Widelcem po mapie

książki >>

Najlepsze przepisy polskich blogerów

Książka zawiera przepisy kulinarne najlepszych polskich blogerów i stanowi podsumowanie inicjatywy Wybory Kulinarnego Bloga Roku! To inicjatywa skierowana do wszystkich …

wydarzenia

    Żywność genetycznie modyfikowana

    Tagi: ekologia, gmo, odżywianie



    Temat ten budzi w dzisiejszych czasach dużo kontrowersji. Ma tylu przeciwników co zwolenników. Ci pierwsi boją się o środowisko i protestują przeciwko zbyt dużej ingerencji w naturę, drudzy natomiast popierają ekonomiczne i naukowe korzyści płynące z wdrożenia tego typu produktów. Mowa o GMO, czyli o żywności i zwierzętach genetycznie modyfikowanych. Walka „za i przeciw” wprowadzeniu tego typu produktów na rynki trwa, a tymczasem dla wielu z nas skrót GMO jest tylko hasłem nie do końca wyjaśnionym. Nawet jeśli wiemy co oznacza, to przez liczne manipulacje opinią publiczną często nie jesteśmy pewni jakie stanowisko w tej jakże ważnej kwestii zająć.


    Twórcy dokumentu emitowanego na antenie Kuchni.tv pt. Świat według Monsanto próbują również zgłębić temat żywności genetycznie modyfikowanej opierając się na kontrowersyjnych działaniach giganta korporacyjnego czyli firmy Monsanto. Działania firmy, które odkryli twórcy filmu przypominają bardziej scenariusz filmu sensacyjnego, niż przypadek "z życia wzięty". Film Marie-Monique Robin to przerażający obraz korporacji, której celem jest przejęcie kontroli nad produkcją żywności na świecie.

    Wprowadzanie do hodowli coraz nowszych odmian praktykowane jest od samego początku istnienia rolnictwa, czyli od czasu udomowienia pierwszych gatunków zwierząt i rozpoczęcia systematycznej uprawy roślin. Już w starożytności dążono do uzyskania wydajnych i odpornych odmian roślin i zwierząt. Eliminowano lub wykluczano z hodowli słabe osobniki, a krzyżowano ze sobą najsilniejsze i najlepsze. Z czasem, wraz z rozwojem wiedzy w zakresie rolnictwa, przeprowadzano coraz bardziej zaawansowane eksperymenty naukowe, takie jak mutacje i krzyżówki różnych gatunków z danej rodziny. Dzisiaj przeważnie nie wiemy już, jak wyglądały i smakowały rośliny będące punktem wyjścia dla późniejszych krzyżówek. Wraz z rozwojem biotechnologii niejednokrotnie okazywało się, że nowo powstałe gatunki nie zachowują określonych cech na stałe, lecz są w stanie dalej ewaluować, przenosić cechy swoich przodków, a także rozwijać nowe. Powstanie biologii molekularnej i wyodrębnienie DNA umożliwiło rozwój nowej nauki. W latach 70. XX wieku zrodziła się inżynieria genetyczna - zaczęto ingerować w materiał genetyczny organizmów żywych i tym samym zmieniać ich właściwości dziedziczne. Pierwsze eksperymenty tego typu bazowały na genetycznej mutacji mikroorganizmów. Wkrótce podjęto kroki, aby tę wiedzę wykorzystać i prawnie usankcjonować. Ustalono, że manipulacja genami pozwala na rozmaite krzyżówki w obrębie gatunków zupełnie ze sobą niespokrewnionych. Badania przeprowadzane przez genetyków pozwoliły na wyodrębnienie genomu niosącego ze sobą wszelkie informacje genetyczne organizmu i zaszczepienie go lub połączenie z innym organizmem. Tak powstały organizmy transgeniczne, których geny mogą być zmienione, wyeliminowane, bądź uśpione. Wszystko po to, by stworzyć organizmy idealne. Artykuł 3 Ustawy z dnia 22 czerwca 2001 roku o organizmach genetycznie zmodyfikowanych (Dz.U. Nr 76 poz.811) dokładnie określa, czym jest GMO w świetle prawa. GMO to organizm inny niż organizm człowieka, w którym materiał genetyczny został zmieniony w sposób nie zachodzący w warunkach naturalnych wskutek krzyżowania lub naturalnej rekombinacji.


    Z początku informacje o eksperymentach genetycznych poruszały opinię publiczną i wywoływały liczne protesty. Z czasem jednak ludzie zaczęli się oswajać z postępem i akceptować ingerencję w naturę. Opinia publiczna podzieliła się na dwie grupy: zwolenników i przeciwników tego typu praktyk. Wpływowe środowiska ekonomiczne i handlowe, koncerny biotechnologiczne oraz naukowcy twierdzą, że genetycznie zmodyfikowane organizmy staną się lekiem na wiele chorób, a także pomogą w walce z głodem na świecie. Głównym założeniem modyfikacji genetycznej było stworzenie odmian roślin i zwierząt odpornych na rozmaite szkodniki i choroby. Wielu naukowców utrzymuje, że uprawy GMO są bardziej wydajne i lepsze pod względem jakościowym. Twierdzą oni że:

    • Rośliny mogłyby być bardziej odporne na wszelkiego rodzaju czynniki zewnętrzne, co wpływa na wysokość plonów. W zależności od klimatu, rośliny GM mogłyby lepiej znosić suszę, wilgoć lub chłód.


    • Żywność genetycznie modyfikowana jest zdrowsza, gdyż ma większe wartości odżywcze (np. może być sztucznie wzbogacona w witaminy i mikroelementy). Wynalazkiem, który miał uzupełnić niedobory beta-karotenu u ludzi (zwłaszcza w ubogich krajach), był tzw. „złoty ryż”. Stworzono go poprzez wstawienie w geny zwykłego ryżu genów odpowiedzialnych za przenoszenie witaminy A. Z kolei polscy naukowcy z Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu dokonali odkrycia w dziedzinie wykorzystania GMO do poprawy zdrowotnych właściwości żywności. Stworzyli sałatę wytwarzającą szczepionkę na zapalenie wątroby typu B.


    • Transgeniczne zwierzęta mogą być szybciej przeznaczane do uboju ze względu na szybszy wzrost. Dotyczy to ryb, drobiu i trzody chlewnej. Krowy mogą dawać więcej mleka. Układ odpornościowy zwierząt, podatnych na szereg groźnych chorób, może zostać wzmocniony dzięki modyfikacji genetycznej. Wszystkie te udoskonalenia natury prowadzą do zwiększenia wydajności gospodarstw rolnych.


    • Dzięki rozwojowi GMO wzrośnie produkcja biopaliw, czyli ekologicznego paliwa.


    • Transgeniczne rośliny są bardziej odporne, a niektóre nawet same produkują substancje zwalczające szkodniki. Dzięki temu można zdecydowanie ograniczyć użycie pestycydów i innych chemicznych substancji zatruwających środowisko.


    Przeciwnicy GMO twierdzą, że działania propagatorów modyfikowanej żywności mają na celu zdominowanie rynku przez wielkie koncerny produkujące żywność i pasze GM. Środowiska antyglobalistyczne i proekologiczne przedstawiają swoje listy zagrożeń, jakie wiążą się z uprawą, hodowlą i spożywaniem produktów GM. Obawiają się, że żywność tego typu może niekorzystnie wpływać na ludzkie zdrowie i spowodować zubożenie rolnictwa. Ich argumenty przeciw są następujące:

    • Może dojść do niekontrolowanego krzyżowania i mutacji roślin. Skoro dotychczas rośliny nawet bez ingerencji obcych genów były w stanie się modyfikować, to tak samo może się stać z GMO, a skutki tych mutacji są trudne do przewidzenia.


    • Odległości miedzy uprawami GMO i ekologicznymi są zbyt małe, co może stanowić zagrożenie dla upraw ekologicznych. Może dojść do zapylenia roślinnością GM, przez co dana uprawa BIO nie otrzyma już certyfikatu świadczącego o jej czystości ekologicznej.


    • Mogą powstać nowe, zmutowane gatunki bakterii i szkodników, na które roślinny transgeniczne nie będą już odporne. Zbyt duża ingerencja w naturę może się zemścić.


    • Zbyt duża ingerencja w naturę.


    • Nastąpi kres bioróżnorodności i biobezpieczeństwa żywności, oraz zubożenie rolnictwa. Uprawy roślin czystych ekologicznie mogą zostać zagrożone. Szczególnie dotyczy to krajów, w których uprawy GMO nie są praktykowane i w których stawia się na ekologię i produkty organiczne najwyższej jakości.


    • Eksperymenty genetyczne często przeprowadzane są w zbyt pospieszny i powierzchowny sposób. Trudno jest określić ich długofalowy wpływ na otoczenie. Często nie sposób przewidzieć, jakie konsekwencje będzie miało wprowadzenie zmutowanych odmian do danego środowiska.


    • Lobby naukowe zazwyczaj popiera działania inżynierii genetycznej. Jednak wielu niezależnych badaczy twierdzi, że niektóre rośliny GM wywierają niekorzystny wpływ na zdrowie zwierząt. Niezależne badania wykazały, że szczury, które żywiono karmą zawierającą soję GM, rodziły słabe i chorowite potomstwo.


    • Międzynarodowe koncerny żywnościowe manipulują światową gospodarką i narzucają ludziom, co mają jeść, hodować i uprawiać. Nad zdrowie konsumentów przekładają zysk, nie myślą też o długofalowych konsekwencjach swoich działań.


    W Polsce aż do początku XXI wieku pojęcie GMO było praktycznie nieznane. Podczas gdy w wielu krajach od ponad 20 lat debatowano nad korzystnymi i szkodliwymi aspektami wprowadzenia produktów transgenicznych, nasz rynek pozostawał zamknięty na tego typu nowinki. Problem pojawił się w momencie wejścia Polski do Unii Europejskiej. W wielu krajach Unii uprawia się rośliny GMO, przeważnie kukurydzę lub soję. Odkąd uprawy GMO są akceptowane przez prawo unijne, obowiązek ich wprowadzenia ciąży na każdym z państw UE - również na Polsce. Unijna dyrektywa z 2001 roku stanowi, że państwa członkowskie UE nie mogą zakazywać, ograniczać i utrudniać wprowadzenia do obrotu produktów GMO, jeśli zostały one dopuszczone na szczeblu unijnym. Jednak można uniknąć ich wprowadzenia, jeśli udowodni się, że uprawy bądź hodowle GM stanowią ryzyko dla ludzi i środowiska naturalnego danego kraju. Wówczas można wprowadzić tymczasowe ograniczenie stosowania produktów GM lub całkowity zakaz ich sprzedaży. Polska była i nadal chce być wolna od upraw GMO. Niektóre państwa Unii chcą odstąpić od tego procederu. Takie stanowisko zajmuje np. Francja, zwłaszcza jeśli chodzi o uprawę kontrowersyjnej kukurydzy MON863, której ziarna produkowane są przez wielkie konsorcjum Monsanto. Wykazano, że kukurydza ta może wywoływać reakcje toksyczne w żywych organizmach, więc tym samym może stanowić zagrożenie dla człowieka. W Polsce zapis w ustawie o nasiennictwie i ochronie roślin mówi, że "Materiał siewny odmian genetycznie zmodyfikowanych nie może być dopuszczony do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej." Ten zapis jest sprzeczny z prawem unijnym, ale cieszy się ogromnym poparciem środowisk proekologicznych, takich jak organizacja Greenpeace. Wiele państw chce się wycofać z upraw GMO. Jednak Komisja Europejska nie może się na to zgodzić, gdyż jest uzależniona od Światowej Organizacji Handlu, w pełni popierającej uprawy i hodowle GMO.


    Rozgrywka o to, czy wprowadzić GMO na rynki światowe czy nie, toczy się na najwyższym szczeblu, ale my również mamy wpływ na to, co będziemy jeść i czym będziemy karmić nasze zwierzęta hodowlane. W krajach, w których uprawy GMO stały się powszechne, a produkty z ich wykorzystaniem są ogólnie dostępne, konsumenci, którzy, nie godzą się z tymi praktykami, poszukują produktów ekologicznie czystych. Obecnie na świecie wdraża się systemy informujące konsumenta o tożsamości produktu (Identity Preservation System) oraz o tym, że nie zawiera on w swoim składzie GMO (Non-GMO). Lata ludzkiej ingerencji w naturę wywołały wiele nieodwracalnych szkód. Obecnie marzymy o świeżym powietrzu, nieskażonym środowisku i ekologicznie czystej żywności. Walczmy więc o to, i w miarę możliwości, dokonujmy przemyślanych wyborów i zakupów, nawet jeśli obawiamy się, że nasz głos nie ma znaczenia.

    Więcej informacji:
    www.greenpaece.pl
    www.gmo.biolog.pl
    www.biotechnolog.pl
    www.foeeurope.org
    www.icppc.pl
    www.polska-wolna-od-gmo.pl