#AKCJAIMPROWIZACJA Akcja Improwizacja LURPAK

książki >>

Najlepsze przepisy polskich blogerów

Książka zawiera przepisy kulinarne najlepszych polskich blogerów i stanowi podsumowanie inicjatywy Wybory Kulinarnego Bloga Roku! To inicjatywa skierowana do wszystkich …

wydarzenia

    Wigilia wegetariańska

    Tagi: potrawy wigilijne, wegetarianizm, wigilia



    Tradycyjna polska wigilia to rzekomo uczta bezmięsna. Na stołach pojawiają się pierogi, uszka z grzybami, kutia, a obok nich szczupak w galarecie, śledzie w oleju oraz karp w śmietanie. Jeśli tegoż karpia - bazę tradycyjnej potrawy wigilijnej - uznamy za twór bezmięsny lub roślinę, to wszystko się zgadza. Niestety, jest to stworzenie żywe i czujące oraz jak najbardziej mięsne, które w okresie wigilijnym - nazywanym czasem miłości i radości - paradoksalnie narażane jest na wielkie okrucieństwo. Aby zaoszczędzić cierpienia zwierzętom, które w formie rozmaitych dań pojawiają się na świątecznym stole, spróbujmy zrewolucjonizować naszą tradycyjną kuchnię wigilijną i wszelkie ryby, a zwłaszcza karpia, zastąpić potrawami wegetariańskim.


    Święta Bożego Narodzenia powinny być czasem radości, miłosierdzia i współczucia dla bliźnich, a także dla zwierząt. Wedle tradycji w wigilijny wieczór zwierzęta mówią ludzkim głosem. Gdyby faktycznie tak było, to co by nam powiedziały? Czy byłyby zadowolone z tego, w jaki sposób je traktujemy? Przez wieki Wigilia Bożego Narodzenia miała wpisany w swój charakter post, z którym wiązał się absolutny zakaz spożywania mięsa. Na wsiach przed domami rozrzucano pokarm dla zwierząt, aby mogły się najeść. Obecnie w krajach, w których przywiązuje się dużą wagę do tradycji i do świąt kościelnych, nadal przestrzega się wigilijnego postu. Tak jest w wielu domach w Polsce, choć nasz episkopat oficjalnie zniósł zakaz spożywania mięsa. Niestety, obok potraw jarskich nadal królują ryby. Spożywa się je pod różnymi postaciami, a sprzyja temu ogólne przekonanie, że ryby to istoty nieczujące i właściwie bezmięsne. Nic bardziej błędnego. Karpie są hodowane w stawach tylko po to, by potem masowo trafić do sklepów, gdzie przetrzymywane są w skandalicznych warunkach. Następnie trafiają do naszych domów, by tam dokonać żywota. Liczne akcje organizowane przez obrońców praw zwierząt w Polsce namawiają do zaprzestania tej zbrodni na karpiach. Z kolei w Stanach Zjednoczonych i w Wielkiej Brytanii zwolennicy godnego życia dla wszelkich zwierząt protestują w obronie indyków spożywanych masowo w czasie Świąt Dziękczynienia oraz Bożego Narodzenia.


    Sposobem na spokojne święta także dla zwierząt jest zorganizowanie wegetariańskiej Wigilii, która pozwoli spędzić ten czas zgodnie z zasadą miłości do wszystkich stworzeń. Jeśli osoby jedzące mięso są w stanie zrezygnować z drobiu czy wieprzowiny, nie powinni mieć problemu z odstawieniem ryb. Idea wegetarianizmu podpowiada, jak zmienić podejście do zwierząt, i co za tym idzie dietę. Zmiana diety może być m.in. wynikiem problemów zdrowotnych związanych z niemożnością trawienia mięsa lub względami natury etycznej. W tym drugim przypadku chodzi o dobro zwierząt i ich ochronę przed zbędnym cierpieniem. To walka z zabijaniem zwierząt w celach konsumpcyjnych, m.in. na mięso, skóry i futra. Przez wieki uznawano, że zwierzęta żyją tylko po to, by służyć człowiekowi. Nie myślano o tym, że zwierzęta tak jak ludzie odczuwają ból, strach i stres. Ta kwestia nadal jest lekceważona. Natomiast jeśli spojrzeć na dietę pod względem czysto zdrowotnym, to według najnowszych badań i wskazań piramidy pokarmowej, której twórcami są naukowcy z Harvard School of Medicine, na spożywanie mięsa, podobnie jak jasnego pieczywa, makaronów i słodyczy, nie powinniśmy sobie pozwalać częściej niż raz w tygodniu. Podstawą zdrowia i prawidłowej gospodarki organizmu są produkty pełnoziarniste, oliwa i inne tłuszcze roślinne, warzywa, owoce i orzechy. Produkty pochodzenia zwierzęcego, takie jak jajka i mleko, również nie powinny dominować w zrównoważonej diecie. Nowe zalecenia żywieniowe biorą pod uwagę fakt, że jakość mięsa dostępnego obecnie na rynku pozostawia wiele do życzenia, a wszelkie sztuczne ulepszacze dodawane do pasz i konserwanty zawarte w przetworzonym mięsie mogą szkodzić.


    Na początku istnienia jako gatunek, człowiek był roślinożercą. Przez tysiące lat uczył się od przyrody, jak żyć i przetrwać. Chęć dominacji w środowisku oraz głoszone przez wiele systemów religijnych i filozoficznych przekonanie o wyższości człowieka nad resztą stworzeń uczyniły z niego zabójcę i niszczyciela. Zwierzęta składano w ofierze bogom i zjadano. Udomawiano kolejne gatunki, aby służyły ludziom, nie zastanawiając się nad tym, że tak jak my mają prawo do godnego życia na Ziemi. Z czasem w niektórych religiach pojawiały się tezy, że zwierzę to istota, która zasługuje na szacunek. W hinduizmie już w VII wieku p.n.e. zaczęto praktykować ograniczenie jedzenia mięsa, a w V w p.n.e. w religii buddyjskiej wprowadzono zakaz jego spożywania. Niektóre odłamy buddyzmu i hinduizmu do dziś uznają tylko pokarmy roślinne. Z kolei kultura zachodnia kultywuje brak umiaru, masową konsumpcję i stawianie potrzeb człowieka na pierwszym planie. Współczesny świat chętnie słucha tez dawnych myślicieli. Kartezjusz głosił, że zwierzęta nic nie czują. Arystoteles twierdził, że nie mają rozumu, gdyż nie potrafią mówić. Uznanie człowieka za pana świata doprowadziło do znacznego zniszczenia przyrody i udręki zwierząt. Widząc, jakiej zbrodni na naturze dokonał człowiek, coraz więcej osób próbuje to naprawić poprzez zmianę stylu życia. Powoli uczymy się rozumieć przyrodę i krzywdzone zwierzęta.


    Wigilia wegetariańska może być krokiem w tym kierunku. W Polsce jest co najmniej kilkaset tysięcy zdeklarowanych wegetarian, którzy w zgodzie z tradycją, a jednocześnie z poszanowaniem dla zwierząt, przygotowują się do wieczerzy wigilijnej. Dodatkowo, poza sferą duchową, może to być niezwykle ciekawy eksperyment kulinarny. Zastąpmy filety rybne kotletami sojowymi, które doskonale smakują również w greckim sosie. W domach praktykujących tradycję postnej wigilii i tak zazwyczaj goszczą potrawy jarskie, takie jak barszcz czerwony przyrządzany na wywarze z buraków, zupa grzybowa, grzyby w cieście, pasztety z grzybów czy warzyw strączkowych, kutia, pierogi z serem, kapustą i grzybami oraz ciasta. Oczywiście odmian Wigilii czysto wegetariańskich może być wiele, od mniej do bardziej ortodoksyjnych pod względem dopuszczalnych produktów. Laktoowowegetarianie przygotowują ciasta wigilijne z dodatkiem jaj, bo te, choć pochodzą od zwierząt, są dopuszczalne w tej najmniej radykalnej z diet wegetariańskich. Natomiast witarianie ograniczają się do warzyw i owoców, gdyż wszelkie produkty pochodzenia zwierzęcego, jak sery, jajka, mleko i miód, są z ich diety wykluczone.


    Spróbujmy w wieczór wigilijny przygotować choć kilka potraw jarskich. Ta praktyka może zaoszczędzić cierpienia wielu zwierzętom. Może wegetarianizm wejdzie nam w krew, lub chociaż ograniczymy spożycie mięsa, co wpłynie korzystnie na nasze zdrowie. W najnowszej serii emitowanej na antenie Kuchni.tv pt. Atelier smaku dwoje znanych projektantów mody i zdeklarowanych wegetarian, Jola Słoma i Mirek Trymbulak, w towarzystwie zapraszanych do programu gości będzie demonstrować proste i smaczne dania jarskie. W pierwszym odcinku, poświęconym tematyce wigilijnej, przedstawią przepisy na potrawy wigilijne, które od lat goszczą na ich świątecznym stole. W swoim programie odkryją przed widzami cudowny świat kuchni, w której nie ma miejsca na mięso, i pokażą, jak wielką różnorodność smaków, zapachów i barw niesie ze sobą kuchnia wegetariańska.


    Propozycje wegetariańskich dań wigilijnych:

    Bigos postny
    Ciastka z suszonych owoców
    Grzyby leśne pieczone
    Grzyby smażone w cieście
    Kompot z suszu
    Kulebiak
    Kutia
    Pasztet z suszonych grzybów
    Postny barszcz