MENU
Be Active. Ewa Chodakowska

książki >>

Najlepsze przepisy polskich blogerów

Książka zawiera przepisy kulinarne najlepszych polskich blogerów i stanowi podsumowanie inicjatywy Wybory Kulinarnego Bloga Roku! To inicjatywa skierowana do wszystkich …

wydarzenia

    Nowalijki

    Tagi: odżywianie, warzywa



    Po zimie czas zregenerować swoje organizmy i dostarczyć im witamin, które daje nam natura. Wraz z wiosną pojawiają się pierwsze młode warzywa – nowalijki, które swoimi soczystymi kolorami i zapachem zachęcają do ich schrupania. Czyż młode ziemniaczki z koperkiem lub sałata z rzodkiewką, szczypiorkiem i odrobiną kefiru nie smakuje wyśmienicie? Niektórzy tylko dla tego soczystego i świeżego smaku czekają na wiosnę. Nowalijki dostarczają również niezbędnych minerałów i witamin oraz uzupełniają naszą dietę, a poza tym upiększają kolorystycznie nasze talerze.


    Nowalijki są niezastąpione, a teraz mamy okazję cieszyć się ich zaletami. Na straganach jest ich mnóstwo i wprost nie wypada przejść obok nich obojętnie. Młode, smukłe marchewki, delikatne, małe, purpurowe buraczki, ogórki, młoda kapusta i intensywnie zielona sałata zapraszają do cieszenia się ich smakiem. Niemniej jednak, mimo tego, że z reguły warzywa uchodzą za najbogatsze źródło witamin, co do stwierdzenia, że nowalijki są zdrowe jest wiele zastrzeżeń. Specjaliści zdrowego żywienia ostrzegają nas, że niestety mimo pięknego wyglądu i niepowtarzalnego soczystego, świeżego smaku zawierają wiele środków i substancji chemicznych, które wspomagają ich wzrost oraz w sztuczny sposób pielęgnują i wzmacniają ich zdrowy wygląd. Najbezpieczniej więc kupować młode warzywa bezpośrednio od hodowców z dużych gospodarstw rolnych lub z gospodarstw ekologicznych, gdyż wtedy mamy pewność, że chemia była ograniczona do minimum. Unikajmy też najwcześniej pojawiających się nowalijek, gdyż te narażone były na duże dawki chemikaliów. Duże, dorodne młode warzywa o intensywnych kolorach również są lekko podejrzane, kupujmy więc te mniejsze bowiem na pewno będą smaczniejsze i zdrowsze.


    Najbardziej niebezpieczne związki chemiczne, które zawarte są w nowalijkach to: azotany, ołów - najczęściej znajdujący się w roślinach z przydrożnych gospodarstw, rtęć oraz środki ochrony roślin. Młode warzywa dzieli się również na te, które w większym lub mniejszym stopniu gromadzą szkodliwe substancje. Do tych pierwszych należą: szczypiorek, sałata, rzodkiew, buraczki, szpinak. Natomiast najbezpieczniejsze są ogórki, ziemniaki, pomidory, marchew i korzeń pietruszki.


    Nowalijki tuż przed podaniem lub gotowaniem należy dokładnie umyć, gdyż w celu uodpornienia ich na transport i zachowania nienagannej, jędrnej formy często spryskuje się dodatkowymi substancjami chemicznymi. Niektórzy sądzą, że młode warzywa trzeba też obierać, a jeszcze inni, że wręcz przeciwnie bo właśnie zaraz pod skórką młodego warzywa gromadzi się najwięcej słodyczy. Nowalijki, które należy dokładnie ocenić przed zakupem to sałata, szpinak i rzodkiew. Poza faktem, że gromadzą najwięcej azotanów i szkodliwych substancji ważne jest też sprawdzenie czy dostawca zbyt długo ich nie przechowywał. Sałata powinna mieć soczyste, jasnozielone liście i zbity głąb, trzeba ją również dokładnie umyć. Podobnie postępujemy ze szpinakiem. Ten należy poddać gruntownej kąpieli również ze względu na pozostałości ziemi, w której rósł. Rzodkiew nie może być przerośnięta, lepiej kupić mniejszą. Niektóre z młodych warzyw to gwiazdy jednego sezonu. Kalarepka czy szparagi najlepiej smakują tylko wiosną, później robią się zdrewniałe i przejrzałe. Natomiast malutkie buraczki, które wiosną doskonale nadają się do sporządzenia smacznej botwinki lub chłodnika, czy młodziutkie marchewki dojrzeją i będzie można cieszyć się ich pełnym smakiem cały rok.


    Młode warzywa można przyrządzać na wiele sposobów. Wspaniale smakują na surowo pod postacią sałatki podawanej jako dodatek do dań głównych. Można je również gotować na parze, wtedy nabiorą jeszcze bardziej intensywnego koloru i podawać z roztopionym masełkiem. Do tego celu najlepiej nadają się brokuły, młode marchewki, młody groszek czy kalafior. Młode ziemniaki na przykład, możemy gotować w łupinkach i podawać z dodatkiem czosnkowego serka, koperku, szczypiorku lub masła. Nowalijki można również piec w piekarniku z rozmaitymi dodatkami mięsnymi lub serami. Wystarczy polać je oliwą, przyprawić i zajadać ze smakiem. Pamiętajmy, że młode ziemniaki zawierają dużo wody, więc gdy przyrządzamy je w piekarniku, należy znacznie wydłużyć czas pieczenia.


    Nowalijki w postaci ziół i przypraw takie jak szczypiorek, świeży, soczyście zielony koperek, natka pietruszki lub kiełki możemy również hodować w naszych domowych ogródkach - zielnikach. Wtedy mamy pewność, że dodatek do ugotowanych ziemniaków lub świeżej sałatki nie był spryskiwanych chemikaliami. Pielęgnacja tychże roślin jest niezwykle prosta, pamiętajmy tylko o tym, aby miejsce dorastania naszej zieleniny było nasłonecznione, a rośliny podlewane regularnie. Efekty są błyskawiczne, pierwszy szczypior czy nać pietruszki możemy już spożywać w tydzień po posadzeniu. Warto poeksperymentować z ziołami, gdyż mają dużo witamin - szczególnie C i A. Ta ostatnia poprawia wzrok, zapewnia normalny rozrost kości i działa przeciwnowotworowo.


    Jak widać mimo, wielu ostrzeżeń nie należy się zniechęcać do spożywania nowalijek, bo niestety pokusa jest duża, a tej świeżości nic nie zastąpi. Oczywiście zachowajmy umiar w ich konsumowaniu, ale pozwólmy sobie też na wprowadzenie odrobiny wiosny i przedsmaku lata na nasze talerze. Już od samych kolorów poczujemy się znacznie lepiej.