Widelcem po mapie

ser Frontiera Blue


Ser Frontiera Blue z mleka owczego, jest wyjątkowy na serowej mapie Polski. To ser dojrzewający minimum pół roku, majestatyczny, wprawia w zachwyt każdego, kto lubi gdy ser stawia wymagania. Wytwarzany jest w Warpunach - wsi położonej w województwie warmińsko-mazurskim – na Ranczu Frontiera, prowadzonym przez panią Sylwię Szlandrowicz i pana Rusłana Kozynko. Poza panią Sylwią Szlandrowicz, niewielu zagrodowych serowarów porywa się na robienie serów z przerostem niebieskiej pleśni, a już kompletnie nikt kto do wytwarzania serów używa mleka owczego. Jeśli do tego dołożyć kunszt pani Sylwii i pana Rusłana, to uzyskujemy efekt podniesiony do sześcianu.



Ser Frontiera Blue to ser ostry, pikantny, zachłanny. Na desce serów nie pozostawia miejsca na inne sery. Nawet jeśli sąsiaduje z kilkoma serami, jadany jest na końcu, żaden inny po nim nie robi już wrażenia. Za to właśnie, owczą Frontierę Blue, pamięta się długo. Na kanapki się nie nadaje, bo byłaby to profanacja, ale za to kulinarnie, to ser marzenie! Ma w zanadrzu, nie tylko złożony bukiet zapachów pieczarek, orzechów, zwierzęcego runa, starej zasobnej spiżarni, ale i smaki jakimi gra. To nie pokerzysta, lecz brydżysta. Potrafi zagrać własną kartą, ale i tym co skrywa partner czyli danie. Wydobywa z potrawy smaki ukryte, jakby niedoceniane. Nadaje ulotnym nutkom wyrazistości, dokładając własne, mineralne, ziemiste smaki. Do tego świetnie się komponuje z winami czy domowym piwem. Jest serem niecodziennym, za którym warto potęsknić.



Ranczo FRONTIERA, Warpuny 4, 11-731 Sorkwity, woj. warmińsko-mazurskie



Przez dziurkę od sera