Widelcem po mapie

książki >>

Najlepsze przepisy polskich blogerów

Książka zawiera przepisy kulinarne najlepszych polskich blogerów i stanowi podsumowanie inicjatywy Wybory Kulinarnego Bloga Roku! To inicjatywa skierowana do wszystkich …

wydarzenia

    Jedzenie a nastrój

    Tagi: odżywianie



    Jedzenie, najważniejsza czynność życiowa. Bez niego organizmy żywe nie mogłyby funkcjonować. Dla wielu jedzenie to także nieopisana przyjemność, rytuał, który towarzyszy ludzkości od jej powstania. Nasze życie, wiara, elementy tradycji od wieków skupiały się wokół jedzenia i stołu. Niemniej jednak niektórzy uważają je jedynie za przykrą konieczność, a niekiedy nawet za wroga. Nic bardziej błędnego, gdyż zadanie jedzenia nie ogranicza się jedynie do napełnienia lub przepełnienia naszych żołądków, ale także działa na nasze zmysły, nastrój i samopoczucie, rozładowuje atmosferę, a niekiedy nawet wpływa na rozwój najmocniejszego uczucia na świecie - miłości, o czym mówi słynne powiedzenie „przez żołądek do serca”.


    Od dawien dawna jedzenie odgrywało naczelną rolę w życiu człowieka. Było składane w ofierze dla bogów, wraz z jedzeniem chowano zmarłych, ważne wydarzenia, uroczystości czy święta nie mogły obejść się bez suto zastawionego stołu. Z upływem lat potrawy oraz styl ich przygotowywania i podawania zmieniał się i ewaluował by przybrać nowe, zaawansowane w formie i smaku kompozycje. To co jadano i jada się do dziś zależało również od gustów, ale także od portfela. Ci zamożni mieli wpływ na to czym sycili swoje żołądki, biedni natomiast raczyli się tym czym mogli, ale nawet kawałek chleba z byle jakim dodatkiem dawał im radość. Gospodynie domowe prześcigają się do tej pory w ilości przepisów na rozmaite dania, a także posiadają swoje własne sekrety kulinarne, których strzegą jak oka w głowie. W dzisiejszych, zabieganych czasach, w których bardzo łatwo jest zapomnieć nawet o tych podstawowych życiowych potrzebach, mimo wszystko staramy się celebrować chwile poświęcone spożywaniu posiłków. We wspólnych ucztach czy gotowaniu z przyjaciółmi i rodziną odnajdujemy sposób na szczęście i radość. Chcemy oderwać się od szarej codzienności właśnie poprzez wspólne ucztowanie. Dzięki rytuałowi zbiorowego kucharzenia, poznajemy bliżej siebie nawzajem, poprawiamy relacje z bliskimi, oraz zdobywamy nasze sympatie. Jak widać jedzenie ma także znaczenie symboliczne oraz społeczne. Jednak wśród nas są także tacy, dla których jedzenie jest niczym więcej jak fizjologiczną potrzebą. Jedzą nie po to by tym jedzeniem się raczyć, delektować i przy okazji spełniać się towarzysko, ale tylko po to by nie czuć głodu. Nie wiedzą nawet, że właśnie ono w znacznym stopniu wpływa na harmonię naszego ducha i ciała.


    Pokarmy jakie spożywamy mają zdecydowany wpływ na nasz organizm, na jego kondycję, odporność na choroby i stres, który wielokrotnie jest przyczynkiem do zaburzeń psychicznych. Stwierdzono, że niektóre z potraw nie tylko doskonale zaopatrują nasz organizm w niezbędne witaminy i mikroelementy, ale również mają bezpośredni wpływ na nasze samopoczucie. Do takich należą np.; ryby, które często nazywane są pokarmem dla mózgu. Zawarte w rybach, zwłaszcza tłustych jak makrela czy łosoś, nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 wpływają korzystnie nie tylko na nasz układ krwionośny, chronią przed osteoporozą, ale również sprawdzają się w walce z chorobami natury psychicznej np.: depresją. Tego odkrycia dokonał Dr Andrew Stoll, dyrektor Psychofarmakologicznego Laboratorium Badawczego mieszczącego się przy Szkole Medycznej w Harwardzie. Przeprowadził on badania na osobach cierpiących na zaburzenia psychicznie między innymi depresję. Pacjenci, którzy oprócz leków, otrzymywali również kwasy omega-3 podczas posiłków szybciej wracali do zdrowia i przez dłuższy czas nie mieli nawrotów choroby. Inaczej sytuacja przedstawiała się u osób leczonych jedynie farmakologicznie. Podobny wpływ na nasz mózg i ogólną kondycję psychiczną organizmu mają orzechy i migdały, które zawierają w sobie wiele składników od których zależy nasz nastrój. Do nich zaliczamy witaminę B, oraz aminokwas tyrozynę, z którego powstaje neuroprzekaźnik dopamina – nazywana także „hormonem szczęścia”, odgrywająca ważną rolę w walce ze stresem. Jej niedobór może być przyczyną depresji. Bezpośredni wpływ na nasze samopoczucie mają także inne neuroprzekaźniki w układzie pokarmowym i nerwowym również uznawane za „hormony szczęścia” jak np: serotonina czy też endorfiny. Mogą one sprawnie funkcjonować jedynie dzięki dostarczaniu im odpowiedniej grupy pokarmów. Niedobór serotoniny jest tak charakterystyczny, że można go nawet samemu zdiagnozować. Odczuwalne jest wtedy duże zapotrzebowanie na węglowodany, gdyż to właśnie one przyczyniają się do łatwiejszego przenoszenia wraz z pokarmem tryptofanu, aminokwasu, który pomaga w syntezie serotoniny. W sytuacjach stresogennych, po dużym wysiłku psychicznym lub w momentach przygnębienia często chwytamy za szybkie, ale nie do końca zdrowe przekąski. W mgnieniu oka pożeramy całą tabliczkę czekolady, aby chodź przez chwilę poczuć się lepiej. Niestety po kliku godzinach wracamy do stanu wyjściowego, a nasz mózg znowu zaczyna odczuwać „głód serotoninowy”. W celu zapewnienia stałej i równomiernej syntezy serotoniny w naszym mózgu należy spożywać więcej węglowodanów złożonych - ziaren zbóż, warzyw, orzechów, które wchłaniają się dłużej niż węglowodany proste. Dzięki temu synteza serotoniny jest stała, a nasz organizm nie odczuwa głodu psychicznego. Jest to także korzystne dla naszej sylwetki, a serotonina jako antydepresant zapewnia nam zdecydowanie lepsze samopoczucie oraz harmonię ducha.


    Oczywiście poza zwracaniem uwagi na to co jemy i jakie wartości dla naszej psychiki niesie ze sobą dany składnik spożywczy, ważne jest gdzie jemy, w jakiej formie i w jakim otoczeniu. Przyjemniej jest spożywać dany posiłek w miłej atmosferze, w spokoju, a dodatkowo w przytulnie zaaranżowanym miejscu. Te czynniki również wpływają na nasz stan ducha, a także wpływają na nasz apetyt. Musimy więc zadbać o szereg elementów, które pozwolą nam się nie tylko najeść, ale zadowolić wszelkie nasze zmysły. Ważnym elementem, który nierozerwalnie wiąże się z jedzeniem jest stół oraz funkcja jaką spełnia. Przy stole możemy wygodnie usiąść, spotkać z rodziną i znajomymi, omówić problemy, żartować, a jeśli dodatkowo znajduje się na nim także dobre jedzenie to czas spędzony przy nim może przeistoczyć się w niezwykle odświętne wydarzenie. Stół spełnia ważną rolę w naszym życiu i życiu każdego domostwa. Jest punktem centralnym domu, a dodatkowo miejscem gdzie wszelkie smakołyki powstające w kuchni, będącej z kolei sercem każdego domu, mogą być należycie wyeksponowane, by kusić najpierw nasze oko, a później żołądek. Odpowiednio przystrojony stół jeszcze bardziej wabi swoim urokiem i działa na nasze zmysły. Zadbajmy więc o ten element w aranżacji naszych domów czy mieszkań, aby móc się przy nim jednoczyć, a dodatkowo konsumować wszelkie przysmaki.


    Kolejnym z elementów oddziałującym na nasz nastrój jest kolor, który w przypadku jedzenia ma duże znaczenie, bo od niego zależy czy potrawa wyda nam się atrakcyjna i pobudzi nasz apetyt czy wręcz przeciwnie. Chromoterapia czy inaczej koloroterapia to leczenie kolorami. Stosować ją można nie tylko poprzez otaczanie się danym kolorem, ale także kolorystyczne komponowanie posiłków. Udowodniono, że potrawy kolorowe, ciekawie zaaranżowane, cieszą nasze oko i tym samym poprawiają nasz apetyt oraz nastrój. Jedzenie serwowane na talerzach o ciepłej gamie barw jest pałaszowane chętniej i w większej ilości. Każdy kolor ma przypisane sobie odpowiednie właściwości, tak więc jedząc potrawy w określonych barwach oddziałujemy podświadomie na różne sfery naszego organizmu i umysłu. Dodatkowo kolory te możemy doskonale wykorzystać w aranżacji wnętrz w naszych domach w zależności od przypisanej im funkcji.


    Oto niektóre z nich:

    • czerwony – potrawy w tym kolorze jak np.: pomidory, papryka, wzmagają apetyt, a także mają moc uzdrawiającą.


    • żółty – pomaga logicznie myśleć, neutralizuje również napięcie i stres. Potrawy w żółtym kolorze poprawiają trawienie, a także uwalniają organizm z toksyn.


    • pomarańczowy - wpływa pozytywnie na nasz nastrój, rozwesela i dodaje siły. Poprawia także sprawność układu trawiennego. Dodatkowo potrawy w tym kolorze kojarzą się nam z egzotyką, słońcem i z przyjemnościami, a więc nastrajają optymistycznie.


    • zielony – to kolor harmonii. Kojarzy się z przyrodą, z budzącym się życiem i nową energią. Potrawy w tym kolorze dodają nam sił witalnych. Zielone warzywa wzmacniają wzrok oraz chronią przed nowotworami.


    • fioletowy – wpływa dobrze na nasz nastrój i na wyciszenie targających nami emocji. Jednak zbyt duże nasycenie tego koloru może nas przygnębić. Jedzenie w tym kolorze, poza tym że jest bardzo zdrowe, oddziałuje na nas pozytywnie i kieruje nasze myśli na właściwe tory.


    Jak widać jedzenie to nie tylko potrzeba fizjologiczna, ale również lekarstwo duszy. Zdrowy i kolorowy posiłek, w miłym towarzystwie, przy ładnie zaaranżowanym stole w przytulnym wnętrzu kojarzyć się może tylko i wyłącznie z pozytywnymi emocjami. Poza uczuciem sytości daje nam także radość, odprężenie i bezpieczeństwo. Dodatkowo jeśli nauczymy się bawić komponowaniem posiłków i czerpać z tego satysfakcję to na pewno nie dopadnie nas przygnębienie, a przygotowywanie jedzenia stanie się sposobem na walkę z gorszym nastrojem. W nowym programie emitowanym na antenie Kuchni.tv Kocioł w kuchni, ekipa składająca się z dietetyczki Lisy Helmanis, szefa kuchni Corbina Tomaszewskiego i stylistki Jasmine Baker przeprowadza kuchenną i kulinarną rewolucję w domach, w których celebrowanie posiłków i wszystkiego co z nimi zwiane upadło lub zamieniło się w rutynę. Ta trójka specjalistów wprowadza do kuchni nowego pozytywnego ducha, wpuszcza powiew świeżości i uczy jak ważnym elementem są codzienne posiłki, dzięki którym możemy urozmaicać nasze życie.


    Więcej informacji:
    www.psychologytoday.com
    www.activebrain.pl