejstwo w biały dzień. Bo to jest płacenie realnie za wodę. Bulion się gotuje na skorupach, ogonach, łbach, ościach etc... czyli krótko mówiąc odpadkach. Nie, nie, to nic złego, to normalna rzecz. Ale nie można tego wyceniać w taki sposób jak tutaj. To samo, gdy bulion jest pochodną z obgotowywania krabów czy homarów, które potem idą do sprzedaży.

Widelec

postów: 41

17.02.2011 17:23

http://www.bankfotek.pl/view/904104

post edytowany 1 raz, ostatnio 28.02.2011 20:01

osid

postów: 53

17.02.2011 10:58

Znalazłem :) i to w Wawce :) więc odświeżam temat
W lamaree mają koncentraty zup rybnych w całkiem normalnych porcjach (850ml)
cena ok 30zł za słoik
Może komuś się przyda
www .lamaree .pl/pl/category/215/Zupy-z-ryb-i-owocow-morza

osid

postów: 53

07.07.2010 09:27

Witam,
Przepraszam, że tyle to trwało, ale niebawem rodzi mi się pierworodny i na nic nie mam czasu :). W Delimie byłem i potwierdzam mają tam coś takiego jak "fish fond" w słoiczku !! ale... no właśnie jest, ale, a nawet kilka, ale  po pierwsze pojemność słoiczka to TYLKO 200ml !!!
taka ilość to może do przyrządzenia sosu wystarczy, ale na pewno nie na zupę ! po drugie pierwszy raz w życiu słyszę że składnikiem wywaru rybnego jest mięso wołowe !!
a takie widnieje jako pierwsza pozycja składu ww. wywaru  wiem, wiem że miesza się rodzaje mięs na wywary i rosoły ale połączenie ryby i wołowiny jakoś do mnie nie przemawia
no i na sam koniec fakt iż mieli tylko jeden słoiczek w całym sklepie, całkowicie zniechęcił mnie do kupna tegoż specyfiku  tak, więc jak smakuje nie wiem i chyba się nie dowiem, pozostanę przy dłuższej, bardziej czasochłonnej, ale za to sprawdzonej metodzie przyrządzania wywaru z resztek po filetowaniu.
aha zapomniałbym  dla zainteresowanych cena słoiczka to 7,99zł

pozdrawiam

Ankarol

postów: 39

03.07.2010 07:53

"Nie mam pojęcia, jak sama przygotujesz dashi lub miso"

Nie ma pojęcia o czym piszesz, bo nie fascynuję się modą a smakiem. W Japonii czy na Dalekim Wschodzie nie bywałam więc nie wiem jaka jest tam kultura jedzenia ani jakie są oryginalne smaki. Do restauracji zwłaszcza japońskich nie chadzam bo jeśli nawet są oryginalni kucharze z Japonii to i tak oferta produktowa jest raptem ułamkiem tego co macierzystym kraju. Mam tu doświadczenia z podróży po Włoszech, Grecji czy Hiszpanii i bogactwa tamtejszych składników praktycznie nigdzie oprócz miejsca ich wytworzenia, NIEDOSTĘPNE !!!. Posiłek, jedzenie, pokarm i wszystkie inne nazwy strawy, to źródło przede wszystkim niezbędnych dla organizmów białek, cukrowców, tłuszczów, witamin czy soli mineralnych. To jest podstawowa funkcja żywności, następny krok to technologia obróbki żywności a więc suszenie, gotowanie, pieczenie itd, następna z kolei w gradacji rzecz, to smak i tu dodatkowo żywność jest wzbogacana m.in. o elementy takie jak zioła czy przyprawy mające czasem duży wpływ nie tylko na smak ale i procesy trawienne, zaś na końcu filozofie oraz sztuczki z kolorystyką czy jak niektórzy mawiają z "piramidkami" na talerzu czyli zacheta do jedzenia czyli marketing.
Miso to produkt obróbki technologicznej, fermentacji, dodawany do zup, dodajmy do tradycyjnych zup czyli powstałych z BIEDY. Akurat tu odpowiednikiem mogłaby byc np. nasza zupa szczawiowa (oczywiście nie pod względem smaku ale sezonowości składników i biedy). I dochodzimy do sedna sprawy, filozofia jedzenia czy bardziej filozofowanie. Na co mi jadać zupę miso czy dashi wynikającej z jakieś "chorej" mody, skoro można w Polsce zrobić zupy (a nie ma chyba na świecie regionu w którym robi się tyle zup co w Polsce) ze wszystkiego a nie że w każdej będzie zawsze ten sam składnik czyli miso !!!, podpierający się teorią, że to zdrowa kuchnia, makrobiotyczna itd. dla Mnie pusty slogan, niestety. Zdrowa żywność to żywność normalna a nie pochodząca ze sklepów "Zdrowa Żywność", po prostu. Niech zatem będzie, że jestem wrogiem przenoszenia obcych kulturowo i składnikowo procesów kulinarnych w miejsca w których dotąd ono nie występowało.
Dominuje bowiem zupełnie fałszywy pogląd o kuchni "polskiej" i o jej siermiężności. No niestety nie ma tutaj dobrych propagatorów a szkoda.

"masz 11 lat i pracowałaś? Po co wpisywać takie śmieszne rocznki?"

rozwinęła się lista z datą rocznika urodzenia i rozpoczęła się od roku 1900, skoro tak to czemu nie. Widzisz ja sobie robię jaja z rocznika a ty z zupy miso i dashi najpowszechniej spożywanej zupy w Polsce.

Ankarol

postów: 39

03.07.2010 07:52

"O ile wiem, p. Agnieszka nie ma z p. Anetą nic wspólnego"
Jako że mieszkam w Gdańsku to pamietam p. Anetę bo i Ona pochodzi z Gdańska jak również p. Agnieszkę bo w gastronomi wiele lat pracowałam i raz na jakiejś imprezie ją widziałam, tak więc co do osoby pomyłki nie ma. To w jednym z programów Kuchnia.tv typu "plotki i nowości" (nie pamietam jak się to nazywa) był pokaz wyrobów "cateringowych" Knorr'a i na koniec malutki wywiadzik z p. ANETĄ !!! gdzie ta ostatnia właśnie mówiła że kupuje buliony Knorr'a do swej restauracji. Czy takie lokale posiada nie wiem, bo nie znalazłam żadnych informacji w tym względzie. Napisałam o tym co widziałam i tu byłam z lekka zdumiona bo jak pisałam poniżej w dużych kuchniach nic nigdy się nie marnuje i wykorzystuje wszystko co się tylko da, nawet jeśli to ma być tylko bulion.

myszsza

postów: 251

01.07.2010 19:32

anakarol: nie każdy gotowiec jest zły. Nie mam pojęcia, jak sama przygotujesz dashi lub miso. Trzeba tylko wybierać dobre produkty, na pewno nie knorra.
A tak zabawnie: masz 11 lat i pracowałaś? Po co wpisywać takie śmieszne rocznki?

Ola_D

postów: 308

01.07.2010 15:56

Ankarol napisała 01.07.2010 07:48:
Natomiast widziałam już dawno temu jak była Miss Świata Aneta Kręglicka która prowadzi(ła?) jakąś restaurację, kupuje wielkie ilości Knorr'owskich past i proszków !!!. No sorry ale Ja do takiej restauracji nie pójdę, smak Knorr'a to sobie mogę zrobić na biwaku.
Restaurację (i to nie jedną) prowadzi nie Aneta, a AGNIESZKA Kręglicka, która z całą pewnością nie korzysta w niej (w nich) z żadnych glutaminianowych gotowców :).
O ile wiem, p. Agnieszka nie ma z p. Anetą nic wspólnego (poza nazwiskiem), i nie odpowiada też za jej kuchnię ;)

Pozdrawiam,
OlaD

Ankarol

postów: 39

01.07.2010 07:48

Osobiście nie uważam gotowców za dobry pomysł.
Zawsze jest już narzucony., czasem dla mnie obcy smak, którego wyeliminować się nie da, ale jak mawiają
... de gustibus non est disputandum.

Pracowałam (kiedyś) w restauracji i mieliśmy taki kociołek na parę i wrzucało się tam wszystko co zostawało z obróbki mięsa czy warzyw (oprócz ryb i resztek te były w osobnym garze) i się to gotowało godzinami. Była zasada, że tylko sól i to ledwie ledwie, żadnych przypraw itd, to był miał czysty smak mięsno-warzywny, używany później do zup, sosów itd..
Tak się to robi w porządnych kuchniach, owszem w domu to raczej niemożliwe chyba że ktoś wydaje przyjęcie na kilkanaście czy kilkadziesiąt osób to mu się resztek nazbiera. Natomiast widziałam już dawno temu jak była Miss Świata Aneta Kręglicka która prowadzi(ła?) jakąś restaurację, kupuje wielkie ilości Knorr'owskich past i proszków !!!. No sorry ale Ja do takiej restauracji nie pójdę, smak Knorr'a to sobie mogę zrobić na biwaku.

jacek1f

postów: 2296

01.07.2010 00:35

łoł... to by było cos,
Osid, daj znac czy jest i jakie, to przełom w bulbie moze byc:-)
Napisz.

osid

postów: 53

30.06.2010 22:50

wieeeeelkie dzięki gregg !! :) podlecę na rembelińską bo pracuję niedaleko :) a już myślałem że nie da się u nas kupić gotowego bulionu :) a skoro mówisz że ten z makro
trąci chemią to go sobie daruję :)
jeszcze raz dziękuję za pomoc
pozdrawiam

gregg

postów: 2

30.06.2010 22:08

Byłbym zapomniał, w Makro widziałem fond rybny Knorra (pasta lub proszek, spora ilość w puszce). Tego nie próbowałem, dużo różnych "wypełniaczy" w składzie.

gregg

postów: 2

30.06.2010 21:58

Gotowy bulion rybny (jeżeli pamięć mnie nie myli, to było 250 ml) kupowałem kilkakrotnie w lubelskiej Delimie (dawniej Stokrotka Premium), marka Escoffier. Delima w Warszawie jest w Galerii Rembielińskiej.

lasaia

postów: 4

29.06.2010 18:42

Na Zachodzie kupisz bulion warzywny, drobiowy, wołocwy, rybny. U nas, póki co, nie kupisz żadnego.

osid napisał 29.06.2010 13:05:
Witam
nie wiem czy to pytanie już padło na tym forum ale czy ktoś z was wie przypadkiem gdzie w okolicach Warszawy można kupić GOTOWY bulion rybny ?!
czy w ogóle w naszym kraju można dostać coś takiego ??? widzałem kilka razy w kuchnia tv jak kucharze używają takiego z puszki ! bardzo lubię rybki i zupki z nich również a taki bulionik znacznie skróciłby czas przygotowywania
za odpowiedzi serdecznie dziękuję :)

osid

postów: 53

29.06.2010 13:05

Witam
nie wiem czy to pytanie już padło na tym forum ale czy ktoś z was wie przypadkiem gdzie w okolicach Warszawy można kupić GOTOWY bulion rybny ?!
czy w ogóle w naszym kraju można dostać coś takiego ??? widzałem kilka razy w kuchnia tv jak kucharze używają takiego z puszki ! bardzo lubię rybki i zupki z nich również a taki bulionik znacznie skróciłby czas przygotowywania
za odpowiedzi serdecznie dziękuję :)