Widelcem po mapie

książki >>

Najlepsze przepisy polskich blogerów

Książka zawiera przepisy kulinarne najlepszych polskich blogerów i stanowi podsumowanie inicjatywy Wybory Kulinarnego Bloga Roku! To inicjatywa skierowana do wszystkich …

wydarzenia

    Złe nawyki żywieniowe

    Tagi: odżywianie, otyłość



    Według badań przeprowadzonych w lipcu i sierpniu 2008 roku przez TNS OBOP, aż 46% Polaków cierpi na nadwagę i otyłość, a 3% na niedowagę. Te liczby z roku na rok dramatycznie ulegają zmianie, na niekorzyść naszego stanu zdrowia. Nie jesteśmy jednak jedynym państwem, w którym ten problem narasta. Otyłość, niedowaga, złe odżywianie, brak ruchu oraz choroby jakie się z tym wiążą, stały się zmorą naszych czasów oraz twardym orzechem do zgryzienia dla rządów państw, próbujących za pomocą licznych programów edukacyjnych i informacyjnych zapobiegać dalszemu rozwojowi tych poważnych problemów. Steve Daly - główny bohater dokumentu pt. Przestroga grubasa - postanowił rozpocząć walkę z otyłością i stać się żywą wizytówką konsekwencji, jakie niesie za sobą miłość do fast foodów i zaniedbywanie własnego ciała. Z kolei w dokumencie pt. Gruby reportaż o odchudzaniu, aktorka komediowa Victoria Wood postanowia odkryć, co tak naprawdę kryje się za czychającymi na nas na każdym kroku dietami. Postanowiła poznać pułapki wszechobecnej, niejednokrotnie niezdrowej, mody na odchudzanie i bycie szczupłym za wszelką cenę.


    W dobie wzmożonej produkcji artykułów spożywczych, które kuszą efektownymi opakowaniami oraz wzmocnionym chemicznie smakiem i aromatem, konsumenci stracili zdrowy rozsądek. W Polsce, wyposzczonej po latach socjalizmu i pustych półek sklepowych, popyt na wszelkie nowinki spożywcze z Zachodu był ogromny, co nie do końca wyszło nam na dobre. Obecnie rynek przesycony jest sztucznie „ulepszoną” żywnością. Przekąski słodkie i słone, napoje gazowane, fast foody oraz dania gotowe, czyli produkty wysoko przetworzone, bazujące na nasyconych kwasach tłuszczowych, złych węglowodanach oraz substancjach konserwujących, dla wielu stały się podstawowym źródłem pożywienia. Badania dotyczące nawyków żywieniowych Polaków pokazały, jak bardzo produkty te mogą być szkodliwe. Coraz więcej osób, w tym aż 20% dzieci i młodzieży, cierpi z powodu otyłości i nadwagi oraz chorób układu pokarmowego i krwionośnego.


    Przeciętny pracujący Polak rzadko przygotowuje sobie posiłki do pracy i często zapomina o pełnowartościowym śniadaniu, bogatym w błonnik, dobre węglowodany i białko. Tymczasem dietetycy twierdzą, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Zamiast niego w pośpiechu wypijamy kawę, która ma nas postawić na nogi i zabić uczucie głodu. Na długo to jednak nie wystarcza. Szybko sięgamy po łatwo dostępne zapychacze kupowane w bufetach, sklepikach i barach, czyli popularne drożdżówki, kanapki z pszennego pieczywa, zupki instant, batoniki, wafelki. Według badań przeprowadzonych przez TNS OBOP w 2003 roku już tylko 25% społeczeństwa polskiego jadało 3 regularne posiłki przypisane do pory dnia. Zaczęto je zastępować niezdrowymi produktami. Aż 16% przypadków konsumpcji przekąsek traktowano jako część posiłku. Mieszkańcy większych miast zaczęli się stołować w restauracjach i barach, mimo tego, że jest to znacznie droższe niż przygotowywanie domowych posiłków. Niemniej jednak w 2002 roku 20% badanych stwierdziło, że chciałoby jadać obiady poza domem, a w 2004 już tylko 12%. Z tego wynika, że świadomość żywieniowa społeczeństwa polskiego wzrasta. Pomagają w tym też liczne kampanie prozdrowotne, w których mówi się o tym, że żywność odgrywa kluczową rolę w walce o dobrą kondycję naszych organizmów. Na rynku pojawiła się zdrowa żywność, która również budzi wiele kontrowersji. Niemniej jednak z pewnością jest mniej wyniszczająca niż tzw. śmieciowe jedzenie, które nie tylko prowadzi do zachwiania gospodarki tłuszczowej organizmu, oraz wielu chorób układu krwionośnego i pokarmowego, ale także jak się okazuje może negatywnie oddziaływać na płodność. Według badań przeprowadzonych przez naukowców z Harvard School of Public Health kobiety, które nie przestrzegają zasad zdrowego żywienia, mogą stracić zdolność do zajścia w ciążę. Złe węglowodany, jak np. pszenne pieczywo i ciastka, cukier, produkty bogate w skrobię i słodkie napoje, powodują skok insuliny i cukru we krwi. Gdy ich poziom jest zbyt wysoki, dochodzi do zmian hormonalnych prowadzących do zaburzeń owulacji. Ponadto żywność typu fast food, czyli kombinacja złych węglowodanów oraz nasyconych kwasów tłuszczowych, zawiera także sztuczne tłuszcze trans, które nie tylko są groźne dla naczyń krwionośnych człowieka, ale również niekorzystnie wpływają na płodność. Badania przeprowadzone przez Child and Family Research Institute w Kanadzie mówią, że dieta kobiet w ciąży, oparta na produktach zawierających kwasy trans oraz nasycone kwasy tłuszczowe, może doprowadzić do chorób neurologicznych ich dzieci. Ten sam problem tyczy się osób dorosłych. Dlatego też zdecydowanie lepiej kwasy nasycone zastąpić nienasyconymi, np. omega-3, zawartymi w orzechach, rybach i oliwie. One nie tylko korzystnie wpływają na nasz organizm, ale także leczą stany depresyjne, lękowe, a także łagodzą agresję.


    Specjaliści od zdrowego żywienia w trosce o polepszenie stanu zdrowia pacjentów radzą, aby:

      • jadać regularnie, a dzień zaczynać od pełnowartościowego śniadania
      • zrezygnować z tuczących przekąsek, po które chętnie sięgamy miedzy posiłkami
      • jadać do 5 niezbyt obfitych posiłków dziennie
      • ostatni posiłek spożywać na 3 godziny przed snem
      • spokojnie i bez pośpiechu spożywać jedzenie
      • przestrzegać zróżnicowanej diety bogatej w błonnik, białko, dobre węglowodany oraz nienasycone kwasy tłuszczowe
      • pić dużo wody i unikać słodzonych napojów gazowanych
      • unikać fast foodów
      • osoby pracujące umysłowo za biurkiem powinny przeznaczyć na ruch co najmniej 30 minut dziennie
      • wyrobić w sobie nawyk przygotowywania posiłków w domu według zaleceń zdrowej diety, wtedy w dużej mierze zapanujemy nad szkodliwymi tłuszczami i złymi węglowodanami

    Wysyp łatwego w przygotowaniu i niezdrowego jedzenia wywołał zjawisko, określane mianem analfabetyzmu kulinarnego. Coraz mniej czasu spędzamy w kuchni. Coraz więcej osób nie umie przyrządzić nawet prostego, ale bogatego w substancje odżywcze posiłku. Otyłość stała się wrogiem publicznym numer 1 w wielu krajach. Ludzie z nadwagą, podobnie jak nałogowi palacze, umierają 8-10 lat wcześniej niż osoby o szczupłej sylwetce. Każde kolejne 15 kilogramów zwiększa ryzyko przedwczesnego zgonu o około 30 procent. Tusza przestała być problemem indywidualnym i stała się globalnym. Przyczyną tycia społeczeństwa jest zwiększenie zasobów żywności, a także zmiana sposobu jej przetwarzania. W dokumencie emitowanym na antenie kuchni+ pt. "Przestroga grubasa", komik - Steve Daly - postanowił rozpocząć walkę z otyłością. Dodatkowe kilogramy przestały być dla niego tematem żartów, jeśli chodzi o własne życie. Namawia Brytyjczyków, którzy obecnie zaliczają się do najbardziej otyłych narodów w Europie, ale i na świecie, aby zmienili swoje nawyki żywieniowe. Jest żywą wizytówką tego do czego może doprowadzić zła dieta. Do niedawna problemy z nadwagą dotyczyły głównie ludzi dorosłych, obecnie coraz częściej tyją także dzieci. Najprostszym sposobem wpływania na swój wygląd jest właśnie jedzenie lub niejedzenie. Jak się okazuje, aż 90% kobiet jest niezadowolonych ze swojego ciała. Tak niska samoocena wynika z porównywania się z wyidealizowanym obrazem kreowanym przez media. Kobiety odchudzają się dwukrotnie częściej niż mężczyźni. W dokumencie pt: "Gruby reportaż o odchudzaniu" Victoria Wood, aktorka komediowa, postanowiła poznać pułapki wszechobecnej mody na odchudzanie i bycie szczupłym za wszelką cenę, która podobnie jak zbyt duża nadwaga może mieć szkodliwy wpływ na nasze zdrowie i stan naszego organizmu.

    WIĘCEJ INFORMACJI:
    www.tns-global.pl
    www.health.harvard.edu