Widelcem po mapie

ostatnio na forum >>

co sieje na dzialce >

A co z przycinaniem drzewek owocowych? Niektórzy mówią, że najlepiej na jesień...

B.Sadowska80, 18.10.2017 | czytaj dalej


Produkty bez laktozy >

Sprawdźcie koniecznie na tej stronie, bo tam mają bardzo dużo produktów i...

B.Sadowska80, 18.10.2017 | czytaj dalej


Szykuj się o depilacji laserowej pod okiem speca >

Przy atopowym zapaleniu skóry można?http://notariusz-guckler.pl/

justdobosz21, 17.10.2017 | czytaj dalej

w sumie tematów: 1974, wpisów: 29949
najnowszy wpis: 18.10.2017 13:08

Mamy 27173 zarejestrowanych użytkowników.

Jeśli chcesz się wypowiedzieć na naszym forum zarejestruj się w serwisie.

Produkty poszukiwane

FORUM kuchnia+ Co zamiast filetów anchois i zamiast orzechów pini

bezio

postów: 2

13.11.2010 15:36

Dzieki wszystkim za komentarze ;] co do anchois to wlasnie je kupilem, dwie puszeczki i jest ich tam naprawde sporo, napewno wystarczy ;] dzieki za rady i bede eksperymentowal tak jak radzicie :) Narazie ! Dzieki za pomoc.

marghe

postów: 356

11.11.2010 19:40

Ok, anchois to nie to samo co koreczki. Ale nadadzą się do puttaneschi.
Nie używa ich się w hurtowych ilosciach

ps. Kamilu, zgubiłeś H w spaghetti ;-)

myszsza

postów: 251

11.11.2010 18:47

Fakt. Mieszkając w dużym mieście mam zupełnie inne możliwości, ograniczone wlaściwie tylko mobilnością i zasobnością kieszeni.
Co do zastępników: czasem nasze smaki są dosyć różne, jak pisałam, anchois polskie ze śledzia smakują mi bardzej od oryginalnych. Piniole naprawdę trudno jest zastąpić, jednak z powodzeniem używałam orzechów laskowych do pesto i do sałatek. Podprażony słonecznik też "daje radę". Ale odkąd spróbowałam prawdziwego parmezanu, wolę raz na miesiąc kupić kawałek, niż codziennie jeść jakieś tam parmini :)
Do miłego.

kamil

postów: 283

11.11.2010 17:27

Myszko, masz rację, w wielkich miastach to kupisz. Ja jednak mówię o czymś innym, o tym, że są to produkty nie dostępne masowo. W dużych miastach mieszka 5 procent Polaków. 95 mieszka w średnich i małych, a połowa z nich na wsiach. A jak już nawet się mieszka w tym Wrocławiu, nie każdy ma godzinę by gnać do ch na drugi koniec miasta.
W Polsce z dostępem do produktów jest co raz lepej, nawet z powodu dyskontów. W takich biedronkach i lidlach można już kupić surowe szynki długodojrzewające. Ale to nie jest jeszcze to.

myszsza

postów: 251

11.11.2010 15:51

kamil napisał 11.11.2010 15:05:
Ale dajmy spokój, bo w Polsce z oryginałami jest bardzo ciężo. Anchois z sardeli są praktycznie nie do kupienia. Podobienia jak parmezano reggiano. Dostępny u nas powszechnie parmezan to niestety nie reggiano, ale najwyżej grana padano.
Kamilu, we Wrocławiu bez problemów kupuję oryginalny reggiano, odcnany z dużego kręgu, grana padano też jest. W każdym Auchan jest duży wybór serów na wagę. Są również sarele. W delikatesach na moim osiedlu oprócz tych smakołyków są oryginalne włoskie szynki i wędliny, duży wybór kozich serów, rewelacyjnych oliwek różnych kolorów. Już nie jest tak ciężko, choć czasem trzeba poszukać.

ursi5

postów: 219

11.11.2010 15:21

Brawo Kamilu, teraz lepiej:-)

kamil

postów: 283

11.11.2010 15:05

myszsza napisała 11.11.2010 15:01:
marghe, koreczki helskie nic nie mają wspólnego z anchois. To co u nas zwykło się mianem anchois określać to po prostu śledzie. Prawdziwe anchois to sardele i rzeczywiście kosztują sporo. Przyznam szczerze, ze mi bardziej smakują te helskie niż oryginalne.
a pewnie, że nie. Ale dajmy spokój, bo w Polsce z oryginałami jest bardzo ciężo. Anchois z sardeli są praktycznie nie do kupienia. Podobienia jak parmezano reggiano. Dostępny u nas powszechnie parmezan to niestety nie reggiano, ale najwyżej grana padano.

myszsza

postów: 251

11.11.2010 15:01

marghe, koreczki helskie nic nie mają wspólnego z anchois. To co u nas zwykło się mianem anchois określać to po prostu śledzie. Prawdziwe anchois to sardele i rzeczywiście kosztują sporo. Przyznam szczerze, ze mi bardziej smakują te helskie niż oryginalne.

kamil

postów: 283

11.11.2010 15:00

ursi5 napisała 11.11.2010 11:11:
Wasze argumenty są bardzo przekonujące, a porady dawane Beziowi takie sympatyczne w odróżnieniu do Kamila, który w swoich postach jest bardzo napastliwy. Widać, że posiada dużą wiedzę, ale czy to nie może być "podane" z uśmiechem? Już jestem ciekawa co mi odpisze, ale ja się nie boję:-)
Ursi5, przepraszam jeżeli odebrałaś to jako napastliwość, nie taki był mój cel. Utemperuje się. Mnie po prostu drażni powielanie mitów żywieniowych i szlag mnie jasny, trafia, gdy coś takiego czytam.
A takie mity, to są właśnie twierdzenia, że anchois są drogie, pasożyty z mięsa się zwalcza pijąc alhokol, etc.. Mnie to po prostu drażni.
Jasne, że anchois nie jest tanie, ale tego się używa małą puszeczkę za 5 zł. Bo więcej tego, ani nikt nie zje, ani nie potrzebuje. Bo to jest bardzo słone i ma bardzo intensywny smak. Anchois to dla mnie ta sama kategoria co parmezan - obie te rzeczy traktuję jako przyprawę. I owszem, parmezan jest drogi, bo kosztuje jakąś stówkę za kilogram. Ale do dania typu spagetti używa się go na dwie osoby 40 gram, czyli jest warty 8 zł. To tak jak z pieprzem. Niech ktoś sobie policzy, ile płaci za leciutką paczuszkę, i ile to wychodzi za kilogram. Ale nikt nie mówi, że nie kupi pieprzu, bo on jest drogi. A drogi jest, paczuszka 20 gram to koszt 2 zł. Czyli ile wychodzi za kilogram? 100 zł.

ursi5

postów: 219

11.11.2010 11:11

Wasze argumenty są bardzo przekonujące, a porady dawane Beziowi takie sympatyczne w odróżnieniu do Kamila, który w swoich postach jest bardzo napastliwy. Widać, że posiada dużą wiedzę, ale czy to nie może być "podane" z uśmiechem? Już jestem ciekawa co mi odpisze, ale ja się nie boję:-)

marghe

postów: 356

11.11.2010 01:37

Beziu, jak pisze Kamil - puszka anchois (koreczków helskich) to jakies 5 zl.
A do puttaneschi używasz ich raptem kilka sztuk. Czyli będą Cię kosztować jakąś złotówkę ;-)

Do pesto możesz użyć nerkowców. Ale one tez nie są specjalnie tanie..
Pestki słonecznika też się nadadzą.. ale wtedy nie będzie to oryginalne pesto genovese :)

marghe

postów: 356

11.11.2010 01:31

kamil napisał 11.11.2010 00:05:
Bo to jest tak, jakbyś chciała robić pesto nie z bazylii, ale na przykład ze szczypiorku. Można, ale to już nie jest pesto.
Mylisz sie Kamilu. Pesto można robić z dowolnych składników. Chociażby i szczypiorku.
Bo pesto to nie nazwa własna dania z bazylii, parmezanu, orzeszków pinii, oliwy i czosnku.. to nazwa sosu, który powstaje poprzez miażdżenie/ ucieranie różnych składników.
Co innego jeśli mówimy o pesto genovese - to konkretne pesto musi zawierać bazylię i całą resztę.
Inne znane rodzaje pesto to na przyklad
pesto siciliano, pesto rosso

kamil

postów: 283

11.11.2010 00:05

Hestia Q-34 napisała 10.11.2010 20:15:
Zamiast orzeszkow ziemnych,wolalabym uzyc pestek dyni.
Bezio,nie boj sie experymontowac,a przekonasz sie,ze mozna niektore
produkty z powodzeniem zastapic.Kiedys uzylam pestek slonecznika i tez bylo
OK.Wzbogacisz smak i aromat rumieniac je na suchej patelni,czy w piekarniku.
Gorzej z anchois,ale tak jak pisze Kamil cena nie jest wygorowana i nie
powinna Cie odstraszac.
Pozdrawiam
HEstia, zastępowanie czymś podobnym to jedno, a używanie zupełnie czegoś innego to coś zupełnie inego. Też jestem zwolennikiem eksperymentowania, ale nie odwracajmy kota ogonem i nie stawiajmy wszystkiego na głowie. Nie można zastępować pinioli pestkami dyni. Przecież to jest zupełnie inny smak: piniole słodki, pestki - gorzki. Druga rzecz, nie można zastępować orzechów, elementem warzywa - pestkami.
Bo to jest tak, jakbyś chciała robić pesto nie z bazylii, ale na przykład ze szczypiorku. Można, ale to już nie jest pesto.

Hestia Q-34

postów: 419

10.11.2010 20:15

Zamiast orzeszkow ziemnych,wolalabym uzyc pestek dyni.
Bezio,nie boj sie experymontowac,a przekonasz sie,ze mozna niektore
produkty z powodzeniem zastapic.Kiedys uzylam pestek slonecznika i tez bylo
OK.Wzbogacisz smak i aromat rumieniac je na suchej patelni,czy w piekarniku.
Gorzej z anchois,ale tak jak pisze Kamil cena nie jest wygorowana i nie
powinna Cie odstraszac.
Pozdrawiam

kamil

postów: 283

10.11.2010 19:52

bezio napisał 10.11.2010 19:37:
Co można użyć zamiast filecikow anchois, ponieważ jak zobaczyłem ich cenę to szkoda gadać..

Chodzi o Spaghetti putanesca.

Coś tańszego da się użyć? Druga sprawa orzechy piniowe, czy można zamiast nich użyć zwykłych ziemnych ?(tutaj orzechy do pesto)

Dzięki z góry za odpowiedź!
a jaką to cenę anchois zobaczyłeś? Puszka anchois kosztuję 5 zł. Co w tym przerażającego?
A co do orzechów. Wszystko można zastępować, ale jak chcesz mieć jakość, to trzeba za to zapłacić. Kilogram orzechów ziemnych kosztuje 10 zł, kilogram piniowych 150. Skądś się bierze różnica?

bezio

postów: 2

10.11.2010 19:37

Co można użyć zamiast filecikow anchois, ponieważ jak zobaczyłem ich cenę to szkoda gadać..

Chodzi o Spaghetti putanesca.

Coś tańszego da się użyć? Druga sprawa orzechy piniowe, czy można zamiast nich użyć zwykłych ziemnych ?(tutaj orzechy do pesto)

Dzięki z góry za odpowiedź!