Paweł Oszczyk
Tegoroczny laureat Prix du Chef de l'Avenir, kucharz, który najszybciej potrafi ugotować najdroższe danie. Szef kuchni, najlepszej polskiej restauracji: La Rotisserie, w której ceny są odwrotnie proporcjonalne do wielkości dania na talerzu. Gdy miał 6 lat, potrafił samodzielnie ugotować kisiel i obrać ziemniaki na obiad dla rodziny. Nie spoczął na laurach i mając lat 8 potrafił już upiec ciasto „zebrę” a… potem już poszło! Skończył szkołę gastronomiczną i wyjechał do Włoch na tzw. Praktyki, ale zamiast wrócić do Polski po trzech miesiącach, zabawił dwa lata. Restauracja, do której trafił, miała gwiazdkę w przewodniku Michelina… Po powrocie do kraju pracował w Bristolu, w czasach kiedy rządził tam wspaniały Bernard Lussiana, a zanim wygrał konkurs na szefa kuchni w Le Reginie, pracował w Pałacu Sobańskich. Kocha polską kuchnię, a najbardziej tę, której smakował w domu swoich dziadków. Mówią o nim, że jest „konsekwentny do bólu”, a on, że stara się tylko nie zmarnować niewielkiego talentu, jakim został obdarowany.
















































